Krzysztof Jackowski, znany polski jasnowidz z Człuchowa, w swoim najnowszym wystąpieniu na żywo, transmitowanym za pośrednictwem platformy YouTube, podzielił się ze swoimi odbiorcami serią niepokojących wizji i spostrzeżeń.
Dotyczą one zarówno potencjalnego globalnego zagrożenia zdrowotnego, jak i głębokich przemian społecznych, które mają wpływać na moralność i zachowania ludzi.
W swoich przewidywaniach Jackowski skupił się na dwóch głównych obszarach: fenomenie masowego przebodźcowania informacyjnego, które według niego prowadzi do bezmyślnej agresji, oraz nadchodzącej, niezwykle zjadliwej zarazy.
Polski jasnowidz przedstawił swoje interpretacje aktualnych wydarzeń w kontekście szerszych globalnych trendów i ukrytych motywacji.
Przebodźcowanie, Hipnoza Informacyjna i Kryzys Moralności
Na początku swojej transmisji Krzysztof Jackowski odniósł się do niedawnych, niepokojących incydentów w polskich szkołach, w których doszło do bezmyślnych ataków.
Przypomniał swoją wcześniejszą wizję dotyczącą zamknięcia placówek edukacyjnych w Polsce, wyrażając jednocześnie nadzieję, że ostatnie wydarzenia nie doprowadzą do takiego scenariusza.
Jasnowidz z Człuchowa zwrócił uwagę na szczególny charakter tych zdarzeń, który odróżnia je od typowych przestępstw, z którymi stykał się przez prawie czterdzieści lat pracy jako jasnowidz.
Podkreślił, że w przeszłości motywy przestępcze były zazwyczaj jasne, takie jak chęć zysku czy zboczenie.
W obecnych przypadkach, jak twierdzi Jackowski, sprawca często atakuje pierwszą napotkaną osobę, nie ucieka i daje się złapać, co wskazuje na brak logiki przestępcy.
"Jaki tu może być motyw? No właśnie drodzy państwo, chciałoby się rzec, a może oni są opętani, że tak bezsensownie to poszli zrobić, a ja bym powiedział inaczej.
Nie opętani. A może oni są zahipnotyzowani i zrobili to na własne życzenie, chociaż nie do końca świadomie." — Krzysztof Jackowski
Według jego wizji, osoby te mogą być zahipnotyzowane, działające na własne życzenie, ale nie do końca świadomie.
Jackowski metaforycznie przedstawił hipnozę, używając ruchu wahadła, symbolizującego jednostajne, powtarzalne bodźce, takie jak krótkie filmiki w internecie.
Jasnowidz rozwinął swoją teorię o "symbolicznej hipnozie", wskazując na rolę nowoczesnych technologii, zwłaszcza platform z krótkimi filmikami, takimi jak TikTok.
Według jego wyjaśnień, mózg ludzki nie rozróżnia obrazów prawdziwych od nieprawdziwych, filmowych od rzeczywistych.
Świadomość widza potrafi to rozpoznać, ale pamięć i mózg rejestrują wszystkie te obrazy jako rzeczywistość. Problem, jak zaznaczył Jackowski, polega na ogromnej dawce informacji, którą ludzie, zwłaszcza młodzi, przyswajają każdego dnia.
Setki, a nawet tysiące krótkich filmików o skrajnych treściach (od zabawnych, przez dziwne, po straszne) prowadzą do nadmiaru dopaminy i kumulacji sprzecznych sobie informacji.
Mózg magazynuje je jako doświadczenia, które w normalnych warunkach zajęłyby miesiące lub lata życia. Konsekwencją tego jest "spłaszczenie czujności" i zanik wartości moralnych.
Osoby pod wpływem tak intensywnego przebodźcowania tracą zdolność rozróżniania dobra od zła, moralności od niemoralności, a nawet wartości cudzego życia.
Jackowski podkreślił, że sprawcy brutalnych czynów często są potem bezemocjonalni, ponieważ działali w stanie długotrwałej hipnozy, zasilanej sprzecznymi informacjami.
W swoich rozważaniach Jackowski odwołał się do historycznego przykładu dyskusji medialnych z lat 80. i 90. XX wieku, kiedy to pojawiające się przy drogach billboardy reklamowe budziły obawy o "przebodźcowanie psychiki ludzkiej".
Stwierdził, że tamte reklamy były jedynie zalążkiem tego, co oferuje nam współczesny internet. Obecnie mamy do czynienia z maksymalną dawką przebodźcowania każdego dnia.
Aby zilustrować swoje stanowisko, jasnowidz z Człuchowa przypomniał anegdotę z kina "Uciecha" w Człuchowie, gdzie po seansie filmu "Wejście Smoka" z Bruce'em Lee doszło do bójek i szarpanin wśród widzów.
Uznał, że byli oni przebodźcowani jednym filmem, co sprawiło, że poczuli się zdolni do walki.
Porównując to do dzisiejszej rzeczywistości, Jackowski zaznacza, że młodzi ludzie oglądają niezliczone, zróżnicowane treści, które sprawiają, że w ich mózgach "wszystko jest możliwe".
W efekcie, zanika granica przyzwoitości, moralności, odpowiedzialności i człowieczeństwa.
Jasnowidz ostrzega przed próbami politycznej kontroli internetu w postaci cenzury, podkreślając, że choć należy ścigać treści nawołujące do przemocy, to internet przede wszystkim gwarantuje wolność.
Według Krzysztofa Jackowskiego, problem przebodźcowania dotyczy wielu ludzi, którzy często nie zdają sobie sprawy ze swojego uzależnienia od krótkich filmików i ciągłego przeglądania treści w telefonie.
To uzależnienie, jak wskazuje, prowadzi do pozornego braku samotności, choć w rzeczywistości pogłębia izolację.
Jasnowidz podkreśla, że ludzie, karmiąc swoje uzależnienie, przestają odczuwać potrzebę realnych kontaktów międzyludzkich, spotkań towarzyskich czy rozmów. Wytwarza się w nich poczucie samotności, którego nie zauważają.
Co gorsza, w naszej świadomości zanika wartościowanie – zdolność do rozróżniania, co jest złe, niemoralne, kłamliwe, a co jest dobre, prawdziwe i nacechowane sumieniem.
Mózg, przytłoczony ogromem płytkich i sprzecznych bodźców, gubi się i zaczyna uważać, że "każda alternatywa jest możliwa".
To, zdaniem Jackowskiego, może prowadzić młodych ludzi do popełniania najbardziej makabrycznych czynów, nie w celach przestępczych, ale z przekonania, że "nie ma znaczenia, jakim sposobem wielu się o nim dowie.
Znaczenie ma tylko to, żeby się dowiedzieli." Takie działanie, polegające na bezrefleksyjnym atakowaniu przypadkowej ofiary, świadczy o całkowitym wymieszaniu odruchów moralnych i zatraceniu człowieczeństwa.
Początek TikToka, według Jackowskiego, zbiegł się z pandemią, kiedy to ówczesny prezydent Duda promował platformę jako formę "e-sportu", zachęcając do pozostania w domu.
Jasnowidz sugeruje, że takie działania przyczyniły się do utrwalenia nawyków, które obecnie niszczą wartości.
Nowa Zaraza i Geopolityczne Zagrożenia
W dalszej części transmisji Krzysztof Jackowski odniósł się do pytania widza o wizję dżumy, co połączył ze swoją wcześniejszą przepowiednią.
Mówił, że "na przełomie tego roku i przyszłego początku roku" (czyli przełomie 2026 i 2027 roku) może pojawić się dość zjadliwa zaraza.
Obecne pogłoski o dżumie na Syberii, choć traktowane z dozą zdrowego rozsądku, zdaniem jasnowidza są sygnałem, że "coś jest na rzeczy".
Jackowski wskazał na działania Mongolii i innych państw, które wprowadziły ochronę sanitarną na granicach, oraz na wzmożoną aktywność medialną, w tym zachodnich mediów i polityków, takich jak Rubio (doradca Donalda Trumpa) i samego Trumpa, którzy mieli rozmawiać z Putinem na ten temat.
Według Jackowskiego, w czasie, gdy miał tę wizję, nie było jeszcze mowy o dżumie w Rosji, a on już przewidywał nową zarazę, bardzo zjadliwą, o której "niektórzy politycy już wiedzą".
Jasnowidz sugeruje, że istnieją dwa zagrożenia: to, o którym słyszymy (dżuma), może być pretekstem, a "zarążek winnego już powstał".
Jasnowidz przewiduje, że w najbliższych miesiącach "powstanie kilka ognisk" nowej epidemii – początkowo dwa, potem trzecie. Nie będą one rozległe, ale bardzo ostre i niezwykle zaraźliwe.
Mimo że dżuma jest uleczalna, kluczowe jest podanie specyficznych antybiotyków od pierwszego dnia zakażenia. Tym razem, jak stwierdził Jackowski, "Ameryka i Europa może się bać i rządzący mogą się bać".
Jackowski przypomniał, że wcześniej wskazywał na Chiny jako źródło potencjalnej zarazy, traktując je jako politycznego "pobratymca" Rosji.
Stwierdził, że Chiny nie chcą konfliktu światowego, jednak wydarzenia takie jak działania Trumpa z Izraelem na Bliskim Wschodzie to "zalążek, właściwie początek [trzeciej wojny] światowej".
Konflikt na Ukrainie, zdaniem jasnowidza, zbiega się z tymi wydarzeniami, tworząc spójną całość zagrożenia.
Wizjoner z Człuchowa zasugerował, że zagrożenie trzecią wojną światową płynie tym razem ze strony Chin i Rosji, a nowa zaraza może być wykorzystana do wywołania globalnej paniki. Będzie się ona rozwijać zupełnie inaczej niż wcześniejsze pandemie.
Jackowski w niezwykły sposób przewiduje, że "zaraza przyjdzie ze statku do Europy". Ten statek będzie przewoził owoce lub inną żywność.
Stany Zjednoczone, według wizji jasnowidza, będą okazywały "sporą nerwówkę" w związku z tą zarazą.
Może być to, jak tłumaczy Jackowski, odpowiedź Chin na wydarzenia w Iranie oraz na gotowość Zachodu do wojny z Rosją, a także na działania Izraela i USA w stosunku do Iranu.
Jasnowidz interpretuje obecne doniesienia o dżumie na Syberii jako "taktyczną zagrywkę", mającą na celu odwrócenie uwagi od Chin, by w razie wybuchu nowej, celowo wywołanej zarazy, nie było "winnego" – by wydawało się, że "samo się przeniosło".
Podkreślił, że "zaraza ma powstać celowo i mogą stać za tym Chiny".
Podczas wizji wielokrotnie pojawiała mu się data 10 stycznia, choć Jackowski zaznaczył, by nie traktować jej jako daty pojawienia się zarazy, lecz jako dzień związany z jakimś istotnym wydarzeniem.
Ostrzegł, że gdy zaraza się pojawi, wywoła "straszną panikę".
Ludzie początkowo będą niedowierzali, porównując ją do pandemii, którą mieliśmy w 2000 roku (prawdopodobnie chodzi o COVID-19).
Jednak, jak stwierdził jasnowidz, "to nie będzie taki sam spektakl. Może się okazać, że to będzie prawdziwy spektakl tym razem."
Przyszłość Europy i Polski: Napięcia Rosną
Krzysztof Jackowski wielokrotnie w swoim wystąpieniu podkreślał, że "mamy wojnę i nie patrząc w szczegóły trzecią światową w pewnej swojej fazie".
Zwrócił uwagę na coraz częstsze alerty w Polsce, zwłaszcza w południowo-wschodnich województwach, nawołujące do chronienia się w bezpiecznych miejscach.
Według jasnowidza z Człuchowa, ta "narracja wzrasta", a ludzie nie powinni z niej drwić ani bagatelizować zagrożenia.
Stwierdził, że to, co się dzieje, to dopiero pewien etap większych wydarzeń, które mają nadejść. Sytuacja na świecie, jak ocenia Jackowski, "zagęszcza się" i będzie to miało daleko idące konsekwencje.
Na marginesie swoich wizji, w odpowiedzi na pytanie o przywoływanie dusz zmarłych, Jackowski wspomniał, że nigdy nie odczuwał niczego złego podczas takich praktyk, które wykonywał nieraz przy rozwiązywaniu spraw kryminalnych.
Opisał te doświadczenia jako "dobre doznania i dobre poczucia", choć nie wie, co czuje sama dusza.
Podsumowanie Ostrzeżeń Jasnowidza
W najnowszym wystąpieniu Krzysztof Jackowski przedstawił kompleksową wizję przyszłości, która łączy zagrożenia cywilizacyjne z geopolitycznymi. Jego ostrzeżenia koncentrują się na kilku kluczowych punktach:
- Przebodźcowanie internetowe: Krótkie formy wideo prowadzą do "symbolicznej hipnozy", zaburzają postrzeganie rzeczywistości i spłaszczają moralność, co może być przyczyną bezmyślnej agresji.
- Nowa, celowa zaraza: Zjadliwa epidemia ma pojawić się na przełomie 2026/2027 roku, prawdopodobnie z Chin, przywieziona statkiem do Europy. Syberyjska "dżuma" może być zasłoną dymną.
- Narastający konflikt globalny: Działania polityczne na Bliskim Wschodzie i wojna na Ukrainie są elementami szerszego konfliktu, który może przerodzić się w III wojnę światową, z Chinami i Rosją jako głównymi aktorami.
- Zanik wartości: Uzależnienie od internetu prowadzi do samotności i utraty zdolności do wartościowania, co osłabia społeczne więzi i moralność.
Wizje jasnowidza z Człuchowa, jak zawsze, budzą wiele emocji i pytań. Weryfikacja jego przewidywań nastąpi wraz z rozwojem wydarzeń.
Niezależnie od indywidualnych interpretacji, jego słowa stanowią potężny impuls do refleksji nad kierunkiem, w jakim zmierza współczesny świat.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz