Tajna kosmiczna odyseja Sezon 5, odcinek 15 64 z 127

Bliskie spotkania Clifforda Stone'a

Nagranie Cosmic Disclosure, Gaia Po polsku na portalu od 28.10.2026
  • David Wilcock prowadzący
  • Corey Goode rozmówca
  • Clifford Stone gość

Clifford Stone opowiada, jak pomógł uciec przetrzymywanej istocie i jak w Kambodży natknął się na Szaraków przy wraku B-52; Goode komentuje.

Czytanie
David Wilcock

Witam, nazywam się David Wilcock i oglądacie kolejny odcinek programu „Kosmiczne ujawnienie”. Jestem tutaj z moim współprowadzącym Coreyem Goode'em. Witaj, Corey, jak się miewasz?

Corey Goode

Całkiem dobrze, dziękuję.

David Wilcock

Porozmawiamy więcej na temat Clifforda Stone'a, który został zwerbowany do służby wojskowej ze względu na swoje unikatowe zdolności empatyczne oraz umiejętność porozumiewania się z istotami pozaziemskimi. Ten facet jest niesamowity. Mam nadzieję, że oglądaliście poprzednie odcinki, gdyż katastrofy UFO nie zdarzają się codziennie, ale się zdarzają. Jest on informatorem, który od 20 lat opowiada o swoich bliskich spotkaniach z rozbitymi pojazdami pozaziemskimi. Posłuchajmy jego kolejnych fascynujących wyznań.

Ucieczka istoty z Fortu Belvoir

Clifford Stone

Następne znaczące wydarzenie miało miejsce, gdy dostałem rozkaz, aby udać się ponownie do Fort Belvoir w Wirginii. Wiem, że było to w Fort Belvoir, gdyż przetrzymywali tam jedną z istot – jednego z „przybyszy”, który został pozostawiony. Był przetrzymywany jako „gość” na zalesionym obszarze. Kiedy tam dotarłem to zastałem go siedzącego, a cały obszar był otoczony strażnikami.

Clifford Stone

Spojrzał na mnie w chwili, gdy wszedłem do pomieszczenia. Od pierwszej chwili wiedziałem, że nikt inny nie mógł słyszeć o czym rozmawiamy – np. tak jak tutaj rozmawiam z tobą. Mogłem również odczuwać tę konwersację.

Clifford Stone

Powiedział do mnie: „Boję się”. Czułem jego strach i widziałem również jego zaniepokojenie tym, że może nigdy więcej nie zobaczyć swojej rodziny. Powiedziałem do niego: „Wiesz, że nikt tutaj nie zrobi ci krzywdy”. Niemniej jednak odczuwał strach.

Clifford Stone

Zacząłem zadawać pytania: „Co mogę dla ciebie zrobić?”. A on do mnie: „Moi ludzie przylecą po mnie. Kiedy tu dotrą będą starali się uniknąć ofiar, jednakże w wyniku użycia technologii, by wyciągnąć mnie z wnętrza tego budynku, wielu twoich ludzi zginie i zostanie rannych”. Zapytałem go: „Co mogę zrobić, by tego uniknąć? Powinienem im o tym powiedzieć?” On odrzekł: „Nie, oni zdają sobie sprawę z tego ryzyka. Ci, którzy przebywają tutaj wiedzą o tym”. Pytałem więc dalej: „Dobra, to co chcesz, żebym zrobił?” A on na to odpowiada: „Pomóż mi wydostać się na zewnątrz”.

Clifford Stone

Posłuchałem go i poprosiłem mojego przyjaciela, aby przyniósł nożyce do cięcia drutu i umieścił je przy ogrodzeniu otaczającym budynek.

Clifford Stone

Wtedy powiedziałem do pułkownika: „On chce mi coś powiedzieć, lecz nie zrobi tego, gdyż wiąże się to z niewielką demonstracją, której nie może dokonać ze względu na obecność personelu wojskowego. Budynek musi zostać ewakuowany i jedynymi osobami tutaj będę ja i on”.

Clifford Stone

Facet, którego ja nazywałem pułkownikiem niechętnie spełnił prośbę i usunął wszystkich z budynku.

Clifford Stone

Ten kosmita… nie mogę go nazwać typowym Szarakiem, jego skóra miała nieco jaśniejszy odcień niż u typowego Szaraka. Cechy charakterystyczne jego twarzy były takie same. Jego głowa nie była dokładnie okrągła, wyglądała nieco jak litera „s”, jest to najbardziej przybliżony opis. Miał widocznie zarysowaną szczękę, ogromne oczy i miał lekko żółty odcień, nie wiem czy ma to dla ciebie sens.

Clifford Stone

Kiedy na mnie patrzył, znałem każde jego odczucie. Jeśli tęsknisz za swoim dzieckiem lub jakąś inną osobą to musisz zrozumieć, że oni również odczuwają tęsknotę za swoją rodziną. Jest to ten sam mechanizm, ale czujesz to z ich perspektywy. Bardzo trudno opisać to słowami. Czujesz to, a potem do głosu dochodzą twoje własne uczucia. Jednocześnie widzisz, że to małe stworzenie jest skłonne poświęcić swoje życie, abyśmy nie zginęli lub nie zostali ranni w trakcie wydobywania go przez jego ludzi.

Clifford Stone

Oczyszczono więc to miejsce z ludzi i powiedziałem mu, żeby poszedł za mną. No i wyszliśmy z pomieszczenia. Kiedy zaczęliśmy iść korytarzem to usłyszałem za sobą krzyczących ludzi: „Stać, stać”. Krzyki nasiliły się do tego stopnia, że powiedziano nam, że albo się zatrzymamy albo nas zastrzelą. Powiedziałem mu, żeby szedł przede mną i tak też zrobił.

Clifford Stone

Wyszliśmy na zewnątrz i wtedy najszybciej jak tylko mogłem przeciąłem druty w ogrodzeniu. Wyszedł na zewnątrz i wtedy nadleciał pojazd latający. Gdy podlatywał do nas to ujrzałem coś w rodzaju jasnego promienia światła padającego na ziemię. Gdy światło zgasło, tej istoty już tam nie było, została uratowana.

Clifford Stone

[Emocjonalnie] Pamiętam, że czekałem wtedy na śmierć, gdyż usłyszałem za mną żołnierzy przeładowujących broń. Zrozumiałem, że to tylko kwestia czasu zanim strzelą mi w plecy, gdyż uznają mnie za zdrajcę.

Clifford Stone

Pułkownik był bardzo na mnie zły. Kiedy do niego zadzwoniłem był na mnie wściekły i powiedział: „Następnym razem powiedz nam co zamierzasz zrobić”. Odpowiedziałem: „Dlaczego trzymasz „gości” z uzbrojonymi strażnikami, a ciągle nazywasz ich gośćmi?”.

Clifford Stone

Nigdy nie zrozumiem tej całej sytuacji. Istota ta została pozostawiona przez swoich. Wiedzieliśmy o lądowaniu i błyskawicznie wdrożyliśmy „operację pounce”, gdzie wjechano tam i starano się zabezpieczyć możliwie najwięcej użytecznych danych, a gdyby zaistniała taka możliwość to pewnie i też ich pojazd latający.

Clifford Stone

Nigdy nie lubiłem tego typu scenariuszy. Nigdy w pełni nie rozumiałem tej sytuacji, gdyż zadawałem sobie pytanie, czy będziemy starali się wziąć ten pojazd siłą? Oni też posiadają systemy obronne, lecz nie chcą ich używać. To było moim największym zmartwieniem, co się stanie, gdy będziemy starali się ich do tego zmusić?

Clifford Stone

A dzieje się tak: docieramy do statku, a „goście” mają już w pobliżu statek ratunkowy. Wtedy przechodzimy w tak zwany tryb oczekiwania. Nie podchodzimy do statku.

Clifford Stone

Wielokrotnie zabierali członków swojej rasy i pozostawiali nam statek nienaruszony. Kiedy więc docieraliśmy na miejsce to przejmowaliśmy pojazd latający, ale bez istot pozaziemskich.

Clifford Stone

Muszę tutaj dodać, a zabrzmi to dość dziwnie – oni byli przekonani o naszej niedojrzałości ewolucyjnej w sensie galaktycznym, gdzie być może udałoby się nam odtworzyć niewielkie części tego statku, ale nigdy cały pojazd kosmiczny.

Clifford Stone

Otóż uważam, że odtworzyliśmy całe mnóstwo tych urządzeń i posiadamy pewne technologie, ale ciągle powtarzamy ludziom, że nie możemy tego dokonać. Nie wiem czy zbudowaliśmy jakieś bazy na Księżycu, Marsie i Wenus. Mówiąc to mam na myśli, że nie mam wiedzy na temat tego czy wydarzyło się to „oficjalnie”. Wiem natomiast z dokumentów, które zgromadziłem i które każdy może przeczytać, że technologia ta istnieje co najmniej od połowy lat 50., a prawdopodobnie nawet i wcześniej.

Clifford Stone

Mogę podać tutaj przykład. Weźmy samochód z 2016 roku i przenieśmy go do roku 1776. Używam właśnie tamtej epoki, gdyż zrozumienie technologii było wtedy bardzo ubogie. Tamci ludzie zrozumieją w jaki sposób działają światła w samochodzie, jednakże nie będą w stanie ich odtworzyć. Zrozumieją również w jaki sposób działa w nim paliwo, lecz nie będą posiadali zaplecza technicznego, aby wydobyć ropę z ziemi i przetworzyć ją na paliwo. Zrozumieją również czym jest plastik, który został użyty jako materiał, lecz nigdy nie będą w stanie go odtworzyć. To właśnie z takiego założenia wychodziły te istoty.

Goode o „gościach” i wiązce transportującej

David Wilcock

Jak widzimy mamy tutaj do czynienia z konkretnymi rzeczami. Nie wiem jak ty, ale nie uważam żeby kłamał. Kiedy oglądamy Clifforda Stone'a to dostrzegamy wiarygodność. Pamiętajmy, że po śmierci swojego syna przez bardzo długi czas powstrzymywał się od ujawniania tych informacji. Rzeczy, które tu opisuje składają się z wielu detali, których nie potrafią opisać ludzie zmyślający tego typu historie. Corey, wspomniał on, że ta istota pozaziemska była przetrzymywana tam jako „gość”.

Corey Goode

Zgadza się.

David Wilcock

Czy jest to ugrzeczniony żargon na powiedzenie, że …

Corey Goode

O tak.

David Wilcock

… że trzymają kogoś w niewoli?

Corey Goode

Tak. Jeśli udajesz się do jakiejś grupy – powiedzmy, że dostarczasz im jakąś wiadomość – i nie ma ona przyjaznego nastawienia do twoich ludzi, to bardzo często zostajesz „gościem” przetrzymywanym w pokoju z drzwiami bez klamek aż do czasu, gdy postanowią w jaki sposób chcą odpowiedzieć.

David Wilcock

Coś jeszcze bardzo mocno uderzyło mnie w jego wypowiedzi, niemalże zabrzmiało to jak scena z filmu, gdy istota ta opisała mu pewne zdarzenie, które pociągnie za sobą dużą ilość ofiar w ludziach znajdujących się w tej bazie podczas odbijania go przez jego rasę. Gdy zobaczył on w jaki sposób zabrano tę istotę to wyglądało to jak wiązka białego światła. Wiem, że są to tylko spekulacje, ale czy mógłbyś trochę ze mną pospekulować i powiedzieć nam o jakiej technologii, która spowodowałaby poważne straty w ludziach, miała na myśli ta istota, gdy mówiła o wyciągnięciu go z wnętrza tego budynku? Wiesz, wszyscy myślą tutaj o metodzie transportu jaka jest pokazana w filmie „Star Trek”, przy pomocy której mogą cię przemieścić za pomocą promienia światła skądkolwiek.

Corey Goode

Oni definitywnie mogą to zrobić. To było nieco dezorientujące … być może ta istota powiedziała mu to, aby zmotywować go do działania? Mogłaby istnieć technologia, która potrafi dokonać takich zniszczeń, natomiast technologia, którą ja widziałem i o której słyszałem, nie wyrządziłaby wewnątrz budynku szkód, których nie wyrządziłaby na zewnątrz.

David Wilcock

Jedna rzecz tutaj mnie bardzo ciekawi. Czy jest możliwe, że ta szczególna grupa pozaziemska używa promieni opartych na polach torsyjnych, które działają jak niwelator materii rozluźniający wiązania międzymolekularne? To mogłoby spowodować przecięcie się pewnych strumieni prądu elektrycznego, które wywołałoby pożar większych przestrzeni tego budynku i spowodowałoby eksplozje lub coś w tym rodzaju. Przecież istnieją technologie miotające wiązki energii, które mogłyby doprowadzić do wybuchów?

Corey Goode

To, co opisujesz… Istnieje broń torsyjna, która robi takie rzeczy.

David Wilcock

Zgadza się.

Corey Goode

Nie wyobrażam sobie ich wysyłających wiązkę światła, która zmienia strukturę molekularną tej istoty, a następnie wyciąga ją w tym strumieniu światła i która miałaby spowodować takie ogromne straty w ludziach. W najgorszym wypadku spowodowałoby to uszkodzenia budynku. Jednakże mielibyśmy tutaj do czynienia z technologią używaną przez grupę, z którą ja się nie spotkałem. Być może ta istota użyła tego opisu tylko jako katalizatora, w celu przekonania sierżanta Stone'a do pomocy w ucieczce.

David Wilcock

Jak sądzisz dlaczego ta istota chciała uciec zamiast poczekać na opuszczenie tego budynku przy pomocy promienia transportującego?

Corey Goode

Tego nie wiem. Być może ten budynek posiadał ochronne pole energetyczne?

David Wilcock

Och, no tak.

Corey Goode

To zależy. Jeśli używano tam pewnego rodzaju pola energetycznego to rozpraszało ono wiele rzeczy i ciężko było zobaczyć, co lub kto znajduje się wewnątrz.

David Wilcock

Dobrze. Czyli być może ta istota odwołała się do emocji Clifforda, mówiąc o tym, że poczyni to szkody w ludziach?

Corey Goode

Oczywiście, jest …

David Wilcock

Lub ona sama mogłaby zostać przemielona jak w maszynce do mięsa, gdyby próbowano użyć na niej promienia transportującego i przebić się przez tę barierę energetyczną?

Corey Goode

Albo ta wiązka wcale nie mogła tam do niej dotrzeć? Być może ta istota wcale nie mogłaby zostać uratowana o ile nie wyszłaby na zewnątrz … cokolwiek buforowało tę energię, mogło zakłócać wiązkę transportującą.

David Wilcock

Czy znane ci są przypadki używania pól siłowych w bazach wojskowych, które mają możliwości niwelowania tego typu technologii przed użyciem ich w środku?

Corey Goode

Tak, jednak zazwyczaj są to podziemne bunkry. Nigdy nie słyszałem o budynkach usytuowanych na powierzchni ziemi z zasiekami z drutu kolczastego i z polem siłowym chroniącym dany obiekt w ten sposób. Jednak nie oznacza to, że one nie istnieją.

David Wilcock

Zgadza się. Mogło tam dojść do umyślnego kłamstwa ze strony tej istoty, aby zapewnić sobie bezpieczne wyjście do punktu bezpiecznej ewakuacji.

Corey Goode

To też jest możliwe.

David Wilcock

Być może wcale nie istniało tam ryzyko utraty życia ludzkiego?

Corey Goode

Też istnieje taka możliwość.

Dieta Szaraków i porzucone statki

David Wilcock

Dobrze. Kiedy opisuje on biologię tej istoty to mówi, że miała ona nieco bledszą skórę niż większość Istot Szarych. Mówił, że była ona biaława z lekkim odcieniem żółci. Kiedy oglądaliśmy to razem wcześniej, jeszcze nie nagrywając, wspomniałeś coś na temat ich diety.

Corey Goode

Tak. Różne typy Istot Szarych mają różne odcienie skóry w wyniku braku odpowiedniego pożywienia podczas przetrzymywania ich w niewoli.

David Wilcock

Naprawdę?

Corey Goode

Nie wiem jak długo ta istota tam przebywała. Nie wygląda jednak na to, aby była w niewoli przez długi czas.

David Wilcock

W jaki sposób ich skóra zmienia kolor?

Corey Goode

Staje się coraz bielsza, a następnie robi się całkiem blada.

David Wilcock

Ojej! A czy wiesz jakich składników im brakuje, których nie możemy im dostarczyć? Co by jedli gdyby znajdowali się tutaj?

Corey Goode

To tak, jakbyśmy my cierpieli z powodu niedożywienia. Nie wiem co oni normalnie jedzą. Czytałem w Internecie, że coś wchłaniają przez skórę. Chodzi mi o to, że istnieją dziesiątki istot podobnych do Szaraków. Nie wszyscy mają taką samą biologię.

David Wilcock

Dobrze. Kolejną bardzo ciekawą rzeczą, którą powiedział, jest porównanie tej technologii do przemieszczenia współczesnego samochodu do 1776 roku.

Corey Goode

O ile nie było tam Benjamina Franklina.

David Wilcock

Ha, ha, ha.

Corey Goode

No wiesz, on sam prawdopodobnie mógłby odtworzyć większą część tego samochodu.

David Wilcock

Co sądzisz o pomyśle Clifforda mówiącym, że istoty pozaziemskie nie sądzą, abyśmy byli w stanie odtworzyć ich technologię i dlatego pozostawiono ją tutaj w całości?

Corey Goode

Otóż w tamtym czasie odbywały się już dość intensywne wymiany handlowe z różnymi istotami i już wtedy posiadaliśmy technologie równe ich.

David Wilcock

Oczywiście Clifford nie był na stanowisku, które wymagałoby od niego tej wiedzy.

Corey Goode

Zgadza się. Gdybyśmy posiadali jakiś tajny helikopter lub samolot to z punktu widzenia militarnego zniszczylibyśmy go, gdyby nie udało nam się go odzyskać. Powodem dla którego nie zniszczyli oni tego statku i go pozostawili była ich wiedza – tutaj już spekuluję – że na pewnym poziomie rozwinęliśmy już część tej technologii.

David Wilcock

Czy uważasz, że te istoty próbowały sterować naszą ewolucją i celowo obdarzyły nas tymi rzeczami, abyśmy trochę przyśpieszyli?

Corey Goode

Tak mogło być. Chcę przez to powiedzieć, że coś takiego na pewno zdarzyło się już na wcześniejszym etapie historii.

David Wilcock

Dobrze. Ostatnią rzeczą, którą chcę jeszcze poruszyć jest określenie „Pounce Team”, o której wspomniał wcześniej. Widziałem to już wcześniej w Internecie w różnych szyfrach odtajnionych dokumentów. Widziałem też odniesienia do „Projektu Pounce”. Ciekawi mnie czy słyszałeś coś na ten temat?

Corey Goode

Tyle co i ty. Pamiętam, że czytałem coś na ten temat, że był to głównie program wojskowy, chyba głównie armii, ale w miarę możliwości angażowano też inne rodzaje sił zbrojnych, który wdrażano, kiedy spadła satelita lub tajny pojazd latający, czy też pojazd należący do innego państwa albo obiekt niezidentyfikowany.

David Wilcock

Obecnie „oddziały pounce” dysponują gigantycznymi samolotami typu Galaxy C-5. Lądują one na najbliższym lotnisku, a następnie wyrzucają cały ładunek, który może ważyć, jak sądzę, pół miliona albo milion funtów. Stamtąd wyjeżdżają wszystkie te ciężarówki i natychmiast obszar ten zadeklarowany jest jako teren objęty ścisłym zakazem wstępu.

Corey Goode

Tak, to jest „operacja pounce”.

David Wilcock

To jest operacja pounce.

Corey Goode

Tak.

David Wilcock

Zgadza się. Mam tutaj dla ciebie kolejny fascynujący film z Cliffordem Stone'em opowiadającym o jego doświadczeniach z UFO oraz istotami pozaziemskimi, które miały miejsce w Wietnamie. Są tam bardzo ciekawe rzeczy, które pozwolą na zrozumienie tego, z czym się zetknął.

Obcy w Wietnamie

Clifford Stone

Kilka miesięcy wcześniej zanim wysłano mnie do Wietnamu oznajmiono nam, że istnieje potrzeba, abyśmy udali się za granicę ze względu na strącenie naszego samolotu B-52. Mieli powody, aby przypuszczać, że na pokładzie tego samolotu znajdowała się bomba jądrowa. Teraz już wiem, że gdyby tam była to na pewno by o tym wiedzieli. Ale wyprzedzam fakty. Rzekomo mieliśmy odbyć ćwiczenia wojskowe w terenie. Nie zabrano jednak całej jednostki, tylko starannie wybrane osoby. Zabrano nas samochodami, wydaje mi się, że pojechaliśmy wtedy do Karoliny Południowej do bazy lotniczej.

Clifford Stone

Wsiedliśmy do cywilnego samolotu i ponoć mieliśmy się udać na Florydę. To właśnie tam mieliśmy odbyć te ćwiczenia wojskowe. Wystartowaliśmy, lot powinien był trwać tylko kilka, a nie kilkanaście godzin. W chwili gdy wzbiliśmy się w powietrze minęło 6, 7 godzin – nie pamiętam dokładnie jak długo. Następnie wylądowaliśmy, aby uzupełnić paliwo. Wiesz, gdy lecisz z Karoliny Południowej lub Północnej na Florydę to nie ma potrzeby uzupełniania paliwa, w tym jednak wypadku musieliśmy to zrobić.

Clifford Stone

Przed lądowaniem powiedziano nam: „Gdy wylądujemy natychmiast udajemy się na terminal”. Wylądowaliśmy, wstaliśmy z miejsc i nagle słyszymy polecenie: „Nikt nie wysiada z samolotu. Wszyscy zostają na swoich miejscach.”

Clifford Stone

Zazwyczaj podczas uzupełniania paliwa opróżnia się cały samolot w celach bezpieczeństwa. W razie wypadku wszyscy w środku upieką się żywcem.

Clifford Stone

Nie mniej jednak uzupełniano paliwo, a my w tym czasie wyglądaliśmy przez okno. Zastanawiałem się przy tym gdzie się znajdowaliśmy? Jeden chłopak powiedział: „Jak to nie jest Oakland to pocałuję cię w tyłek”. Każdy oczywiście zaczął mówić: „Chwileczkę, przecież Oakland nie znajduje się w pobliżu Florydy. O czym ty mówisz?”

Clifford Stone

W tym czasie facet, którego zawsze nazywaliśmy pułkownikiem wyciągnął wojskowy pistolet kalibru .45, załadowany, gotowy do strzału i powiedział: „Następnego człowieka, który otworzy gębę zastrzelę osobiście. Teraz chcę, abyście zasłonili okna i mają one tak pozostać”. W rzędach, gdzie nikt nie siedział, wysłał personel, który pozasłaniał wszystkie okna. Powiedział jeszcze: „Otrzymacie instrukcje zanim dotrzecie do celu. To wszystko co na razie musicie wiedzieć”.

Clifford Stone

Od tego czasu nikt nie miał zamiaru się odzywać. Znałem tego faceta z kilku poprzednich sytuacji, ale nie jestem pewien czy naprawdę byłby zdolny do zastrzelenia kogokolwiek. Tak czy inaczej w samolocie zrobiło się cicho „jak makiem zasiał”. Z powodu tej ciszy na pokładzie silniki wydawały się ryczeć jeszcze głośniej niż poprzednio.

Clifford Stone

Lecieliśmy, nie wiem dokładnie jak długo, 14, 15, 16 godzin. Na kilka godzin przed lądowaniem odezwał się do nas ponownie: „Lecimy do państwa, gdzie spadł nasz bombowiec B-52. Rdzenni mieszkańcy nie są przyjaźnie nastawieni do rządu amerykańskiego. Musimy tam się dostać, sprawdzić czy ktoś ocalał oraz czy istnieje jakieś niebezpieczeństwo związane z wyciekiem znajdujących się tam materiałów radioaktywnych. W tym samym czasie musimy zapewnić ewakuację”. Zrozumieliśmy co do nas powiedział.

Clifford Stone

Pamiętam dokładnie lądowanie, gdyż było całkowicie ciemno, był to środek nocy. Gdy patrzyliśmy w dół to widać było ogniska – nie światła tylko ogień. Kiedy zbliżyliśmy się do lotniska to oczywiście były tam te niebieskie i czerwone światła. Ale gdy podchodziliśmy do lądowania, byliśmy jeszcze wysoko, a ja myślałem, że to jest naprawdę dziwne. To nie Floryda. Na Florydzie nie zobaczysz tego typu rzeczy. Pomyślałem: „To jakieś szaleństwo”.

Clifford Stone

Wylądowaliśmy i pozwolono nam wysiąść. Gdy wyszliśmy na zewnątrz to jestem przekonany, że niektórzy ludzie zorientowali się gdzie jesteśmy, gdyż były tam oznaczenia w języku wietnamskim. Nigdy nie byłem w Wietnamie i nie wiedziałem, że to wietnamski. Jedyne co sobie uzmysławiałem to to, że przylecieliśmy do jakiegoś innego państwa. Dla mnie mogła to być Ameryka Południowa lub jakieś inne państwo. Jeszcze nie łączyłem faktów. Rozglądnąłem się i nie widziałem żadnych Azjatów, byliśmy tylko my.

Clifford Stone

Czekały tam na nas 2 śmigłowce UH-1 Huey Slick, do których wsiedliśmy i odlecieliśmy. Nie pamiętam dokładnie jak długo lecieliśmy, ale wydawało się, że trwało to kilka godzin. Wiem na pewno, że polecieliśmy do Kambodży, i jestem prawie pewien, że był to obszar nazywany „papuzim dziobem” (Parrot's Beak).

Clifford Stone

W miejscu gdzie wylądowaliśmy płynął niewielki strumień. To właśnie tutaj było miejsce naszej zbiórki i to stąd rozpoczęliśmy wymarsz w dżunglę, gdzie znajdował się rozbity samolot. Oczywiście spodziewaliśmy się dymu, widoku porozrzucanych szczątków, gdyż samolot na pewno został rozerwany na strzępy. Jednak gdy wyruszyliśmy nikt nie zapytał nas o licznik Geigera pomimo tego, że taki był powód zabrania nas tam.

Clifford Stone

Kiedy doszliśmy do celu to zobaczyliśmy nasz bombowiec B-52, który był prawie nienaruszony poza niewielkimi uszkodzeniami spowodowanymi ogniem nieprzyjaciela. Zawsze to powtarzam choć nie wiem tego na pewno, że musiał on być strącony prawdopodobnie kilkoma rakietami typu ziemia-powietrze. Ludzie znajdujący się wewnątrz zginęli z powodu ran spowodowanych odpryskami rozrywającego się poszycia.

Clifford Stone

Kiedy spojrzałem na ten samolot to się zdziwiłem, bo zawsze myślałem, że B-52 jest znacznie większy. Nie zrozum mnie źle – był duży, ale mi się wydawało, że powinien być znacznie większy.

Clifford Stone

Zacząłem więc go obchodzić, przeszedłem koło części ogonowej, a gdy znalazłem się po drugiej stronie, usłyszałem coś w pobliskich krzakach. Obróciłem się szybko i złapałem za mój M16, lecz nie wycelowałem go jeszcze w tamtą stronę. Wtedy patrzę, a tam przede mną stoi typowa Istota Szara, ponownie powtórzę, że była ona wzrostu około 3, 3,5 stopy. Za nią stało kilka innych istot z tego samego gatunku.

Clifford Stone

Pamiętam to po dziś dzień co powiedziała do mnie: „Clifford, co ty tutaj robisz? Nie powinieneś tutaj być”.

Clifford Stone

Pamiętam to i ciągle wydaje mi się, że byłem pierwszym, który zaczął strzelać. Gdy wycelowałem moją M-16 otworzyłem ogień i zacząłem krzyczeć „VC”.

Clifford Stone

Wiesz kiedy pokorniejesz? Gdy wiesz, że trafiasz pociskami z karabinu i nie odnosi to żadnego skutku. Wtedy stajesz się bardzo malutki i uzmysławiasz sobie, że każda broń jaką posiadamy staje się względem nich bezużyteczna. Nagle znajdujesz się na łasce tych, których próbujesz zastrzelić.

Clifford Stone

Znaleźliśmy się więc w sytuacji, w której musieliśmy się wycofywać. W tym czasie również inni otworzyli ogień. Nie wiem dlaczego zacząłem krzyczeć „VC”, gdyż nikt nie powiedział nam, że znajdujemy się w Wietnamie. Jedyne o czym wspomniano to było spotkanie z „niskimi ludźmi”. Wiedziałem co oznacza to określenie.

Clifford Stone

W miarę wycofywania się dotarliśmy z powrotem do tej niewielkiej rzeczki. Istoty te znajdowały się tuż za nami. Większość ludzi przestała strzelać, gdyż uzmysłowiliśmy sobie, że to nie jest zbyt dobrym wyjściem. To wcale na nich nie działało, a oni nie próbowali nas skrzywdzić. Nasuwało się jeszcze jedno pytanie: jeśli posiadają broń to czy zechcą jej użyć przeciwko nam?

Clifford Stone

Gdy przekroczyliśmy ten strumień i dostaliśmy się do bazy to natychmiast powiedziano nam, że zetknęliśmy się z rdzennymi mieszkańcami. Wtedy pomyśleliśmy sobie, co za bzdury starają się nam wmówić? Te istoty, które widzieliśmy nie były ludźmi i już na pewno nie była to ludność lokalna. Wiedziałem już o tym z innych doświadczeń.

Clifford Stone

Kiedy tylko dostaliśmy się do bazy to facet, którego ja zawsze nazywałem pułkownikiem powiedział: „Potrzebuję ochotników, musimy tam wrócić”. Patrzę wokoło a inni powtarzają: „Nigdzie nie idę”, „Ja też nigdzie nie idę”. Jestem pewny, że nie chciałem iść. Zastanawiałem się nad tym bardzo intensywnie, lecz chwyciłem za moją M-16 i bez słowa zacząłem przeprawiać się przez rzeczkę. Tuż przed tym pułkownik zapytał mnie: „I co, boisz się?”. A ja mu na to: „Tak, jestem tylko człowiekiem. Pewnie, że się boję”. Jednak chwyciłem za karabin i poszedłem z powrotem, gdyż nie było innych ochotników. Poszedłem, bo miałem już wcześniejsze doświadczenia. Nikt inny nie chciał tam iść, gdyż nie wiedzieliśmy z czym mamy do czynienia.

Clifford Stone

Gdy zacząłem się przeprawiać to pułkownik krzyknął jeszcze za mną: „Czy nie powiedziałeś, że się boisz?”. Wtedy odwróciłem się i powiedziałem: „Tak pułkowniku, boję się, ale muszę się dowiedzieć o co tam chodzi. Idę tam z powrotem, aby zobaczyć co tam jest, gdyż to wszystko nie ma dla mnie żadnego sensu”.

Clifford Stone

Ruszyłem w drogę. Żołnierze jeden za drugim chwytali za swoje karabiny i zaczęli iść za mną.

Clifford Stone

Dotarliśmy z powrotem na miejsce i zaczęliśmy wyciągać z wraku ciała. Wezwaliśmy o pomoc w ich wywożeniu. Powiedziano nam, że grupa inżynieryjna jest już w drodze. Określili to, choć może źle to nazywam, „zespołem rozczłonkowującym”, gdyż mieli oni zamiar pociąć samolot na części. Przecięli go na 5 części, odcięli skrzydła, rufę oraz kadłub. Wtedy wezwali helikoptery CH54, które nazywane są latającymi dźwigami. Gdy nadleciały to zabrały cały samolot, część po części.

Clifford Stone

Wtedy wróciliśmy do miejsca zbiórki, nadleciały helikoptery i zabrały nas z powrotem do samolotu. Gdy wsiedliśmy to ruszyliśmy w drogę powrotną do Ameryki.

Tajność, Szaraki na wojnie i Złamana Strzała

David Wilcock

Zanim przejdziemy do czegoś trudnego zacznijmy od rzeczy prostych. Ludzie, którzy są nastawieni do tego bardzo sceptycznie mogą powiedzieć: „Nie powiesz mi, że pułkownik strzeliłby komuś w głowę tylko dlatego, że ma wątpliwości co do lotu na Florydę, gdy miejsce wygląda na Oakland w Kalifornii?”. Czy jest prawdą, że wojskowe operacje są na tyle tajne, że przy najmniejszej próbie zorientowania się o miejscu przeznaczenia można dostać kulę w łeb?

Corey Goode

Tak, to jest prawda i tak się postępuje z żołnierzami. To samo spotyka członków cywilnych firm wykonawczych. Chcę przez to powiedzieć, że jest to standardowa procedura operacyjna.

David Wilcock

Dlaczego nikt nie chciał, aby ci ludzie wiedzieli gdzie się udają?

Corey Goode

Wracamy tutaj do powiedzenia: „jedno chlapnięcie i po okręcie” (loose lips sink ships). Jeśli żołnierze nie mają żadnych informacji to nie mogą ich wyjawić. To część kompartmentalizacji.

David Wilcock

Jeśli należał do „Projektu Pounce”, to utrzymywanie go w niewiedzy należy do tej kompartmentalizacji, przez co nie będzie mógł wyjawić żadnych informacji nieprzyjaciołom USA, jeśliby go schwytano i torturowano. Czy o to chodzi?

Corey Goode

Albo gdyby postanowił udać się z tym do mediów.

David Wilcock

Dobrze, czyli kończy się na tym, że wyjeżdża on do Wietnamu, który w roku 1968 stał się teatrem działań wojennych. To właśnie tutaj sprawy przybierają bardzo dziwny obrót. Robi oględziny tego, co wydaje się być rozbitym samolotem produkcji amerykańskiej podczas trwającej wojny na terenie walk w Wietnamie. Gdy wychodzi zza rogu, napotyka na grupę Istot Szarych. Następnie nazywają go oni po imieniu i mówią, że nie powinien tam być. O co do licha tam chodzi?

Corey Goode

Powodów może być kilka, gdyż byli oni w środku pewnej operacji. Stwierdzenie „Co ty tutaj robisz? Nie powinieneś być tutaj” wzbudza we mnie trochę inne odczucia. Wydaje mi się, że to było powiedziane w sensie: „Chwileczkę, czy nie powinieneś być w Georgii?” – lub gdziekolwiek miał się wtedy znajdować. Albo może: „Jak znalazłeś się tysiące mil od domu? Nie powinieneś tutaj być, gdyż nie jest to twoje pole działania, mieszkasz w USA”.

David Wilcock

Myślę, że nie chwytam tutaj sedna tego wszystkiego. A mianowicie – co Szaraki robią na polu amerykańskich działań wojennych? Dlaczego się tym zajmują? Dlaczego znajdowali się w pobliżu tego rozbitego samolotu z martwymi ludźmi na pokładzie?

Corey Goode

Otóż jest to zjawisko, które ma miejsce praktycznie w każdej wojnie oraz w bitewnej potyczce.

David Wilcock

Naprawdę?

Corey Goode

Tak. Istoty pozaziemskie „opiekują się” pewnymi ludźmi, których uważają za swój kapitał i bardzo często będą ich chroniły. Gdy coś stanie się tym, z którymi mają jakieś powiązania to przeprowadzają dochodzenie.

David Wilcock

Czyli mówisz tutaj, że prawdopodobnie na pokładzie tego samolotu B-52 znajdowali się ludzie, których Istoty Szare uważały za ważne dla nich oraz dla Ameryki?

Corey Goode

Spekuluję, innym wyjaśnieniem może być to, że B-52 mógł przewozić jakiś interesujący ładunek z kilkoma modyfikacjami.

David Wilcock

Dobrze.

Corey Goode

Być może było coś więcej na pokładzie tego B-52.

David Wilcock

Czyli innymi słowy mógł się tam znajdować jakiś pozaziemski materiał lub technologia i wyglądało to na zestrzelenie ogniem nieprzyjaciela.

Corey Goode

Istnieje taka możliwość.

David Wilcock

Chcę tutaj przejść do kolejnego kluczowego pytania: czy zgodnie z twoją wiedzą dochodziło do bezpośredniej zmowy pomiędzy podmiotami takimi jak USA a Istotami Szarymi, aby walczyć razem w wojnie takiej jak w Wietnamie?

Corey Goode

Tak. Nie biorą one udziału w naszych wojnach, lecz dochodzi do wielu porozumień z różnymi grupami pozaziemskimi co do zakresu ich roli obserwowania teatru działań lub też dla wielu innych powodów. Zanim rozpocznie się wojnę, a także podczas niej, zawiera się serię porozumień, lecz formalnie nie walczą one z nami podczas wojny.

David Wilcock

Słyszeliśmy, że zarówno Truman jak i Eisenhower podpisali porozumienia z Szarakami włączając w to Umowę „Tau 9”, co wyraźnie wiązało się z uprowadzeniami. Czy możliwe jest, że w zamian za zgodę na porywanie pewnej liczby ludności amerykańskiej mieli oni otrzymać stosowne wsparcie logistyczne i inne rzeczy podczas zmagań wojennych?

Corey Goode

Otóż w tamtym czasie nie potrzebowaliśmy tak naprawdę żadnego logistycznego wsparcia od nich, gdyż rozwinęliśmy już naszą własną technologię, nawet pod koniec lat sześćdziesiątych.

David Wilcock

Jaką dokładnie technologię?

Corey Goode

Technologią pozwalającą obserwować ruchy nieprzyjaciela, wiesz o co mi chodzi – technologię dającą nam taktyczną przewagę.

David Wilcock

Jeśli podpisano te porozumienia to dlaczego kosmici mieliby się w ogóle przejmować tym, co się z nami stanie podczas wojny? Ciągle staram się tutaj dojść do sedna sprawy.

Corey Goode

No cóż, wydaje mi się, że nigdy nie dowiemy się prawdy odnośnie tego co tam tak naprawdę się działo. Wszystko co możemy tutaj zrobić to snuć mnóstwo spekulacji. Istnieje wiele różnych powodów, dla których mogły się one znajdować na scenie wojennej. Ja podałem tutaj tylko kilka powodów.

David Wilcock

Dobrze. Kolejną rzeczą, która moim zdaniem będzie nurtowała wielu innych ludzi będzie to, w jaki sposób możesz strzelać do tych istot z M-16 i nie powalić ich? Co to ma do diabła znaczyć? Wygląda na to, że one nawet przez moment nie przejmowały się naszą bronią.

Corey Goode

Na broń, jaką mamy w obecnej erze, broń kinetyczną, a nawet wysokoenergetyczną, posiadają środki obronne.

David Wilcock

Wspomniałeś też, że „Projekt Pounce” również zajmuje się przypadkami o kryptonimie „Złamana Strzała” (Broken Arrow).

Corey Goode

Zgadza się.

David Wilcock

Czy mógłbyś wyjaśnić widzom co to oznacza?

Corey Goode

Sytuacja o kryptonimie „Złamana Strzała” oznacza, że albo samolot z bronią nuklearną gdzieś się rozbił, albo utracono ją w jakimś innym wypadku. Określenie to oznacza, że broń nuklearna nie znajduje się już w naszym posiadaniu.

David Wilcock

Ojej!

Corey Goode

W tamtych kręgach jest to sprawa o najwyższym priorytecie na którą natychmiast reagują. Kiedy grupy specjalnego dostępu zostają poinformowane, że dochodzi do sytuacji „Złamanej Strzały” to błyskawicznie wskakują na pokład samolotu. Wraz z tą sytuacją wiąże się oczywiście zasłona tajemnicy.

David Wilcock

Dziękuję ci Corey za rozmowę, a wam dziękuję za uwagę. Są to bardzo ciekawe rzeczy. Przynosimy wam najgorętsze tematy w naszym programie „Kosmiczne ujawnienie” tutaj w GaiaTV. Jeszcze raz dziękuję za uwagę i do zobaczenia następnym razem.

Poprawki tłumaczenia względem oryginału (13)

Porównaliśmy polski przekład z angielskim zapisem rozmowy. Tu są miejsca, w których tłumaczenie zmieniało sens, oraz to, jak je poprawiliśmy.

  1. Ten kosmita wyglądał jak typowy Szarak Ten kosmita… nie mogę go nazwać typowym Szarakiem I can't call it a typical Grey
  2. Znaliśmy to miejsce Wiedzieliśmy o lądowaniu We knew of a landing
  3. A co się dzieje kiedy pojawiamy się na miejscu katastrofy, kiedy „goście” zostali już uratowani przez swoich. Wtedy przechodzimy do procesu przechwytywania. A dzieje się tak: docieramy do statku, a „goście” mają już w pobliżu statek ratunkowy. Wtedy przechodzimy w tak zwany tryb oczekiwania. the visitors already have a rescue ship within the vicinity. Then we go into what's called a holding pattern
  4. technologia którą ja widziałem i o której słyszałem nie powoduje żadnych szkód wewnątrz i na zewnątrz budynku nie wyrządziłaby wewnątrz budynku szkód, których nie wyrządziłaby na zewnątrz was not gonna cause damage inside of a building that it wouldn't cause outside
  5. który może ważyć około pół miliona kilogramów który może ważyć, jak sądzę, pół miliona albo milion funtów half a million or a million pounds
  6. wyciągnął pistolet kalibru 9 mm wyciągnął wojskowy pistolet kalibru .45 pulled out a .45 – military issue
  7. Ciągle jednak byliśmy kilka tysięcy mil dalej niż nam powiedziano Ale gdy podchodziliśmy do lądowania, byliśmy jeszcze wysoko we were still several thousand miles high: chodzi o wysokość nad lotniskiem, nie odległość
  8. Jeszcze nie ustawiano nas w dwuszeregu. Jeszcze nie łączyłem faktów. I wasn't putting two and two together yet
  9. nie znałem wietnamskiego nie wiedziałem, że to wietnamski I didn't know it was Vietnamese
  10. Zacząłem więc chodzić po jego wnętrzu i doszedłem do rufy Zacząłem więc go obchodzić, przeszedłem koło części ogonowej I start to walk around it: obchodził samolot, nie wszedł do środka
  11. Sytuacja o kryptonimie „Złamana Strzała” oznacza (…) [mówca: DW] mówca: CG wyjaśnienie Broken Arrow wygłasza Goode, nie Wilcock
  12. nawet tę najwyższej skuteczności a nawet wysokoenergetyczną even high-energy weapons
  13. Kiedy siły specjalne zostają poinformowane Kiedy grupy specjalnego dostępu zostają poinformowane Special Access groups

Źródła

  • Oryginał: Cosmic Disclosure, Gaia, 16 sierpnia 2016.
  • Angielski zapis rozmowy: Sphere-Being Alliance (kopia w Internet Archive).
  • Polskie tłumaczenie: Zespół Kosmicznego Ujawnienia, kosmiczneujawnienie.com (kopia w Internet Archive); tekst porównany z oryginałem i poprawiony przez redakcję.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po moderacji
✓ 102 zadowolonych klientów ★ 4.9/5 średnia ocena (15 opinii) ✉ 321 abonentów newslettera