Historie NDE
Prawdziwe relacje ludzi, którzy dotknęli tajemnicy śmierci — i wrócili, aby o niej opowiedzieć.
Masz własne doświadczenie bliskie śmierci?
Podziel się historią →
Podziel się swoją historią — po moderacji opublikujemy ją jako świadectwo dla innych poszukujących.
Co naprawdę zobaczyłam podczas śmierci klinicznej po wypadku na rzece?
Wypadek na rzece w Teksasie wtrącił Sharon Sananikone w otchłań śmierci klinicznej, ale to, co wydarzyło się za zasłoną życia, na zawsze odmieniło.
Gdy dusza uleciała w mrok: Moja podróż na drugą stronę
Pewien piątek na zawsze odmienił życie Mario. Jego dusza opuściła ciało, zabierając go w przerażającą podróż do piekła. Jak to doświadczenie go odmieniło?
Ingred: Miłość bezwarunkowa w wirze światła – moje życie po doświadczeniu bliskim śmierci
W grudniu 2011 roku w paryskim szpitalu, Ingred, walcząc o życie, doświadczyła NDE.
Gnostycka Egzegeza o Duszy: Zapomniana Tożsamość i List Przebudzenia
W labiryncie starożytnych tekstów z Nag Hammadi odnajdujemy <strong>fascynującą</strong> opowieść o <strong>Gnostyckiej Egzegezie Duszy</strong>.
Kraina Lata Andrew Jacksona Davisa: Dusza jako wieczny uczeń po śmierci
Czy śmierć to definitywny koniec, czy raczej próg do nieustannej nauki i rozwoju?
Powrót z Otchłani: Wybór między piekłem a cudem
Byłam narkomanką, prostytutką, zagubioną duszą, wierzgającą przeciwko światu.
Upadek w otchłań, narodziny w miłości: Moje NDE w Salzburgu
W Salzburgu, monter Józef przeżył dramatyczny wypadek. Spadając, jego świadomość opuściła ciało, obserwując upadek z góry.
Gdy ciało porzuca duszę: Lekcja ze śnieżnego piekła
Nagły wypadek na nartach stał się bramą do niezwykłego przeżycia.
Godzina, której nie było: Powrót z krainy światła i autentyczności
Leżałem martwy, w worku, przez blisko godzinę. Moje ciało było zimne, bez życia, ale ja... ja widziałem wszystko z lotu ptaka, jak na dziwnym filmie. Tamten dzień na zawsze zmienił moje postrzeganie życia i śmierci, a każda chwila od tamtego momentu jest nauką i cudem.
Kiedy piorun otwiera bramę: życie po trzykrotnym uderzeniu
Pamiętam ten dzień z 1994 roku jak wczoraj. Jeden trzask, oślepiający błysk i nagle ja, ortopeda z ugruntowaną pozycją, znalazłem się gdzie indziej.
Ładowanie...