Historie NDE
Prawdziwe relacje ludzi, którzy dotknęli tajemnicy śmierci — i wrócili, aby o niej opowiedzieć.
Ręka dziadka w świetle: jak umarłem i wróciłem do życia
Leżałem w kałuży własnej krwi, patrząc na odsłonięte kości przedramienia. Wiedziałem, że umieram. A potem — nagle — przestałem się bać. Światło nie miało początku ani końca, a dziadek czekał na mnie z uśmiechem, jakbym wracał z przedszkola, a nie z progu śmierci.
Kiedy przyszłość rodzi się w teraźniejszości: Opowieść Jima Burtona
Lata doświadczeń w strefach wojny uczyniły mnie człowiekiem twardym, z umysłem gotowym na wszystko. Ale nic nie przygotowało mnie na to, co wydarzyło się po katastrofie mojego ukochanego samolotu. Trafiłem w miejsce, które wymyka się wszelkim opisom, w 'pomiędzy', gdzie czas i przestrzeń zyskały zupełnie nowy wymiar, a moja przyszłość stała się namacalna.
Upadek w światło: 18 metrów ku wieczności
Czułem, jak moje ciało rozpada się na skałach, a potem — nagle — unosiłem się w słupie ciepłego światła. Zobaczyłem ją. Prababcię, której twarz znałem tylko z dzieciństwa. Powiedziała: *To koniec*. Ale ja wiedziałem, że jeszcze nie czas. 40 lat później wciąż pamiętam każdy szczegół tej chwili — i to, jak zmieniła mnie na zawsze.
Kiedy tort zabija, a dziadkowie wołają zza zasłony
Pamiętam ten dzień tak, jakbym przed chwilą chwytał ostatni oddech.
Trzykrotnie w objęciach Nieba: Moja podróż poza czas
Zaczęło się tak niewinnie – od guza na szyi, który pojawił się dosłownie z dnia na dzień.
Kiedy śmierć zapukała, a ja patrzyłem jej prosto w oczy
Miałem dwadzieścia pięć lat i całe życie przed sobą, albo tak mi się wydawało.
Kiedy piorun otwiera bramę: życie po trzykrotnym uderzeniu
Pamiętam ten dzień z 1994 roku jak wczoraj. Jeden trzask, oślepiający błysk i nagle ja, ortopeda z ugruntowaną pozycją, znalazłem się gdzie indziej.
Gdy ból ustąpił miłości: Jak dziadek w płaszczu pokazał mi, że wszystko jest w porządku
Miałem zaledwie czternaście lat, kiedy życie postanowiło pokazać mi swoje najokrutniejsze oblicze – białaczkę i ból, który paraliżował każdy ruch.
Kiedy śmierć była piękniejsza niż życie: Moja podróż na drugą stronę i trudny powrót
Pamiętam ostry ból, dławienie, potem chłód – jakby ktoś wrzucił mnie w otchłań ciemnej wody. Obserwowałem z góry, jak moje martwe ciało leży na podłodze.
Coś więcej niż woda: Wybór między niebem a miłością matki
Miałam zaledwie cztery lata, kiedy woda w basenie stała się bramą do innego wymiaru.
Ładowanie...