Historie NDE
Prawdziwe relacje ludzi, którzy dotknęli tajemnicy śmierci — i wrócili, aby o niej opowiedzieć.
Upadek w otchłań, narodziny w miłości: Moje NDE w Salzburgu
W Salzburgu, monter Józef przeżył dramatyczny wypadek. Spadając, jego świadomość opuściła ciało, obserwując upadek z góry.
Kiedy piorun otwiera bramę: życie po trzykrotnym uderzeniu
Pamiętam ten dzień z 1994 roku jak wczoraj. Jeden trzask, oślepiający błysk i nagle ja, ortopeda z ugruntowaną pozycją, znalazłem się gdzie indziej.
10 dni na krawędzi, 8 godzin w otchłani: Moje piekło i powrót
Pochodził ze świata, w którym nirwana była szczytem dążenia.
Kiedy zrzuciłam ziemskie ciało niczym stary sweter
Był ciepły letni wieczór, kiedy świat, jaki znałam, rozsypał się w pył. Upadłam, a potem… potem wszystko stało się inne.
44 godziny w niebie: Opowieść o śmierci, cudzie i powrocie
Śmierć kliniczna trwająca niemal cztery dni, wizyta w niebie, a potem zmartwychwstanie, które zadziwiło lekarzy.
Płonęło mi serce, płonął mi język: Z piekła do nieba w mgnieniu oka
W więziennej celi, po latach grzechu i buntu, nagle zapadłem w otchłań, która miała być moim wiecznym przeznaczeniem.
Jeszcze nie. Jeszcze nie. Śmierć, która otworzyła oczy na miłość
Przez dwadzieścia minut byłem ciałem, które już nie oddychało, nie miało pulsu. Widziałem to z góry, z precyzją, której nie mógłbym mieć, będąc „tam”.
Przez bramy piekła: Trzy minuty, które trwały miesiące
W 2009 roku, na ulicach Chicago, życie Dominic Marrowa zawisło na włosku.