Krzysztof Jackowski w podcaście Wojewódzki i Kędzierski: Między wizją a sceptycyzmem
fot. https://www.youtube.com/@Wojew%C3%B3dzkiK%C4%99dzierski

Krzysztof Jackowski w podcaście Wojewódzki i Kędzierski: Między wizją a sceptycyzmem

Krzysztof Jackowski w podcaście "Wojewódzki i Kędzierski" ujawnił mechanizmy swoich wizji, głośne sprawy kryminalne i zaskakujące przepowiednie.

W dniu swoich 63. urodzin Krzysztof Jackowski, znany jasnowidz z Człuchowa, wystąpił w podcaście Wojewódzki i Kędzierski, ujawniając mechanizmy swoich wizji oraz nieznane dotąd sekrety jego pracy.

W rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim opowiedział o głośnych sprawach kryminalnych, które pomógł rozwiązać, oraz o odważnych przepowiedniach, budzących fascynację i sceptycyzm.

Jasnowidz z Człuchowa podkreślał, że jego życie to ciągła próba udowadniania sobie i innym autentyczności jego daru.

Kim jest jasnowidz Jackowski?

Krzysztof Jackowski uważa, że nie jest jasnowidzem, lecz „jasnowidzem się bywa”. Podkreślił, że nie istnieje stały stan bycia jasnowidzem, a jego największym problemem jest brak spraw, który wpędza go w depresję i podważa jego możliwości.

Zaznaczył, że przez ponad 40 lat zajmowania się jasnowidzeniem, żyje w ciągłej próbie udowodnienia sobie czegoś, nieustannie wątpiąc w swoje zdolności.

Pierwsze przeczucia jasnowidz miał w wieku około 27 lat, wcześniej pracował jako tokarz i nie interesował się zjawiskami paranormalnymi.

Jego ojciec pracował w kostnicy w Człuchowie, co dla młodego Jackowskiego było źródłem traumy i lęku przed śmiercią.

Te wczesne doświadczenia sprawiły, że bał się umrzeć w młodym wieku i często się modlił, czując jednocześnie, jakby jakaś siła za nim stała, dając do zrozumienia, aby nie obawiał się śmierci.

Usługi i kontakt z jasnowidzem

Mimo określania siebie jako tego, który „bywa” jasnowidzem, Jackowski prowadzi zarejestrowaną działalność gospodarczą w zakresie „usług paranormalnych”.

Odbiera telefony od ludzi z różnymi problemami, od zagubionego telefonu po poważniejsze sprawy kryminalne.

Przyznał, że skuteczność jego wizji jest „różna” i nie prowadzi statystyk procentowych, choć potrafi szybko rozwiązać niektóre zagadki. W rozmowie z prowadzącymi jasnowidz ujawnił, że jego cennik jest zróżnicowany.

Za „błahą sprawę” pobiera 150 złotych, natomiast za „ważniejszą” – 300 złotych, wystawiając fakturę. Podkreślił, że nie bierze procentu od znalezionej kwoty, co prowadzący uznali za frajerstwo, biorąc pod uwagę przykład z Trójmiasta.

Jackowski przytoczył historię pewnej pani, która szukała 30 000 euro. Po przeczytaniu maila, miał wizję, że pieniądze są w kartoniku po bieliźnie damskiej, w szafie. Pani po pół godzinie potwierdziła znalezienie, płacąc mu standardowe 300 złotych.

Jasnowidz z Człuchowa zaznaczył, że ma bardzo dużo spraw, często zlecanych z zagranicy. Dodał, że nie bywa na „targach jasnowidzów” i nie zna nikogo z branży, nie czując żadnej konkurencji.

Swoje wizje i spostrzeżenia publikuje na stronie krzysztofjackowski.pl oraz na kanale YouTube JASNOWIDZ Krzysztof Jackowski Official.

Oferuje również płatny kurs jasnowidzenia w formie wideo, cieszący się dużą popularnością, w którym uczy, jak skupić się, aby coś poczuć, podkreślając, że „jesteśmy odbiorcą i nadajnikiem”.

Zaginięcia i zbrodnie: Głośne sprawy Jackowskiego

  • Tryńcza: W sprawie zaginięcia trzech dziewczynek między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem, po otrzymaniu zdjęcia, Jackowski miał wizję samochodu zjeżdżającego z mostu i wpadającego do rzeki, z „pomieszanymi, poplątanymi ciałami”. Jego wskazówki, początkowo przyjęte z niedowierzaniem przez policję, zostały potwierdzone po interwencji wójta – odnaleziono pięć ciał, w tym chłopca, który prowadził samochód bez uprawnień, i jego kolegę.

„Coś ty im powiedział? Wtedy do mnie dotarło, że ja bezpodstawnie uśmierciłem troje dzieci. [...] Ja te dzieci uśmierciłem.

A wiecie jaka jest potem dalsza myśl? Nie wiem. Ja nie mogę się mylić. One muszą nie żyć, bo tak to poczułem.”

  • Wioletta Rybka (Zabrze, 2005): Jackowski wskazał rodzinie zaginionej nauczycielki z Zabrza, że jest ona powieszona na terenie starej, niedokończonej przepompowni. Rodzina, widząc, że policja zwleka, udała się tam samodzielnie i odnalazła ciało. Potwierdza to telegram policyjny z Komisariatu Czwartego Policji w Zabrzu do Człuchowa, wzywający Jackowskiego na przesłuchanie w charakterze świadka, gdzie wskazał miejsce, nie znając wcześniej ani ofiary, ani Zabrza.
  • Piotr Starak: Jasnowidz przyznał, że otrzymał podziękowania od rodziny Staraków, w tym osobiście od Agnieszki Szulim-Starak. Po pierwszej, niepotwierdzonej wizji, Jackowski spędził 12 godzin na drugiej, precyzyjnej wizji, po której wysłał mapę. Grupa poszukiwawcza, wynajęta przez rodzinę, popłynęła we wskazane miejsce i po godzinie odnalazła ciało Piotra Staraka. Za swoje usługi Jackowski otrzymał wtedy 250 złotych.
  • Będzin (ulica Modrzejowska): Trzech policjantów poprosiło Jackowskiego o pomoc w sprawie zabójstwa kobiety i jej sublokatora. Jasnowidz, siedząc przy workach z nadpalonymi ubraniami ofiar, miał wizję, że w kamienicy działało rożno „kurczak w Będzinie”, prowadzone przez małżeństwo, a mąż zdradzał żonę z młodą pracownicą. Ustalenia Jackowskiego potwierdziły się – mąż miał dług u ofiary i dokonał morderstwa, a jego kochanka zeznawała w śledztwie.
  • Danusia z Jeleniej Góry (grudzień 2025): W przypadku makabrycznego zabójstwa 11-letniej dziewczynki, jasnowidz pomógł rodzinie odnaleźć telefon ofiary, wskazując miejsce z precyzją do 20 metrów. Ojciec dziewczynki nadepnął na zaginiony telefon.
  • Generał Marek Papała: Jego zastępca odwiedził Jackowskiego z kilkoma krawatami generała. Mimo prób, sprawa pozostała nierozwiązana, co Jackowski tłumaczył tym, że nie każda wizja kończy się sukcesem.
  • Iwona Wieczorek: Jasnowidz potwierdził swoje bezinteresowne zaangażowanie w sprawę na prośbę wujka dziewczyny. Zaznaczył jednak, że w pewnym momencie wycofał się z dalszego działania i publicznie oświadczył, że nie będzie więcej wypowiadał się na ten temat. Zaprzeczył też, by kiedykolwiek twierdził, że wie, gdzie dokładnie znajduje się ciało Iwony Wieczorek.
  • Madeleine McCann (Portugalia, 2007): Jackowski miał rzecz zaginionej 3-latki, przekazaną przez Polkę. Jego wizja skojarzyła mu się z „początkiem mostu lub zmytego mola”, z „dużo dużych kamieni-głazów” wokół resztek, sugerując, że ciało mogło być ukryte w takim miejscu. Nie był jednak w stanie sprecyzować tego na mapie.
  • Policjant w Olsztynie: Jackowski wskazał miejsce, gdzie spoczywało ciało policjanta, którego później jego koledzy wyciągnęli z wody.

Krzysztof Jackowski twierdzi, że odnalazł kilkaset ciał zaginionych osób, a także pomógł w odnalezieniu zabójców.

Zapytany o relacje z policją, jasnowidz określił je jako „słodko-gorzkie”, zauważając, że mimo publicznego zaprzeczania przez rzeczników policji, wiele jednostek korzysta z jego pomocy.

Tajemnice wizji: Mechanizm pracy jasnowidza

Krzysztof Jackowski próbuje wyjaśnić mechanizm, jakim posługuje się w swoich wizjach, choć przyznaje, że jest to trudne do pełnego zrozumienia.

Według niego jasnowidzenie to forma telepatii, „poczucia czyjejś pamięci”, a nawet „kradzieży cudzych myśli” – to ostatnie było roboczym tytułem jego autobiografii.

Jak relacjonował, w praktyce stosuje psychometrię: trzyma przedmiot należący do osoby, wącha go, przykłada do czoła, czując, jakby „wciągał coś czołem”.

Uważa, że każdy przedmiot, niezależnie od wartości, jest częścią godności człowieka – „portalem” do jego świata i jego przeszłości. W ten sposób otwiera się na osobę i jej historię.

Jackowski podkreślił, że zmarli „się nie komunikują” w dosłownym sensie, ale on czuje „cudzą obecność” – subtelną i łagodną, bez demonicznych aspektów.

Jasnowidz z Człuchowa zaznaczył, że jego wizje pojawiają się „poza jego wolą” i nie ma na nie wpływu.

Przykładowo, w sprawie Tryńczy wizja „wpadła mu do głowy” w jednej chwili. Twierdzi, że wizje dotyczące przeszłości są znacznie pewniejsze niż te dotyczące przyszłości, ponieważ przyszłość w dużej mierze zależy od wyborów, które są podejmowane.

Największymi wrogami jasnowidzenia, według niego, są logika i sugestia, z którymi nieustannie walczy podczas swoich prób.

Jackowski skrytykował podejście sztucznej inteligencji do jasnowidzenia, twierdząc, że AI jedynie powiela naukowe stanowisko, które „nie wyraża żadnej aprobaty nawet do badań tych zjawisk”.

Sam jest wierzący, choć z „coraz większymi wątpliwościami”, uważając, że „żyjemy w jakiejś symulacji”. Podkreślił, że wiara jest ludziom potrzebna, szczególnie wobec „upokarzającego momentu” śmierci.

Jasnowidz dodał, że „sceptyk ma prawo być sceptykiem, ale nie może być ignorantem”, a ignorowanie publicznie udokumentowanych przypadków to już nie sceptycyzm.

Przepowiednie, które wstrząsnęły światem

W podcaście Krzysztof Jackowski przedstawił szereg przepowiedni, z których wiele, jak twierdzi, sprawdziło się.

Jak relacjonował, już w 2008 roku przekazał wizję artystce Agnieszce Kurant, która przygotowywała wtedy pracę w formie fikcyjnego wydania gazety datowanej na przyszłość. Relację tę przytoczył później tygodnik Newsweek.

Powiedział wówczas: „Kojarzy pani wypadek samolotu generała Sikorskiego w Gibraltarze w 1943 roku? Dojdzie do podobnego, ale zginie cały rząd”. Ta przepowiednia sprawdziła się 10 kwietnia 2010 roku.

Wcześniej, w rozmowie z dziennikarką Barbarą Zybajło z Gazety Pomorskiej, Jackowski twierdził, że powiedział jej: „Na Amerykę ktoś napadnie, walą się wysokie budynki”, co nawiązywało do wydarzeń z 11 września 2001 roku, jednak dziennikarka tego nie opublikowała.

Ta sama dziennikarka opublikowała jednak jego wizję z 2007 roku, w której Jackowski przewidział krach bankowy na 15 września 2008 roku – dokładnie tego dnia runęły pierwsze amerykańskie banki.

Był zaskoczony precyzją tej przepowiedni i zaproszony do programu Puls Biznesu. Krzysztof Jackowski wspomniał także o swojej wizji z 2019 roku, w której ogłosił, że „2019 [jest] ostatnim w miarę normalnym rokiem” na świecie.

Według jasnowidza, wątpliwości Roberta Bernatowicza co do tej wizji zostały rozwiane przez późniejsze wydarzenia, takie jak pandemia i konflikty zbrojne, które sprawiły, że świat przestał być „normalny”.

W swoich przepowiedniach jasnowidz mówił również o przyszłości politycznej. Na swoim kanale YouTube, jeszcze przed wyborami, skupił się na prezydencie, którego określił jako „nieznanego, ale silnego”, jednocześnie dodając, że „on zdradzi Polaków”.

Jackowski wyjaśnił, że interpretacja tej „zdrady” mogła dotyczyć odmowy prezydenta w sprawie funduszy unijnych na zbrojenia, co wywołało medialne nagłówki o „zdradzie”.

Odnosząc się do konfliktu na Ukrainie, jasnowidz z Człuchowa przewiduje, że kraj ten czeka „bardzo trudny czas” wewnętrznego podziału.

Według jego wizji, Ukraińcy „staną przeciwko sobie”, a do pokoju dojdzie dopiero, gdy prezydent Zełenski „zniknie”. W 2026 roku Jackowski na swoim kanale zapowiedział, że III wojna światowa zacznie się na przełomie lutego i marca 2026 roku.

Zauważył, że 28 lutego 2026 roku Stany Zjednoczone i Izrael uderzyły w Iran, co mogło być początkiem.

Jasnowidz twierdzi, że „już w niej żyjemy”, choć nie jest to wojna w tradycyjnym sensie frontu, i że kulminacja całego tego „bałaganu na świecie” nastąpi w 2028 roku.

Według Jackowskiego Donald Trump „rozwala stary, martwy system”, by stworzyć nowy.

Ten chaotyczny proces, zdaniem jasnowidza, jest korzystny dla USA, zwłaszcza że stworzenie kryzysu zakłóca „dobrą passę produkcyjną Chin”. Jasnowidz wspominał o rosnącej hegemonii Chin i krajów BRICS.

Kanał, kurs i głośne znajomości

Krzysztof Jackowski, mimo odosobnionej pracy, miał kontakt z osobistościami ze świata polityki i show-biznesu.

Opowiedział o swoich relacjach z Andrzejem Lepperem, którego poznał około 1999 roku podczas kręcenia filmu dokumentalnego Jasnowidz dla Canal+ w reżyserii Marii Zmarz-Koczanowicz.

Lepper, początkowo sceptyczny, zafascynował się zdolnościami jasnowidza, odwiedzając go kilkukrotnie w Człuchowie.

Jackowski zauważył, że poza kamerami Lepper był „spokojnym, grzecznym, fajnym facetem”, w przeciwieństwie do swojego medialnego wizerunku.

Krzysztof Jackowski utrzymywał także znajomość z Andrzejem Kolikowskim „Pershingiem”. Jak przyznał, uratował Pershingowi życie.

Przewidział zamach w marcu, ostrzegając go, że zostanie postrzelony pod domem.

Pershing ukrył się na cały miesiąc w hotelu Metropol i wysyłał swojego sobowtóra, Florka, by ten załatwiał za niego sprawy. Zamachowcy postrzelili Florka, biorąc go za Pershinga.

Jackowski jednak, w połowie 1999 roku, przepowiedział Pershingowi, że nie doczeka świąt Bożego Narodzenia i czeka go śmierć, co też się sprawdziło.

Jasnowidz relacjonował, że Pershing, mimo swoich wad, był człowiekiem honorowym i rodzinnym, a nawet prosił Jackowskiego o pomoc dla swojej chorej na białaczkę chrześnicy.

Jackowski opisał, jak znajomy z kursu przepowiedział mu młodszą, blondwłosą żonę z miejscowości wojskowej. Podkreślił, że kurs jasnowidzenia cieszy się popularnością, ucząc odkrywania wrodzonych zdolności i pracy z percepcją.

Jackowski podzielił się również historią poznania swojej żony Kasi. Na CPN pod Człuchowem kelnerka poprosiła go o radę dla znajomej, będącej w trakcie rozwodu.

Jasnowidz napisał na kartce, by dokończyła rozwód, a potem spotka kogoś, z kim będzie się dobrze rozumiała. Nie wiedział, że pisał do przyszłej żony. Po sfinalizowaniu rozwodu poznali się i zaczęli spotykać.

Jackowski, który uważał różnicę wieku w związku za „nieporozumienie”, szybko przekonał się, że się mylił.

Podkreślił, że ich relacja opiera się na głębokim zrozumieniu i akceptacji, gdzie „można milczeć z sobą cały dzień i się rozumieć lub gadać z sobą cały dzień i też cię rozumieć”.

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=sDORAwuArGQ
Artykuł został opracowany redakcyjnie na podstawie powyższego materiału źródłowego.
Wojtek · założyciel Na Granicy Światła

Dziennikarz z Gdańska z ponad 15-letnim stażem. Twórca kanału Obecność na YouTube. W sekcji "Poza horyzont" badam granice ludzkiego poznania — od niewyjaśnionych zjawisk po kontrowersyjne teorie.

Więcej o naszej misji →

🕸️ Połączone w portalu

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po moderacji
17 zadowolonych klientów 4.8/5 średnia ocena (6 opinii) 37 abonentów newslettera