Wstęp Justina Deschampsa
Bill Ryan napisał ostatnio artykuł „Cała prawda o Coreyu Goodzie”, w którym rozwodzi się nad tym, że informator z Tajnego Programu Kosmicznego Corey Goode jest skompromitowany i niewiarygodny. Kilka dni później portal Stillness in the Storm opublikował analizę tego artykułu, stwierdzając, że twierdzenia przedstawione przez Billa jako dowody nie są rozstrzygające i nie stoi za nimi żadna faktyczna ewidencja. Goode skontaktował się ze mną i zaproponował, że odpowie na postawione mu zarzuty, aby oczyścić atmosferę.
W świetle prawa oskarżony zawsze ma prawo odeprzeć zarzuty i ustosunkować się do nich, co daje widzom, zazwyczaj ławnikom, sposobność, aby spojrzeć na sprawę z co najmniej dwóch punktów widzenia w odniesieniu do przedstawionych faktów. Jest to niezwykle ważne, gdyż w przypadku braku odpowiedzi dostępne są wyłącznie dowody strony oskarżającej.
Żyjemy w rzeczywistości opartej na informacji i wiedzy. Manipulowanie powszechnie dostępną wiedzą, czyli tym, co ludzie myślą i w co wierzą, oznacza kontrolowanie mas; w ten sposób zaprojektowano procesy szerzenia propagandy oraz kształtowania społeczeństw. W ten sposób Ci, Którzy Rządzą tak sprawnie manipulowali bezmyślnymi masami, aby odwoływać się do nich wedle swoich potrzeb i realizować własne plany, zyskując jednocześnie ich akceptację.
Reputacja człowieka i jego obraz w społeczeństwie są bardzo ważne w świecie, w którym większość ludzi nie odróżnia domysłów od faktów. Gdyby ludzie wykazywali się rozwagą i potrafili myśleć krytycznie, plotki i oszczerstwa (głoszone jako fakty) nigdy nie byłyby problemem. Jednak w naszym świecie takie różnice mogą decydować o życiu i śmierci. Większość ludzi nawet nie zadaje sobie trudu, by zakwestionować charakter doniesień rozpowszechnianych przez daną osobę, co samo w sobie jest problemem.
Odpowiadając na zarzuty, Corey otrzymał możliwość oczyszczenia atmosfery oraz przywrócenia swojej dobrej reputacji, aby mógł dalej wykonywać powierzone mu zadanie.
Poniżej przedstawiamy zarzuty postawione Coreyowi w formie pytań. Na końcu zamieszczamy też jego komentarz końcowy.
Wiadomości z forum, Kerry Cassidy i scjentologia
Ryan twierdzi, że w latach 2014–2015 wysłałeś mu jednego wieczoru szereg wiadomości, a następnego dnia zaprzeczałeś, że coś takiego miało miejsce. Twierdzi, że miałeś wtedy „podzielony umysł” lub pozostawałeś pod wpływem pewnej kontroli umysłu. Twierdzi dalej, że te wiadomości znajdowały się na wszystkich twoich komputerach, co później potwierdził. Uważa, że wszystko wskazuje na to, że jesteś nieprawdomówny. Jaka jest twoja odpowiedź na ten zarzut?
Nie pamiętam tego zdarzenia na podstawie podanych szczegółów. Tamto forum było miejscem bardzo wielu skrajnych dramatów, które później doprowadziły do zamknięcia mojego konta. Byłoby znacznie łatwiej, gdyby można było prześledzić, skąd pochodziły te wiadomości, na podstawie nagłówka hosta. Aby w pełni odpowiedzieć na te oskarżenia, musiałbym uzyskać więcej szczegółów.
Ryan twierdzi, że po wystąpieniu publicznym i odejściu z Project Avalon kłamałeś, twierdząc, że Ryan i Kerry Cassidy zakończyli twoją karierę w branży IT. Ryan oznajmia, że w czasie wywiadu z Christine w 2014 roku w ogóle nie byłeś zatrudniony. Z tego powodu wprowadziłeś publiczność w błąd, oświadczając, że straciłeś karierę. Jak odeprzesz ten zarzut?
Nigdy nie twierdziłem, że zostałem zwolniony bezpośrednio z powodu Billa Ryana lub Kerry Cassidy. Byłem już wtedy w trakcie ubiegania się o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu poniesiony w pracy, co obejmowało 3 operacje chirurgiczne. Po tych obrażeniach zwolniono mnie z pracy niezgodnie z prawem. Nie były to jednak obrażenia, które mogłyby zakończyć moją karierę, i jeszcze w trakcie tych operacji dostawałem dziesiątki ofert pracy.
Wielokrotnie mówiłem Kerry Cassidy, że przekażę informacje tylko pod warunkiem zachowania anonimowości. Gdy okazało się, że opublikowała moje imię i nazwisko zarówno na swojej stronie, jak i kilka razy wymieniła je na kanale YouTube, nie udzieliłem jej już żadnego wywiadu. Po moich uwagach odmówiła usunięcia moich danych z obu tych miejsc. Wpadłem wtedy w panikę, obawiając się o bezpieczeństwo rodziny i o karierę zawodową. W końcu zostałem zmuszony do przesłania całej rozmowy ze Skype'a i korespondencji mailowej do działu skarg YouTube/Google. Otrzymała wtedy trzecie ostrzeżenie od administratora YouTube (niezastosowanie się do niego oznaczałoby zablokowanie kanału), po czym wysłała mi maila z prośbą o wycofanie skargi i ze zgodą na usunięcie mojego imienia ze swojej strony internetowej i z nagrania. Zrezygnowałem z dalszego dochodzenia swoich praw i do tej pory nie nagłaśnialiśmy tej sprawy. Wszystko to jest udokumentowane.
Mam dokumenty świadczące o tym, że zostałem ujawniony przez Project Camelot z powodu „decyzji wykonawczej” podjętej przez Kerry. Nie tylko naraziło to moją rodzinę na ogromne niebezpieczeństwo, ale też sprawiło, że zatrudnienie mnie w branży IT stało się praktycznie niemożliwe. Zanim firmy pozwolą ci zbliżyć się do swoich baz danych lub jakiejkolwiek infrastruktury, sprawdzają twoją przeszłość i twoje profile w mediach społecznościowych. Jeśli twierdzisz, że rozmawiasz z istotami pozaziemskimi… NIE POZWOLĄ CI ZBLIŻYĆ SIĘ DO SWOICH BAZ DANYCH WARTYCH MILIARDY DOLARÓW!
Ryan twierdzi, że podczas działalności na forum Project Avalon udzielałeś porad różnym informatorom z programów MILAB bez wyraźnej zgody moderatora. Twierdzi, że to był gwóźdź do trumny jego zaufania do ciebie, i że ma na to dowody. Odebrał twoje intencje jako nikczemne. Czy proszono cię, abyś tego nie robił? Jak odeprzesz ten zarzut?
Nic z tego nie jest prawdą. Ani razu nie doradzałem nikomu z MILAB. Jedyne, co robiłem, to wysłuchiwałem ich informacji i odsyłałem ich na terapię regresyjną. W tamtym czasie rozmawiałem z Billem oraz jego żoną Christine o pomocy w sprawie MILAB, która zaczęła wychodzić na jaw po moim pierwszym wywiadzie. Zarówno Bill Ryan, jak i moderator pozwalali na swobodne uczestnictwo ludzi w tak zaufanej grupie bez żadnego wcześniejszego sprawdzania ich. Nie miałem udziału w sprowadzeniu ludzi z MILAB do tej grupy.
Mój pierwszy wywiad został wykorzystany do przyciągnięcia ludzi z MILAB, a sposób podejścia do tej sprawy bardzo szybko sprawił, że całe forum stało się „lepem na muchy” przyciągającym takich ludzi. Forum bardzo szybko zostało zinfiltrowane i zaczął się zwykły upadek. Niektórzy uczestnicy kontaktowali się ze mną prywatnie, kwestionując sposób zarządzania forum. Wszystko to doprowadziło do rozdźwięku między mną a Billem Ryanem.
Ryan twierdzi, że twoja żona Stacy wysunęła przeciwko niemu fałszywe oskarżenia o przynależność do Kościoła Scjentologicznego. To z kolei doprowadziło do zdemaskowania ciebie, gdyż ujawniła ona komentarze, z których wynikało, że ty, Corey Goode, zostałeś poproszony o przygotowanie dossier na temat „przełożonych” Ryana, zajmujących wysokie stanowiska w tym kościele. Ryan upiera się, że to dowód na to, że działasz jako agent jakichś podstępnych grup. Jak odeprzesz ten zarzut?
Nikt z organizacji takiej jak Kościół Scjentologiczny nigdy się ze mną nie kontaktował. Nikt z tej organizacji nie prosił mnie o przygotowanie jakiegokolwiek dossier na jego temat.
Reakcja członków tego forum w tej sytuacji była typowa dla większości forów internetowych, a lekcja płynąca z tego brzmi: trzymajcie się od nich z daleka. Są bardzo mocno zinfiltrowane przez agentów, a także przez grupy narcystyczne i socjopatyczne. Wystarczy poczytać niektóre posty i poczuć jad, który z nich bije. Ostatni wpis na mój temat jest oczywistym przykładem historii tego forum.
Baza danych FBI, blog i zarzut zmiany historii
Ryan twierdzi, że udzielono ci dostępu do bazy danych FBI i przekazałeś mu tę informację na Skypie. Jest to dla niego kolejny dowód na to, że jesteś agentem. Jak odeprzesz ten zarzut?
Jeśli każdy, kto prowadzi dochodzenia w tej dziedzinie i uzyskuje dostęp do dokumentów rządowych, jest agentem, to według tego kryterium agentem jest każdy badacz w tym zawodzie. Proszę zajrzeć na moje konto na LinkedIn i sprawdzić, że otrzymałem certyfikat FEMA uprawniający do korzystania z rządowej bazy danych podczas służby w Teksańskiej Straży Stanowej.
Podczas ćwiczeń w terenie blisko współpracujemy z FEMA, FBI i innymi lokalnymi oraz federalnymi organami ścigania i agencjami zarządzania kryzysowego. Byłem również członkiem organizacji InfraGard należącej do FBI. Ludzie powinni się tam zapisać i zobaczyć na własne oczy, co się tam dzieje. Wierzę, że w rzeczywistości uzyskałem znacznie większy dostęp, niż było wtedy możliwe. To miejsce, do którego trafiają doniesienia o cyberatakach i gdzie można je śledzić w czasie rzeczywistym. Jest to narzędzie, z którego korporacje korzystają, aby zgłaszać i przeglądać raporty o atakach hakerskich w czasie rzeczywistym oraz sposobach łagodzenia ich skutków.
Nie miałem wtedy dostępu do żadnej bazy danych poza bazą dotyczącą cyberataków i bazą szkodliwego oprogramowania ze strony InfraGard. Dostarczono mi szczątkowe pliki i kilka zredagowanych informacji na temat pewnych osób, które się skrzyknęły i atakowały mnie. Wiele osób z tamtego forum wskazano mi jako „spalone”. Dane i pliki, które otrzymałem, przyszły od kontaktów, które wtedy nawiązałem.
Nie mam dostępu do bazy danych FBI i nigdy go nie miałem. Bez względu na to, do jakich spreparowanych lub sfałszowanych zapisów rozmów odwołuje się Bill Ryan.
Ryan twierdzi, że założyłeś bloga zaraz po odejściu z forum Project Avalon i próbowałeś oczernić jego oraz innych. Jak odeprzesz te zarzuty?
Po atakach na mnie i moją żonę byłem bardzo poruszony i opublikowałem wiele prawdziwych informacji o Billu Ryanie, jego praktykach biznesowych oraz o ludziach, z którymi utrzymywał relacje partnerskie w Ameryce Południowej (o firmach, które założył itd.). Wierzę, że te strony są nadal dostępne w archiwach Google, jeśli ktoś zechce je prześledzić. Umieściłem te informacje na blogu w szczytowym momencie „wojen na forum w 2015 roku”, a kilka miesięcy później, gdy trochę ochłonąłem, usunąłem je. Opublikowałem wiele wątków, które śledzili inni. Sugeruję, żeby ludzie przyjrzeli się przeszłości Billa, która jest dostępna w internecie dla każdego, kto włoży w to trochę wysiłku.
Ryan twierdzi, że twoja historia zmieniała się od czasu, gdy zacząłeś rozmawiać z Davidem Wilcockiem, i jest bardziej „wygładzona” niż zeznania, które przekazałeś Christine w 2014 roku, co odebrali jako dowód, że historia jest zmyślona. Co na to powiesz?
W jaki sposób „zmieniłem” tę historię? Gdy Christine przyszła do mojego domu na pierwszy wywiad, byłem właśnie po usunięciu przyczepionych do mnie „istot astralnych”, które wywoływały u mnie napady paniki i jąkanie się, ilekroć próbowałem mówić o swoich doświadczeniach. Co ciekawe, to właśnie niezgoda z Billem Ryanem w sprawie usunięcia tych istot doprowadziła do ostatecznego zerwania z nim. Christine trafiła na moją pierwszą próbę otwartej rozmowy o tych wszystkich rzeczach. Można to znaleźć na moim kanale YouTube Sphere Being Alliance. Moje zeznania ewoluowały i poszerzały się w programie Cosmic Disclosure.
Rzekome nagranie i zrzuty ekranu
Ryan twierdzi, że skontaktował się z nim pewien tajny agent, mówiąc, że ma nagranie rozmowy między tobą a twoją żoną Stacy, w której omawialiście plan oszukania Davida Wilcocka. Nagranie miało zostać zarejestrowane przez zdalnie uruchomioną kamerę internetową. Ryan nigdy tego nagrania nie pokazał. Co na to powiesz?
Tajny agent, agent wywiadu, czyli Shane Bales, znany jako „Człowiek Ruina”, który został zdemaskowany jako patologiczny kłamca i wielokrotnie przyłapany na zmyślaniu różnych rzeczy na temat mój i Davida Wilcocka. Nie trzeba wysilać wyobraźni, żeby zrozumieć, że nie jest on żadnym agentem. Bill Ryan celowo unika wymieniania jego nazwiska. Zrzut ekranu, na którym widać ślady komputerowej edycji, dostarczył mu Shane. Sam Bill (wraz z całym swoim forum) wystąpił przeciwko tej osobie, zarzucając jej brak wiarygodności. Tak zwykle się dzieje, gdy ktoś wypadnie z łask Billa Ryana, ale w tym szczególnym przypadku BR miał rację. Jeśli ten facet jest superhakerem, który włamał się do mojej sieci komputerowej i włączył moją kamerę i mikrofon, to dlaczego mielibyśmy ufać wyłącznie zrzutowi ekranu lub innym informacjom, które dostarczył BR i całemu forum?
To kolejny bezpodstawny zarzut (dezinformacja) i Bill dobrze o tym wie. Nigdy nie odbyłem takiej rozmowy ani nie poruszałem tego tematu ze Stacy. Wzywam Ryana, aby opublikował to nagranie! Po prostu je pokaż! Pokaż je albo zamilknij… Mówimy tu o Shanie Balesie.
Powtarzam: opublikuj to rzekome nagranie. Ono nie istnieje. Jeśli istnienie tego nagrania jest kłamstwem, to jak można wierzyć innym zarzutom Billa wobec mnie? Albo innym rzeczom, które mówi? Zastanówcie się nad tym.
[Kerry Cassidy przedstawiła swoją opinię na forum Project Avalon; nie zgadza się w niej z niektórymi twierdzeniami Billa dotyczącymi informatorów.]
Ryan twierdzi dalej, że ten sam tajny agent przesłał mu zrzut ekranu rozmowy z tobą na Skypie, w której powiedziałeś: „Teraz jesteś już na liście płac… tak jak ja. No cóż, tak to działa”. Od czasu publikacji artykułu Ryana niektórzy ludzie przedstawili informacje podważające autentyczność tej grafiki i wskazujące, że jest przerobiona, a wiadomości w czacie zostały zmienione. Czy rzeczywiście napisałeś taką wiadomość i czy w tym pliku jpg są twoje słowa? Jeśli tak, czy możesz wyjaśnić, co naprawdę oznaczały? Jak odeprzesz te zarzuty?
Prawdą jest, że rozmawiałem z Shane'em przez Skype'a, dopóki razem z Davidem nie przyłapaliśmy go na wielokrotnych fabrykacjach. Rozmowa, o której mowa w pytaniu, została w jakiś sposób zmieniona, ale niektóre z tych sformułowań padły w naszej rozmowie. Rozmawialiśmy wtedy o tym, co sądziliśmy o tym, jak skończyliśmy z tymi wszystkimi programami, i o tym, że zostaliśmy ponownie zmuszeni, by „znaleźć się na ich liście płac”. Miałem na myśli, że zostaliśmy zmuszeni do ponownej współpracy z tymi grupami, niemal na zasadach zawodowych. Wyrwano to z kontekstu i przedstawiono tak, jakby Ci, Którzy Rządzą płacili mi za to, co robię. Nigdy nie dostawałem żadnych pieniędzy za udział w Tajnych Programach Kosmicznych i tak jest do dziś. Nigdy nie otrzymałem żadnej zapłaty od Tych, Którzy Rządzą. BR lub Shane celowo wyrwali te słowa z kontekstu, aby przedstawić mnie jako agenta.
Doniesiono mi również, że Bill Ryan twierdzi, iż pewni ludzie przeprowadzili dla niego dochodzenie na mój temat i odkryli „dowody”, że otrzymuję pieniądze ze „źródeł rządowych”. Nie potrafił jednak poprzeć tych zarzutów żadnymi dowodami przeciwko mnie.
Ryan twierdzi, że wiele twoich zeznań to kopie zeznań innych informatorów i że są zbyt nieprawdopodobne, by w nie wierzyć. Podaje to jako dowód, że nie jesteś autentyczny. Co na to powiesz?
Gdy moje informacje naruszyły religię UFO Ryana, sprawy przybrały zupełnie inny obrót. Łatwo to potwierdzić, przeglądając archiwa forum (o ile nie zostały ponownie wymazane lub zmienione). Jego forum jest kontrolowane jak małe państwo totalitarne. Albo grasz według scenariusza, albo zostajesz wyrzucony przez innych lojalnych forumowiczów, albo, co gorsza, anuluje się twoje członkostwo. Jeśli mi nie wierzycie, załóżcie tam konto i zacznijcie mówić, co wam leży na sercu; bardzo szybko tego pożałujecie. Dokładnie to samo spotkało mnie w 2015 roku.
Zarówno BR, jak i inni twierdzą, że moje zeznania tak naprawdę należą do innych ludzi. To samo twierdzono w odniesieniu do Williama Tompkinsa, mimo że moje informacje wyszły jako pierwsze. Trzeba uważnie przyjrzeć się zionącym jadem atakom na wiele osób poza mną. Jeśli odrobicie zadanie domowe, szybko odkryjecie pewien wzorzec zachowań i stawiania zarzutów. Wygląda na to, że ta grupa przez cały czas konsekwentnie postępuje według tego samego modelu. To jeden z powodów, dla których przestrzegałem ludzi przed udziałem w forach.
Ryan twierdzi, że gdybyś był wiarygodnym informatorem, nikt nigdy nie pozwoliłby ci rozwijać tego tematu. Sugeruje, że skoro po złożeniu zeznań nigdy nie miałeś żadnych problemów ze strony władz, to wszystko zostało w 100% „zatwierdzone” przez większych graczy z wyższych poziomów tych programów. Czy te implikacje są prawdziwe? Co na to powiesz?
Zgodnie z logiką Billa Ryana William Tompkins, Clifford Stone, Pete Peterson i inni byliby kłamcami lub agentami właśnie dlatego, że wciąż żyją i o tym mówią. Czy Bill wierzy, że Steven Greer i ludzie z jego listy informatorów, którzy składali zeznania w 2001 roku, również są kłamcami i agentami, skoro wciąż chodzą po tym świecie? A co ze wszystkimi ludźmi, z którymi przeprowadzono wywiady w Project Camelot? Według jego logiki wszyscy oni musieli być kłamcami i agentami.
Według Williama Tompkinsa istnieje frakcja Marynarki Wojennej USA, która obecnie zabiega o to, aby wszystkie te informacje zostały ujawnione. Dano mu zielone światło na mówienie o tych samych programach, w które ja byłem zaangażowany. Otrzymał bezpośrednie potwierdzenie, że może ujawnić te informacje. Ponieważ uczestniczyłem w tych programach, od czasu, gdy zostałem informatorem, zapewniono mi większą ochronę.
Przeżyłem próbę otrucia na lotnisku; nad moim domem latał śmigłowiec CH-47 (choć w pobliżu nie ma żadnej bazy lotniczej), a gdy byłem w ogrodzie z dziećmi, wielokrotnie celowano do mnie laserem z karabinu snajperskiego. Ostatnim takim zdarzeniem była moja wizyta na pogotowiu po kolejnym ataku na mnie.
Najsmutniejsze jest to, że większość tych ataków nasiliła się, gdy członkowie forum dowiedzieli się, gdzie mieszkam. Wielu z nich nękało mnie w internecie. Żarty się skończyły, kiedy zaczęli fizycznie pojawiać się wokół mojego domu i nachodzić moją rodzinę. Wtedy się wyprowadziliśmy i po tych wizytach w poprzednim domu bardzo szybko wprowadziliśmy wszelkie środki bezpieczeństwa.
Sam Bill powiedział mi, że muszę wyjść do ludzi w wielkim stylu, aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i rodzinie. Zapewniał mnie, że jeśli stanę się osobą publiczną, to Ci, Którzy Rządzą, zabijając mnie, tylko potwierdziliby moje zeznania. To samo powiedziano mi w studiu Gaia TV i dlatego zgodziłem się na program Cosmic Disclosure.
(Oznajmiam), że nie użyłem tutaj żadnych odświeżanych informacji.
Ryan twierdzi, że świadomie okłamujesz ludzi, wiesz, że twoja historia jest nieprawdziwa, a mimo to ją rozpowszechniasz. Co na to powiesz?
Twierdzi on również, że nie jestem zawodowym inżynierem IT. Zachęcam ludzi, aby sprawdzili moje kwalifikacje na moim koncie na LinkedIn, a także zweryfikowali moje certyfikaty MCSE i A+. Pracuję w branży IT od 20 lat i łatwo to udowodnić.
[Artykuł Coreya Goode'a z 2003 roku, w którym sprzeciwiał się przenoszeniu działów IT do Indii, sugeruje, że pracował on jako inżynier IT.]
A teraz o mnie jako o świadomym oszuście. Na jakiej podstawie wysuwa te oskarżenia, na podstawie własnej opinii czy zbiorowej opinii swojego forum? Z pewnością nie opiera ich na analizie mowy odwróconej, która nie wykazała żadnego oszustwa. A może na moich nagraniach, na podstawie których ludzie badali moją mowę ciała i doszli do wniosku, że Corey wierzy w to, co mówi?
Uwaga końcowa Goode'a
To najbardziej bezpodstawne pomówienia, jakie spreparowała grupa Billa Ryana.
Spośród 300 000 moich fanów tylko około 50 krytykuje Project Avalon. Nazwanie ich krzykliwą mniejszością byłoby tu nieporozumieniem.
Odkąd ta sytuacja się zaczęła, wiele osób przesłało mi maile, w których Bill Ryan prowadził kampanię przeciwko mnie. Co więcej, rozpoczął on kampanię mającą mnie zdyskredytować i działał za kulisami, by koordynować ataki na mnie. Wszystko to świadczy o zachowaniu typowym dla agenta, a ja się czymś takim nie zajmuję.
BR powiedział mi, że jego przyjaciel, prywatny detektyw, mnie prześwietlał. Co znalazł? Nic! Musi przedstawić dowody na swoje zarzuty, a nie tylko własną opinię, odwołującą się do tajemniczych, niepopartych niczym dowodów lub do jego spekulacji. Takie zarzuty wymagają dowodów, a nie wymyślonych „dowodów” z jego własnego forum.
Mogę tylko powiedzieć, żeby każdy przeprowadził własne dochodzenie na temat jego forum i osoby, która je prowadzi. Gdy zobaczycie tę energię i to, ile dramatów się tam rozegrało, „wyrobicie sobie zdanie” o źródle tych oskarżeń i pójdziecie swoją drogą, jak wszyscy inni.
Wszystkie powyższe zarzuty są albo całkowicie sfabrykowane przez BR i innych z jego forum, albo przekręcone do tego stopnia, że w niczym nie przypominają oryginału. Artykuł „Cała prawda o Coreyu Goodzie” jest najwyraźniej jawną kampanią dezinformacyjną. Pamiętajmy, że ludzie mają skłonność do oskarżania innych o to, co sami zrobiliby w podobnej sytuacji. Gdy ktoś cię o coś oskarża, obserwuj uważnie atakującego; dowiesz się o nim bardzo wiele.
Mam zasadę, żeby nie reagować na takie osoby. To tylko karmi publiczność energią furii. Takie ataki nagle pojawiają się na radarze i bardzo szybko znikają, zazwyczaj obracając się przeciwko atakującemu. Spodziewam się, że tym razem będzie dokładnie tak samo. To bardzo małe forum z bardzo podejrzaną historią i jest mocno zinfiltrowane. Ataki pojawiały się co jakiś czas i zmieniano je, żeby znaleźć jakiś punkt zaczepienia.
Dostałem sporo informacji o tym, jak ci ludzie koordynują swoje działania za kulisami. Niektórzy z nich planują nawet przyjechać na konferencję Contact in the Desert, aby podsycać mój konflikt z dr. Greerem i nagrać prowokacyjne filmy, na których sami robią sceny podczas prezentacji. Jak ma to zjednoczyć naszą społeczność? „Dziel i rządź” to taktyka Kliki.
Zakończę moje odpowiedzi na te ataki słowami: SAMI POSZUKAJCIE PRAWDY. Przyjrzyjcie się uważnie energii, językowi i dowodom, które (rzekomo) mają popierać ich zarzuty, a następnie zastanówcie się nad źródłem tych zarzutów. Jeśli chcemy doprowadzić do ujawnienia, będziemy musieli oddzielić ziarno od plew, czyli od tych, którzy dążą jedynie do podzielenia nas lub kierują się zawodową zazdrością.
Moim zdaniem ci ludzie sami się demaskują i podważają swoją wiarygodność w tej dziedzinie jeszcze bardziej niż swoimi wcześniejszymi „wyczynami”.
Uwagi końcowe Justina Deschampsa
Skontaktowałem się z Billem Ryanem z prośbą o odpowiedź na artykuł Coreya, aby zażegnać wszelkie kontrowersje, tak byśmy mogli zająć się naprawą naszej planety. Wciąż czekam na odpowiedź. Gdy ją otrzymam, opublikuję aktualizację tego artykułu.
Chcę tu jeszcze zwrócić uwagę na rozeznanie, potrzebne do samodzielnego ustalenia, czy dane zarzuty są prawdziwe. Musi ono opierać się na ocenie meritum sprawy i na porównaniu z rzeczywistymi faktami. Jeśli takie porównanie nie jest możliwe, nie jesteśmy w stanie definitywnie ustalić, co naprawdę się dzieje, i możemy tylko zgadywać i czekać na dalsze informacje. Ważne jest, abyśmy unikali budowania własnych systemów przekonań na domysłach.
Czasami weryfikacja oskarżeń jest łatwa: wyjrzenie przez okno może potwierdzić albo podważyć prognozę pogody. W innych przypadkach samo rozeznanie nie wystarcza. Jeśli nie mamy osobiście dostępu do dowodów, musimy się nauczyć, jak oszacować stopień prawdopodobieństwa.
Przykładem może być twierdzenie Ryana, że Goode chce oszukać Davida Wilcocka, oparte na oskarżeniu innej osoby, która mówi, że ma nagranie tego zdarzenia. Pierwszym krokiem rozeznania jest dokładne zapoznanie się z oskarżeniami i zrozumienie, na czym opierają się dowody, które mają je popierać. W tym przypadku zarzut, że Corey chciał oszukać Davida, opiera się na założeniu, że takie nagranie naprawdę istnieje. Nagranie to musiałoby zostać opublikowane, aby zarzuty mogły zostać potwierdzone. Skoro jednak taka ewidencja nie istnieje, oskarżeń nie można zweryfikować i całe oskarżenie pozostaje niepotwierdzone.
Innymi słowy, Ryan twierdzi, że powiedziano mu o istnieniu nagrania, na którym Goode i jego żona omawiają plan oszukania Davida Wilcocka. Dopóki takie nagranie nie zostanie pokazane, oskarżenia nie można uznać za wystarczający dowód winy.
W tej sytuacji nie można wydać żadnego wiążącego osądu ani stwierdzić definitywnej winy. Można jedynie spekulować, co by było, gdyby taka ewidencja istniała. W takiej sytuacji ludzie zazwyczaj nieświadomie zakładają, że brak dowodów jest dowodem czegoś innego, a to błąd logiczny. Oskarżenie wymaga dowodów. Gdy nie można ich przedstawić, wiarygodne domysły mogą dać nam obraz sytuacji, ale to wszystko, co możemy z niej wyciągnąć.
Przy ocenie wiarygodności dobrym wskaźnikiem jest to, jak często dana osoba mówiła prawdę w przeszłości. Wbrew powszechnej opinii wcześniejsza wiarygodność może być dobrym wskaźnikiem, ale nie oznacza, że czyjeś twierdzenia są niepodważalne. Wiarygodni ludzie mogą mówić rzeczy nieprawdziwe. I odwrotnie: ludzie niewiarygodni mogą mówić prawdę.
Zgodnie z powyższym to osobista weryfikacja rzeczywistych dowodów jest wyznacznikiem wiarygodności. Wiarygodność jest tylko domysłem, podczas gdy osobiste sprawdzenie i zbadanie rzeczywistych faktów oraz porównanie ich z rzeczywistością daje szczegółowe zrozumienie tego, co się dzieje. Oznacza to, że w początkowym stadium dochodzenia nie możemy polegać wyłącznie na wiarygodności. Nie musimy ufać pogodynce, gdy na własne oczy widzimy pogodę za oknem.
W tym przypadku nie wiemy, czy nagranie istnieje. Biorąc pod uwagę wiarygodność Ryana i dowody, którymi poparł swoje oskarżenia wobec Coreya, możemy stwierdzić, że Goode jest tu bardziej wiarygodny niż Ryan. Corey jest tu bardziej obiektywny, podczas gdy Bill Ryan pozostaje subiektywnie nastawiony do sprawy ze względu na swoje przekonania. Dlatego jego twierdzenie, że Corey i jego żona Stacy chcieli oszukać Wilcocka, jest najprawdopodobniej nieprawdziwe. Powtarzam jednak, że ten argument opiera się wyłącznie na wiarygodności, która ma niewielką wartość przy wydawaniu osądów. Rozważania o wiarygodności są cenne, bo uczą nas kierować uwagą w procesie badawczym i dają nowy wgląd w prowadzone dochodzenie.
Umiejętność poruszania się wśród niepewności jest bardzo użyteczna. Jest to szczególnie ważne, zważywszy, że większość naszych przekonań i założeń nigdy nie została poparta twardymi dowodami. Mogą to nawet nie być nasze własne przekonania. Jeśli nie będziemy ostrożni, wpadniemy w pułapkę założenia, że naszych systemów przekonań w ogóle nie należy kwestionować, a więc nigdy ich nie zweryfikujemy. Wtedy tracimy możliwość rozwoju. Spór między Coreyem a Ryanem daje nam, osobom z zewnątrz, bardzo dobrą sposobność, aby przetestować naszą umiejętność dociekania i nauczyć się obiektywnie oceniać twierdzenia. Pozwala też wychwytywać wszelkie nieporozumienia, bo z każdym dniem musimy się coraz bardziej jednoczyć.
Choć taka dyskusja może być nieprzyjemna, musimy umieć rozmawiać otwarcie, zwłaszcza o trudnych sprawach. Prawda musi zajaśnieć pełnym światłem, aby w pełni wyzwolić nasze umysły.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz