Krzysztof Jackowski w swoim najnowszym wystąpieniu na żywo na YouTube przedstawił szereg niezwykle niepokojących wizji, które mają zwiastować globalne zmiany i kryzysy.
Jasnowidz z Człuchowa ostrzega przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, widmem nowej, groźniejszej pandemii oraz wewnętrznymi problemami, które dotkną Polskę.
Jego przekaz koncentrował się na próbie oddzielenia się od bieżącej rzeczywistości, aby uzyskać czystsze poczucia przyszłości, co, jak sam zaznaczył, bywa utrudnione.
Podczas transmisji, która miała miejsce 7 czerwca 2026 roku, Jackowski wielokrotnie podkreślał, że czasy, które nadejdą, będą znacznie trudniejsze niż te, które już znamy.
Swoje wystąpienie rozpoczął od intensywnej koncentracji, mającej na celu odsunięcie od siebie wpływu bieżących wydarzeń medialnych.
Bliski Wschód w ogniu: eskalacja konfliktu i prowokacje
Według wizji Krzysztofa Jackowskiego, na Bliskim Wschodzie niebawem rozpocznie się prawdziwe „piekło”. Jasnowidz przewiduje nadchodzący atak na Izrael, w którym siły regionu sprzymierzą się przeciwko temu państwu.
Jackowski twierdzi, że to sam Izrael będzie celowo prowokował, aby sprowokować uderzenie na siebie, co ma mieć na celu wzmożenie aktywności Ameryki.
Jasnowidz z Człuchowa zaznaczył, że prezydent Trump, o którym wspomina, wyraźnie wycofuje się z dalszej kontynuacji wojny z Iranem.
W kontekście tej polityki, Izrael miałby dążyć do wzmożenia aktywności wojennej, aby zmusić Stany Zjednoczone do interwencji.
Jackowski podkreśla, że między 11 a 16 czerwca (roku 2026) sytuacja na Bliskim Wschodzie może ulec znacznemu zaognieniu.
W trakcie live'a pojawiły się doniesienia od widzów o rzekomym ataku Iranu na Izrael.
Krzysztof Jackowski, choć nie potwierdził tych informacji w czasie rzeczywistym, uznał je za potencjalne potwierdzenie swoich wcześniejszych przewidywań dotyczących eskalacji.
Dodał, że jego wcześniejsza wizja o wybuchu III wojny światowej na przełomie lutego i marca 2026 roku (z atakiem Izraela i Ameryki na Iran), która później przycichła, teraz ponownie nabiera na sile w czerwcu, zgodnie z jego zapowiedzią.
Półtora roku temu powiedziałem na przełomie lutego i marca wybuchnie 3 światowa 2026 roku i ostatni dzień lutego, czyli przełom lutego i marca 2026 Izrael i Ameryka zaatakowały Iran.
Potem mówiłem, że to przycichnie przez cały kwiecień i maj przycichło. Powiedziałem, że ruszy się w czerwcu, że zacznie się ponownie kotłować w czerwcu. Piekło na Bliskim Wschodzie. — Krzysztof Jackowski
Te wydarzenia, jak prognozuje jasnowidz, mają mieć dalekosiężne konsekwencje. Jackowski ostrzega, że piekło na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do wielkiego nieurodzaju i poważnych problemów z plonami.
Konsekwencje te miałyby być odczuwalne jeszcze przed okresem zbiorów, czyli w okolicach sierpnia 2026 roku.
Globalne zagrożenia i widmo międzynarodowego konfliktu
Jackowski twierdzi, że nadchodzące lato 2026 roku będzie dalekie od spokoju. Według jego wizji, wiele państw, w tym również kraje europejskie, będzie rozważało przystąpienie do międzynarodowej wojny.
Jasnowidz z Człuchowa wskazuje, że Iran zacznie grozić i dyktować warunki, przechodząc w jakiś sposób do ofensywy. W tym roku medialnie ma być głośno o „zagładzie”.
Polski jasnowidz od lat przewiduje, że konflikty zbrojne będą trwały aż do 2028 roku.
Jak zaznaczył podczas transmisji, to, co wydawało się mało prawdopodobne w 2020 roku, teraz staje się przerażającą rzeczywistością, a najgorsze, jego zdaniem, jest jeszcze przed nami.
Cała ta sytuacja globalna ma również wpłynąć na inne aspekty życia. Krzysztof Jackowski ostrzega przed globalnym kryzysem bezpieczeństwa.
W wielu państwach zostanie wprowadzony stan podwyższonego bezpieczeństwa, a wojsko będzie obecne w miejscach publicznych.
Nie będzie tam dochodziło do bezpośrednich działań wojennych, lecz obecność sił zbrojnych ma wynikać z niepokojów społecznych, być może związanych z protestami narodów arabskich w Europie, wywołanymi wydarzeniami na Bliskim Wschodzie.
Wizje Jackowskiego wskazują także na zamknięcie granic przez państwa.
Swobodna możliwość przekraczania granic ma stać się coraz trudniejsza, co będzie stanowiło kolejny element globalnych ograniczeń swobód.
W kontekście polityki międzynarodowej Jackowski przewiduje, że Donald Trump stanie przeciwko Europie, oskarżając ją.
Mimo to, jak twierdzi jasnowidz, Trump zacznie stawiać opór próbom wciągnięcia go w działania wojenne i zacznie oskarżać Netanjahu, choć Ameryka nie opuści Izraela.
Kryzys żywnościowy i ubożenie społeczeństwa
Jednym z najpoważniejszych zagrożeń, które Krzysztof Jackowski wyodrębnił w swojej wizji, jest nadchodzący kryzys żywnościowy. Jasnowidz ma dziwne poczucie, że coś złego wydarzy się z żywnością lub plonami na dużą, globalną skalę.
Choć nie lokalizuje tego konkretnie w Polsce, nie wyklucza takiej możliwości. Jasnowidz ostrzega, że wydarzenia na Bliskim Wschodzie mogą przyczynić się do wielkiego nieurodzaju.
Termin tego kryzysu jest precyzowany na sierpień 2026 roku, czyli okres bezpośrednio poprzedzający lub przypadający na zbiory plonów w naszym regionie. Konsekwencje tego kryzysu będą odczuwalne w portfelach ludzi.
Jackowski przewiduje, że ceny żywności będą rosły dynamicznie, co doprowadzi do ubóstwa społeczeństwa. Ludzie będą zmuszeni wydawać większość swoich zarobków na podstawowe produkty spożywcze.
To poczucie głodu i niepewności będzie miało charakter globalny, wpisując się w ogólny trend pogarszania się warunków życia, który, według jasnowidza, rozpoczął się w 2020 roku.
Polska w obliczu wewnętrznych i zewnętrznych presji
Wizje Krzysztofa Jackowskiego poświęcone Polsce są równie niepokojące i wielowątkowe. Jasnowidz twierdzi, że kraj jest obiektem cichej walki o wpływy obcych sił. Wśród jego przewidywań dla Polski znajdują się:
- Polskę chcą objąć obce siły wpływów, a prezydent, którego Jackowski nazywa Nawrockim, powinien w najbliższych miesiącach bardzo uważać na swoje bezpieczeństwo.
- Stosunki polityczne między Polską a Ukrainą mają napotkać duże przeszkody. Rząd ukraiński wyda ostrzeżenie do rządu polskiego dotyczące obywateli Ukrainy przebywających w Polsce, co strona polska uzna za skandal.
- Zdarzenie w dużym mieście, być może w Trójmieście, po którym Polska będzie oskarżana o sianie nienawiści narodowej.
- Tragiczna sprawa rodzinna, która ma potem przejść w kontekst polityczny, stając się głośnym tematem w Polsce.
- Odkrycie i aresztowanie wielkiej siatki szpiegowskiej w Polsce, związanej z Rosją.
- Wątpliwości, czy Polacy doczekają się prawdziwego polskiego rządu, z uwagi na zbliżający się cichy, niezauważalny rozbiór kraju.
Ten proces ma być na tyle subtelny, że ludzie nie zauważą go od razu, ale dopiero po jego zaistnieniu zrozumieją, że jest to „odbieranie nam polskości” w wielu miejscach.
Mam wątpliwości z tego względu, że to jest ostatni czas przed czymś, co jest w pewnym sensie cichym, niezauważalnym rozbiorem naszego kraju, który zapowiadam już od kilku lat, a który się też nieuchronnie zbliża.
Najgorsze w tym jest to, jak mówiłem trzy, ctery lata temu w swych wizjach, że będzie się to działo w sposób taki, że nie będziemy od razu tego zauważali.
Jak to się już stanie, wtedy zrozumiemy, że to jest w wielu miejscach naszego kraju odbieranie nam polskości. — Krzysztof Jackowski
Podczas live'a, Krzysztof Jackowski odpowiedział także na osobiste pytanie jednej z widzek.
Poradził, aby nie wracać do miejsca, które jest inspirowane przez słabą osobę lub spowodowane słabością, a raczej pozostać w obecnej sytuacji, co jawi mu się jako lepsza alternatywa.
Nowa pandemia i globalne zakłócenia informacyjne
Jedną z najbardziej wstrząsających wizji Jackowskiego jest zapowiedź nadejścia nowej, wyjątkowo zjadliwej i groźnej zarazy.
Jasnowidz twierdzi, że jeśli kraje będą nieposłuszne, ta zaraza zostanie rozsiana. Poprzednia pandemia, według jego słów, była jedynie „ćwiczeniem”, a ta, która nadejdzie, będzie „siepać ludzi”.
Krzysztof Jackowski kategorycznie stwierdza, że ta nowa pandemia będzie głównym elementem programu depopulacji, który ma się wydarzyć do 2028 roku.
Jak zaznaczył, „czasy mamy straszne”, a od 2020 roku świat jest inny. Jego zdaniem, bez osiągnięcia tego tragicznego globalnego celu, normalność nie powróci.
Pandemia, która była, to były ćwiczenia, to było nauczenie nas. Ta, która będzie, będzie ludzi siepać. Będzie to główny program depopu depopu, który w tym czasie ma się wydarzyć do 2028. — Krzysztof Jackowski
Oprócz zagrożeń związanych z chorobami, Jackowski przewiduje również globalne zakłócenia przepływu informacji.
Nie będzie to oznaczało całkowitego braku dostępu do sieci na całym świecie, ale pojawi się zagrożenie zakłóceniem sieci lub internetu na dużą, a nawet bardzo dużą skalę.
Te zakłócenia mogą mieć znaczący wpływ na funkcjonowanie społeczeństw w obliczu nadchodzących wydarzeń.
Wszystkie te wizje, według jasnowidza z Człuchowa, potwierdzają jego wcześniejsze przewidywania z 2019 roku, kiedy to twierdził, że był to ostatni w miarę normalny rok na świecie.
Obecne wydarzenia, jak podkreśla, są częścią większego, globalnego planu, którego realizacja ma trwać co najmniej do 2028 roku.
Podsumowanie: Nadchodzące lata pełne wyzwań
Najnowsze wystąpienie Krzysztofa Jackowskiego na YouTube prezentuje niezwykle pesymistyczną wizję przyszłości, obejmującą eskalację konfliktów, kryzysy gospodarcze i społeczne, a także zagrożenia zdrowotne.
Jasnowidz z Człuchowa wskazuje na Bliski Wschód jako główny punkt zapalny, którego konsekwencje rozleją się na cały świat, wpływając na bezpieczeństwo, ekonomię i codzienne życie ludzi.
Polska, według jego słów, również ma stanąć w obliczu poważnych wyzwań, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Wizje Jackowskiego, choć przedstawione z dużą dozą pewności, pozostają w sferze przewidywań.
Dopiero przyszłość zweryfikuje, na ile jego ostrzeżenia przed globalnym kryzysem, cichym rozbiorem Polski i nową, śmiertelną zarazą znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Jego transmisje regularnie przyciągają uwagę szerokiej publiczności, która z niepokojem wsłuchuje się w słowa polskiego jasnowidza.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz