George Gurdziejew twierdził, że niemal każdy człowiek na ziemi jest pogrążony w głębokim śnie. Według nauki spisanej przez jego ucznia P.D.
Ouspenskiego w dziele In Search of the Miraculous (1949) zwykła ludzka świadomość to jedynie złudzenie jawy. Owe 48 zasad mają być instrukcją przebudzenia.
Teza brzmi skandalicznie, lecz w systemie Czwartej Drogi ma konsekwencję bezlitosną. Skoro śpimy, to działamy mechanicznie – jak maszyny reagujące na bodźce.
W folderze George_Ivanovich_Gurdjieff biblioteki Avalon Library zachował się dokument, który ma być receptą na wybudzenie. To ręcznie pisane notatki zatytułowane „48 Gurdjieff Principles” – owe 48 zasad Gurdziejewa, które zbadamy poniżej.
George Gurdziejew, datowanie ok. 1925–1935 – wedlug opisu pliku na Wikimedia Commons zrodlem jest Library of Congress (kolekcja Janet Flanner–Solita Solano papers, LOT 13259); status: domena publiczna w USA
Kim był nauczyciel z Kaukazu
Gurdziejew przyszedł na świat w rodzinie grecko-ormiańskiej w Aleksandropolu (dziś Giumri w Armenii), jak podaje hasło Wikipedii poświęcone jego osobie.
Dokładna data urodzenia pozostaje sporna – źródła wahają się między rokiem 1866 a 1877. Sam Gurdziejew miał podawać różne daty, co do dziś utrudnia weryfikację jego biografii.
Zmarł w sposób precyzyjnie udokumentowany – 29 października 1949 roku w American Hospital w Neuilly-sur-Seine pod Paryżem.
Pochowano go na cmentarzu w Avon koło Fontainebleau, w tej samej miejscowości, gdzie wcześniej prowadził swój słynny instytut. Kontrast między mglistym początkiem a precyzyjnym końcem to motyw, który będzie wracał w całej tej historii.
Zanim osiadł we Francji, Gurdziejew prowadził wędrowne życie poszukiwacza. Według filmu Petera Brooka, opartego na autobiografii nauczyciela, jego młodość upłynęła na podróżach przez Azję Środkową w poszukiwaniu utraconej wiedzy.
To właśnie z tych wędrówek miał przywieźć fragmenty systemu, który później nazwano Czwartą Drogą.
Maszyna, która śni, że żyje
Sednem nauki Gurdziejewa jest twierdzenie, że człowiek nie posiada własnej, niezależnej woli ani jednolitego „ja”.
Według zapisu Ouspenskiego w In Search of the Miraculous wszystko, co robimy, jest reakcją na bodźce zewnętrzne. Najmocniej ujmuje to cytat przypisywany samemu nauczycielowi.
Człowiek jest maszyną. Wszystkie jego czyny, działania, słowa, myśli, uczucia, przekonania, opinie i nawyki są rezultatem zewnętrznych wpływów, zewnętrznych wrażeń. Sam z siebie człowiek nie potrafi wytworzyć ani jednej myśli, ani jednego działania.
– G.I. Gurdziejew, cyt. za P.D. Ouspensky, „In Search of the Miraculous: Fragments of an Unknown Teaching” (1949)
Twierdzenie to nie jest metaforą – w systemie Czwartej Drogi traktuje się je dosłownie.
Mechaniczność oznacza, że człowiek śpiąc działa automatycznie: złości się, ponieważ ktoś go sprowokował, pragnie, ponieważ coś go pociągnęło. W żadnym z tych momentów nie ma – zdaniem Gurdziejewa – świadomego sprawcy.
Z tej diagnozy wynika cała reszta. Skoro maszyna nie wie, że jest maszyną, to pierwszym krokiem ku wolności musi być uświadomienie mechaniczności.
Nie naprawa, nie modlitwa, nie wiedza teoretyczna – lecz bezlitosne dostrzeżenie, jak bardzo się nie panuje nad sobą.
Najbardziej niepokojąca część tej nauki dotyczy nie maszynowości, lecz snu. Według materiałów Czwartej Drogi zebranych w haśle Wikipedii „Fourth Way”, Gurdziejew utrzymywał, że ludzie rodzą się we śnie, żyją we śnie i umierają we śnie.
To, co nazywamy normalną świadomością, miało być wyłącznie jedną z odmian snu.
Człowiek przeżywa swoje życie we śnie i we śnie umiera.
– G.I. Gurdziejew, cyt. za P.D. Ouspensky, „In Search of the Miraculous”
Konsekwencja tego obrazu jest dramatyczna: skoro umieramy nieobudzeni, to całe życie może minąć bez ani jednej chwili pełnej obecności.
W dziale „Poza horyzont” taka teza nabiera dodatkowego ciężaru. Dotyka pytania, czy w ogóle byliśmy obecni we własnym istnieniu, gdy przyjdzie nam je opuścić.
Gurdziejew nie obiecywał jednak nieuchronności tego losu. Twierdził, że przebudzenie jest możliwe, lecz wymaga świadomego trudu (conscious labour) i intencjonalnego cierpienia (intentional suffering).
Te dwa pojęcia, według hasła „Fourth Way”, stanowią rdzeń jego metody pracy nad sobą.
Czym właściwie jest Czwarta Droga
Nazwa „Czwarta Droga” odróżnia ścieżkę Gurdziejewa od trzech tradycyjnych dróg rozwoju duchowego.
Według In Search of the Miraculous droga fakira rozwija ciało przez fizyczny wysiłek, droga mnicha – emocje przez wiarę i oddanie, a droga jogina – umysł przez poznanie. Każda z nich rozwija jedną stronę człowieka kosztem pozostałych.
Czwarta Droga ma być syntezą tych trzech. Według tego samego źródła rozwija ona ciało, emocje i umysł jednocześnie i – co kluczowe – nie wymaga wycofania się ze zwykłego życia.
Adept pracuje nad sobą pośród codziennych obowiązków, relacji i konfliktów.
Ta otwartość ma jednak swoją cenę. Czwarta Droga, jak podaje hasło „Fourth Way”, nie ma stałej formy ani instytucji – pojawia się i znika wraz z konkretnym zadaniem i nauczycielem.
Nie istnieje jako trwała szkoła z programem nauczania, co czyni jej przekaz wyjątkowo trudnym do uchwycenia.
Głównym narzędziem przebudzenia w tym systemie jest samoobserwacja (self-observation) prowadzona bez osądzania.
Według hasła „Fourth Way” adept ma obserwować własne reakcje, myśli i emocje tak, jakby przyglądał się komuś obcemu. Sam akt patrzenia ma być pierwszą szczeliną w ścianie snu.
Drugą praktyką jest przypominanie sobie siebie (self-remembering) – utrzymywanie jednoczesnej świadomości obserwowanego przedmiotu i samego obserwującego.
Według tego samego źródła to właśnie ta podwójna uwaga odróżnia stan przebudzenia od mechanicznego zatracenia się w bodźcach. Człowiek przestaje być wyłącznie reakcją i staje się również świadkiem.
Cel tej pracy Gurdziejew określił w sposób, który wymyka się intelektualnemu ujęciu. Zachowany cytat wskazuje, że chodzi o trwałe odczucie własnej obecności, a nie o wiedzę o sobie.
Naszym celem jest nieustanne posiadanie odczucia samego siebie, swojej indywidualności: tego odczucia nie da się wyrazić intelektualnie.
– G.I. Gurdziejew, cyt. za materiałami Czwartej Drogi (hasło Wikipedii „George Gurdjieff”; pierwotnie z „Transcripts of Gurdjieff's Meetings 1941–1946”)
Tu kryje się sedno metody. Przebudzenia nie da się pomyśleć – można je tylko poczuć, i to wbrew naturalnej skłonności umysłu do ześlizgiwania się z powrotem w sen.
Stąd nacisk na „świadomy trud”: utrzymanie obecności wymaga ciągłego wysiłku, którego maszyna sama z siebie nigdy nie podejmie.
Portret Gurdziejewa wykorzystywany przy materiałach biograficznych – wedlug opisu pliku na Wikimedia Commons: Library of Congress, domena publiczna w USA
Co kryje dokument z biblioteki Avalon
Centralnym dowodem rzeczowym tej historii jest plik „Gurdjieff - 48 Gurdjieff Principles. Handwritten Original Notes.pdf” o rozmiarze ok. 1,74 MB.
Według biblioteki Avalon (avalonlibrary.net) dokument znajduje się w folderze George_Ivanovich_Gurdjieff, a obok niego zarchiwizowano plik wideo filmu Meetings with Remarkable Men (1979).
Dokument prezentuje się jako skan ręcznie pisanych notatek – stąd słowo „handwritten” w jego nazwie. To istotny szczegół, bo zmienia status źródła.
Nie mamy do czynienia z drukowaną książką poddaną redakcji, lecz z zapiskami, których pochodzenie wymaga ostrożnej oceny.
Lista 48 ćwiczeń, zestawiona zgodnie z tradycją Czwartej Drogi w serwisie pateo.org, zaczyna się dokładnie tam, gdzie zaczyna się diagnoza Gurdziejewa – przy ciele i mechaniczności.
Pierwsze pozycje brzmią jak bezpośrednie wdrożenie tezy o człowieku-maszynie w praktykę.
- Ćwiczenie 1 – wysiłek, by uświadomić sobie: „mam ciało”.
- Ćwiczenie 3 – próba uświadomienia sobie mechaniczności organizmu.
- Ćwiczenie 11 – próba interpretowania życia i ludzi w kategoriach mechaniczności.
Sekwencja ta nie jest przypadkowa. Według zestawienia z pateo.org adept najpierw uczy się odczuwać własne ciało jako fakt, potem dostrzegać jego automatyzm, a wreszcie rozpoznawać tę samą mechaniczność w innych ludziach.
Teoretyczna teza staje się stopniowo doświadczeniem.
Próba uświadomienia sobie mechaniczności organizmu. / Próba interpretowania życia, istot ludzkich itd. w kategoriach mechaniczności.
– Ćwiczenia 3 i 11 z listy „48 Exercises by G.I. Gurdjieff” (tradycja Czwartej Drogi, wg pateo.org)
Najpoważniejszy znak zapytania dotyczy autorstwa samego dokumentu. Ręczne notatki „48 Principles” nie mają jednoznacznej, udokumentowanej atrybucji.
Nie sposób z pewnością stwierdzić, czy to bezpośredni zapis słów Gurdziejewa, czy też późniejsza kompilacja sporządzona przez kogoś z jego uczniów.
Komplikuje sprawę fakt, że niemal identyczna lista ćwiczeń krąży w kilku miejscach. Zestawienie z pateo.org oraz kopia tego samego dokumentu w serwisie Scribd są praktycznie tożsame, co świadczy o wspólnym źródle.
Samego pierwotnego, datowanego dokumentu nikt jak dotąd publicznie nie wskazał – identyczność kopii nie dowodzi autentyczności oryginału.
Trzeba więc wyraźnie oddzielić to, co potwierdzone, od tego, co niepewne. Istnienie samego pliku PDF jest weryfikowalne; jego autorstwo i pochodzenie – nie. Poniższe zestawienie porządkuje te dwie warstwy.
- Co wiemy: plik PDF „48 Gurdjieff Principles” istnieje w bibliotece Avalon, w folderze poświęconym Gurdziejewowi, a jego kopia jest dostępna także na Scribd.
- Co wiemy: lista ćwiczeń realizuje rdzeń nauki o człowieku-maszynie – od „mam ciało” po interpretowanie życia w kategoriach mechaniczności.
- Czego nie wiemy: kto i kiedy spisał notatki – czy to ręka Gurdziejewa, czy kompilacja ucznia.
- Czego nie wiemy: gdzie znajduje się pierwotne, datowane źródło, z którego pochodzą krążące dziś kopie.
Instytut w zamku pod Paryżem
Gurdziejew nie poprzestał na nauczaniu – próbował zbudować dla niego struktury.
Według serwisu gurdjieff.org oraz Encyclopaedia Britannica pierwszą próbę założenia Instytutu Harmonijnego Rozwoju podjął już w 1919 roku w Tyflisie (dzisiejsze Tbilisi).
Projekt z gruzińskiej stolicy nie przetrwał zawirowań epoki – według tych źródeł zamknięto go w 1920 roku wobec wkroczenia Armii Czerwonej.
Właściwy instytut powstał dopiero we Francji. W październiku 1922 roku Gurdziejew otworzył go w zamku Le Prieuré w Avon koło Fontainebleau.
To tam – według gurdjieff.org i Britanniki – uczniowie mieszkali, wykonywali ciężką pracę fizyczną, ćwiczyli „ruchy” (sacred dances) i praktyki kontemplacyjne, łącząc rozwój ciała, emocji i umysłu.
Działalność instytutu okazała się jednak krótka i naznaczona katastrofą. Według tych samych źródeł ośrodek funkcjonował intensywnie do 1924 roku, kiedy Gurdziejew rozwiązał go po niemal śmiertelnym wypadku samochodowym.
Ta cezura pasuje do obserwacji, że ścieżka ta z natury wymyka się instytucjonalizacji.
Mit i instrukcja: film oraz zapis ucznia
Najszerzej znanym świadectwem życia Gurdziejewa jest film, a nie tekst. Meetings with Remarkable Men z 1979 roku wyreżyserował Peter Brook na podstawie autobiograficznej książki nauczyciela.
Według hasła Wikipedii poświęconego filmowi scenariusz napisali Brook i Jeanne de Salzmann.
De Salzmann była – według serwisu gurdjieff.org oraz hasła Wikipedii jej poświęconego – najbliższą uczennicą Gurdziejewa aż do jego śmierci, a potem przez ponad czterdzieści lat strażniczką i propagatorką jego przekazu.
W rolę Gurdziejewa wcielił się serbski aktor Dragan Maksimović, a obok niego wystąpił Terence Stamp. Zdjęcia kręcono – zgodnie z tym samym źródłem – w górach i na pustyniach Afganistanu.
Współistnienie w jednym folderze biblioteki Avalon pliku wideo i pliku PDF tworzy ciekawą parę. Z jednej strony wygładzona, kinowa legenda Gurdziejewa; z drugiej – surowe, anonimowe co do autorstwa zapiski.
Razem ilustrują napięcie między mitem a instrukcją, które towarzyszy tej postaci od dziesięcioleci.
Mimo mglistego statusu samych 48 zasad, system Gurdziejewa ma jedno źródło uznawane za autorytatywne.
Według badaczki Sophii Wellbeloved książka Ouspenskiego In Search of the Miraculous z 1949 roku jest najpełniejszym zachowanym zapisem jego myśli. To z niej pochodzi większość cytatów przytaczanych w tym tekście.
Wiarygodność tego zapisu wzmacnia bliskość autora i nauczyciela. Według hasła Wikipedii poświęconego tej książce Ouspensky notował wykłady Gurdziejewa w latach 1915–1918 – gdy nauka była przekazywana ustnie, w małych grupach, bez druku.
Jego notatki stały się więc pomostem między ulotnym przekazem a późniejszymi pokoleniami czytelników.
Paradoks polega na tym, że najpełniejszy zapis powstał z drugiej ręki. Słowa Gurdziejewa znamy głównie przez ucznia – i być może podobnie jest z 48 zasadami.
To powtarzający się wzorzec: nauczyciel, który twierdził, że prawdy o sobie nie da się wyrazić intelektualnie, pozostawił po sobie głównie teksty zapisane przez innych.
Granica między snem a poznaniem
Historia 48 zasad zatacza koło wokół jednego pytania, na które nie ma pewnej odpowiedzi.
Jeśli – jak twierdził Gurdziejew – człowiek żyje w hipnotycznym śnie i nie potrafi wytworzyć z siebie ani jednej własnej myśli, to jak miałby rozpoznać autentyczność dokumentu obiecującego przebudzenie?
Maszyna oceniająca instrukcję własnej naprawy pozostaje wciąż maszyną.
Sceptyk zauważy, że anonimowe zapiski o niejasnym pochodzeniu nie są dowodem na nic poza tym, że ktoś je spisał.
Zwolennicy tej tradycji odpowiedzą, że wartość ćwiczeń nie leży w atrybucji, lecz w doświadczeniu. Obie pozycje są spójne wewnętrznie i żadnej nie da się rozstrzygnąć z zewnątrz.
Pozostaje więc pytanie, które Gurdziejew zostawił otwarte i które dział „Poza horyzont” może jedynie powtórzyć.
Czy bezlitosne obserwowanie samego siebie naprawdę otwiera szczelinę w ścianie snu – czy też jest jeszcze jednym snem, w którym maszyna śni o tym, że się budzi?
Granica między poznaniem a złudzeniem przebiega dokładnie tam, gdzie kończy się to, co można sprawdzić.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz