Krzysztof Jackowski w najnowszym wystąpieniu na YouTube przedstawił szczegółowe wizje na lata 2026-2028, zapowiadając globalny chaos, poważny kryzys gospodarczy i skomplikowane rozgrywki geopolityczne, które mogą doprowadzić do eskalacji konfliktów.
Jasnowidz z Człuchowa, jak sam podkreśla, starał się skupić na najbliższym czasie, który określa jako niepewny.
Jego prognozy, bazujące na, jak twierdzi, intuicyjnych odczuciach i interakcjach z informacją, malują obraz nadchodzących trudnych lat. Podczas transmisji polski jasnowidz przypomniał również o swojej skuteczności w rozwiązywaniu zagadek sprzed lat.
Przedstawił przykłady swoich trafień, aby uzasadnić swoją metodę. To miało zapewne na celu umocnienie przekazu jego najnowszych ostrzeżeń.
Wstęp do wizji: Refleksje i potwierdzenia skuteczności
Zanim Krzysztof Jackowski przeszedł do szczegółowych wizji przyszłości, odniósł się do minionych przypadków, które, jego zdaniem, potwierdzają jego zdolności. Jednym z nich była sprawa zaginionego Roberta z Olecka.
Robert, 22-letni chłopak, zaginął w marcu wiele lat temu po wyjściu na dyskotekę. Policja była bezradna, a zrozpaczona rodzina poprosiła o pomoc jasnowidza.
Jackowski, posługując się zdjęciem zaginionego, bezbłędnie wskazał na mapie miejsce ukrycia jego zwłok w wodzie. Stwierdził:
„Ciało znajdziecie w wodzie.”
— Krzysztof Jackowski
Rysując to miejsce na mapie, Krzysztof Jackowski przyłożył zdjęcie Roberta do czoła. Po chwili wpadł w trans, co miało mu pomóc w wizji.
Pomimo początkowej nieufności policji, rodzina uparła się, a przeszukania wskazanego rejonu doprowadziły do odnalezienia ciała Roberta zaledwie kilka metrów od brzegu.
Jasnowidz jest przekonany, że było to morderstwo. Jackowski posłużył się tą historią, aby podkreślić, że jego zdolności opierają się na przekazie z duszy. Twierdził, że całe nasze istnienie jest logiczną informacją, którą można odczytać.
Wspomniał, że niejednokrotnie, szukając ludzkich zwłok, wchodził w interakcje z osobami zmarłymi, a te interakcje dawały mu jasne odczucia dotyczące ich osobowości, mimo że fizycznie już nie żyli.
Polski jasnowidz odniósł się także do sceptycyzmu części swoich widzów, odpowiadając na zarzut, że sam nie wierzy w swoje wizje. Sugerował, że ci, którzy nie wierzą, a mimo to oglądają jego transmisje, mogą mieć własne, niewyjaśnione motywacje.
Bliski Wschód i Ukraina: Kontekst globalnego konfliktu
W centrum najnowszych wizji Krzysztofa Jackowskiego znalazły się dynamiczne wydarzenia na arenie międzynarodowej.
Jasnowidz z Człuchowa skupił się na relacjach między Władimirem Putinem a Wołodymyrem Zełeńskim, sugerując, że obaj przywódcy mają próbować dogadywać się, tym razem podobno na poważnie.
Niemniej jednak, jego prognozy dotyczące tego procesu są dalekie od optymizmu. Jackowski przypomniał swoje wcześniejsze zapowiedzi, że nie widzi typowej wojny Rosji z Polską.
Zamiast tego, jak twierdził już wcześniej, może nastąpić spory ruch ludności, a rosyjskie wojska mogą wyjść bliżej Litwy, w rejonie przesmyku suwalskiego, bez oddawania strzałów, z polskimi wojskami naprzeciw.
To miałoby być dziwne zjawisko, lecz nie typowy konflikt zbrojny.
Według wizji Jackowskiego, Zełeński ma być poinformowany o działaniach wojennych, które dopiero się zaczną. Jasnowidz przewiduje, że niebawem rozpocznie się wielka ofensywa związana z Bliskim Wschodem.
Ta ofensywa ma szansę zmienić oblicze wojen w tym okresie, stając się wojną bardzo brutalną, w której weźmie udział kilka państw.
Jackowski przypomniał swoje wcześniejsze ostrzeżenia, że będą dwie wojny lokalne – na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie – z których jedna wymknie się spod kontroli.
Pozorny pokój i niebezpieczne gwarancje dla Ukrainy
Krzysztof Jackowski z dużą dozą sceptycyzmu odnosi się do ewentualnych rozmów pokojowych między Rosją a Ukrainą. Według jego wizji, ma miejsce próba zrobienia szachmatu.
Porozumienie, które jest absolutnie niepewne, ma mieć jeden warunek: pewne państwa mają gwarantować wsparcie Ukrainie, także w obronności.
Oznacza to, że w przypadku zawieszenia broni i pewnych ustaleń, suwerenne państwa miałyby stać się gwarantem bezpieczeństwa dla Ukrainy. W tym kontekście polski jasnowidz wyraził szczególne ostrzeżenie dla Polski.
Stwierdził:
„Oby jednym z tych państw nie była Polska.”
— Krzysztof Jackowski
Podkreślił, że Rosji już nie chodzi tylko o Ukrainę.
Według Jackowskiego, słabość lub zależność Donalda Trumpa od Putina zostanie wykorzystana przez Rosję do wpływu na państwa leżące blisko rosyjskich granic.
Wspomniał o obwodzie kaliningradzkim, który bezpośrednio graniczy z Polską, jako argumencie, że Putin nie dogada się z Ukrainą, jeśli nie zostaną uznane inne warunki dotyczące między innymi właśnie Polski.
Jackowski ma silne wrażenie, że trwa próba oszukania Zełeńskiego. Jasnowidz przewiduje, że Zełeński jest instruowany przez ludzi Trumpa, aby podpisał zawieszenie broni i pozorny pokój z Rosją.
Chodziłoby o to, by w razie ponownego zerwania umowy przez Rosję, państwa gwarantujące bezpieczeństwo Ukrainy mogły legalnie uczestniczyć w wojnie, pomagając Ukrainie.
Jednakże, Jackowski postrzega to jako oszustwo i blef. Stwierdził, że Zełeński, wierząc w takie gwarancje, przegra.
Gdyby podpisał taką umowę, ludzie na Ukrainie mieliby mówić, że podpisał kapitulację w stosunku do Rosji. Jasnowidz czuje, że Zełeński, mimo iż będzie żądał gwarancji od kilku suwerennych państw, wyczuje w tym wszystkim dużo fałszu.
Gdyby mimo to podpisał umowę, oznaczałoby to, że wewnętrznie skapitulował lub dał się namówić, a Ukraina, w pewnym sensie, jest sprzedawana przez Amerykę – choć nie cała.
Putin, według Jackowskiego, chce zakończyć wojnę na swoich warunkach, ponieważ ma zamiar całkowicie zmienić politykę wojenną. To nie będzie koniec wojny. Gdyby doszło do takiego porozumienia, byłoby to warunkowe zakończenie wojny na Ukrainie.
Jednak Putin ma zamiar szeregować wojska w kierunku Europy i wywoływać na kontynent presję.
Takie porozumienie z Zełeńskim miałoby być pierwszym zwycięstwem Rosji do uprawiania polityki nacisku na Europę i wywierania wpływu na państwa blisko Rosji europejskiej.
Mimo to, Krzysztof Jackowski ma poczucie, że do takiego porozumienia prawdopodobnie nie dojdzie, ze względu na zbyt dużą nieufność i rozbieżność w traktowaniu sytuacji. Może być jednak bardzo blisko do takiego porozumienia.
Jackowski zgodził się z komentarzem widza, który napisał: „Kiedy wszystkie traktaty będą podpisane w sprawie pokoju, wybuchnie II wojna światowa.”, dodając, że właśnie tak się będzie działo.
Polska w obliczu geopolitycznych gier
Wizje Jackowskiego akcentują niepokojącą rolę, jaką Polska może odegrać w nadchodzących wydarzeniach. Ostrzeżenie przed gwarantowaniem bezpieczeństwa Ukrainie jest jednym z kluczowych punktów jego wystąpienia.
Jasnowidz z Człuchowa zaznacza, że Rosji już nie chodzi wyłącznie o Ukrainę, ale o wpływanie na państwa położone w pobliżu jej granic, w tym na Polskę.
Krzysztof Jackowski wielokrotnie wspominał, że Polska graniczy z obwodem kaliningradzkim, który jest terytorium Federacji Rosyjskiej.
Według jasnowidza, Putin na pewno nie dogada się z Ukrainą, jeśli na szali nie zostaną uznane inne warunki, które będą dotyczyć między innymi Polski.
To sugeruje, że przyszłe porozumienia mogą bezpośrednio wpływać na suwerenność i bezpieczeństwo naszego kraju.
Takie naciski mogą prowadzić do osłabienia pozycji Polski na arenie międzynarodowej i bezpośrednio wpłynąć na jej przyszłość w zmieniającym się porządku świata.
Wizje polskiego jasnowidza wskazują na to, że Rosja ma w tej chwili jedyny moment na zrealizowanie swoich szerzej zakrojonych planów.
Zależność lub słabość Trumpa do Putina, jak twierdzi Jackowski, zostanie z pewnością wykorzystana do wpływania na państwa graniczące z Rosją.
W jego przekonaniu, to wszystko jest częścią większej, cynicznej gry politycznej, w której Polska musi być szczególnie ostrożna.
Nadchodzący kryzys gospodarczy i zmiana porządku świata
Jednym z najbardziej niepokojących elementów wizji Krzysztofa Jackowskiego jest przewidywany kryzys gospodarczy. Jasnowidz przypomniał, że już jakiś czas temu mówił o tym, że jesienią, w okresie listopada 2026, coś stanie się z żywnością.
Według jego zapowiedzi, żywność miała być bardzo droga, a półki w sklepach puste.
Jackowski wskazał na aktualne (październik 2026) wydarzenia we Włoszech, zwłaszcza na południu kraju, gdzie podobno kilogram pomidorów kosztuje 10 euro, a w sklepach brakuje towaru.
Uważa to za potwierdzenie swojej wizji i doświadczenie, które ma sprawdzić reakcje ludzi.
To, jego zdaniem, jest elementem wprowadzania kryzysu, a nie jego przypadkowym zaistnieniem.„(...) południe Włoch, spory obszar państwa ma w obecnym czasie, w ostatnich dniach puste półki.
Puste półki w sklepach spożywczych, w dużych nawet dyskontach. Można filmy zobaczyć. Włosi nagrywają, udostępniają te filmy.
To jest właśnie czasami interpretacja, że poczuje się coś i to się wydarza, tylko logika z tego robi.
Aha, czyli nie będzie w ogóle jedzenia, będą problemy z jedzeniem. Są. Ta wizja się potwierdziła.”
— Krzysztof Jackowski
Polski jasnowidz twierdzi, że Ameryka i Izrael celowo wpędzają państwa zachodnie w kryzys i kłopoty finansowe, manipulując sytuacją na Bliskim Wschodzie i kwestiami związanymi z ropą.
Według Jackowskiego, Trump bezczelnie realizuje plan, który ma spowodować głęboki kryzys w państwach zachodnich. Jasnowidz od dawna przewidywał ten kryzys i uważa, że obecna sytuacja we Włoszech to jego zaczątek.
Jackowski ostrzega, że wchodzimy w czas kompletnego chaosu, który ma wypełnić się do końca 2028 roku. Przed nami są więc dwa dość trudne lata, obfitujące w różne niepokojące zdarzenia. Wymienia tu:
- Dziwne ogniska zarazy.
- Rozszerzającą się II wojnę światową.
- Różne stany wyjątkowe z powodu nagłych, niebezpiecznych zdarzeń.
Według jego wizji, ludzie, bojąc się, zgodzą się na wszystko, akceptując to jako działania w kierunku ich bezpieczeństwa. Jasnowidz podkreśla, że stare porządki na świecie legły w gruzach, a powstające nowe niekoniecznie musi być dobre.
Przewiduje czas kompletnej inwigilacji jednostki, selekcji oraz nowych rozdań na świecie.
Szczególnie zwraca uwagę na zanik pieniądza, który zamieni się w coś dziwnego, daleko odbiegającego od rzeczywistego sensu słowa.
Prawdziwy pieniądz zostanie zastąpiony statusem lub poczuciem bezpieczeństwa, a jego brak będzie największą formą inwigilacji człowieka.
Jackowski sugeruje, że nowy porządek świata może być idealny, ale tylko wtedy, gdy na planecie będzie żyło trzy lub cztery miliardy ludzi, a nie znacznie więcej.
Mówi o zmniejszeniu populacji jako statystyce, co, jego zdaniem, nie będzie obciążać sumień odpowiedzialnych za to osób.
Mechanizmy jasnowidzenia: Przebłyski i eksperymenty
W trakcie swojego wystąpienia Krzysztof Jackowski obszernie wyjaśniał mechanizmy, które, jego zdaniem, stoją za zdolnościami jasnowidzenia. Stwierdził, że ludzki umysł i psychika działają jak nadajnik i odbiornik fal.
Aby to zilustrować, opowiedział o swoim własnym, praktycznym eksperymencie, który, jak twierdzi, wielokrotnie przeprowadzał lata temu.
Jasnowidz z Człuchowa sugeruje, by udać się do spokojnej kawiarni, usiąść samotnie i wybrać „ofiarę” – osobę, która nie widzi nas twarzą w twarz i nie zwraca na nas uwagi.
Następnie należy skupić się na tej osobie i wywołać w sobie rzeczywiste poczucie stresu lub zmartwienia. To skumulowane uczucie należy wrzucić w czoło tej osoby za pomocą wyobraźni, intensywnie, ale krótko.
Jackowski twierdzi, że po chwili wybrana osoba może zacząć czuć się niepewnie, rozglądać się, czy też jej zachowanie ulegnie zmianie.
Podobnie, wyobrażając sobie dotyk lub głaskanie, można wysłać pozytywną energię, która również wpłynie na zachowanie tej osoby.
Takie przebłyski, zdaniem Jackowskiego, są nagłymi impulsami, które pozwalają na trafne odczytanie informacji. Przytoczył przykład, gdy przed meczem poczuł, że Polska przegra 3:1 i tak się stało (prawdopodobnie ze Szwecją).
Wspomniał również o sytuacji sprzed ponad 20 lat, kiedy oglądał telewizję z synem, a podczas przerwy na losowanie Lotto, nagle wleciało mu pięć cyfr, które dokładnie padły w losowaniu.
Innym przykładem było typowanie wyników wyścigów konnych na Służewcu, z udziałem znanego mu Pershinga.
Jackowski, mimo że nie pasjonuje się tą dyscypliną, potrafił wskazać pierwszą dwójkę koni, które wbiegną na metę. Pamięta sytuację, kiedy wskazał numery 1 i 5, ale piątka została wyzerowana.
Po ponownym skupieniu podał zamiast piątki trójkę, a konie wpadły jako 1 i 3, co się liczyło. Wszystko to, jak twierdzi, pokazuje, że wszystko da się wychwycić, wyłapać, choć przyznaje, że nieraz zdarza się błędna interpretacja.
Podsumowanie kluczowych ostrzeżeń
W swoim najnowszym wystąpieniu na żywo, Krzysztof Jackowski przedstawia obraz przyszłości naznaczony znaczącymi przemianami i zagrożeniami.
Do końca 2028 roku, według jasnowidza z Człuchowa, ma się wypełnić czas globalnego chaosu, który obejmie wiele sfer życia – od geopolityki po codzienne funkcjonowanie społeczeństw.
Ostrzeżenia te koncentrują się wokół kilku kluczowych punktów:
- Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie i zagrożenie pozornym pokojem na Ukrainie.
- Pogłębiający się kryzys gospodarczy, objawiający się wzrostem cen żywności i pustymi półkami.
- Radykalne zmiany w systemie monetarnym, z zanikiem fizycznego pieniądza i wzrostem inwigilacji.
- Społeczeństwo zmierzające w kierunku kompletnej inwigilacji i selekcji w nowym porządku świata.
Jak twierdzi, Putin ma w planach nie zakończenie wojen, lecz ich przekierowanie w stronę Europy, aby wywierać presję na kraje regionu.
Ekonomicznie, wizjoner przewiduje pogłębiający się kryzys gospodarczy, celowo wprowadzany przez siły globalne, który najpierw objawi się w postaci drastycznego wzrostu cen żywności i pustych półek w sklepach. Włochy są już tego przykładem.
Jego wizje obejmują również radykalne zmiany w systemie monetarnym, z nadchodzącym zanikiem fizycznego pieniądza i zastąpieniem go nowymi formami kontroli, które będą stanowiły największą inwigilację w historii ludzkości.
Społeczeństwo, zdaniem Jackowskiego, zmierza w kierunku kompletnej inwigilacji, selekcji i przyjęcia nowego porządku świata, który może być idealny, ale tylko dla znacznie zmniejszonej populacji.
Przewidywania jasnowidza na lata 2026-2028 obejmują również nowe ogniska zarazy i rozszerzającą się drugą wojnę światową. Wszystkie te elementy tworzą kompleksowy obraz nadchodzących, trudnych i transformacyjnych lat.
Krzysztof Jackowski podkreśla, że jego wizje to odczytywanie informacji, które są dostępne w istnieniu.
Przyszłość zweryfikuje, na ile jego przestrogi i przepowiednie znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistych wydarzeniach najbliższych lat. Jego słowa, jak zawsze, pozostają przedmiotem dyskusji i oczekiwań.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz