Historie NDE
Prawdziwe relacje ludzi, którzy dotknęli tajemnicy śmierci — i wrócili, aby o niej opowiedzieć.
Masz własne doświadczenie bliskie śmierci?
Podziel się historią →
Podziel się swoją historią — po moderacji opublikujemy ją jako świadectwo dla innych poszukujących.
Gnoza jako powrót do domu: Ciało jako więzienie, śmierć jako wyzwolenie w Apokryfie Jana
Gnostyckie pisma oferują mapę zaświatów, postrzegając ciało jako więzienie. Czy dusza może uciec i wrócić do swego boskiego źródła?
Gnostycka Egzegeza o Duszy: Zapomniana Tożsamość i List Przebudzenia
W labiryncie starożytnych tekstów z Nag Hammadi odnajdujemy <strong>fascynującą</strong> opowieść o <strong>Gnostyckiej Egzegezie Duszy</strong>.
Kraina Lata Andrew Jacksona Davisa: Dusza jako wieczny uczeń po śmierci
Czy śmierć to definitywny koniec, czy raczej próg do nieustannej nauki i rozwoju?
Abhimanyu: Bohaterska Pułapka Wiecznego Powrotu
Historia młodego Abhimanyu z Mahabharaty to poruszająca opowieść o heroizmie, poświęceniu i śmiertelnej pułapce.
Kosmiczna Wizja Arjuni: Bhagawadgita a Doświadczenia Bliskie Śmierci
Starożytne teksty duchowe, w tym hinduska Bhagawadgita z jej objawieniem Wszechświatowej Formy Kryszny, zdumiewająco rezonują z relacjami osób.
Miasto Astralne: Życie po śmierci jako praca, nauka i miłość
Wizja życia po śmierci według André Luiza wykracza poza tradycyjne wyobrażenia.
Carl Jung: Między nauką a mitem o życiu po śmierci i transcendencji
Czy naukowiec może opowiedzieć o zaświatach? Carl G.
Iccha Mrityu: Świadoma Podróż Bhiszmy do Krainy Przejścia – Paralele ze Współczesnymi NDE
Mahabharata, jeden z najstarszych eposów świata, skrywa niezwykłą opowieść o Bhiszmie, który posiadł moc wyboru chwili własnej śmierci.
Andrew Jackson Davis: Głębia Wizji XIX-wiecznego Medium o Krainie Lata
Wizje Andrew Jacksona Davisa z XIX wieku, opisujące zaświaty jako 'Krainę Lata', zaskakująco rezonują ze współczesnymi relacjami z doświadczeń bliskich.
„Jezu, to Ty? To była miłość, której nie umiem opisać”
Leżałem na szpitalnym łóżku jak ryba wyrzucona na brzeg, krztusząc się własnym oddechem.