Tajna kosmiczna odyseja Sezon 5, odcinek 16 65 z 127

Po drugiej stronie kurtyny tajności

Nagranie Cosmic Disclosure, Gaia Po polsku na portalu od 28.10.2026
  • David Wilcock prowadzący
  • Corey Goode rozmówca
  • Bob Wood gość

Dr Bob Wood opowiada o pracy w Douglas, badaniach UFO z 1968 roku, weryfikacji tajnych dokumentów i znajomości z Williamem Tompkinsem.

Czytanie

Od Douglas Aircraft do badań nad UFO

David Wilcock

Witam w programie „Kosmiczne ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock i jestem prowadzącym. W tym odcinku goszczę Coreya Goode'a oraz dr Boba Wooda. Dzisiaj skoncentrujemy się na doktorze Woodzie. Spowodowane jest po części faktem, że od 2009 roku jest on dobrym znajomym Williama Tompkinsa i posiada ogromną wiedzę na temat jego zeznań. Tak naprawdę jest on chodzącą encyklopedią tego, co przekazuje nam Tompkins. Bob, przychodzisz do nas z tym dziwnym, a zarazem bardzo ciekawym doświadczeniem związanym z tematem kosmicznego ujawnienia i dlatego chcę przekazać ci teraz głos. Powiedziałeś, że posiadasz kluczowe informacje, które pragniesz nam przekazać i które mają związek z tym, co się wydarzyło później.

Bob Wood

Tak. Zaczęło się to tak naprawdę w 1949 roku na Uniwersytecie w Kolorado, który właśnie wtedy ukończyłem.

Bob Wood

Zaraz potem dostałem pracę na lato w Douglas Aircraft Company, bo mój ojciec był profesorem i ciągle rozmawiał z ludźmi, którzy zatrudniali inżynierów. Więc on po prostu…

David Wilcock

Douglas jest tą samą firmą, dla której pracował William Tompkins.

Bob Wood

Dokładnie tak. To był…

David Wilcock

Zgadza się.

Bob Wood

Wtedy był to Douglas, a w 1968 roku połączyli się w firmę McDonnell-Douglas.

David Wilcock

Zgadza się.

Bob Wood

Moja pierwsza praca była związana z rakietami. Jak się okazało później to pracowałem dla tych samych ludzi co Bill Tompkins.

David Wilcock

Niesamowite.

Bob Wood

Tak, to jest niesamowite. Jednak …

David Wilcock

Czy mógłbyś podać nam kilka nazwisk?

Bob Wood

Tak. Dr Wolfgang Klemperer był jednym z nich.

David Wilcock

Klemperer, to się zgadza. Tompkins w swojej książce czasami żartobliwie nazywa go „Klemp”.

Bob Wood

Tak, a innym człowiekiem był Elmer Wheaton, który w późniejszym czasie objął stanowisko zastępcy prezesa, aż do czasu zwerbowania go przez firmę Lockheed.

Bob Wood

Po przepracowanym tam lecie rozpocząłem przewód doktorski i zrobiłem sobie przerwę po to, aby podjąć inną letnią pracę pracując dla niektórych z tych ludzi. Co było ciekawe to w tamtym czasie rozglądałem się za jakimiś tajnymi grupami ekspertów lub innymi tajnymi rzeczami, które mogły tam się odbywać, lecz powiedziano mi, że nic takiego nie miało miejsca, a i ja sam nic takiego nie zauważyłem. Jednakże okazało się, że gdybym pod koniec tego lata uważnie się wokoło rozglądał to zobaczyłbym tam Billa Tompkinsa idącego korytarzem.

David Wilcock

Serio?

Bob Wood

Tak.

David Wilcock

Ha, ha, ha. Bardzo ciekawe.

Bob Wood

Od tamtego czasu obroniłem jednak pracę doktorską i rozpocząłem pracę dla Douglasa do czasu, gdy mnie powołali do wojska. Podjąłem pracę w ośrodku wojskowym Aberdeen Proving Ground, gdzie przez kilka lat pracowałem nad zagadnieniami balistycznymi oraz dynamiką pocisków. Było to dla mnie bardzo dobre doświadczenie.

Bob Wood

Wtedy powiedziano mi, abym wybrał sobie specjalizację i zdecydowałem się na termodynamikę. To właśnie wtedy Siły Powietrzne rozpoczęły pracę nad projektem rakiet M-18, nad którym pracował również Bill Tompkins. Wtedy nazywały się one rakietami typu Thor …

David Wilcock

Zgadza się.

Bob Wood

… i zastanawiano się nad tym czy tylna część rakiety nie będzie się przegrzewała, co było nie lada wyzwaniem. Tak naprawdę to większość mojego wczesnego czasu spędziłem tam pracując nad rakietami typu Nike-Zeus.

Bob Wood

To ja tak naprawdę zatrudniłem znanego obecnie chemika Jerrego Bussa, który miał za zadania określić ile teflonu należało umieścić na krawędziach natarcia stateczników tej rakiety tak, aby zapobiec nadmiernemu ich nagrzewaniu się.

Bob Wood

Niemniej jednak moja kariera rozwijała się i zaangażowano mnie jako kierownika lotnictwa i kosmonautyki. Zarządzaliśmy niezależnymi badaniami oraz programami rozwoju. W późniejszym czasie zostałem włączony do zespołu projektującego Stację Kosmiczną.

Bob Wood

W 1993 roku odszedłem na emeryturę. Jednakże w 1968 roku miało miejsce pewne wydarzenie, które popchnęło mnie do zaangażowania się w zjawiska UFO.

David Wilcock

Dobrze.

Bob Wood

Odbyło się to bardzo prosto. Mój szef powiedział: „Posłuchaj, w następnym tygodniu mam przekazać Siłom Powietrznym prezentację na temat tego, w jaki sposób za 10 lat udamy się na orbitę ziemską i z powrotem”. Wtedy ja zażartowałem: „No cóż Ray, to dlaczego nie powiemy im, że w taki sam sposób w jaki robią to rzekome statki UFO”. A on mi odrzekł: „Dobry pomysł. Od teraz zaczniesz nad tym pracować”. Przeczytałem więc moją pierwszą książkę na temat UFO autora Dona Menzela. Napisał tam …

Corey Goode

Już w roku 1968?

Bob Wood

Tak, w 1968 roku.

Corey Goode

Ojej!

Bob Wood

Przeczytałem więc moją pierwszą książkę o UFO i stwierdziłem: „Nie obchodzi mnie, że ten facet jest sławnym astronomem, a najwidoczniej ignoruje on fakty”. Przeczytałem więc jeszcze więcej książek i cała prezentacja poszła gładko. Rok później mój szef wyjechał z miasta, a jego szef chciał abym przedstawił mu zwyczajowe sprawozdanie na temat tego, jak wygląda sprawa z wykonawcami oraz tego typu rzeczy. Na koniec tego spotkania jeden powiedział: „Tak przy okazji doktorze Wood, nie widzę cię zbyt często w pobliżu. Powiedz mi co robisz i czym się interesujesz”. Odpowiedziałem: „Otóż być może w to nie uwierzysz, ale zeszłego roku przeczytałem jakieś 50 książek o tematyce UFO i doszedłem do wniosku, że to wszystko jest sprawdzone. Chodzi o to, że wiemy o tym, że kosmici przylatują tutaj swoimi statkami kosmicznymi. Jedyną rzeczą jakiej nie jesteśmy pewni to czy uda nam się odkryć jak one działają przed naszą konkurencją Lockheed”. Wtedy nastąpiła chwila ciszy, a następnie odezwał się: „Jak myślisz czego potrzebujemy, aby przyjrzeć się bliżej temu zjawisku?”. Przez następne półtora roku przekazano nam pół miliona dolarów. Zatrudniłem Stana Friedmana, który obecnie stał się bardzo znanym badaczem UFO. Jego zadaniem było czytanie wszelkiej literatury i sprawdzanie czy w książkach znajdowały się jakieś podpowiedzi na temat jak działają te pojazdy.

Bob Wood

Posiadaliśmy własne laboratorium i przeprowadzaliśmy tam testy. Zatrudniliśmy detektywa, który przesłuchiwał uprowadzonych przez UFO, co w tamtych czasach dość mocno odbiegało od normy.

Komisja Condona i śmierć Jamesa McDonalda

David Wilcock

Co sobie pomyślałeś Bob, gdy zobaczyłeś wszystkie te dane? Jesteś oczywiście wiarygodnym i akredytowanym doktorem nauk. Patrzysz na te dane pod kątem naukowym, no i posiadasz budżet pół miliona dolarów, i to w roku 1968. Następnie patrzysz na to jak media prezentują to opinii publicznej w formie wielkiej farsy i żartu: „Zjawisko to spowodowane jest wydzielaniem się gazów z bagien”. Jakie były twoje odczucia odnośnie tego wszystkiego?

Bob Wood

No cóż, to właśnie wtedy pojawiły się po raz pierwszy doniesienia o gazie bagiennym.

David Wilcock

Zgadza się.

Bob Wood

Ponieważ skoncentrowany byłem na uczeniu się to przyłączyłem się do organizacji, o których uważałem, że są powiązane z moimi zainteresowaniami czyli do MUFON i CUFOS. Tam spotkałem Jamesa McDonalda.

Bob Wood

Kiedykolwiek przyjeżdżał do miasta to uczęszczałem na jego wykłady tak, że wyrobiłem sobie dość dobre pojęcie na temat jego pracy. To on mi powiedział: „Musisz odwiedzić Condon Committee i powiedzieć im, co o tym sądzisz”. Condon Committee: nieformalna nazwa grupy założonej przy Uniwersytecie w Kolorado, finansowanej przez Amerykańskie Siły Powietrzne, która zajmowała się badaniami UFO od 1966 do 1968 r.

David Wilcock

Ojej!

Bob Wood

Tak też zrobiłem. Stanąłem przed tą komisją.

Corey Goode

Och!

David Wilcock

Ha, ha, ha.

Bob Wood

Powiedziałem im: „Czy wiecie, że obecnie zajmujemy się pewnymi badaniami? Odkryliśmy pewną metodę przy pomocy której moglibyście wybudować swoje własne UFO z potencjalnym sukcesem jego operatywności. Moglibyście unosić się w polu magnetycznym Ziemi”. Przeszedłem z nimi przez cały projekt, ale okazało się, że nie spełni to swojej funkcji, gdyż nie jest to praktyczne. Na sam koniec mojego pobytu tam postanowiłem napisać profesorowi Condonowi notatkę, która została uprzednio zaaprobowana. Sugerowałem, że mógłby podzielić swój zespół na dwie drużyny: zwolenników i przeciwników tej teorii. Otrzymał ten list, który również wysłałem do każdego członka tej komisji.

David Wilcock

Ha, ha, ha.

Bob Wood

Ha, ha, ha. Otóż, uraziło go to tak bardzo, że dzwonił do Jamesa S. McDonalda i próbował doprowadzić do zwolnienia mnie.

David Wilcock

Naprawdę?

Bob Wood

O tak. O tym dowiedziałem się dopiero kilka miesięcy później, gdy mój szef pełniący funkcję zastępcy prezesa powiedział mi, że musi coś z tym zrobić. Zasadniczo James McDonald nie lubił, gdy jacyś uniwersyteccy profesorowie mówili mu w jaki sposób ma prowadzić swój własny biznes. Ja otrzymałem wszelkie wymagane podpisy oraz aprobatę innych zanim wystosowałem ten list.

David Wilcock

Czy mógłbyś wyjaśnić widzom kim jest James McDonald? Wiem, że jeśli tego nie poruszymy to ludzie to skomentują.

Bob Wood

James McDonald był jednym z badaczy fizycznych zjawisk atmosferycznych, który zagłębiał się w poszczególne przypadki UFO, a zwłaszcza w te, które obejmowały fizyczne odczyty z radarów. Zebrał to wszystko i przedstawił tak skutecznie, że był w stanie wykazać przed Amerykańskim Kongresem prawdę o istnieniu tych obiektów.

David Wilcock

Zgadza się.

Bob Wood

Zaprzyjaźniliśmy się z Jimem McDonaldem i byłem wstrząśnięty, kiedy dowiedziałem się, że kilka lat później popełnił samobójstwo. Nie wyobrażałem sobie, że mogłoby do tego dojść.

David Wilcock

Czy uważasz, że było to samobójstwo, czy nie? Chcę tutaj przez to powiedzieć, że wiele razy ludzie zajmujący się takimi rzeczami „popełniali samobójstwo”.

Bob Wood

Z moją obecną wiedzą odnośnie CIA, używającą psychodelicznych narkotyków oraz wywierającą wpływ na innych, doszedłem do wniosku, że wszystko jest możliwe.

David Wilcock

Tak.

Bob Wood

Jest jedna rzecz, którą McDonald powiedział mi i był nią bardzo zainteresowany. Znałem go na tyle, że kiedy jednego razu przejeżdżałem przez Tucson w celach biznesowych to chciał się ze mną spotkać na lotnisku. Przeglądaliśmy posiadane przez niego dowody i wtedy powiedział do mnie: „Bob, wydaje mi się, że w końcu odkryłem w jaki sposób to działa”. Dopiero później zrozumiałem, że odkrył on jeden z tajnych dokumentów, który mówił że tak naprawdę przechwyciliśmy wiele pojazdów latających.

David Wilcock

Hmm.

Bob Wood

W tamtym czasie byłyby to rewolucyjne informacje. Nic mi jednak o tym nie powiedział. Po prostu stwierdził: „W końcu odkryłem, o co w tym wszystkim chodzi”. To wszystko co wtedy wiedziałem, a następnie dowiedziałem się że umarł.

Corey Goode

Tak, to brzmi bardzo podejrzanie.

David Wilcock

Bardzo się cieszę, że jesteś tu z nami i że możemy zajrzeć w tamten przedział historii „Projektu Blue Book” oraz spojrzeć na oczywiste rządowe tuszowanie tego zjawiska. Dysponowałeś takim samym budżetem jaki otrzymał „Raport Condona”, lecz twoje odkrycia nie zostały przedstawione na tym samym poziomie w mediach jak tamte wybielone.

Bob Wood

Tak naprawdę powodem tego był fakt, że McDonald był facetem, który lubił wywierać nacisk. Mówił mi: „doktorze Wood, to właśnie z powodu tej całej pracy, którą wykonujesz musisz zeznawać przed Kongresem”.

David Wilcock

Zgadza się.

Bob Wood

Zaaranżował to tak, że znalazłem się przed Komisją Kongresu Amerykańskiego. To od nich tak naprawdę otrzymałem zaproszenie. Skonsultowałem to ze swoimi przełożonymi i powiedziałem: „Dobrze mnie tu traktujecie. Objąłem stanowisko zastępcy dyrektora i robię tu wspaniałą karierę. Obecnie otrzymałem szansę na przedstawienie tego wszystkiego Kongresowi”. Jeden z wiceprezesów, który też był moim przyjacielem powiedział: „No cóż, nie znam nikogo kogo spotkałoby coś dobrego z powodu zeznań przed Kongresem”. Ha, ha, ha.

David Wilcock

Ha, ha, ha.

Bob Wood

Myślałem o tym i zdecydowałem, że tego nie zrobię. Dodatkowo jeszcze w tym samym czasie straciliśmy projekt MOL i otworzyły się przed nami szanse na ubieganie się o program pocisków balistycznych z Wydziału Obrony Narodowej. Nie mieli żadnych ludzi, którzy znaliby się na radarach. Ponadto wiedzieliśmy również z własnego doświadczenia jak szybko wydawaliśmy pieniądze na 4 czy 5 różnych aspektów tego projektu, ale nie wiedzieliśmy, jak blisko jesteśmy jakiejkolwiek odpowiedzi. Zdecydowaliśmy: „Kończymy to” i w roku 1970 wstrzymaliśmy ten projekt.

Corey Goode

W 1970 roku.

Bob Wood

Zawarłem umowę ze Stanem Friedmanem, aby nigdy o tym nikomu nie wspominał. Mieliśmy napisać do rządu i przedstawić wszystko, co osiągnęliśmy w tej materii, jednakże nasz zarząd zadecydował inaczej. Powiedzieli: „Nie poinformujemy rządu, że zajmujemy się takim tematem, a za wszystko zapłacimy z wypracowanych zysków”. To wtedy stałem się ekspertem od radarów w obronie przeciwrakietowej, gdzie pracowałem przez następnych 10 lat. Było to bardzo ciekawe, gdyż dzięki temu otrzymałem poświadczenie bezpieczeństwa do tajnych informacji, a CIA było naszym klientem, który badał radziecki program obrony przeciwrakietowej. Moja kariera rozwijała się do czasu, aż przydzielono mnie do stacji kosmicznej. Przez kolejnych 10 lat pracowałem tam, co było dość fajne, ale wiesz – ona się teraz znajduje tam na górze.

Corey Goode

No tak.

David Wilcock

Czyli mówimy tutaj o Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, czyli MSK.

Bob Wood

Tak, oczywiście.

David Wilcock

Jaką pełniłeś rolę w rozwoju MSK?

Bob Wood

Moja rola polegała na jej tańszym, lepszym, szybszym lub bezpieczniejszym zaprojektowaniu przy użyciu zaawansowanej technologii. Okazało się, że tak naprawdę wcale nie była zaawansowana, a my zrobiliśmy ją z aluminium – na miłość boską, rozumiesz.

Corey Goode

Hmm (zastanawiająco).

Bob Wood

Jest to najtańsze rozwiązanie. Zrodziło to pytanie czy moglibyśmy wykorzystać pewne zaawansowane i kompleksowe rzeczy, którymi dysponowaliśmy, aby umieścić je na tej stacji kosmicznej? Jednakże, moja kariera biegła bardzo konwencjonalnym torem.

David Wilcock

No tak.

Bob Wood

Jedynym wyjątkiem było moje niewielkie zejście z drogi kariery, kiedy pracowałem nad programem UFO.

David Wilcock

Jasne.

Zdalne widzenie i podręcznik operacji specjalnych

Bob Wood

A kiedy przeszedłem na emeryturę … znając pewne tajne materiały, pracowałem w tajnej grupie z facetem, który był zainteresowany rzeczami parapsychicznymi. Przedstawił mnie Russellowi Targowi i Haroldowi „Hal” Puthoffowi w Stanford.

David Wilcock

Ach, tak.

Bob Wood

Odwiedziliśmy więc Stanford, gdzie dowiedziałem się o zdalnym widzeniu.

Corey Goode

Mówisz, że miało to miejsce w Stanford, tam gdzie …

Bob Wood

Tak, zgadza się.

Corey Goode

… gdzie przeprowadzali tego typu badania?

Bob Wood

Tak, tam gdzie robili tego typu rzeczy.

Corey Goode

Jejku!

Bob Wood

Miało to miejsce w latach 80.. Jeden entuzjastyczny facet z mojego zespołu powiedział: „Dlaczego nie spróbować, aby wysłać propozycję do Jamesa McDonalda i spróbować dokonać zdalnego widzenia ze współrzędnych?”. Tak też zrobiliśmy. Proces zdalnego widzenia polega na tym, że wybiera się cel, wybiera się osobę i w odpowiednim czasie osoba zdalnie widząca proszona jest o opisanie celu, którego nigdy wcześniej nie widziała.

David Wilcock

Czy możesz podać przykład, jaki to może być obiekt?

Bob Wood

Może to być np. zatapiany właśnie statek, gdzieś na oceanie.

David Wilcock

Dobrze.

Corey Goode

Albo np. nowy typ radaru na jakimś okręcie, któremu jeszcze się nie przyjrzeliśmy.

Bob Wood

No tak.

David Wilcock

Dobrze.

Bob Wood

Jednakże w tym przypadku, rzeczy, której jeszcze nie robili, to było użycie tylko i wyłącznie współrzędnych położenia danego obiektu. Podano więc na kartce papieru długość i szerokość geograficzną, a dokonujący zdalnego widzenia miał opisać, co znajdowało się w tym miejscu.

David Wilcock

Czyli zajmowali się intuicyjnymi, parapsychicznymi rzeczami.

Bob Wood

Zgadza się. I tak też zrobiliśmy. Później okazało się, że James S. McDonald przekazał nam na to 25 tys. dolarów bez zasięgnięcia porady u swoich prawników. Kiedy później odkryto czym się zajmował, powiedziano mu żeby „więcej już tego nie robił.”

David Wilcock

Ha, ha, ha.

Bob Wood

Było to jedno z mniejszych moich dokonań. Poskutkowało to jednak tym, że spotkałem Hala Puthoffa, dzięki któremu poznałem ludzi, którzy myślą o rzeczach w sposób parapsychiczny. Zacząłem aktywnie działać w Naukowej Społeczności Badaczy (SSE), która obejmowała grupę uniwersyteckich profesorów chętnych do nietuzinkowego myślenia. Tak czy inaczej przeszedłem na emeryturę w 1993 roku. Miałem sporo dobrej zabawy i udaną karierę, począwszy od rakiet balistycznych, poprzez tajne projekty, a kończąc na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

David Wilcock

Tak.

Bob Wood

Nie mógłbym zrobić lepszej kariery. Około 1995 roku mój stary przyjaciel Stan Friedman, który zarazem był moim pierwszym pracownikiem, zadzwonił do mnie i powiedział: „Słuchaj, otrzymałem faks, który wygląda na tajny dokument. Wysłał mi go gość, który nazywa się Don Berliner i który działa na tym polu. Dokument nazywa się: „Istoty pozaziemskie i technologia, odzysk i unieszkodliwienie”. Czy zechciałbyś zweryfikować jego wiarygodność?”

David Wilcock

Jejku!

Bob Wood

A ja mu na to: „Dlaczego nie? Nie mam nic innego do roboty”. Ha, ha. Udałem się do niego i otrzymałem kopie tego dokumentu w bardzo dobrej jakości, była to instrukcja przeznaczona do operacji specjalnych 1-01. Skopiowałem ją bardzo szczegółowo i poszedłem do gościa z drukarni i pokazałem mu ten dokument. Przeczytał to, spojrzał na pieczątkę „Ściśle Tajne”, co było trochę niezręczne, lecz …

David Wilcock

Zgadza się.

Corey Goode

[Żartobliwym tonem] Tak, podejdź sobie i powiedz: „Tak przy okazji to mam tutaj dokument o klauzuli ściśle tajne”. To nigdy nie wróży nic dobrego. Zdziwiło mnie, że w ogóle wziął to w ręce.

Bob Wood

Przeczytał to, a następnie położył na blacie i powiedział: „Wiesz co, na podstawie treści to powiedziałbym, że jest to oszustwo”.

Corey Goode

Ach.

Bob Wood

Jednak …

David Wilcock

Na podstawie „treści”.

Bob Wood

Tak. Powiedział jeszcze: „Jeśli spojrzysz na takie szczegóły jak czcionka, której tutaj użyto. Ogonki liter „f” i „g” mają tutaj szczególnie ogromne znaczenie. Dodatkowo spostrzegłem, że 3 litery „z” są nieznacznie podniesione w tekście tego dokumentu”. A ja na to: „I co to oznacza?”. A on mi na to: „Otóż tak się dzieje kiedy używasz gorącej prasy drukarskiej, okazuje się wtedy, że pod rzadziej używanymi literami takimi jak „z” zbiera się pewien osad i nie wpasowują się one w odpowiednie miejsce na stronie. Wtedy czytając dokument można zobaczyć od czasu do czasu, że są one nieznacznie podniesione w stosunku do linii bazowej”. I powiedział: „Znalazłem 3 litery „z” w tym dokumencie, które były podniesione. Z tego powodu wiem, że były one drukowane w erze maszyn drukarskich wykorzystujących odlew z ołowiu, co oznacza, że drukowane one były około 1954 roku”. A on na to: „Najwidoczniej dokument ten był drukowany na naszych maszynach albo w piwnicach Pentagonu, albo w budynku znajdującym się tutaj”.

Corey Goode

Mówił tak, gdyż znał się na tym dość dobrze, znał rozkład strony, wiedział jak rozmieszczano daty i znał te wszystkie rzeczy.

Bob Wood

Zgadza się. Tak czy inaczej mój syn, który spotkał Stantona Friedmana, gdy miał 15 lat, zainteresował się tymi rzeczami i stał się moim wspólnikiem. Na jednej z konferencji UFO w Connecticut przeprowadziliśmy prezentację. Publiczność odpowiedziała na nią w ten sposób: „Wspaniałe! Po raz pierwszy widzimy kogoś, kto podszedł do sprawy w sposób analityczny i kto posiada tak dobry aspekt wiarygodności”. Wtedy postanowiłem, że zostanę weryfikatorem dokumentacji, lecz w międzyczasie inna osoba wyszła z „cienia” o której Friedman słyszał, a mianowicie Timothy Cooper, który mieszkał w Big Bear Lake.

David Wilcock

Ach, tak.

Bob Wood

Nikt jeszcze nie udał się do Coopera i dlatego Stan poprosił mnie, abym tam pojechał, ponieważ mieszkałem bliżej niż on, który mieszkał w Kanadzie. Odpowiedziałem: „Jasne, że tam pojadę”. Pojechałem więc, aby zobaczyć się z Timothym Cooperem. Kiedy go spotkałem powiedział mi, że cieszy się, że znalazł się ktoś, kto zwrócił uwagę na posiadane przez niego tajne dokumenty. Wtedy omówił ich pochodzenie i wszystko co z tym związane. Jest to dość długa historia, jednak w efekcie doprowadziło to do tego, że stałem się osobą weryfikującą dokumenty. To jest właśnie moje pole działania, na którym ustanowiłem swoją ekspertyzę. Podczas mojej kariery nawet Joe Firmage poprosił mnie o weryfikację autentyczności dokumentów …

David Wilcock

Naprawdę?

Bob Wood

Tak.

David Wilcock

Dla tych, którzy nie wiedzą kim jest Joe Firmage podpowiadamy, że jest to facet dysponujący ogromną ilością pieniędzy, który pojawił się na jakiś czas pod koniec lat 90. i chciał sfinansować dochodzenie w sprawie zjawiska UFO.

Bob Wood

Wszystko się zgadza.

David Wilcock

Dobrze. Czyli tak naprawdę pracowałeś dla niego?

Bob Wood

Nie zamierzam powiedzieć na antenie tego programu nic, co mogłoby być odczytane jako nieodpowiednie, jednakże uważam, że to, co się wtedy wydarzyło, jest całkowicie w porządku. Zdarzyło się tak, że Joe Firmage słyszał plotki o tym, że mam w posiadaniu dokumenty, których wiarygodność usiłował potwierdzić. Zadzwonił do mnie znienacka i powiedział: „Witam, nazywam się Joe Firmage. Mam jacht na Newport Beach, tam gdzie mieszkasz. Gdybyś pożyczył mi dokumenty, które posiadasz to mógłbym potwierdzić ich wiarygodność, czy byłbyś tym zainteresowany?”. A ja mu odpowiedziałem: „Pomyślę o tym”. Zadzwonił znowu i powiedział: „Jeśli chcesz mnie sprawdzić to zapytaj Harolda Puthoffa. On mnie zna”. Odłożyłem słuchawkę i zadzwoniłem do Harolda i zapytałem kim jest ten facet? On mi odpowiedział: „To dobry człowiek”.

David Wilcock

Tak.

Corey Goode

Nie chciał ukraść ci tych dokumentów, prawda?

Bob Wood

Zgadza się.

Corey Goode

To się bardzo często zdarza.

Bob Wood

W międzyczasie podczas naszej konwersacji Joe mnie zapytał: „Jak sądzisz, ile one są warte?” A ja odpowiedziałem: „Nie wiem. Być może warte są miliony”. Tak czy inaczej poszedłem na to spotkanie, a moja żona dziwiła się, dlaczego od przejścia na emeryturę marnuję cały swój czas na badanie UFO. Na tym spotkaniu Joe przeglądał te dokumenty i powiedział: „To jest dokładnie to czego szukałem doktorze Wood. Chciałbym je od Ciebie pożyczyć, zweryfikować ich prawdziwość i wykonać 2 tys. kopii dla ciebie zgodnie z twoimi instrukcjami i oddać ci je z powrotem”. Ja wtedy powiedziałem: „Joe, czy to jest cała twoja oferta?”. A on mi na to: „O nie, zapomniałem o czymś”. Otworzył teczkę i wyciągnął czek na 500 tys. dolarów wypisany na moją osobę.

David Wilcock

O Boże!

Bob Wood

Zadzwoniłem do syna i nie mogliśmy znaleźć powodu, dla którego nie mielibyśmy przyjąć tej oferty?

Corey Goode

Tak, bardzo trudno odmówić czemuś takiemu. Nie ma tam żadnych haczyków.

David Wilcock

Ha, ha, ha.

Bob Wood

Pobiegłem do domu i pokazałem żonie czek. Ona zapytała: „Jak poszło spotkanie?”. Odrzekłem: „Spójrz, tutaj jest odpowiedź”. A ona mi na to:” Skąd wiesz, że jest prawdziwy?”

Corey Goode

Po tym nie miała już nic przeciwko temu, abyś zajmował się UFO.

Bob Wood

Dokładnie tak.

David Wilcock

Ha, ha, ha.

Bob Wood

Sprawdziliśmy i okazało się, że pieniądze zdeponowane były w tym samym banku, w którym miałem swoje konto. W poniedziałek rano poszedłem tam i potwierdziłem go. Zadzwoniłem do Joego i zapytałem: „Joe, czy na pewno chcesz wejść w tę umowę?”. A on mi na to: „Tak. Chcę, żebyś to zrobił. Zrealizuj czek”.

David Wilcock

Ojej!

Bob Wood

Okazało się to bardzo skuteczne. Joe zrobił wszystko co powiedział na spotkaniu. Wydrukował wszystkie kopie, wybrał firmę, która pomogła mi i mojemu synowi w pracy nad tym. Ta cała idea podobała mu się do tego stopnia, że chciał stworzyć dokumentalny program telewizyjny pt. „Tajemnica” (The Secret), w którym przedstawilibyśmy widzom najważniejsze elementy naszych procedur weryfikacji autentyczności.

David Wilcock

Tak gwoli wyjaśnienia, nie mówimy tutaj o filmie „Tajemnica” (The Secret), który mówi o tym, że możesz poprosić Wszechświat o możliwie jak najwięcej gotówki i on ci ją dostarczy?

Bob Wood

To jest całkiem inny film. Nazywał się …

Corey Goode

I całkiem inna tajemnica. Ha, ha.

David Wilcock

Ha, ha, ha.

Bob Wood

Pełny tytuł tego filmu brzmiał: „Tajemnica: Dowody na to, że nie jesteśmy sami”.

Tompkins, RAND i Tajny Program Kosmiczny

David Wilcock

Dobrze. Powiedz mi, do jakiego stopnia znane ci są działania Coreya? Zmieńmy na chwilę temat. Czy usłyszałeś o nim w Internecie? W jaki sposób o nim usłyszałeś?

Bob Wood

Tak naprawdę to dowiedziałem się o Coreyu jakiś rok temu.

David Wilcock

Dobrze.

Corey Goode

Tak.

Bob Wood

Powodem było… to wszystko dotyczy Billa Tompkinsa. Spotkałem się z nim w 2009 roku. Powiedział mi, że od prawie 10 lat stara się napisać swoją biografię. Próbował szczęścia z kilkoma wydawcami i pisarzami, ale oni nigdy nie byli w stanie wycisnąć z tego nic, co przypominałoby książkę. Wtedy zastanawiał się czy ja bym tego nie spróbował? Tak zaczęliśmy naszą znajomość, a ja rozpocząłem proces składania słów Billa w książkę.

David Wilcock

Hmm. (z podziwem)

Bob Wood

Nie jest to łatwy proces. Ha, ha.

David Wilcock

Jasne!

Bob Wood

W chwili, gdy książka „Wybrany przez Kosmitów” (Selected by Extraterrestrials) została wydana to okazało się, że Michael Salla, który jest dobrze znanym badaczem i pisarzem opublikował swoją książkę na temat Tajnego Programu Kosmicznego. Powiedział, że chce przeprowadzić rozmowę z Billem Tompkinsem i czy bym mu w tym nie pomógł? Wtedy postanowiłem, że zanim mu pomogę, dowiem się więcej na jego temat. Pomimo tego, że znałem go od kilku lat to nie czytałem jego ostatniej książki „Tajny Program Kosmiczny”, tak więc ją kupiłem. Wydaje mi się, że to właśnie tam po raz pierwszy zobaczyłem twoje imię.

Corey Goode

Tam je po raz pierwszy zobaczyłeś.

Bob Wood

Tak. Przeczytałem ją i pomyślałem sobie: „O Boże! To jest większe niż mi się wydawało”. Nigdy nie przemknęło mi przez myśl, że może być tam jakiś Tajny Program Kosmiczny. Wtedy w miarę jak zacząłem przypominać sobie co pokazywał mi Bill, a mianowicie rysunki, które wykonał w 1954, na których widniał statek kosmiczny o długości jednego kilometra, to doszło do mnie, że mógł to być początek programu Marynarki Wojennej, który mógł przekształcić się w coś w rodzaju Solar Warden. Był to przypuszczalnie jeden z kilku programów kosmicznych, które być może już istniały. Dopiero w zeszłym roku mój umysł był w stanie pojąć, że naprawdę posiadamy Tajne Programy Kosmiczne. W rzeczywistości jedną rzeczą, której dowiedziałem się teraz, a której nie pojmowałem 5 lat temu, był ten niewiarygodny wprost poziom tajności w naszym rządzie w tej i innych sprawach. To jest naprawdę zdumiewające. Gdybyś chciał komuś powiedzieć, że w 1945 roku naziści posiadali bazę na ciemnej stronie Księżyca to będziesz postrzegany jak ktoś z innej planety.

David Wilcock

Ha, ha, ha.

Bob Wood

Próbowałem takiego sposobu. Jeśli przekonam cię do faktu, że naziści posiadali bazę na Księżycu w 1945 roku to czy uwierzysz mi we wszystko inne co ci powiem? Ha, ha, ha.

David Wilcock

Ha, ha, ha. Corey, Bob przyszedł dzisiaj do nas z wydrukowanym w bardzo dużej rozdzielczości schematem naszkicowanym przez Tompkinsa na którym widzimy jeden z tych statków kosmicznych przez niego zaprojektowanych.

Corey Goode

Jest to jeden z tych statków w kształcie cygara.

David Wilcock

Tak, w kształcie cygara o budowie modularnej. Zbudowany jest z ogromnej ilości sześcianów, które wszystkie są połączone tak, aby zbudować ten ogromny kształt. Co sobie pomyślałeś, gdy to zobaczyłeś?

Corey Goode

Zanim to zobaczyłem, pracowałem z pewnym artystą nad zobrazowaniem jednego z tych statków i były one bardzo podobne.

Bob Wood

Naprawdę?

Corey Goode

Bardzo podobny. I rzeczywiście miały one strukturę modularną. Cały jego środek zbudowany był z przesuwanych ścian, które można było umieszczać bardzo blisko siebie lub w dalekiej odległości tak, aby stworzyć pomieszczenia modułowe w celach badawczych. Bardzo wiele z tego co on projektował zostało stworzone.

Bob Wood

Najciekawszy jest tutaj fakt, że wszystko co Bill mówi jest prawdziwe i zostało również potwierdzone przeze mnie. Ze wszystkimi ludźmi, których poznał w tej branży ja również się znałem.

Corey Goode

A jego dokumentacja jest wprost niewiarygodna.

Bob Wood

Zgadza się.

Corey Goode

Pewna nieścisłość, nie powinienem powiedzieć „niewiarygodny” – chodziło mi o to, że jest to całkowicie wiarygodne, a ty to zweryfikowałeś.

Bob Wood

W rzeczywistości pracował w tajnej grupie ekspertów – tak to nazywał. Działał wraz z Lempererem i Wheatonem, którzy od czasu do czasu otrzymywali telefony z Marynarki Wojennej. Otóż jednym z ludzi, którzy dzwonili do niego od czasu do czasu był Bobby Ray Inman.

David Wilcock

Jejku!

Bob Wood

Sprawdziłem ile miał wtedy lat i okazało się, że właśnie zaczynał swoją karierę, być może jako porucznik lub coś w tym stylu. Był on tym, który mówił zespołowi Tompkinsa co mają robić. Składając to wszystko razem wraz faktem poświadczającym ogromne podobieństwo do tego statku kosmicznego o długości kilometra, które Marynarka Wojenna mogła wybudować w późniejszym czasie, mogło być to spójne z tym, że była ona zaangażowana w proces tworzenia go. Szeroki zakres rzeczy nad którymi Tompkins pracował w TRW jest dla mnie bardzo ekscytujący. Powiedział mi, że dostali pozwolenie na pracę nad wszystkim, co ich interesowało na całym świecie. Wiesz, chcę przez to powiedzieć, że np. nad tym jak piramidy zostały zbudowane? W jaki sposób sprawisz, że ktoś będzie żył wiecznie lub przynajmniej tak długo jak faraonowie? Jak działa UFO? Odnośnie zakresu nie było tam żadnych granic. Jedną z rzeczy wynikających z zeznań Billa i która będzie niespodzianką dla większości ludzi jest fakt, że korporacja RAND została powołana do życia przez firmę Douglas w celu badania kwestii pozaziemskich.

David Wilcock

Ojej!

Corey Goode

Tak, jest to duże odkrycie.

Bob Wood

Tak. Ja skomentowałbym odnośnie RAND-u to, że moim zdaniem odbiegają oni znacznie od swojej pierwotnej funkcji. Wydaje mi się, że zatrudnili tam dwie grupy ludzi. Jedna z nich otrzymała prawdziwe dane, które Marynarka Wojenna przypuszczalnie odzyskała z 19… z katastrofy podczas bitwy o Los Angeles. Druga grupa należała do sceptycznych naukowców, którzy z chęcią wdawali się w rozmowy na temat trudności wiążących się z istnieniem innego inteligentnego życia pozaziemskiego. W jaki sposób można by tego dokonać? Okazało się, że wujek mojej pierwszej żony należał do zatrudnionych przez RAND w tej drugiej grupie. Odbyliśmy wiele prywatnych rozmów, w których był on typowym fizykiem-sceptykiem. Starał się mi udowodnić, że nie jest możliwe podróżowanie z prędkością większą niż prędkość światła. Nic wtedy by się nie wydarzyło. Obecnie jednak Bill Tompkins przekazuje nam, że istniała również druga część korporacji RAND, gdzie badano prawdziwe dane. Nie wiedział on jednak nic więcej na ten temat. Wszystko czego był świadom zamykało się w pracach odbywających się w jego zespole. To co tam robił opierało się na otrzymanych informacjach. Nie sądzę, aby kiedykolwiek twierdził, że widział jakieś odzyskane części (pojazdu kosmicznego).

Solar Warden i wciąż aktualne poświadczenia

David Wilcock

Ciekawi mnie czas, w którym Tompkins ujawnił się opinii publicznej. Chcę tutaj powiedzieć, że pracował on nad swoją książką przez 10 lat. Mamy tutaj również Coreya, który otrzymywał odprawy i twierdzi, że wielu innych informatorów zacznie ujawniać się z wiedzą potwierdzając to, o czym on nam donosi. Bardzo interesuje mnie twoja opinia na ten temat. Mówisz, że służby wywiadowcze nie były bezpośrednio zaangażowane w pisanie książki Tompkinsa. Jednakże z tego co mi wiadomo, to ty możesz nam powiedzieć wszystko, co chcesz na ten temat? Masz pozwolenie, aby o tym rozmawiać?

Bob Wood

Ja? Oczywiście. Mam pozwolenie na mówienie wszystkiego, co mam do powiedzenia.

David Wilcock

Dobrze.

Bob Wood

Istnieje tylko jedno ryzyko, martwię się, aby nie wysunąć żadnych oszczerstw przeciwko innym.

David Wilcock

Jasne.

Bob Wood

Poza tym mogę mówić o wszystkim.

Corey Goode

Jestem przekonany, że są inne tajne rzeczy niepowiązane z tym tematem nad którymi pracowałeś i nie możesz o nich rozmawiać.

Bob Wood

Jedyna rzecz, nad którą pracowałem i nie mogę o niej rozmawiać jest dość nudna. Z powodu tego, że działałem w grupie ekspertów zajmujących się radziecką obroną przeciwrakietową to musiałem badać w jaki sposób Rosjanie mogli bronić się przed naszymi rakietami. To nic wielkiego. Można się spodziewać, że posiadają podobny program. Chcę tutaj powiedzieć, że tajne są szczegóły odnośnie tego w jaki sposób tego dokonali oraz to, że tak naprawdę niektóre ich rozwiązania były lepsze od naszych. Tylko to byłoby utajnione. Ha, ha, ha.

David Wilcock

Może cię to trochę zaskoczy, ale odbyłem konwersację z Tompkinsem, w której powiedział mi, że ciągle znajduje się wewnątrz pewnych programów.

Bob Wood

Jest to dla mnie trochę niezrozumiałe dlaczego Bill nie mówi mi wszystkiego. Wygląda na to, że ciągle jest zapraszany na doroczne konferencje WEST organizowane przez Marynarkę Wojenną i ma dostęp do pomieszczeń wymagających wysokiego poświadczenia bezpieczeństwa. Tak naprawdę to właśnie coś takiego miało miejsce w tym roku. Ktoś zauważył, że nawet w jego wieku ma on ochotę na to, aby wiedzieć o wszystkim. W jednym z pokoi konferencyjnych dowiedział się o Solar Warden.

David Wilcock

Naprawdę?

Bob Wood

Tak.

David Wilcock

Na jednym z tych tajnych spotkań?

Bob Wood

Na tym ostatnim.

David Wilcock

Na serio?

Bob Wood

Tak.

David Wilcock

Ojej!

Bob Wood

Byli tam sami wykonawcy.

David Wilcock

Czy wiesz, że Corey pracował w Solar Warden?

Bob Wood

No tak. Tak przypuszczałem.

Corey Goode

Zgadza się.

Bob Wood

Tak.

Corey Goode

Ten program był prowadzony w latach 80.

Bob Wood

Corey, czy miałeś styczność z jakimiś wykonawcami podczas swojej służby?

Corey Goode

Nie. Byli tam cywile, naukowcy, których nazywano „jajogłowymi” oraz inżynierowie.

Bob Wood

Tak.

Corey Goode

Nigdy jednak nie miała miejsca żadna dyskusja na temat tego, dla jakiej korporacji pracują lub przez kogo zostali wynajęci.

Bob Wood

Rozumiem.

Corey Goode

Z tego też powodu nie wiem czy ci ludzie pracowali dla firm zbrojeniowych …

Bob Wood

Przydział funkcyjny nie dawał ci zazwyczaj zbyt wiele informacji na temat struktury zarządu.

Corey Goode

To się zgadza. Tak naprawdę nikt nic nie wiedział na temat wyższego szczebla dowodzenia. Zazwyczaj znaliśmy się trochę z kolegami z przydziału, jednakże informacje odnośnie struktury dowodzenia nie były nam przekazywane.

Bob Wood

Tak.

David Wilcock

Czyli, jeśli Tompkins nadal odbywa te spotkania i ciągle posiada tak wysokie poświadczenie bezpieczeństwa i jeśli ty wierzysz w to, że wszystko co mówi jest prawdą …

Bob Wood

No cóż, nie sądzę, aby przekazywano mu regularnie jakieś szczegóły. Twierdzi, że Webster dał mu zgodę na wyjawienie tego wszystkiego. Wydaje mi się, że jest to napisane na tylnej okładce jego książki.

David Wilcock

Aha. A kim jest Webster?

Bob Wood

Jest on admirałem, którego znał osobiście, wydaje mi się, że mieszkał w Oregonie.

David Wilcock

Dobrze.

Bob Wood

Admirał w stanie spoczynku.

David Wilcock

Dobrze.

Bob Wood

Powiedział do niego: „Wszystko ujawnij!”. To dlatego Bill czuje się tak pewnie rozmawiając na ten temat.

David Wilcock

Chcę ci tutaj zadać bardzo krótkie pytanie, aby zasięgnąć twojej opinii. Jakie były twoje odczucia, gdy spotkałeś się z zeznaniami Coreya, przeglądając wiele zdumiewających informacji pokrywających się z tym, co gromadziłeś od Tompkinsa w ciągu poprzednich 7 lat? Jak się do tego odnosiłeś?

Bob Wood

Doszedłem do wniosku, że twoje zaangażowanie jest prawdopodobnie końcowym efektem tego, co zapoczątkował kiedyś Tompkins. Jednak mam wrażenie, że nie posiadał on możliwości, aby podążać za wszystkimi szczegółami. Naprawdę nie sądzę, żeby on… Zresztą rozmawiałem z nim dzisiaj, ale nie zadałem mu tego pytania. Uważam jednak, że nie miał on żadnej wiedzy na temat działania Programu Kosmicznego Amerykańskiej Marynarki Wojennej w czasie, gdy był on rozbudowywany.

David Wilcock

Dobrze, jest to cały czas przeznaczony na ten odcinek „Kosmicznego ujawnienia”. Mam nadzieję, że wam się podobało. Otworzyliśmy tutaj szerokie okno do historii ufologii. Mamy tu kogoś kto znajdował się na frontowej linii działań mających za zadanie doprowadzić do „Pełnego ujawnienia”, co do którego jestem przekonany, że nastąpi. Ten program jest również częścią tego procesu. Nazywam się David Wilcock i zaprosiłem do studia dr Boba Wooda oraz Coreya Goode'a. Jak zwykle dziękuję za uwagę.

Poprawki tłumaczenia względem oryginału (20)

Porównaliśmy polski przekład z angielskim zapisem rozmowy. Tu są miejsca, w których tłumaczenie zmieniało sens, oraz to, jak je poprawiliśmy.

  1. Zaraz po tym mój ojciec, będąc profesorem w Douglas Aircraft Company, załatwił mi tam pracę Zaraz potem dostałem pracę na lato w Douglas Aircraft Company, bo mój ojciec był profesorem ojciec był profesorem i znał ludzi zatrudniających inżynierów, nie pracował w Douglas
  2. do zespołu projektującego stacje kosmiczne do zespołu projektującego Stację Kosmiczną the Space Station design: jedna, konkretna stacja
  3. Jeden z zastępców dyrektora Jeden z wiceprezesów one of the VPs
  4. nigdy nie wiedzieliśmy jak szybko uzyskamy odpowiedzi na nasze pytania nie wiedzieliśmy, jak blisko jesteśmy jakiejkolwiek odpowiedzi four or five different aspects; how close we were getting to any answer
  5. ekspertem w dziedzinie namierzania pocisków balistycznych w wydziale obrony ekspertem od radarów w obronie przeciwrakietowej radar expert for ballistic missile defense
  6. programu rosyjskich rakiet balistycznych radziecki program obrony przeciwrakietowej Soviet ballistic missile defense program
  7. skoordynowanego zdalnego widzenia zdalnego widzenia ze współrzędnych coordinate remote viewing: widzenie na podstawie współrzędnych
  8. wybiera się cel-osobę wybiera się cel, wybiera się osobę a target is selected, a person is selected
  9. który zarazem był moim pierwszym pracodawcą który zarazem był moim pierwszym pracownikiem who had been my first employee: to Wood zatrudnił Friedmana
  10. Ja odrzekłem: „Znalazłem trzy litery „z” I powiedział: „Znalazłem 3 litery „z” to drukarz mówi o 3 podniesionych literach, nie Wood
  11. jednakże uważam, że tak właśnie się wydarzyło jednakże uważam, że to, co się wtedy wydarzyło, jest całkowicie w porządku what actually happened is perfectly okay
  12. dlaczego nadal marnuję swój czas skoro przestałem już badać zjawisko UFO dlaczego od przejścia na emeryturę marnuję cały swój czas na badanie UFO wasting all my time since I retired studying UFOs
  13. gdzie zebralibyśmy wszystkie istotne dowody i podzielilibyśmy się nimi z widzami w którym przedstawilibyśmy widzom najważniejsze elementy naszych procedur weryfikacji autentyczności essential ingredients of our authenticity procedures
  14. mógł to być początek floty marynarki wojennej znanej pod nazwą „Słoneczny Strażnik” mógł to być początek programu Marynarki Wojennej, który mógł przekształcić się w coś w rodzaju Solar Warden a Navy program that could have become something like Solar Warden
  15. ta niewiarygodna wprost konspiracja naszego rządu odnosząca się do tego tematu ten niewiarygodny wprost poziom tajności w naszym rządzie w tej i innych sprawach incredible level of secrecy in this government for this and other subjects
  16. W rzeczywistości widziałem je już wcześniej. Pracowałem z pewnym artystą, który zobrazował jeden z tych statków Zanim to zobaczyłem, pracowałem z pewnym artystą nad zobrazowaniem jednego z tych statków before I had seen it, I had worked with an artist to depict one
  17. przypuszczalnego odzyskania dziewiętnastu pojazdów latających z czasów bitwy o Los Angeles które Marynarka Wojenna przypuszczalnie odzyskała z 19… z katastrofy podczas bitwy o Los Angeles 19-- to urwany rok, nie liczba pojazdów: the Battle of LA crash
  18. informacje przekazane od służb wywiadowczych nie znalazły się bezpośrednio w książce Tompkinsa Mówisz, że służby wywiadowcze nie były bezpośrednio zaangażowane w pisanie książki Tompkinsa no direct involvement in the writing of Tompkins' book with intelligence services
  19. balistycznymi pociskami obronnymi Związku Radzieckiego radziecką obroną przeciwrakietową Soviet ballistic missile defense
  20. do dzisiejszego dnia nie zadaję mu tego pytania Zresztą rozmawiałem z nim dzisiaj, ale nie zadałem mu tego pytania I talked to him today, actually. I didn't ask him this question

Źródła

  • Oryginał: Cosmic Disclosure, Gaia, 23 sierpnia 2016.
  • Angielski zapis rozmowy: Sphere-Being Alliance (kopia w Internet Archive).
  • Polskie tłumaczenie: Zespół Kosmicznego Ujawnienia, kosmiczneujawnienie.com (kopia w Internet Archive); tekst porównany z oryginałem i poprawiony przez redakcję.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po moderacji
✓ 102 zadowolonych klientów ★ 4.9/5 średnia ocena (15 opinii) ✉ 321 abonentów newslettera