Kerry, Buzz Aldrin i wycieczki na Antarktydę
Witam ponownie w programie „Kosmiczne Ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock i goszczę tutaj Coreya Goode'a. W naszym dzisiejszym odcinku przejdziemy do społecznych oraz ogólnoświatowych implikacji tego ujawnienia, które praktycznie zdefiniuje naszą cywilizację na nowo i które po tylu latach najwidoczniej do nas nadchodzi. Wygląda na to, że w końcu uzyskamy choć część prawdy, a jej wpływ będzie wprost niewyobrażalny. Witaj ponownie w programie, Corey.
Witam, dziękuję.
Co do licha działo się z senatorem Johnem Kerry, udającym się na Antarktydę w samym dniu wyborów? O co tam w tym wszystkim chodziło i po co on tam się wybrał?
Wiele znanych osobistości tam się udaje. Wygląda na to, że tym ludziom organizuje się wycieczki po mieście, które odkryto pod kilkumilową warstwą lodu, oraz pokazuje się im technologię, w tym statki kosmiczne.
Słyszałem niezależnie od Pete'a Petersona, że udało się tam wiele znanych osób, o których wyjazdach nie informowano publicznie. Ciekawi mnie, czy ty również o tym słyszałeś?
Tak.
Czyli to jest taka wielka wycieczka dla wszystkich, którzy mają wystarczający poziom dostępu na zasadzie „wiedzy koniecznej” albo są dość ważni dla tej grupy. Oni wszyscy tam jeżdżą.
Tak.
W jakim celu tam się udają? Co im się tam pokazuje?
Nie wiem dokładnie co pokazuje się poszczególnym osobom, jednak wiem, że niektóre z nich zapraszane są do zwiedzania tych wydobytych spod lodu podziemnych miast. Zabiera się ich również na przelot statkami kosmicznymi, które odzyskano spod lodu.
Prawdziwymi, odzyskanymi statkami kosmicznymi?
Zgadza się.
Jest to bardzo ciekawe. Tym bardziej, że zgadza się to z doniesieniami od Pete'a Petersona odnośnie Buzza Aldrina. Jak myślisz, dlaczego założył koszulkę z napisem o podróży astronauty na Marsa, kiedy wybierał się na Antarktydę?
Może szuka zmiany klimatu na Marsie? To wszystko wygląda bardzo dziwnie, szczególnie teraz gdy wiemy, że ruiny znalezione pod lodem pochodziły od istot przybyłych z Marsa.
Powiedziałeś wcześniej, że wszystko to można prześledzić do samego początku. Ci ludzie posiadają nieprzerwany rodowód historyczny sięgający Marsa.
To się zgadza. Ich ród sięga niezwykle daleko wstecz i poza tę planetę.
Interesujące jest to, że gdy zadzwoniłem do Pete'a i rozmawiałem z nim o tym, co mówiłeś, jego niezależne zeznania potwierdziły bardzo wiele rzeczy, ale były też rzeczy, o których nie wspomniałeś. Jedną z nich jest to, że Buzz Aldrin osiągnął wysokość 200 000 mil i podczas wznoszenia 7 razy wypowiedział, delikatnie mówiąc, „o kurczę”, bo przyspieszenie było tak gwałtowne. Potem, jak mówił Pete, zabrano Buzza na drugą stronę Księżyca, gdzie zobaczył te wszystkie światła jak na Manhattanie i wszystkie budowle, a w drodze powrotnej przelecieli obok bazy znajdującej się nad Antarktydą i pozdrowili ją, jak to nazwał, machnięciem skrzydłami. Wygląda na to, że całe to doświadczenie było dla niego tak szokujące, że dostał przez nie ataku serca.
Skoro Pete powiedział, że wiele znanych mu zasobów programu kosmicznego znajduje się teraz nad Antarktydą, zastanawiam się, czy cała ta sytuacja brzmi dla ciebie wiarygodnie, czy mogło do tego dojść?
Brzmi to wiarygodnie. Nie znam jednak rozmieszczenia poszczególnych zasobów KWP-TPK.
A to, że przyspieszenie było tak ogromne, że osoba przyzwyczajona do podróży rakietowych mogła doznać takiego szoku? Czy to ma sens?
Oczywiście, że tak. I najprawdopodobniej mieli ustawione najniższe przyspieszenie, ponieważ normalnie jest tak szybko, że nie… Wszystko się po prostu rozmywa.
Doszły mnie słuchy od Pete'a, że wykopaliska te prowadzi się za pomocą pary wodnej. Wspominałeś też o używaniu pary wodnej, jednak on podał mi szczegóły na temat tej metody. Biorą ogromne wory z wodą i zrzucają je do wydrążonych w lodzie dziur i w momencie kiedy woda ma uderzyć w lód wystrzeliwują wiązkę promieni mikrofalowych o dużej mocy, które zamieniają ją w parę, i wtedy, szszuu, topi się więcej lodu.
W ten sposób otwierają tunel lub korytarz do danego obszaru. Całą resztę wykonuje się ręcznie dostarczając parę wodną pod ciśnieniem za pomocą węży. Nie mogli zastosować opisanej przez niego metody wokół tych artefaktów, gdyż mogłyby one ulec zniszczeniu. Wiele z tego, co odkrywa się pod lodem, to… Znajdują palmy, które wciąż tkwią w gruncie. Znajdują przeróżne prehistoryczne zwierzęta, które zachowały się pod lodem.
Ojej!
Przywożą to wszystko do USA i Europy w celach badawczych.
Plan stopniowego ujawnienia Antarktydy
Wspomniałeś mi również, na podstawie otrzymanych odpraw, że ujawnienie tych faktów zaplanowane jest w konkretnym celu i ma nastąpić w określonym czasie. Jest to ważny temat. Myślę, że będzie to sednem tego odcinka. Rozmawialiśmy, że zostanie to ujawnione, ale tak naprawdę nie doszliśmy do tego kiedy, dlaczego i jaki jest tego cel. Czy mógłbyś nam to przedstawić? Wiem, że część z tego, co otrzymałeś, pochodziła z odpraw typu „żadnych pytań” i tym podobnych. Jak to wygląda ogólnie: dlaczego się to wszystko robi i w jaki sposób zostanie to wykorzystane?
Plan, na który zgodziła się Klika i, jak sądzę, Sojusz Ziemski, jest taki, że będą wypuszczać informacje na temat Antarktydy kawałek po kawałku, gdy dojdzie do wydarzenia katalizującego, czyli gdy zaczną aresztować członków Kliki albo organizować procesy przed trybunałami.
Mówiąc „zaczną”, masz na myśli Sojusz?
Sojusz.
Bo ludzie, którzy nie znają tematu, mogą przypuszczać, że chodzi tu o istoty pozaziemskie.
Nie, Sojusz.
Dobrze.
Sojusz jednak w pewnym sensie współpracuje także z członkami Kliki. Razem próbują znaleźć sposób na „odpowiedzialne” ujawnienie informacji.
Czyli mamy tutaj sytuację, w której Sojusz pragnie, aby doszło do ujawnienia, lecz uważają, że jeśli odkryje się przed nami wszystkie informacje naraz to może nas to przytłoczyć? I dlatego wybierają coś bardziej lokalnego, co wymaga mniejszego przeskoku w systemach wierzeń niż UFO i obcy?
Zgadza się. Na początku planują ujawnić coś w rodzaju: „Znaleźliśmy mnóstwo prehistorycznych zwierząt. To niesamowite”. Następnie: „Aha, znaleźliśmy pozostałości cywilizacji”, i podadzą tylko, że była to bardzo stara cywilizacja ludzka. Już samo to powali większość ludzi na kolana. Planują rozwijać to na przestrzeni dekad. Następnie planują ogłosić, że mamy Tajny Program Kosmiczny i że: „A tak przy okazji, Tajny Program Kosmiczny znalazł podobne ruiny w Układzie Słonecznym”. Po tym stopniowo przejdą do aspektu pozaziemskiego wykopalisk znalezionych na Antarktydzie.
Czyli dopiero wtedy kiedy ujawnią istnienie TPK oraz odkrycie ruin w całym Układzie Słonecznym powiedzą nam o tym co nazywają: Nina, Pinta i Santa Maria, czyli o tych 3 statkach-matkach o szerokości 30 mil, które znaleziono pod 3,5 mili lodu?
Dokładnie tak.
Czyli odbędzie się to w dalekiej przyszłości.
Tak. Natomiast Sojusz TPK nie chce, by ujawniano to w tak wolnym tempie. Chcą zerwać plaster i natychmiast doprowadzić do Pełnego Ujawnienia dla wszystkich.
A ty osobiście co uważasz za właściwy krok?
Uważam, że musimy po prostu mieć to za sobą i doprowadzić do Pełnego Ujawnienia. Rozumiem, że będzie to kosztowało ludzkie życie. Niektórych będzie to kosztowało zdrowie psychiczne, ale musimy iść naprzód. Jeśli robi się to w sposób kontrolowany, to kluczowym słowem jest „kontrola”. Zawsze znajdzie się sposób, by ktoś wkroczył i skorumpował ten proces.
Trybunały i areszty domowe
Pozostańmy przy tym temacie. Pragnę coś tutaj wyjaśnić, co nadmieniłeś wcześniej, czyli procesy sądowe. Tak naprawdę, to dotychczas tylko wspomnieliśmy na ten temat, jednak uważam, że omówienie tego jest bardzo ważne. Czy istnieje plan, aby postawić Klice publiczne zarzuty? Czy nastąpi pewnego rodzaju naprawa naszego systemu finansowego oraz zadośćuczynienie za szkody, które nam w tym procesie wyrządzono?
Powiedziano mi, że będzie próba przeprowadzenia tych trybunałów w tajemnicy, jednak nie będzie na to zgody. Natychmiast by to wyciekło.
Skoro nie da się tego zrobić w tajemnicy i wycieknie, to co ci powiedziano? Albo w co, twoim zdaniem, to się ostatecznie przerodzi? Czy zobaczymy to we wszystkich głównych kablowych kanałach informacyjnych?
Tak. Tak.
Będą wielkie transmisje, jakie mieliśmy z Norymbergi po II wojnie światowej.
Zgadza się. Chcą, aby było to transmitowane, nawet pomimo bardzo niepokojących treści, które będą tam omawiane. Ale plan jest taki, by przeprowadzić trybunały w tajemnicy, gdyż obejmą one nie tylko Klikę, ale także niektórych członków Sojuszu Ziemskiego.
Czy uważasz, że niektórzy ludzie, na przykład czołowi politycy, będą mieli publiczne procesy, a inni, tak głęboko zaangażowani w nieoficjalną stronę tych spraw, nie będą pokazywani w telewizji?
Wszystko zależy od tego w jaki sposób sprawy się potoczą po wycieku informacji o trybunałach. Będzie to jednak bardzo dynamiczny proces.
Dobrze. Mamy tutaj do czynienia ze zbrodniami przeciwko ludzkości o szokującej skali. Trudno uwierzyć, że mogłyby się odbyć procesy, w których tak szokujące i wielorakie zbrodnie przypisuje się wielu osobom. Wydaje się, że już samo minimum rzetelnej procedury, które się komuś należy, czyli prawo do uczciwego procesu, a do tego liczba osób, które mogą być zamieszane, sprawiają, że może to trwać całe lata.
Z pewnością!
Czy może posiadasz informacje na temat tego kim mogą być ci pierwsi postawieni przed sąd? Za kogo zabiorą się w pierwszej kolejności? Czy będą to czołowi politycy, najbardziej rozpoznawalni ludzie, przestępcy najwyższego szczebla?
Nie można brać się za nich po kawałku. Trzeba ściąć im głowę i postawić ich wszystkich ramię w ramię przed sędzią naraz. Nie da się tego zrobić po kawałku, bo wszystko się rozpadnie.
Czy myślisz, że poprzedzą to jakieś masowe aresztowania, w których wszyscy, którzy staną przed sądem, trafią do jakiegoś aresztu, gdzie będą pilnowani i nie będą mogli łatwo uciec, o ile w ogóle?
Istnieje taka możliwość. Ogromna liczba tych ludzi jest obecnie przetrzymywana w areszcie domowym.
Ale co oznacza areszt domowy dla tych, którzy nie znają tego pojęcia?
Ludzie ci siedzą sobie w swoich rezydencjach i piją herbatkę, a na zewnątrz stoją uzbrojeni strażnicy i nie pozwalają im na opuszczenie posiadłości.
Wojna w podziemnych bazach
Powiedziałeś nam wcześniej, że wielu ludzi z Kliki, gdy poczują, że robi się gorąco, będzie próbowało uciec, może do Argentyny, Ameryki Południowej albo na Antarktydę, i że może się nagle pojawić wiele osób, które wszystkie naraz zechcą zrezygnować ze stanowisk czy coś w tym rodzaju. Czy będą oni w stanie uniknąć sprawiedliwości?
Otrzymałem doniesienia o bazach kontrolowanych przez FEMA… że po tych wyborach miały one zostać przekazane. Wydano im rozkaz przekazania baz, lecz odmówili. Wysłano tam więc żołnierzy piechoty morskiej. Przecięli beton, pręty zbrojeniowe, wzmocnioną stal i dali wszystkim w kompleksie jedną szansę na poddanie się. Jeśli się nie poddają, mają rozkaz ich zlikwidować. Słyszałem o tym z jednego źródła, a inne źródło powiedziało mi, że to nieprawda, ale wygląda na to, że ty niezależnie…
Pete Peterson potwierdził to samo. Jest to kolejna szokująca informacja, która doprowadziła mnie do przekonania, że KWP-TPK, o którym mówimy, czyli Tajny Program Kosmiczny kompleksu wojskowo-przemysłowego, tak naprawdę współpracuje jednocześnie z Pete'em i z tobą.
Zgadza się.
Było o wiele za dużo rzeczy, o których Pete wiedział, a które ty powiedziałeś mi nieoficjalnie.
Żołnierze piechoty morskiej, którzy wdarli się do jednej z baz, o której mi powiedziano, i byli w trakcie eliminowania wszystkich jej mieszkańców, doznali szoku. Nikt ich nie poinformował, że istnieją istoty nieziemskie ani że mogą się na nie natknąć. A byli to faceci jednostek specjalnych piechoty morskiej. Nagle wpadają na Reptylian i toczą z nimi bitwę. Ich psychika tego nie wytrzymała. Mieli z tym ogromny problem.
To również Pete dokładnie potwierdził. Jedyna różnica jest taka, że ty wspomniałeś o amerykańskiej piechocie morskiej, a on powiedział, że brali w tym udział także kanadyjscy żołnierze piechoty morskiej, szkoleni i stacjonujący w Kanadzie, którym następnie powierzono to zadanie. Rozmawiamy tu o czymś, co naszym zdaniem trwa od dłuższego czasu. Obserwujemy te dziwne trzęsienia ziemi pod Włochami, dziwne trzęsienia u wybrzeży Argentyny, dziwne trzęsienia u wybrzeży Malibu, dokładnie wokół miejsca, gdzie ludzie podejrzewają bazę u wybrzeży Kalifornii. Czy te wszystkie dziwne trzęsienia ziemi we Włoszech, w Ameryce Południowej i tak dalej związane są z tym ogromnym oczyszczaniem podziemnych baz? Innymi słowy chcę tutaj zapytać, jaki jest zakres tych czystek?
W podziemiach toczy się dość intensywna bitwa. Obie strony walczą teraz najzacieklej, jak tylko potrafią.
Zszokowała mnie pewna wiadomość od Pete'a Petersona, który powiedział, że otrzymał telefon z pytaniem jak pozbyć się 15 000 ciał. Oni naprawdę nie wiedzieli co z nimi zrobić. Wstrząsnęły mną również działania, gdzie Klice oferuje się tylko jedną szansę na poddanie się, a jak odmówi to wszyscy z bazy są eliminowani. Spowoduje to, że ludzie w komentarzach zaczną pisać: „Jeśli to jest Sojusz, to czym, do licha, jest ten Sojusz?”. Zanim odpowiesz na to pytanie, powiem tylko, że przez wiele dni zmagałem się z tym w myślach i w sercu, bo w żadnym wypadku nie chcę popierać zabijania niewinnych ludzi. Jedynym wyjaśnieniem, jakie przychodzi mi do głowy, jest to, że Sojusz zadecydował, że jest to całkowicie nieuniknione po to, aby uratować planetę od całkowitego zniszczenia i dlatego ofiary te są postrzegane jako konieczność w tej bardzo poważnej III wojnie światowej, która jest wojną w cieniu i której nie jesteśmy świadomi.
No cóż, jeśli ludziom się wydaje, że zstąpią tu jacyś anielscy ludzie i nas uratują, to się mylą. Sojusz składa się z bardzo poranionych ludzi. Przeważnie byli zmuszani do pracy dla Kliki i mają o to żal. Zdają sobie sprawę, że Klika nie okazałaby im litości, gdyby sytuacja była odwrotna.
Zgadza się.
Dlatego też Sojusz nie okazuje im żadnej litości.
Czy powiedziałbyś, że została podjęta pewnego rodzaju decyzja, że ludzie ci są tak bardzo niebezpieczni i jeśli nie zostaną zneutralizowani to będą na przykład zbombardować planetę bronią jądrową, zarazić wszystkich wirusem albo sprowadzić na wszystkich katastrofę, jak wybuch wulkanu czy falę tsunami? Czy próbowaliby zniszczyć całe ludzkie życie, gdyby ich w ten sposób nie wyeliminowano?
No cóż, to są ludzie o wojskowych umysłach, a ich zadaniem jest zakończenie misji z możliwie jak najmniejszą liczbą ofiar. W ten sposób podchodzą do wszystkich zadań. Nie wchodzą do bazy po to, by brać jeńców czy dociekać, kto jest winny, a kto nie. Dostają rozkaz, by wejść i oczyścić gniazdo, i to właśnie robią.
Poruszmy też krótko kwestię, którą możesz potwierdzić: że to wieloletnia operacja, która akurat dochodzi do punktu kulminacyjnego w okresie wyborów prezydenckich, ale nie zależy od ich wyniku. Trwała już wcześniej. Po prostu to się zbiegło w czasie.
Zgadza się. Niezależnie od tego, kto wygrałby wybory, byłyby… te rzeczy pod ziemią już się działy.
I które doprowadziłyby do procesów sądowych na powierzchni Ziemi.
Dokładnie tak.
Co wiąże się z rzeczami, które widzieliśmy w WikiLeaks i tak dalej, a wszystko to toruje do tego drogę.
Zgadza się.
Lotniskowce, drony i sztuczna inteligencja
Jeszcze jedną rzeczą, którą mi powiedziałeś, czy też w pewnym sensie powiedziałeś, i która pojawiła się również w informacjach wywiadowczych Benjamina Fulforda, a następnie poszerzona o dalsze szczegóły przez Pete'a Petersona to, że wszystkie, a przynajmniej zdecydowana większość lotniskowców należących do Amerykańskiego Departamentu Obrony została sprowadzona do portu. Chciałbym usłyszeć, co masz na ten temat do powiedzenia i porównamy to z tym, co Pete mi powiedział, aby wyjaśnić ludziom co się dzieje. Dlaczego wszystkie lotniskowce zostały sprowadzone do portu? Fulford też o tym donosi. Zapytałem o to Pete'a i to potwierdził.
Istnieje ku temu kilka powodów. Sprowadzasz wszystkie swoje statki przed reorganizacją w Departamencie Obrony.
Zgadza się.
Te rzeczy odbywają się na wielu poziomach.
Czyli na stanowiska dowódców zostaną powołani nowi ludzie?
Zgadza się.
Dobrze.
Prawdopodobnie wymienia się niektórych kapitanów i tego typu rzeczy. Nie słyszałem za wiele dlaczego wrócili, poza tym, że rzeczywiście wrócili.
Pete powiedział mi, że zmiana wyposażenia tych statków zajmuje około sześciu miesięcy i to pracując siedem dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę. Powiedział mi, że są one wyposażane w nowoczesną technologię, o której nie powinniśmy się dowiedzieć przez następne 100 lat. Wspomniałeś kiedyś o pewnego rodzaju dronach, które możemy zacząć dostrzegać. Zanim opowiem co przekazał mi Pete, czy mógłbyś omówić informacje przekazane ci na temat tych samolotów-dronów?
Jasne. Powiedziano mi, że coraz częściej będziemy widzieli latające czterośmigłowe pojazdy powietrzne. Wyglądają jak samochody osobowe z czterema śmigłami, które wytwarzają siłę nośną. Wierzcie lub nie, pojazdy te będą wyposażone w rodzaj sztucznej inteligencji, co umożliwi automatyczną kontrolę ruchem powietrznym oraz lądowaniem. Ludzie nie będą ich pilotować. Wsiadasz do środka, wybierasz miejsce docelowe, a dron sam tam poleci. Powiedziano mi, że tego typu technologia będzie wszechobecna. Będzie ją można zauważyć dosłownie wszędzie. Planuje się używanie tej technologii przez wiele lat aż do czasu, gdy stanie się ona dla nas codziennością. Wtedy zaplanowano, że śmigła zamieni się na technologię antygrawitacyjną. Z przekazanych mi informacji wynika, że pojazdy antygrawitacyjne latają podobnie jak drony, z odchyleniem i pochyleniem. Steruje się nimi w bardzo podobny sposób.
Czyż nie jest interesujące, że kontynuacja filmu „Dzień niepodległości” pokazuje coś, co wygląda jak konwencjonalny samolot wojskowy, ale wyposażony w dyski generujące antygrawitację?
Mhm (przytakująco).
Czy myślisz, że jest to zapowiedź tego, jak naprawdę będą wyglądały, gdy już to zrobią?
Tak, będą one płaskie w kształcie dysku.
Dobrze. Ciekawe. Pete powiedział mi też, że zobaczymy tam część znanego nam już sprzętu wojskowego, ale tak bardzo przeprojektowanego z użyciem tych wszystkich nowości, których mieli nam nie pokazywać przez następnych 100 lat. Wszystkie te nowoczesne urządzenia są teraz montowane. Nie oznacza to, że zobaczymy je natychmiast jak tylko wypłyną z portu, jednakże sednem sprawy jest to, że będą się teraz znajdowały na tych statkach, włączając w to te drony o trzech różnych rozmiarach, które widzimy w filmach hollywoodzkich. Jak myślisz, jaki może być cel posiadania trzech różnych rozmiarów dronów? Ciekawi mnie czy w ogóle słyszałeś, że są w trzech rozmiarach?
Posiadają je w różnych wielkościach – my nazywamy je dronami. Przeznaczone są do różnych zadań tak samo jak posiadamy różne rozmiary samolotów z przeznaczeniem do różnych celów: transportu broni lub personelu. Niektóre z nich są ogromnych rozmiarów i potrafią przewozić ogromną liczbę ludzi. Powiedziano mi również, że modyfikuje się pewne typy helikopterów oraz samolotów, wyposażając je w technologię, o której tutaj rozmawiamy, i że zobaczymy wiele takich przerobionych, znanych nam już konwencjonalnych maszyn.
Chcę tu coś powiedzieć, co i tak ludzie skomentują. Chcę to powiedzieć, gdyż tak czy inaczej postęp ten nastąpi. Można się tego spodziewać – spójrzmy na filmy takie jak np. „Terminator” czy „Niepamięć” z Tomem Cruisem i Morganem Freemanem. Widzimy tam drony pod kontrolą wrogiej sztucznej inteligencji, które stają się kluczowym elementem całkowitego podporządkowania ludzkości przez złą SI. Wspominałeś wcześniej problem związany z SI. Jeśli są to drony kontrolowane przy pomocy komputera to w jaki sposób powstrzymamy zagrożenie ze strony SI, jeśli zechce ona przejąć nad nimi kontrolę i rozlokować je w celu usiłowania podporządkowania sobie całej ludzkości?
Nie znam odpowiedzi na to pytanie. To jest zagrożenie. Aktualne zagrożenie. Nadal jestem sprawdzany pod kątem SI, kiedy udaję się w pewne miejsca, więc wciąż jest to powód do niepokoju.
El Chapo, susza w Kalifornii i złoto Majów
Jeszcze kilka innych wydarzeń miało miejsce w czasie inauguracji prezydenckiej i były one pewnego rodzaju anomaliami. Oba wydarzyły się niemal równocześnie. Jednym z nich była ekstradycja do USA meksykańskiego barona narkotykowego z kartelu Sinaloa, faceta zwanego El Chapo.
Porozmawiajmy najpierw na ten temat. Powodem dla którego przywołuję teraz to wydarzenie jest fakt, że w wielu aktualizacjach Benjamina Fulforda pojawiała się informacja, że jeśli doprowadzono by go do USA – co spotykało się z ostrymi sprzeciwami Kliki – to zacząłby śpiewać jak kanarek. Jak myślisz co jest powodem ekstradycji El Chapo do USA właśnie w tym czasie?
Uważam, że jest tutaj po to, by opowiedzieć o wszystkich operacjach wywiadu związanych z handlem narkotykami i podać nazwiska.
Chcę tutaj wskazać na fakt, że w jednym z odcinków mojego programu „Wisdom Teachings” pokazujemy doniesienie o facetach złapanych na przemycie do USA kokainy oznaczonej logo kartelu Sinaloa ze skorpionem. I była to ogromna ilość. Gdy poproszono ich, aby okazali jakiś dowód tożsamości to pokazali swoje odznaki CIA. Złapała ich grupa 1500 ochotników „minutemen”, byłych wojskowych, którzy nie należeli jednak do regularnych sił operacyjnych. Jak sądzisz, jakie są połączenia pomiędzy tą historią, a tym co ma do powiedzenia El Chapo?
Uważam, że przygotowują się do trybunałów. Uważam, że, jak już donosiłem, mają ludzi z Kliki, którzy zostali świadkami koronnymi i od dawna śpiewają jak ptaszki. Sadzają ich przed kamerami, zadają im wszystkie pytania, a oni wyrzucają z siebie WSZYSTKIE te głębokie, mroczne tajemnice.
Kolejną rzeczą jaka wydarzyła się tuż przed samą inauguracją jest hospitalizacja George'a Busha seniora oraz jego żony w stanie krytycznym, jak się wydaje, z powodu zawału serca albo czegoś w rodzaju udaru, co oczywiście wiązałoby się z wysokim poziomem stresu.
Myślę, że te wybory były ponad siły większości z nas.
Ha, ha. Czy myślisz, że obawiają się jakichś sądów i że w chwili, gdy zobaczyli oficjalne wyniki doprowadziło to do załamania ich zdrowia?
Wszyscy ludzie, którzy byli zaangażowani w te operacje Kliki, są teraz w wielkim zamęcie i bardzo się niepokoją. Wiele się dzieje za kulisami by pozamykać bazy, zakończyć aktywne operacje Kliki. Widzą więc wokół siebie ciągle kurczący się kapitał, który dawał im w przeszłości ogromne poczucie bezpieczeństwa.
W czasie gdy przekazywałeś mi te wspaniałe informacje, które następnie potwierdzone były niezależnie przez Pete'a Petersona przechodziłem przez coś, co obecnie jest nazywane największymi opadami deszczu i powodziami w Kalifornii od 1986 roku. Przeszliśmy od 6 lat niemal bez deszczu, od wyniszczającej suszy, o której mówiono, że nigdy nie ustąpi, do tego, że w chwili nagrywania tego odcinka susza w północnej Kalifornii została całkowicie wyeliminowana. Nie ma jej. Całkowicie się skończyła. Mówiono: „No cóż, w południowej Kalifornii wciąż panują ekstremalne warunki”, ale nadciągają kolejne burze, które całkowicie nasyciły wodą południową Kalifornię. Prawdopodobnie i tam wkrótce susza się skończy. Wody jest tak dużo, że nazywa się to „rzeką atmosferyczną”. Jak myślisz co się tutaj dzieje?
Z informacji przekazanych mi przez Sojusz wynika, że w miarę przejmowania przez nich kolejnych baz przejmowali oni również kontrolę nad obiektami HAARP. Powiedziano mi, że gdy wyłączono wszystkie placówki HAARP, nastąpiła reakcja sprężystego odbicia atmosfery.
Bardzo ciekawe, że współgra to z tym dziwnym arktycznym wirem, który pojawił się nad całą Ameryką Północną.
Dokładnie.
Czy myślisz, że jest to częścią tego omawianego przez nich zjawiska, czyli tego odbicia?
Tak.
Dobrze.
Tak, że to Ziemia w naturalny sposób odbija z powrotem po tym, jak przez tak długo zmieniano wzorce pogodowe.
Brzmi to podobnie do tego co doniósł mi Pete Peterson, z tą różnicą, że według jego informacji sam HAARP jest teraz używany w dobrej wierze, by bezpośrednio kierować tę rzekę atmosferyczną nad Kalifornię. Jaki może być powód, dla którego Klika usiłowała odciąć Kalifornię od wody? Ludzie mogą sobie myśleć, że hippisi mieszkający tu będą po prostu rzadziej spłukiwać toaletę. Za tym wszystkim stoi jednak coś więcej. Jak myślisz co było celem wywołania tej ogromnej suszy?
Klika używała HAARP i innych technologii w celu kontrolowania pogody na całej naszej planecie. Z tą kontrolą wiąże się wywoływanie suszy oraz powodzi wraz z jednoczesnym wysyłaniem swoich negocjatorów do ludzi, którzy politycznie kontrolują dany region. W ten sposób wymusza się wprowadzanie pewnych ustaw i prawa w oparciu o pogodę potrzebną do uprawy zbóż.
Czy myślisz, że wpędzono Kalifornię w wielką suszę w ramach ataku na dostawy jedzenia dla całej Ameryki?
Tak, oczywiście. Ten teren jest naszym spichlerzem.
Zgadza się. Czyli nie chodzi tylko o to, że ludzie w Kalifornii nie mogą podlewać trawników, to atak na samą Amerykę.
Zgadza się.
Dla mnie ten deszcz… bo mieszkam w Los Angeles… od lat powtarzam, że będziemy wiedzieli, że Klika jest pokonana, gdy zacznie lać przez wiele dni z rzędu. I właśnie w moim miasteczku mieliśmy tyle deszczu, że Topanga Canyon Boulevard jest zamknięty od mniej więcej tygodnia.
Tak, widziałem ten ogromny głaz blokujący przejazd.
To się zgadza.
Tak.
Ostatnia rzecz z tych odpraw, do której chcę przejść, zanim skończy nam się czas: wspomniałeś o 2 innych bardzo ciekawych rzeczach, które mogą wyjść na jaw razem z Antarktydą. Wspomniałeś o pomieszczeniach pełnych złota i o innych ruinach, które mogą zostać pokazane na dnie morskim.
Jedną z niezwykłych informacji, które mi przekazano, i która nie bardzo pasowała do reszty odprawy, było to, że nastąpi „odkrycie” skrytek ze starożytnym złotem Majów.
Ojej!
Jest to coś, co zostanie odkryte i przekazane z powrotem rdzennym mieszkańcom.
Naprawdę?
Tak.
To było fascynujące, bo wspomniałem Pete'owi, że mi o tym mówiłeś, a on miał długą historię o pomieszczeniach wypełnionych złotem, które rzeczywiście znalazł Bush senior i w tamtym przypadku je splądrował. Jest tu więc wiele potwierdzeń. Mam nadzieję, że będziemy mogli przyprowadzić Pete'a z powrotem do studia, aby porozmawiać więcej na ten temat. Kolejną rzeczą, o której wspomniałeś, były podmorskie anomalie, bazy albo jakieś starożytne ruiny, które mogłyby zostać ogłoszone być może w tym samym czasie co Antarktyda. Czy mógłbyś powiedzieć nam coś więcej na ten temat?
Albo może tuż przed nią.
Och, tuż przed?
Różne floty należące do różnych państw od dziesięcioleci odkrywają różnego rodzaju ruiny na pewnym poziomie pod powierzchnią oceanu…
Dobrze.
… na pewnej głębokości, na tej głębokości i płycej. [Corey rozsuwa dłonie na około 1 stopę.] Przeprowadza się badania sonarem, zbiera wszelkiego rodzaju informacje i wysyła tam jednostki, które mogą w odpowiedni sposób prowadzić wykopaliska. Wydobywa się stamtąd artefakty. I to jest… Powiedziano mi, że będzie to również częścią jakiegoś ogłoszenia na temat zaginionej cywilizacji.
Ostatnią rzeczą, o którą chcę cię zapytać w tym odcinku jest, czy uważasz, że Klika pierwotnie zamierzała użyć tego ujawnienia o Antarktydzie jako jakiegoś masowego odwrócenia uwagi, może bardziej pokojowego, ale na skalę zamachów z 11 września, by zbić ludzi z tropu, gdyby kiedykolwiek miały się rozpocząć te procesy o zbrodnie wojenne?
Nie. Pierwotnie planowali, aby powoli uwalniać te informacje tak, abyśmy zaczęli postrzegać te wszystkie rody królewskie w taki sam sposób, w jaki oni je postrzegają i abyśmy traktowali te istoty jak bogów.
Ojej! Ale teraz mówisz, że Sojusz chce użyć tych informacji jako części początku uzdrawiania po tym, jak długo ludzie byli okłamywani, w miarę jak Klika będzie stawiana przed wymiarem sprawiedliwości.
Dokładnie tak. A Klika nadal chce kontrolować ujawnianie informacji, podobnie jak wielu w Sojuszu.
Czy uważasz, że niektóre rzeczy, o których mówiliśmy, albo kolejność, w jakiej to nastąpi, mogą się zmienić przez to, że już to ujawniliśmy?
Tak. Wszystko to jest procesem bardzo dynamicznym. Zapadają decyzje. Odbywają się najróżniejsze spotkania, by osiągnąć porozumienie między Kliką a Sojuszem. Robi się to w celu uniknięcia otwartej wojny między nimi. Jeśli nie znajdą wspólnego frontu oraz metody współpracy ze sobą podczas ujawniania tych informacji i jeśli nie znajdą sposobu, aby doprowadzić tych najgorszych z najgorszych zbrodniarzy przed oblicze sądu, to zakończy się to wszystko wojną światową.
Czy możesz jeszcze na koniec potwierdzić to, co Pete mi również powiedział na temat pewnych stron internetowych takich jak www.express.co.uk, które raz za razem pokazują coraz to nowe artykuły odnośnie ruin na Antarktydzie, zagubionych cywilizacji, naukowców tam przebywających oraz o Buzzie Aldrinie tam się udającym itp. Nagle pojawia się szalona wprost korelacja między tym, co mówiliśmy my, skromni ty i ja, a tym wszystkim, co pojawia się w mediach. Jak sądzisz, co tu się dzieje?
Próbują zasiać w świadomości ziarna informacji, by ludzie nie byli tak zszokowani, gdy o tym usłyszą. Równocześnie starają się też kontrolować cały scenariusz.
Dobrze. Pamiętajcie, że to tutaj usłyszeliście o tym po raz pierwszy. Mam szczerą nadzieję, że wszystkie te rzeczy się spełnią. Dziękuję, Corey. Wykazujesz się ogromną odwagą ujawniając nam te wszystkie informacje. Ta wojna się nasila.
O tak.
Wszystko to wydaje się obecnie dość kontrowersyjne. Dziękuję wszystkim za oglądanie, za wsparcie tutaj, na Gaia, i za to, że dzięki wam jesteśmy na drodze do pełnego ujawnienia. Dziękuję za uwagę.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz