Tajna kosmiczna odyseja Sezon 1, odcinek 7 7 z 127

Inspekcja na Marsie: sprawozdanie specjalne

Nagranie Cosmic Disclosure, Gaia Po polsku na portalu od 28.10.2026
  • David Wilcock prowadzący
  • Corey Goode rozmówca

Goode opisuje inspekcję kolonii MKK na Marsie: wybór bazy, pokaz technologii, kolonistów wierzących w zagładę Ziemi i zatrzymanie w areszcie.

Czytanie

Rozczarowanie Kliki i oferta MKK

David Wilcock

Witamy w programie „Kosmiczne ujawnienie”, nazywam się David Wilcock i jestem tu razem z Coreyem Goode'em, informatorem wśród informatorów, którego doświadczenia zrewolucjonizowały naszą wiedzę na temat fenomenu UFO, a w szczególności tego co wiemy na temat grupy wewnątrz kompleksu wojskowo-przemysłowego, która skolonizowała kosmos i zbudowała w naszym Układzie Słonecznym ogromną liczbę siedlisk w celu rozwoju przemysłowego i handlu z wieloma różnymi cywilizacjami pozaziemskimi. Witam w programie, Corey.

Corey Goode

Dziękuję.

David Wilcock

W poprzednich odcinkach rozmawialiśmy o dziwnym zbiegu zdarzeń w twoim życiu, który rozpoczął się w momencie kiedy po latach nieobecności zostałeś na powrót zwerbowany do Programu Kosmicznego. Rozmawialiśmy o tajemniczej postaci, którą jest podpułkownik Gonzalez – nie jest to jego prawdziwe imię. Wygląda na to, że dopóki nie pojawiła się zewnętrzna bariera Klika (Cabal) myślała, że jest nie do powstrzymania. Zgadzasz się z tym?

Corey Goode

Uważali, że nikt ich nie powstrzyma. Ich pozaziemscy sojusznicy z eterycznego świata byli zbyt silni. Mieli za sobą swoich bogów i byli nie do powstrzymania, a my dla nich byliśmy tylko bezużytecznymi i bezwartościowymi zjadaczami chleba.

David Wilcock

Czy możesz nam powiedzieć o wybudzaniu tych istot w zastoju, które podobno miało miejsce? Dlaczego Klika jest nimi zainteresowana i co się wydarzyło po ich wybudzeniu?

Corey Goode

Podobnie jak wtedy, kiedy w Układzie Słonecznym zaczęły pojawiać się Kule, myśleli, że to ich sumeryjscy bogowie powracają.

David Wilcock

Myśleli, że te kule… że istoty w zastoju to ich bogowie?

Corey Goode

Że Istoty Sferyczne.

David Wilcock

Aha, tak.

Corey Goode

Myśleli też, że te istoty w zastoju, które odwiedzali i czcili, są ich bogami. Kiedy zaczęły się budzić, znowu się rozczarowali. Po wybudzeniu istoty te były zdezorientowane i zdenerwowane i, z tego, co mi powiedziano, odesłano je z pewną grupą, która mogła, ale nie musiała być pozaziemska, by dołączyły do swoich ludzi. Nie wiem jednak, czy informacja z tego źródła jest rzetelna.

David Wilcock

Jeśli to źródło się nie myli, to było to ogromnym rozczarowaniem dla Kliki.

Corey Goode

Jednym z wielu.

David Wilcock

Myśleli, że jeden z ich bogów obudzi się i uratuje ich tyłki.

Corey Goode

Dokładnie.

David Wilcock

Nie otrzymali tego co chcieli.

Corey Goode

Dokładnie i to ponownie zniechęciło Klikę. Jeden z najsilniejszych tajnych programów kosmicznych, MKK, po niedawnym spotkaniu z Białymi Królewskimi Drako (Draco White Royals), podczas którego Drako zaproponowali wydanie wszystkich swoich ludzkich zwolenników w zamian za pozwolenie na opuszczenie Układu Słonecznego poza zewnętrzną barierę, zaczął w kilku sprawach ustępować. A po tym, jak ujawniono wiele informacji na temat marsjańskich niewolniczych kolonii, stały się one dla Kliki i MKK wizerunkowym bólem głowy.

David Wilcock

Brzmi to tak, jakby Klika spodziewała się, że w pewnym momencie powie prawdę. Czy raczej teraz musi ją powiedzieć i martwi się, w jaki sposób zostanie przedstawiona?

Corey Goode

W tej chwili wiedzą już, że znaczny odsetek bardzo wysoko postawionych członków konsorcjum Tajnego Kabalistycznego Rządu Ziemskiego oraz Tajnego Rządu Ziemskiego uciekło z wieloma informacjami podobnymi do tych, które posiadał Snowden i dołączyło do Sojuszu Tajnego Programu Kosmicznego zgadzając się na to, że pewnego dnia będą przeciwko nim zeznawać. (TPK i Klika) zewsząd słyszą o nadchodzącym wielkim ujawnieniu danych oraz o ujawnieniu informacji na temat wszystkich zbrodni, jakie popełnili przeciwko ludzkości. Podczas negocjacji MKK złożył dziwną ofertę, gdyż chcieli udowodnić, że na Marsie nie jest tak źle jak to przedstawiłem w opublikowanych przeze mnie ostatnich sprawozdaniach, o których zaczęto dyskutować w Internecie, że są to niewolnicze kolonie na Marsie. Chcieli udowodnić, że ci ludzie są tam z własnej woli i że są szczęśliwi oraz że wykonują ważną pracę.

David Wilcock

Wygląda na to, że MKK, czyli ta odmiana Kliki, spodziewa się wielu wysokiej rangi informatorów, którzy ujawnią się z informacjami i ich pogrążą. Widząc w tobie osobę, która ma znaczenie chcą ci zrobić przedstawienie, by złagodzić twój niepokój i sprawić, by ludzie ci wyglądali na wielką szczęśliwą marsjańską rodzinę.

Corey Goode

Nie chodziło o mnie. Chodziło o przedstawienie dla przedstawicieli Sojuszu Tajnego Programu Kosmicznego, którymi razem z Gonzalezem byliśmy.

David Wilcock

Wydaje mi się, że ludzie będą mieli problem ze zrozumieniem, że skoro ta misja dla Sojuszu jest tak ważna to dlaczego wysłali właśnie ciebie i postawili cię w tak niebezpiecznej sytuacji? Dlaczego na przykład nie wypuścili naraz pięciu różnych ludzi, z których każdy wie to samo co ty?

Corey Goode

Powiedziano mi… i spodziewałem się, że już wcześniej pojawi się ich więcej. Wzywam was wszystkich, zacznijcie się ujawniać! Jest wielu ludzi, którzy dobrze wiedzą o czym mówię. Jak już mówiłem, widziałem wielu, nawet takich, którzy rozmawiali z tobą, jak podchodzili do samej granicy, zatrzymywali się, robili w tył zwrot i znikali z życia publicznego. Jest wielu, którzy znają te informacje lub ich części i wierzę, że niedługo zaczną się ujawniać z podobnymi informacjami.

David Wilcock

Faktycznie, pierwszym gościem, którego chcieliśmy zaprosić do programu „Kosmiczne ujawnienie” był Henry Deacon, osobiście zapłaciłem za jego bilet lotniczy, by go tu sprowadzić, ale tuż przed wylotem mocno go zastraszono. To przekreśliło całą sprawę. Ludzie nie wychodzą z takimi informacjami częściowo dlatego, że stosowane są wobec nich środki przymusu, które mają ich powstrzymać. Rozmawiałem z kilkoma ludźmi, którzy posiadają te same informacje co ty, ale żaden z nich nie chciał się ujawnić.

Corey Goode

Nadszedł już czas.

David Wilcock

MKK nie przygotowuje więc tego spektaklu tylko dla ciebie i twoich czytelników w Internecie. Spodziewają się, że jesteś pierwszym kamyczkiem lawiny, która w nich uderzy. I chcą zrobić to przedstawienie dla całego Sojuszu.

Corey Goode

Dokładnie. Zrobiono to też w oczekiwaniu na te wycieki danych. Chcą zacząć przedstawiać sytuację po swojemu.

David Wilcock

Dla przypomnienia, gdyby ktoś przegapił tamten odcinek: powiedziałeś, że NSA włamywała się do Tajnego Programu Kosmicznego.

Corey Goode

Posiadali zaszyfrowane informacje Tajnego Programu Kosmicznego. NSA popełniła kardynalny błąd wrzucając wszystkie dane do jednego worka, do którego dobrał się Snowden. Byli zbyt pewni siebie. Mieli wszystkie rodzaje informacji, które używali do szantażowania polityków i ludzi na całym świecie. Snowden to zdobył i wysłał ze Stanów Zjednoczonych. Informacja przez pewien czas była przesyłana przez satelity. Snowden nie miał małego dysku w kieszeni kiedy uciekał. To były tony terabajtów danych.

David Wilcock

Słyszałem o tym samym.

Corey Goode

Wszystko to niedawno zostało odszyfrowane.

David Wilcock

Około czerwca 2015 roku?

Corey Goode

Tak, bardzo niedawno. Nadal to przeglądają. Mamy jeszcze tony innych informacji, które niedawno zostały wykradzione przez hakerów. Właśnie takich informacji boi się MKK. To dlatego zaproponowali nam na inspekcję typu NATO do jednej z wybranych przez nas kolonii na Marsie, by zbadać stan i warunki życia kolonistów.

David Wilcock

O ilu koloniach na Marsie jest ci wiadomo?

Corey Goode

Są tam dziesiątki kolonii, obiektów i zakładów przemysłowych wytwarzających technologie. Wiele z tych koloni znajduje się na peryferiach tych zakładów. Ludzi transportuje się tam do pracy.

David Wilcock

Ma to sens: skoro jest cała planeta, to będą na niej dziesiątki obiektów.

Corey Goode

Zostaliśmy zabrani na inspekcję do jednego z tych obiektów. (przyp. tłum. do tego miejsca dołączono fragmenty raportu, który Corey opublikował na swojej stronie, by dokładniej zobrazować jego wizytę na Marsie i przekazać bardziej szczegółowe informacje.)

Podróż w niebieskiej Kuli do DOK

David Wilcock

Opowiedzmy tę historię zaczynając od tego, że jesteś w domu. Czy zadzwonił do ciebie Gonzalez, by poinformować cię o tym wydarzeniu?

Corey Goode

Tak, uprzedzono mnie o tym, nie przewidziałem tylko dokładnego czasu. Wszedłem do mojego pokoju gościnnego. Nie byłem jeszcze ubrany kiedy zaprzyjaźniona mała niebieska Kula wleciała przez szklane drzwi mojego tarasu i zaczęła latać w kółko. Obudziłem się po 3 w nocy w sobotę 20 czerwca, ponieważ trochę denerwowałem się tą konferencją. Poprzedni dzień spędziłem z żoną i dziećmi na basenie i byłem wykończony. Byłem dość mocno opalony do tego stopnia, że nawet piekła mnie głowa. Poprzedniego popołudnia poinformowano mnie o zakończeniu ostatecznych negocjacji pomiędzy Sojuszem Tajnego Programu Kosmicznego, Sojuszem Kul i liderami Międzyplanetarnego Konglomeratu Korporacyjnego i powinienem spodziewać się transportu pomiędzy 3:30 a 4:00 nad ranem następnego dnia. Postanowiłem pójść do kuchni i napić się wody zanim przebiorę się i przygotuję na spotkanie, nie zdążyłem jednak tam dojść, gdyż ledwie wszedłem do pokoju gościnnego pojawiła się zaprzyjaźniona mała indygo-niebieska Kula, która wpadła przez zamknięte szklane drzwi mojego tarasu.

David Wilcock

Jak duża była?

Corey Goode

Mniej więcej takiej wielkości (około 5 cm średnicy).

David Wilcock

Czyli wyglądała jak piłka golfowa?

Corey Goode

Tak. Wiedziałem już, że nie będę mógł wrócić do mojej sypialni, by się przebrać i przygotować. Nałożyłem tylko klapki, które miałem poprzedniego dnia na basenie. Po prostu stanąłem rozłożyłem ręce na boki, a dłonie skierowałem ku górze i przekazałem mentalnie informację, że jestem gotowy. Podleciała na odległość około pół metra od mojej klatki piersiowej i powiększyła się. Unoszę się w jej środku. Jest to jak dziwne rozmycie czasoprzestrzeni kiedy ze świstem startuje.

David Wilcock

Jakie masz poczucie upływu czasu, gdy to się dzieje? Jak długo tam jesteś?

Corey Goode

To są chwile.

David Wilcock

Czyli bardzo szybko.

Corey Goode

Bardzo szybko.

David Wilcock

Nie doświadczasz poczucia ruchu ani nie widzisz gwiazd?

Corey Goode

Nie. Na początku ruch jest odczuwalny i nagle jesteś już na miejscu. Jest bardzo duży pokój, który jest mi dobrze znany w DOK (Dowództwie Operacji Księżycowych), sala konferencyjna która jest bardzo często używana do tego typu podróży, nie tylko moich ale i innych cywili, którzy tam są zabierani – ale to już inny temat.

David Wilcock

Czy Program Kosmiczny kiedykolwiek powiedział ci, że zabezpieczają ten teren przed szpiegowaniem Kliki? Dlaczego ten teren miałby być bezpieczny?

Corey Goode

Nie. Jest to wspólny obiekt i czasami nie mamy do niego dostępu, ponieważ korzystają z niego grupy Kliki. Ale główny stół już od miesięcy jest przesunięty pod ścianę, by zrobić więcej miejsca.

David Wilcock

By mogło pojawić się tam więcej ludzi?

Corey Goode

Dokładnie, raz pojawiło się tam naraz około 70 lub więcej ludzi. Pojawiłem się tam w spodenkach, podkoszulku i klapkach – byłem całkowicie nieprzygotowany. Zaraz przyszedł ktoś z ochrony. Powiedziałem mu, że potrzebuję coś do ubrania, a on zmierzył mnie wzrokiem i zapytał o rozmiar. Wyszedł, by powrócić z ubraniem. Zwykle kiedy nie jestem przygotowany dostaję używane ubranie, ale tym razem było nowiutkie. Otrzymałem jasno niebieski kombinezon z naszywką misyjną Sojuszu TPK na lewym ramieniu.

David Wilcock

Było przynajmniej wyprane?

Corey Goode

Tak. Był to czyściutki kombinezon i para nigdy nie noszonych nowych butów ze sznurówkami i zamkiem na boku, by móc je szybko zdjąć, kiedy przechodzi się przez punkty kontroli, i szybko zapiąć z powrotem; były prawie takie same jak te, które mam na sobie.

David Wilcock

Więc się ubierasz.

Corey Goode

Kiedy się ubrałem czekałem jeszcze chwilę dopóki nie przyszła ochrona i odprowadziła mnie do jednego z portów startowych czy miejsca, gdzie trzymają statki kosmiczne. Kiedy wyszedłem zobaczyłem grupę ludzi stojących w półokręgu, którzy ze sobą rozmawiali. Kiedy podchodziłem zobaczył mnie Gonzalez i pozdrowił. Zobaczyłem tam stojącego przedstawiciela MKK (Międzyplanetarnego Konglomeratu Korporacyjnego). Stało tam też wielu radnych Tajnego Programu Kosmicznego, głównie by życzyć nam udanej misji i mających nadzieję, że wszystko zakończy się sukcesem – taka polityczna gadanina. Podpułkownik Gonzalez przedstawił mnie czterem członkom ochrony, którzy należeli do Sojuszu TPK, którzy także byli intuicyjnymi empatami. Dwóch z nich towarzyszyło mi przez cały czas, a pozostałych dwóch przydzielono Gonzalezowi. Było też czterech członków załogi statku, którym lecieliśmy na Marsa.

David Wilcock

Czy przedstawiciel MKK był istotą pozaziemską? Czy był Reptilianinem albo kimś takim?

Corey Goode

Nie. To był człowiek. Był to radny MKK wysokiego szczebla.

David Wilcock

Jak wyglądał? Czy możesz go opisać?

Corey Goode

Miał siwe włosy, nie był bardzo krępy, miał na sobie jedną z tych marynarek, którą kiedyś opisywałem.

David Wilcock

Marynarkę typu Nehru?

Corey Goode

Tak, marynarkę Nehru, w stylu indyjskim. Nie wiem dlaczego są tak popularne ale widać, że upodobali je sobie ludzie u władzy. Powróćmy do opowiadania. Dokładny raport z tego wydarzenia opublikowałem na swojej stronie internetowej, tutaj dla potrzeb programu go skrócę. (Jesteśmy w hangarze) są tam statki kosmiczne o długości od 12m do 18m, które wewnątrz są modułowe. Widziałem jak je dostosowywano do różnych potrzeb, jak transport oddziałów wojskowych czy medycznych. Ten oczywiście był dostosowany dla potrzeb VIP-ów i wszyscy mieliśmy siedzenia. Kiedy wystartowaliśmy i wylecieliśmy przez otwarte drzwi hangaru zobaczyliśmy przez przeźroczyste panele w ścianach statku szybko oddalający się Księżyc oraz Ziemię. Kiedy przyspieszyliśmy panele się przyciemniły. Gonzalez i przedstawiciel MKK zaczęli rozmawiać o konferencji i o wszystkich, którzy tam będą. Gonzalez powiedział przedstawicielowi MKK, że doceniamy to, że zgadzając się na nasze warunki pozwolili nam zabrać uzbrojoną ochronę, wybrać miejsce konferencji kiedy znajdziemy się na orbicie, zwiedzać oraz zabrać ze sobą wybraną przez nas rodzinę, aby ją przesłuchać i zapewnić azyl lub pozwolić na powrót do kolonii, w zależności od jej życzenia. Gonzalez prowadził całą rozmowę, jest doskonałym politykiem, posiada wszystkie umiejętności do nawiązywania kontaktów z tego rodzaju ludźmi. Sam będąc poza toczącą się rozmową, słuchałem bardzo uważnie czy nie zdobędę więcej informacji niż mi przekazano. Zanim się zorientowałem zatrzymaliśmy się daleko przed orbitą Marsa. Z sufitu zsunął się ogromy ekran, który miał około 1,8 m przekątnej. To była jedna z większych wersji inteligentnego tabletu szklanego. Pojawił się trójwymiarowy obraz Marsa i zaczęły pojawiać się ikony wskazujące miejsca baz na Marsie.

Wybór bazy na południowej półkuli

David Wilcock

Ile było tych ikon?

Corey Goode

Dokładnie nie pamiętam, ale było ich trochę, przynajmniej z 12. Było ich więcej. Widzieliśmy wtedy tylko jedną stronę Marsa.

David Wilcock

Czy była to północna półkula czy południowa?

Corey Goode

Wszystkie były na półkuli północnej. Przedstawiciel MKK zaczął wskazywać nam różne i rekomendować te, które powinniśmy odwiedzić. Gonzalez powiedział wtedy: „Chwileczkę!”. Niczego nie dotknął. Chyba za pomocą jakiegoś komponentu mentalnego aktywował nową ikonę na południowej półkuli. Kiedy to zrobił przedstawiciel MKK trochę się usztywnił i zaniepokoił. Gonzalez powiedział „wybieramy ten obiekt”. Przedstawiciel MKK był oczywiście wytrawnym politykiem. Bardzo szybko się zreflektował i powiedział: „To nie jest sprawny obiekt, tam nie ma kolonii. Jest stary”. Starał się nam wmówić, że jest to obiekt zautomatyzowany. „Ten nie będzie dla was interesujący”. Bagatelizował sprawę. Gonzalez zaraz mu odpowiedział: „Jeden z ostatnich uciekinierów mieszkał w tej kolonii i mamy najnowszy szczegółowy wywiad na jej temat. Właśnie tę chcemy odwiedzić.”

David Wilcock

Pewnie zaczął panikować.

Corey Goode

Był zaniepokojony. Przeprosił wszystkich i powiedział, że musi to zatwierdzić i wyszedł do jednego z tych modułowych pomieszczeń. Widocznie miał ze sobą jakieś urządzenie komunikacyjne. Po kilku minutach powrócił i powiedział, że zostanie to zatwierdzone, ale zajmie to około godziny. Najwyraźniej potrzebowali czasu na ustalenia i oczyszczenie bazy. Po około 50 minutach jedna z osób z załogi powiedziała: „Mamy pozwolenie na lądowanie” i polecieliśmy. Kiedy wchodziliśmy w atmosferę zobaczyliśmy przez panele, różowo-lawendowe i fioletowe wyładowania dookoła osłony statku. Lecieliśmy bardzo szybko w kierunku powierzchni co było bardzo emocjonujące, wtedy statek mocno skręcił i zaczął lecieć nad powierzchnią w przypominającym kanion byłym korycie rzeki. Była tam ściana klifu z której wychodziła wieża w kształcie cylindra. Kierowaliśmy się bezpośrednio w kierunku terenu pagórkowatego i skalistego, gdzie w niżej położonych miejscach leżał śnieg i lód. Zwolniliśmy lecąc w kierunku wystających skał kiedy zobaczyliśmy na szczycie jednej z nich cylindryczną wieżę z oknami dookoła.

David Wilcock

Czy była metalowa?

Corey Goode

Tak, była to kontrola ruchu lotniczego. Wtedy otworzyło się wejście w ścianie kanionu, które wcześniej było niewidoczne. Zwolniliśmy i wlecieliśmy do środka. Wewnątrz po obydwu stronach były zatoki. Z każdej strony stały po dwa statki po każdej stronie pomostu, których jeszcze nigdy wcześniej nie widziałem, a które w kształcie przypominały spadającą kroplę łzy i były koloru chromu. Pozwolono nam wylądować w trzeciej zatoce po prawej, o ile dobrze pamiętam. Była tam okrągła strefa do lądowania, do której ledwo się zmieściliśmy, a gdzie stał już jeden z tych statków w kształcie kropli. Kiedy wylądowaliśmy przedstawiciel MKK wyszedł z naszego statku i podbiegł do punktu kontroli, a kiedy wracał biegnąc trzymał dwa kciuki w górę, dając nam tym znać że wszystko jest w porządku. Przedstawiciel MKK powiedział nam, że ludzie którzy mieszkają w tym obiekcie od pokoleń uważają, że przez Ziemię przeszedł pewien rodzaj kataklizmu i jest niezamieszkała od dekad. Powiedział, że proszono nas abyśmy nie zaburzali modelu społecznego tego obiektu przez wyjawienie prawdy i przyznanie się, że pochodzimy z Ziemi. Odwrócił się i pobiegł z powrotem do punktu kontroli, spojrzeliśmy na siebie mocno zdziwieni tym, co właśnie usłyszeliśmy. Gonzalez powiedział: „Słyszeliście go, nie miejmy tu żadnych incydentów, których moglibyśmy uniknąć.” Gonzalez i ja mieliśmy po dwie osoby z ochrony, które były intuicyjnymi empatami i którzy mieli pozwolenie na wniesienie broni. Zeszliśmy z pokładu i udaliśmy się w kierunku punktu kontroli. W punkcie kontroli osoba z ochrony powiedziała naszej ochronie, że nie wolno im tu wnosić broni. Powstała wymiana zdań pomiędzy Gonzalezem, a przedstawicielem MKK, że było to przecież częścią umowy. Przedstawiciel MKK poszedł żeby porozmawiać z dowódcą bazy. Dowódca z niezadowoloną miną machnął w naszym kierunku ręką i pozwolono nam wejść do bazy. Dowódca bazy pouczył nas o ludziach tu mieszkających, którzy nie wiedzą, że Ziemia jest nadal zdatna do życia i że nie ma to nic wspólnego z żadną teorią niewolnictwa, które rozgłasza Sojusz tylko jest to „eksperyment społeczny”. Podkreślono nam, że musimy uważać, by nie skazić tego wielodekadowego eksperymentu, który ma pomóc ludzkości. Popatrzyłem na Gonzaleza, a ten tylko przewrócił oczami. Wewnątrz nie było nikogo. Dowódca powiedział nam, że główny hol był przygotowywany na prezentację i że pozostały personel MKK był już w drodze. Zostali poinformowani o lokalizacji, a my najpierw przejdziemy do kompleksu przemysłowego, by zobaczyć gdzie produkowany jest pewien komponent. Przeszliśmy przez część kolonii, która najwyraźniej była opróżniona z ludzi. Miejsce to wyglądało jak miasto duchów, w takich obiektach nie marnuje się tak wielkiej powierzchni użytkowej. Przeszliśmy do następnej części, która była wycięta w skale i niedokończona. Z jednej strony biegł tor jednoszynowy. Nadjechał bardzo wąski pociąg do którego kazano nam wsiąść. Wsiedliśmy do małego i bardzo wąskiego pociągu. Siedzenia w nim były dziwnie ułożone, dwa na dwa i ustawione naprzeciwko siebie. Siedziałem razem z moją ochroną oddzielony od Gonzaleza kilkoma ludźmi. Towarzyszyło nam wielu ludzi z ochrony kolonii. Po moich bokach siedzieli ludzie z mojej ochrony, a naprzeciw mnie siedziało pięciu innych ludzi z ochrony kolonii. Jechaliśmy bardzo szybko w kierunku kompleksu przemysłowego, który był oddalony o około 8 km. Zapytali mnie skąd jestem i popełniłem błąd odpowiadając, że z Teksasu. No i właściwie wszystko zepsułem.

David Wilcock

Ojej.

Corey Goode

Ponieważ byłem świeżo spalony słońcem i nasmarowany balsamem aloesowym, śmierdziałem Ziemią, jak mi później powiedziano.

David Wilcock

Czy wszyscy tam używają takich samych produktów higienicznych?

Corey Goode

Tak, wszyscy tam używają dokładnie takich samych produktów higienicznych. Gonzalez powiedział mi później, że przez mój dezodorant, balsam i żel do włosów pachniałem zupełnie obco.

Wpadka z Teksasem i koloniści na Marsie

David Wilcock

Jak zareagował ten facet, kiedy odpowiedziałeś Teksas, myślał przecież, że Ziemia została zniszczona?

Corey Goode

Kilku siedzących przede mną zaczęło na siebie spoglądać i natychmiast zaczęli między sobą rozmawiać. Wtedy mój człowiek z ochrony oraz siedzący obok niego ochroniarz też zaczęli rozmawiać. Gonzalez wyciągnął głowę i spojrzał w moją stronę, ale nawet na niego nie spojrzałem. Patrzyłem tylko obok ochroniarza przez okno na przesuwającą się rozmazaną ścianę, aż do momentu kiedy się zatrzymaliśmy. Wyszliśmy i zaczęliśmy zwiedzać obiekt.

David Wilcock

Co zrobił Gonzalez kiedy popatrzył na ciebie?

Corey Goode

Nie spojrzałem na niego. Podszedł do mnie bardzo szybko kiedy wysiedliśmy i powiedział, że zastanawiał się, jak uratować sytuację. Chciał spróbować przedstawić Teksas jako tajny obiekt lub tajny prom kosmiczny lub coś podobnego, by uratować sytuację.

David Wilcock

Czy uważasz, że ludziom tam pokazano jakiś fałszywy film w stylu Hollywood?

Corey Goode

Kto to wie? Ale wiem na pewno, że …

David Wilcock

Absolutnie w to wierzą.

Corey Goode

Tak. Wiem na pewno, że wielu z tych ludzi zostało tu ściągniętych w czasie drenażu mózgów i trochę później i przymuszonych do przyłączenia się do kolonii na Marsie, ponieważ powiedziano im, że Ziemię czeka katastrofa. Powiedziano im, że są najlepszymi z najlepszych, że są „wyjątkowi” i że są częścią programu „ciągłości zachowania gatunku ludzkiego” – aby skolonizować Marsa, ostatecznie go zterraformować i zapoczątkować ludzką rasę na nowo.

David Wilcock

Ludzie z pokolenia milenijnego, którzy wychowali się na sms-ach i smartfonach mogą nie zdawać sobie sprawy, jak bardzo ludzie z naszego pokolenia i z pokolenia naszych rodziców naprawdę wierzyli, że wybuchnie wojna nuklearna. To było bardzo zatrważające.

Corey Goode

O tak, pamiętam. Uczono nas w szkole wchodzenia pod ławki w przypadku ataku.

David Wilcock

Jakby miało to w czymś pomóc.

Corey Goode

Dokładnie.

David Wilcock

Myślisz, że powiedziano im, że wybuchła wojna atomowa skoro tak bardzo się jej obawiano?

Corey Goode

Nie wiem co im powiedziano, czy była to wojna, czy wybuch na Słońcu lub super wulkan. Kto to wie?

David Wilcock

Co za niezwykły sposób, by powstrzymać ludzi przed ucieczką, jest to ich dom i nie mają dokąd uciec.

Corey Goode

Tak.

David Wilcock

Interesujące. Czy ludzie z tej kolonii oraz innych kolonii mają kontakt z różnymi pozaziemskimi rasami, czy przebywali głównie sami, jako ludzie z Ziemi?

Corey Goode

Niektórzy z nich na pewno widzieli i pracowali z różnymi pozaziemskimi rasami. Wiele z tych baz prowadzi z nimi handel. Zakładam że tak jest, ale nie wiem na pewno.

David Wilcock

Wiem, że tam nie mieszkałeś, ale jestem ciekawy, czy ludzie mieli tam na przykład system kolei podziemnej podobny do naszego, żeby mogli podróżować pomiędzy bazami i koloniami. Czy jest Internet na Marsie do którego wszyscy mają dostęp? Czy mają możliwość rozmawiania z ludźmi z innych obiektów?

Corey Goode

Nie. Nie opisałem dokładnie systemu kolei. (Tunel) wyglądał jak zwitryfikowany (zeszklony) kamień i miał fale jak szkło ornamentowe.

David Wilcock

Dokładnie to samo słyszałem od dwóch innych informatorów. Mają te drążące maszyny, które używają pewnego rodzaju energii atomowej, a które jadąc stapiają kamień. Muszą się jednak zatrzymywać i nakładać obręcz, by wzmocnić tunel, ponieważ jeśli poruszałyby się tylko do przodu wszystko by popękało.

Corey Goode

Jak faliste zmarszczki.

David Wilcock

O widzisz. Dokładnie.

Corey Goode

Dojechaliśmy do skrzyżowania tuneli, które łączyły inne obiekty skąd przywożono części czy cokolwiek co było im potrzebne.

David Wilcock

Czy mają jakikolwiek kontakt ze sobą?

Corey Goode

Wygląda na to, że bardzo ograniczony.

David Wilcock

Tylko wysoko postawieni ludzie, nie szeregowi pracownicy?

Corey Goode

Powiedziałbym, że tylko ci którzy „muszą wiedzieć”.

David Wilcock

Żyją więc w ogromnej izolacji. Nie mają wielkiego kręgu społecznego.

Corey Goode

Ich życie jest ściśle uregulowane.

David Wilcock

Co następnie się wydarzyło?

Corey Goode

Zaczęli nas oprowadzać. Jeden z kolonistów pokazywał nam już skończony zakrzywiony komponent, który był neurologicznym interfejsem optycznym, często używanym na różnych statkach.

David Wilcock

Co to miałoby robić? Czy jest to optyczne i neurologiczne? Czy śledzi ruch gałki ocznej czy coś takiego?

Corey Goode

No nie, działa to poprzez inną technologię, sprzęga się to neurologicznie, a następnie to sprzęga się z inną technologią, która to wyświetla. Zaczęli nam pokazywać zautomatyzowaną maszynerię, która to wytwarza, opowiadali o różnych kształtach, że niektóre są zakrzywione a inne proste.

David Wilcock

Czy jest to hełm, który nakładasz?

Corey Goode

Nie, nie. Jest to podzespół, który montuje się w statku. Dopiero zaczynaliśmy, kiedy… a pociąg odjechał, gdy tylko wysiedliśmy. I…

David Wilcock

To jest obchód części przemysłowej, którą mieliście odbyć.

Corey Goode

Dokładnie.

David Wilcock

Czy było tam wiele ludzi?

Corey Goode

Nie. Był tam tylko jeden kolonista, który nam opowiadał, najwyraźniej był to brygadzista. Przedstawiciel MKK cały czas dotykał swojego ucha krzywiąc się przy tym, wyglądał na zaniepokojonego i trzymał się z tyłu.

David Wilcock

Ach, mówisz, że miał słuchawkę w uchu, a nie że próbował niewerbalnie sygnalizować coś koloniście.

Corey Goode

Taka douszna słuchawka. Wkładają ci to do ucha i wszystko słyszysz i możesz z nimi rozmawiać. Ale nie łatwo to zauważyć.

David Wilcock

Miał więc małą słuchawkę.

Corey Goode

Dokładnie, a ochrona obiektu coraz bardziej zaczynała się nam przyglądać, rozmawiali ze sobą. Ewidentnie trajkotali pomiędzy sobą.

David Wilcock

To przez ten Teksas?

Corey Goode

Tak, to przez ten Teksas.

David Wilcock

Wyglądałeś dziwnie i pachniałeś dziwnie.

Corey Goode

Byłem spalony słońcem i schodziła mi skóra, nawet na głowie. Dopiero co ściąłem włosy, a byłem na słońcu. Cały byłem nasmarowany balsamem aloesowym. Nadjechał następny pociąg, wyszło z niego mnóstwo ludzi z ochrony, dwa razy więcej, podeszli i rozbroili własnych ochroniarzy, którzy nam towarzyszyli. Podszedł do nas przedstawiciel MKK i powiedział, że musimy bardzo uważać o czym rozmawiamy i pamiętać o porozumieniu.

David Wilcock

Martwili się o to, że człowiek do którego powiedziałeś Teksas wybuchnie i cię zastrzeli? To dlatego, on i jego grupa została rozbrojona, ponieważ obawiali się jakiegoś załamania psychicznego?

Corey Goode

Przedstawili nam to w ten sposób, że skaziliśmy ich eksperyment społeczny. Połowa z nowo przybyłej ochrony odeskortowała starą grupę ochrony do pociągu i odjechali. Przedstawiciel MKK zabronił nam komunikować się z ochroną chyba, że z przyczyn związanych z bezpieczeństwem. Podano nam metalowy cylinder z atomizerem i kazano nam spryskać całe ciało i wetrzeć wszystko dokładnie w twarz i włosy. Był to neutralizator zapachu, który sam w sobie nie posiadał żadnego zapachu. Martwiłem się trochę, że coś w nim może być, ale Gonzalez powiedział, że jest to w porządku więc zdjąłem kombinezon i zacząłem wcierać ten roztwór w swoje ciało. Za chwilę znowu przyjechał pociąg, do którego wsiedliśmy i wracaliśmy z powrotem. Powiedziano nam, że główny hol został już przygotowany do prezentacji oraz że przybyli już przedstawiciele MKK. Kiedy dojechaliśmy, było tam już dużo kolonistów (wyglądających na od 8 do 60 lat). Wcześniej było tam wyraźnie pusto, a w takich miejscach wykorzystuje się każdy metr kwadratowy, więc tak duża powierzchnia bez nikogo była czymś niezwykłym. Wyglądało na to, że wszyscy mieli na sobie „niedzielne” ubranie. Byli ubrani w różne kombinezony, w kolorach khaki, niebieskich i jeszcze innych, a niektórzy mieli na sobie ubranie dwuczęściowe. Wykonywali swoją pracę, ale wszyscy też próbowali nawiązać z nami kontakt wzrokowy. Było oczywistym, że powiedziano im, że częścią umowy jest pozwolenie nam na zabranie ze sobą jednej rodziny, aby wypytać ją o warunki tego obiektu. Próbowali więc z nadzieją nawiązać z nami kontakt.

David Wilcock

To tak jak pójście do schroniska dla psów i kotów.

Corey Goode

Dokładnie.

David Wilcock

To takie smutne.

Corey Goode

Były dwie różne części zwiedzania. Zwiedziliśmy jak ludzie żyją i zobaczyliśmy ich małe kwatery, gdzie wszyscy się uśmiechali i wyglądali na szczęśliwych. Ludzie chętnie pokazywali nam swoje kwatery, które były rozmiarów mojego pokoju jadalnego, a mieściły czteroosobową rodzinę. Posiadali bardzo mało dóbr rzeczowych i wyglądało na to, że był tam system kastowy, który ironicznie przypominał ten z filmu Divergent (Niezgodna) tylko bardziej na poziomie mikro. Na końcu obejrzeliśmy ich sterowanie warunkami środowiskowymi, pralnię i system recyklingu oraz ośrodek kultury.

David Wilcock

Czy mógłbyś opisać jedną z tych kwater? Czy mają miejsce do gotowania? Czy mają łazienkę? Czy mają różne sypialnie?

Corey Goode

Wyglądały jak cele więzienne.

David Wilcock

Naprawdę?

Corey Goode

Tak. Łóżka mieli wbudowane w ściany. Nie przygotowywali tam jedzenia. Wszyscy chodzili do jednego głównego pomieszczenia, by jeść, a także do jednego głównego miejsca, by skorzystać z toalety i się umyć, albo do miejsc wspólnych dla grup.

David Wilcock

Nie mieli w pokoju nawet toalety?

Corey Goode

Nie.

David Wilcock

Ale nie było tam krat w drzwiach? Mogli wchodzić i wychodzić kiedy chcieli?

Corey Goode

Dokładnie, ale jestem pewien, że…

David Wilcock

Jak duży był korytarz?

Corey Goode

Korytarz był stosunkowo szeroki, mógł zmieścić sześciu idących obok siebie ludzi.

David Wilcock

Wzdłuż niego były kwatery?

Corey Goode

Tak, wzdłuż niego były kwatery.

David Wilcock

Bez okien?

Corey Goode

Bez okien.

David Wilcock

Jakie mieli światło, podłogowe czy sufitowe?

Corey Goode

Jest to światło typu dźwiękowego (sonic light).

David Wilcock

Światło dźwiękowe?

Corey Goode

Tak, jest bardzo popularne, są to fale dźwiękowe które emitują światło.

David Wilcock

Gdzie są umieszczone?

Corey Goode

Na suficie.

David Wilcock

Czy są w poszczególnych miejscach na suficie, czy cały sufit świeci?

Corey Goode

Panele na suficie świecą, cały sufit świeci.

David Wilcock

Fajnie.

Corey Goode

Gonzalez zapamiętał numer jednej z kwater, o czym nie wiedziałem. Udaliśmy się „na przedstawienie” jak wyraził się Gonzalez o prezentacji przygotowanej przez MKK. To co nazywali głównym holem bardzo przypominało miejsce, gdzie zbierano ludzi i karmiono ich propagandą.

David Wilcock

Czy odczułeś to intuicyjnie?

Corey Goode

Tak. Naokoło postawiono krzesła, był tam jeden z tych bardzo dużych ekranów w rodzaju inteligentnego tabletu szklanego.

David Wilcock

To było jak audytorium, które mieści dużo ludzi.

Corey Goode

Tak, było to bardzo duże audytorium.

David Wilcock

Czy mieli w domach coś w rodzaju telewizji? Czy było coś, co mogli oglądać?

Corey Goode

Nic takiego nie widziałem, chyba że było to chowane. Kiedy weszliśmy, przedstawiono nas i usiedliśmy. Zaczęło się „przedstawienie”. Pokazywali nam wszystkie technologie, którymi handlują, wymieniają się i które sprzedają głównie istotom pozaziemskim.

David Wilcock

Czy prezentację prowadził przedstawiciel MKK, czy jego współpracownicy?

Corey Goode

Prezentację prowadzili współpracownicy, byli z niej bardzo dumni. Przedstawiali nam różne statki kosmiczne, podzespoły statków i wiele technologii od mikro do kompletnych już produktów.

Handel z 900 rasami pozaziemskimi

David Wilcock

Czy było coś co cię zaciekawiło lub zaskoczyło, o czym nie wiedziałeś że istnieje?

Corey Goode

Nie bardzo, poza jednym, że projektowano i konstruowano statki kosmiczne, którymi zainteresowane były zaawansowane grupy pozaziemskie. To znaczy, że zaszliśmy już tak daleko w konstruowaniu zaawansowanej technologii, że chciały ją inne grupy? Zaskoczyło mnie jeszcze to, co ogłosił jeden z przedstawicieli MKK, że regularnie prowadzimy wymianę z prawie 900 grupami pozaziemskimi.

David Wilcock

To jest niesamowite!

Corey Goode

Mówimy tu o regularnej wymianie, czasami prowadzimy wymianę z większą ilością tych grup.

David Wilcock

Z dużo większą, czyli z tysiącami?

Corey Goode

Dokładnie.

David Wilcock

Czy powiedzieli jak dużą część Galaktyki obejmują? Czy tylko jej małą część?

Corey Goode

Nie. Nie wiem skąd pochodzą te wszystkie grupy. Ale biorąc pod uwagę, że na zewnątrz naszego Układu Słonecznego znajduje się główne centrum sieci portali – jest to jak przystanek w oazie. Jest tam duży ruch. Większość grup nie zatrzymuje się w naszym Układzie Słonecznym, ponieważ widziany jest jako kłopotliwy. Z trwającym niewolnictwem i tym wszystkim, nie chcą mieć z tym do czynienia. Pozostają na zewnątrz naszego Układu Słonecznego, robią swoje kalkulacje i zaraz odlatują. Ale ci, którzy są niemoralni lub nie mają z tym problemu, przylatują i handlują z MKK.

David Wilcock

Zanim zobaczyłeś to „przedstawienie”, czy powiedziano ci, że wszystkie te technologie zostaną przekazane ludzkości po wielkim ujawnieniu?

Corey Goode

Tak, powiedziano Sojuszowi Tajnego Programu Kosmicznego, by powstrzymał przemoc i zaprzestał atakować infrastrukturę MKK. Mieli i tak problem z przełknięciem pigułki „bycia bardziej kochającymi, przebaczającymi i podnoszeniem własnej świadomości”. Wszystko to dla nich było obce. Ale powiedziano im, żeby zaprzestali przemocy i to zrobili. Kiedy ludzie na Ziemi uporają się z tym po wielkim ujawnieniu, cała ta infrastruktura zostanie przekazana ludzkości, by zapoczątkować cywilizację typu „Star Trek”.

David Wilcock

Brzmi to dokładnie jak to, o czym mówiło wiele starożytnych kultur i współczesnych „channelingów”, że wchodzimy w epicki złoty wiek. To bardzo ciekawe, praktyczne urzeczywistnienie tego.

Corey Goode

Dokładnie. Sojusz Istot Sferycznych powiedział: „Przestańcie wszystko demolować, przestańcie niszczyć infrastrukturę. Niszczycie rzeczy, które po zmianach zostaną przekazane ludzkości.”

David Wilcock

Czy Gonzalez i inni byli zdziwieni tym, że MKK jest w nieustannym kontakcie handlowym z 900 grupami istot pozaziemskich?

Corey Goode

Wyglądało na to, że tylko ja byłem zdziwiony. Zwykle to ja jestem tym, który jest „utrzymywany w niewiedzy”, któremu nic nie wiadomo. Nie mam wywiadu jaki mają członkowie Sojuszu TPK.

Rodzina, areszt i ucieczka w Kulach

David Wilcock

Powróćmy z powrotem do opowiadania. Przydarzył wam się tam bardzo nieprzyjemny incydent.

Corey Goode

W skrócie, po „przedstawieniu” pozwolono nam wybrać rodzinę, która powróciłaby z nami. Gonzalez podał adres, nr kwatery na ścianie którą wybrał. Intuicyjni empaci zaczęli wyczuwać, że coś jest nie tak, kiedy jechaliśmy z powrotem pociągiem. Ja też czułem, że coś jest nie tak, ale nie jestem już tak zestrojony jak kiedyś. Kiedy zobaczyliśmy rodzinę i odprowadzono ją do naszego statku, intuicyjni empaci zaczęli szeptać do Gonzaleza. A on tylko powtarzał: „hmm”. Po zamknięciu drzwi statku Gonzalez powiedział do rodziny: „Jesteście bezpieczni. Wszystko będzie w porządku. Możecie nam powiedzieć. Wiemy, że brakuje jednego członka waszej rodziny”. Byli z nami mąż, żona, syn i córka. Ojciec powiedział: „skąd możecie o tym wiedzieć?”. Gonzalez odpowiedział: „Ci panowie mają zdolności” i „powiedzcie nam o co chodzi, a my to wyprostujemy”. Rodzina zamilkła. Gonzalez się wkurzył i razem z dwoma ochroniarzami wyszedł ze statku.

David Wilcock

Musieli powiedzieć rodzinie, albo im powiecie, że jest to cudowne miejsce do życia i wszyscy tu są szczęśliwi, albo dostanie się waszemu dziecku.

Corey Goode

I że chcą tam powrócić, ponieważ częścią układu było zaproponowanie im miejsca do życia.

David Wilcock

Azylu.

Corey Goode

Azylu. Gonzalez wyszedł, następnie wychodzi załoga z kokpitu i mówi: „W naszą stronę idzie uzbrojony personel, co mamy robić”. I oni się mnie pytają.

David Wilcock

Jesteście na pokładzie, macie zaraz odlecieć z rodziną, a Gonzalez próbuje odzyskać ich dziecko, a ci goście biegną z wyciągniętą bronią i wygląda na to że szturmują wasz statek.

Corey Goode

Byli już na pomoście kiedy zapytałem: „czy jest z nimi Gonzalez?”, odpowiedzieli mi: „nigdzie go nie widać”. Powiedziałem: „Wycofać się. Otworzyć drzwi”. Natychmiast powzięli kroki bezpieczeństwa i usunęli wszystkie informacje oraz dane wywiadowcze, które mogłyby pomóc wrogowi. Zrobili to bardzo szybko. Wszedł uzbrojony personel i rozbroił naszą ochronę.

David Wilcock

Krzyczeli na was, kazali położyć wam ręce na plecach i skrzywdzili was?

Corey Goode

Odeskortowali nas bardzo szybko i szorstko, ale nie próbowali połamać nam rąk. Odeskortowali nas z powrotem poza punkt ochrony. Kiedy tak szliśmy, przedstawiciel MKK z którym przylecieliśmy przekrzykiwał się z dowódcą obiektu. Przedstawiciel MKK był znacznie wyższy rangą od dowódcy obiektu. Ale ten był mocno wkurzony.

David Wilcock

Dowódca obiektu?

Corey Goode

Dowódca obiektu był zdenerwowany. Podprowadzono nas do ściany, na której wcześniej nie było drzwi. Otworzyli drzwi i wprowadzili nas do środka, było to więzienie. Cele tam wyglądały jak klatki z ośmiokątnymi otworami, przez które można włożyć rękę i we wszystkich byli ludzie. Zaprowadzili nas na koniec do większej celi w której był już Gonzalez wraz z dwoma intuicyjnymi empatami z ochrony. Wszystkich nas tam zamknęli razem z załogą statku. Gonzalez powiedział, że dowódca obiektu jest tyranem i nie mógł znieść, że ktoś mu się sprzeciwia przy jego własnych ludziach, że zrobiło się gorąco i wszystko wymknęło się spod kontroli i zostali zatrzymani. Powiedział, że wszystko wskazuje na to, że sprawy przybiorą bardzo, bardzo zły obrót.

David Wilcock

Miał na myśli, że zostaniecie przez chwilę przetrzymani i zamordowani?

Corey Goode

Wszystko wskazywało na to, że miało to pójść w tym kierunku.

David Wilcock

Albo torturowani, a później zamordowani?

Corey Goode

Kto to wie? Nie rozwinął tego. Byliśmy tam bardzo krótko. Zaraz w celi pojawiły się niebieskie Kule. Do tej pory tylko ja i Gonzalez nimi podróżowaliśmy, reszta była trochę zaskoczona. Gonzalez powiedział im tylko, żeby dali znać, że są gotowi do podróży, a wtedy Kule jedna po drugiej otoczyły nas i przelecieliśmy przez ścianę pojawiając się w tym pokoju konferencyjnym (w DOK) z odsuniętym pod ścianę stołem. Włączył się alarm, bo nikt nie spodziewał się, że wrócimy w taki sposób. Nasz statek tam pozostał. Gonzalez odesłał resztę ludzi, by złożyli sprawozdanie i powiedział mi, że straciliśmy statek ale przynajmniej nie straciliśmy ludzi. Nie wiedział czy po tym mam udać się na spotkanie z Niebieskimi Awianami, czy też iść do domu, ale on już musiał iść. Zdjąłem buty i kombinezon, włożyłem moje klapki i pojawiła się niebieska Kula. Zasygnalizowałem jej, że jestem gotowy i zabrała mnie do domu. To jest cała moja opowieść. Jej dłuższa część jest na mojej stronie internetowej.

David Wilcock

Ludzie w Internecie pytali, czy udało się zabrać tę rodzinę ze sobą.

Corey Goode

Nie. Nie mamy żadnych danych wywiadowczych o tym, co się stało w tym obiekcie z tą rodziną. Nie mam żadnych informacji na ten temat.

David Wilcock

Jednym z atakujących komentarzy było dlaczego Niebieskich Awian nie obchodzą niewolnicy? Dlaczego nie ratują niewolników? Czy wydarzy się coś w przyszłości, że będą wolni?

Corey Goode

Tak. Jest to dłuższy temat. Jest plan, że kiedy ci wszyscy ludzie zostaną wyzwoleni, będą zabrani w inne miejsce, do jednego z naszych sojuszników, gdzie zanim powrócą do społeczeństwa będą rehabilitowani, tak samo jak wielu ludzi z Sojuszu Tajnego Programu Kosmicznego. Jak już mówiłem wielu ludzi (Sojuszu TPK) nie jest aniołami, ci ludzie zostali bardzo skrzywdzeni.

David Wilcock

Dziękuję ci bardzo. Jesteś bardzo odważny, że przez to przechodzisz i się nie poddajesz. Dziękuję też wam za oglądanie. To program „Kosmiczne ujawnienie”, nazywam się David Wilcock i jestem jego prowadzącym. Przygotowaliśmy dla was dużo więcej i dziękujemy za oglądanie.

Poprawki tłumaczenia względem oryginału (21)

Porównaliśmy polski przekład z angielskim zapisem rozmowy. Tu są miejsca, w których tłumaczenie zmieniało sens, oraz to, jak je poprawiliśmy.

  1. jednym z największych sekretów Tajnego Programu Kosmicznego jest gotowość Drakonów do wydania wszystkich swoich ludzkich zwolenników (...) TPK (Tajny Program Kosmiczny) zaczął ulegać w kilku rzeczach Jeden z najsilniejszych tajnych programów kosmicznych, MKK, po niedawnym spotkaniu z Białymi Królewskimi Drako (...) zaczął w kilku sprawach ustępować one of the strongest Secret Space Programs, the ICC: chodzi o MKK, nie o „sekret TPK”; tłumacz kilka razy oddał ICC jako TPK
  2. TPK złożył dziwną ofertę / Klika i TPK spodziewają się / Tajny Program Kosmiczny nie zaprezentował / boi się Tajny Program Kosmiczny MKK złożył dziwną ofertę / MKK, czyli ta odmiana Kliki / MKK nie przygotowuje / boi się MKK w oryginale ICC (MKK), nie SSP
  3. Myśleli, że te istoty w zastoju (...) są ich bogami. Podobnie kiedy zaczęły pojawiać się Istoty Kuliste (...) rozdzielone na 5 wypowiedzi w kolejności oryginału, z uzupełnioną wymianą zdań Wilcocka i Goode'a tłumacz scalił i odwrócił kolejność; dodatkowo „nie wiem, czy informacja z tego źródła jest rzetelna”
  4. Powiedziano mi, że wielu się ujawni tylko są niezdecydowani. Powiedziano mi… i spodziewałem się, że już wcześniej pojawi się ich więcej. I was told – and I've expected before now, more to pop up; nic o niezdecydowaniu
  5. Widziałem wielu, którzy podeszli do ciebie i rozmawiali z tobą twarzą w twarz, by zaraz potem zniknąć w tłumie. widziałem wielu, nawet takich, którzy rozmawiali z tobą, jak podchodzili do samej granicy, zatrzymywali się, robili w tył zwrot i znikali z życia publicznego. walk right up to the line, stop, and about-face, and then disappear out of public
  6. pięciu innych ludzi, którzy razem posiadaliby tę samą wiedzę co ty pięciu różnych ludzi, z których każdy wie to samo co ty five different people that all know what you know at once
  7. stanął szybko na nogi i powiedział Bardzo szybko się zreflektował i powiedział idiom quick on his feet, nie wstawanie
  8. Gonzalez wtedy powiedział, żeby poczekał i nie dotykając niczego aktywował Gonzalez powiedział wtedy: „Chwileczkę!”. Niczego nie dotknął. Chyba za pomocą jakiegoś komponentu mentalnego aktywował oryginał: I guess, przypuszczenie Goode'a
  9. powiedział, że wymyślił jak może uratować sytuację. Powie, że Teksas to powiedział, że zastanawiał się, jak uratować sytuację. Chciał spróbować przedstawić Teksas jako he was thinking how he could salvage the situation
  10. czy tak jak ludzie na Ziemi są odizolowani? czy przebywali głównie sami, jako ludzie z Ziemi? predominantly by themselves as humans from Earth
  11. skoro ludzie tam mają podobny system kolei do naszego czy ludzie mieli tam na przykład system kolei podziemnej podobny do naszego w oryginale pytanie, nie stwierdzenie
  12. Taki podsłuch. Taka douszna słuchawka. earwig: słuchawka douszna, nie podsłuch
  13. W takich miejscach używa się każdego metra kwadratowego, szczególnie o tak dużej powierzchni. Wcześniej było tam wyraźnie pusto, a w takich miejscach wykorzystuje się każdy metr kwadratowy, więc tak duża powierzchnia bez nikogo była czymś niezwykłym. zdanie zniekształcone, sens z oryginału
  14. Ich łóżka stały pod ścianą. Łóżka mieli wbudowane w ściany. Into the walls, they had beds
  15. Powiedział jeszcze rzeczy, z których wynikało, że wszystko pójdzie w złym kierunku. Powiedział, że wszystko wskazuje na to, że sprawy przybiorą bardzo, bardzo zły obrót. he said things sounded like they were going to go very, very badly
  16. Gonzalez zasygnalizował im, że jesteśmy gotowi na podróż Gonzalez powiedział im tylko, żeby dali znać, że są gotowi do podróży Gonzales told them to indicate that you're ready to travel
  17. Ludzie w Internecie pytali się co stało się z tą rodziną. Ludzie w Internecie pytali, czy udało się zabrać tę rodzinę ze sobą. if the family was able to have been taken with you
  18. Jest to praktyczny sposób zrozumienia tego. To bardzo ciekawe, praktyczne urzeczywistnienie tego. practical realization of that
  19. wymiany pomiędzy rozmaitymi grupami pozaziemskimi handlu z wieloma różnymi cywilizacjami pozaziemskimi trade with a wide variety of ET civilizations
  20. Sprawozdanie specjalne Inspekcja na Marsie: sprawozdanie specjalne tytuł serwisu nie oddaje angielskiego „Mars Colony Inspection”; pełny tytuł z PDF
  21. (zakończenie odcinka) uzupełnione podziękowanie Wilcocka tłumacz pominął 2 zdania: o odwadze Goode'a i zapowiedź kolejnych odcinków

Źródła

  • Oryginał: Cosmic Disclosure, Gaia, 11 sierpnia 2015.
  • Angielski zapis rozmowy: Sphere-Being Alliance (kopia w Internet Archive).
  • Polskie tłumaczenie: Zespół Kosmicznego Ujawnienia, kosmiczneujawnienie.com (kopia w Internet Archive); tekst porównany z oryginałem i poprawiony przez redakcję.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po moderacji
✓ 102 zadowolonych klientów ★ 4.9/5 średnia ocena (15 opinii) ✉ 321 abonentów newslettera