Komnata Wyroczni na Malcie: czy 110 Hz wprawiało ludzi w trans?
fot. Wikimedia Commons, autor Richard Ellis (ok. 1900), domena publiczna (zweryfikowane: strona pliku Commons istnieje, autor Richard Ellis 1842–1924, PD)

Komnata Wyroczni na Malcie: czy 110 Hz wprawiało ludzi w trans?

Komnata Wyroczni w maltańskim Hipogeum rezonuje przy 110 Hz — częstotliwości, którą badania EEG wiążą ze zmianą pracy mózgu i stanem transu.

Słowo wypowiedziane w Komnacie Wyroczni — podziemnej komorze wykutej w skale na Malcie — wraca wzmocnione i rozchodzi się przez cały kompleks. Zjawisko to opisał już w 1920 roku William Arthur Griffiths na łamach National Geographic Magazine.

Ponad sto lat później zespół archeoakustyków zmierzył w Hipogeum Hal Saflieni to, co Griffiths słyszał: Komnata Wyroczni rezonuje przy częstotliwości bliskiej 110 Hz.

Czy ludzie żyjący ponad pięć tysięcy lat temu, drążący skałę narzędziami z kości i kamienia, zaprojektowali komnatę tak, by ludzki głos wprawiał ją w rezonans?

Pomiary z lutego 2014 roku wykazały w tzw. Komnacie Wyroczni podwójny rezonans przy 70 Hz i 114 Hz. To zakres bliski tym 110 Hz, które badania EEG powiązały ze zmianą aktywności kory mózgowej.

Wnętrze Hipogeum Hal Saflieni — duża komnata z malowanym sufitem, historyczne zdjęcie Wnętrze Hipogeum Hal Saflieni, duża komnata z malowanym sufitem — fot. Richard Ellis, ok. 1900, Wikimedia Commons, domena publiczna

Co kryje podziemny kompleks na Malcie

Hipogeum Hal Saflieni to wykuty w skale, trzypoziomowy podziemny kompleks w miejscowości Paola na Malcie.

Według analizy archeoakustycznej Debertolisa, Coimbry i Eneix (2015) budowniczowie drążyli litą skałę prostymi narzędziami z kości lub twardego kamienia. Stopniowo wybierali kolejne komory i korytarze.

Datowanie wskazuje, że strukturę użytkowano co najmniej od około 4000 roku p.n.e. aż do porzucenia około 2500 roku p.n.e.

Zespół Debertolisa, powołując się na pracę Pace'a (2004), opisuje hipogeum jako miejsce funkcjonujące przez wiele stuleci. Jego ostateczne opuszczenie pozostaje niewyjaśnione.

Według UNESCO obiekt należy do fazy Saflieni maltańskiej prehistorii, datowanej na lata 3300–3000 p.n.e. Od 1980 roku figuruje na liście światowego dziedzictwa.

Jak podaje Heritage Malta i wpis UNESCO, kompleks mieścił szczątki ponad 7000 osób i pełnił funkcję sanktuarium oraz nekropolii zarazem.

Hipogeum odkryto przypadkowo w 1902 roku, podczas prac budowlanych prowadzonych nad jego stropem. Jak podaje Wikipedia, opierając się na historii obiektu, robotnicy drążący cysterny dla nowej zabudowy mieszkalnej przebili się przez strop podziemia.

Tak światu objawił się jeden z najlepiej zachowanych podziemnych zabytków neolitu w Europie.

Wejście do Hipogeum Hal Saflieni w Paoli na Malcie Wejście do Hipogeum Hal Saflieni w Paoli na Malcie — fot. Ethan Doyle White, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Najwcześniejszy znany opis akustycznego fenomenu hipogeum pochodzi z 1920 roku i wyszedł spod pióra Williama Arthura Griffithsa.

Na łamach National Geographic Magazine (s. 465) opisał on, że pojedyncze słowo wypowiedziane w Komnacie Wyroczni jest wzmacniane w nieoczekiwany sposób.

Zauważono tu zaledwie kilka miesięcy temu, że każde słowo wypowiedziane w tym miejscu (Komnacie Wyroczni) było wzmacniane stukrotnie i słyszalne w całej podziemnej strukturze.

Zakrzywiona wypustka jest specjalnie wyrzeźbiona z tyłu groty w pobliżu tego otworu i działa jak płyta rezonansowa, co pokazuje, że projektanci mieli dobrą praktyczną wiedzę o ruchu fali dźwiękowej.

— William Arthur Griffiths, National Geographic Magazine, 1920, s. 465 (cytowany w Debertolis et al. 2015)

Griffiths jako pierwszy zasugerował, że nie chodzi o przypadkowe echo, lecz o świadomie ukształtowaną „płytę rezonansową" wykutą w skale. Ta interpretacja wyprzedziła o niemal sto lat instrumentalne pomiary, które miały ją zweryfikować.

Warto odnotować ostrożność, z jaką należy traktować ten przekaz. Jest to relacja popularnonaukowa sprzed ponad wieku, oparta na bezpośrednim wrażeniu słuchowym, a nie na pomiarze.

Mimo to stała się punktem wyjścia dla całego nurtu badań archeoakustycznych nad maltańskim zabytkiem.

Eksperyment z lutego 2014 roku

21 lutego 2014 roku zespół badawczy przeprowadził w Komnacie Wyroczni kontrolowany eksperyment archeoakustyczny.

Według sekcji metodologicznej pracy Debertolisa, Coimbry i Eneix (2015) badanie zorganizowano przy wsparciu fundacji OTSF, a pomiary wykonywała grupa SBRG.

Aparatura obejmowała rejestratory Tascam DR-680 i DR-100 oraz mikrofony Sennheiser MKH 3020 o paśmie od 10 Hz do 50 000 Hz. Tak szerokie pasmo pozwalało uchwycić dźwięki słyszalne i składowe leżące poza granicą ludzkiego słuchu.

Badacze testowali w komorze trzy rodzaje źródeł dźwięku:

  • Głos męski dostrojony do docelowych 110 Hz — nuta z zakresu barytonu.
  • Głos żeński, jako kontrast wysokościowy.
  • Tradycyjne instrumenty, w tym perkusyjne, mogące pobudzać komorę przez harmoniczne.

Pomiary potwierdziły w Komnacie Wyroczni silny efekt rezonansu z podwójną częstotliwością: 70 Hz i 114 Hz. Zgodnie z ustaleniami zespołu, męski głos dostrojony do tych częstotliwości wzbudzał rezonans w całym hipogeum.

Instrumenty perkusyjne pobudzały go pośrednio — przez składowe harmoniczne.

W pomieszczeniu znanym jako „Oracle Room", umieszczonym na drugim poziomie hipogeum, udało nam się wykryć obecność silnego efektu rezonansu: podwójną częstotliwość rezonansową przy 70 Hz i 114 Hz.

(...) Ponieważ jest prawdopodobne, że komory służyły jako ośrodki wydarzeń społecznych lub duchowych, rezonans wnęk komór wspierałby ludzkie rytualne śpiewy i mistyczną świadomość.

— Paolo Debertolis, Fernando Coimbra i Linda Eneix, Archaeoacoustic Analysis of the Hal Saflieni Hypogeum in Malta, Journal of Anthropology and Archaeology 2015

Najbardziej zastanawiającym ustaleniem akustycznym jest sama geometria Komnaty Wyroczni, którą jeden z konsultantów porównał do falowodu.

Glenn Kreisberg, inżynier specjalizujący się w widmie częstotliwości radiowych, badał kształt sufitu i wydłużonej komory. Doszedł do wniosku, że jej forma nie jest akustycznie obojętna.

Sufit Komnaty Wyroczni, zwłaszcza w pobliżu jej wejścia od strony zewnętrznej, oraz sama wydłużona komora wewnętrzna wydają się być wyrzeźbione w kształt falowodu.

(...) Uważam, że sam rozmiar Komnaty Wyroczni jest takiego rzędu wielkości, by wytworzyć efekt prowadzenia fali na falach dźwiękowych wytwarzanych wewnątrz.

— Glenn Kreisberg, inżynier widma RF, cytowany w Debertolis, Coimbra & Eneix 2015 (Kreisberg 2014, s. 64)

Według ustaleń zespołu Komnata Wyroczni reaguje najsilniej na częstotliwości śpiewane przez głos basowy lub barytonowy. To dokładnie te, które wytwarza dorosły mężczyzna. Głos żeński, jak odnotowano w badaniu, nie wzbudzał rezonansu.

Falowód to konstrukcja kierująca falę wzdłuż określonej drogi i ograniczająca jej rozpraszanie. Hipoteza Kreisberga zakłada, że wymiary komory działają na fale dźwiękowe podobnie — koncentrując i prowadząc energię akustyczną.

Dlaczego akurat 110 Hz zmienia mózg

Sednem całej kontrowersji jest twierdzenie, że częstotliwość bliska 110 Hz wywołuje mierzalne zmiany w pracy ludzkiego mózgu.

Autorzy analizy z 2015 roku oparli ten wątek na badaniu EEG przeprowadzonym przez Iana Cooka i współpracowników z UCLA w 2008 roku.

Według referowanych wyników, przy 110 Hz aktywność kory przedczołowej gwałtownie się zmienia, a ośrodki mowy ulegają względnej dezaktywacji.

Dominacja przesuwa się wówczas z lewej półkuli — odpowiadającej za przetwarzanie językowe — na prawą, kojarzoną z emocjami i percepcją całościową.

aktywność mózgu przy 110 Hz jest znacząco zredukowana w ośrodkach mowy, co pozwala innym procesom stać się bardziej wyrazistymi (...) Według P.

Devereux (2006) ten rodzaj aktywności mózgu wiąże się ze stanem półsnu, na pograniczu czuwania i snu, z żywymi wyobrażeniami i halucynacjami słuchowymi.

— Debertolis, Coimbra & Eneix 2015 (s. 60), referując Cook et al. 2008 i Devereux 2006

Zdaniem Paula Devereux (2006) tak zmieniona aktywność mózgu odpowiada stanowi hipnagogicznemu — granicy między jawą a snem.

To właśnie ten stan półsnu wiąże się z żywymi wyobrażeniami i halucynacjami słuchowymi, czyli z doświadczeniami, które dla uczestników rytuału mogły mieć charakter objawienia.

Hipoteza brzmi więc następująco: niski, dudniący śpiew w rezonującej komorze mógł wprawiać słuchaczy w stan zbliżony do transu. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że jest to hipoteza interpretacyjna.

Łączy pomiar akustyki komory z osobnym badaniem neurofizjologicznym, a nie bezpośredni dowód działania takiego efektu u ludzi sprzed pięciu tysięcy lat.

Aby sprawdzić wpływ niskich częstotliwości na mózg, grupa SBRG przeprowadziła badanie EEG ochotników.

Według danych przytaczanych za Debertolisem, Tirellim i Montim (2014) uczestników poddawano działaniu tonów z zakresu 90–120 Hz — zbliżonych do rezonansów neolitycznych struktur Europy.

Fundacja OTSF podaje, że każdy ochotnik miał własną, indywidualną częstotliwość aktywacji, zawsze mieszczącą się między 90 a 120 Hz.

Co istotne, osoby z dominacją płatów potylicznych — odpowiedzialnych za przetwarzanie wzrokowe — wizualizowały obrazy pod wpływem dźwięku.

Zakres tych częstotliwości badano w odniesieniu do innych neolitycznych miejsc Europy — w Anglii, Irlandii, we Włoszech i na Malcie.

Sugeruje to, że rezonans w komorach grobowych i sanktuariach nie jest specyficzny wyłącznie dla Hal Saflieni, lecz może być szerszym wzorcem epoki.

Zanim uznamy te wyniki za rozstrzygające, trzeba zważyć ich ograniczenia:

  • Mała próba: badanie Cooka (2008), stanowiące fundament tezy o 110 Hz, było pilotażem na 30 osobach (jak podaje Cook, opisując eksperyment w Time and Mind 2008).
  • Subiektywność: sami autorzy określają część odczuć cielesnych jako subiektywne i niepoddające się łatwej kwantyfikacji.
  • Status badań: analiza Debertolisa ukazała się jako praca wstępna w niszowym czasopiśmie, a sam efekt akustyczny opisywano też ostrożniej (np. R. Till, Antiquity) — bez potwierdzenia tezy o intencjonalnym transie.

Czy budowniczowie wiedzieli, co robią

Kluczowe pytanie nie dotyczy tego, czy komora rezonuje — to zostało zmierzone — lecz tego, czy rezonans był zamierzony. Sami autorzy analizy z 2015 roku stawiają tę kwestię jako pytanie otwarte i nie rozstrzygają jej arbitralnie.

Po obu stronach sporu można zestawić następujące przesłanki:

  1. Za projektem: opis Griffithsa (1920) o „specjalnie wyrzeźbionej" płycie rezonansowej oraz analiza Kreisberga (2014) o kształcie falowodu sugerują celowe ukształtowanie komory.
  2. Za projektem: komora reaguje najsilniej na zakres ludzkiego głosu męskiego — co bywa interpretowane jako dostrojenie do śpiewu rytualnego.
  3. Przeciw projektowi: rezonans może być produktem ubocznym kształtu wykutego z powodów symbolicznych lub praktycznych.
  4. Przeciw projektowi: archeologia głównego nurtu nie potwierdza intencjonalności efektu i traktuje akustykę jako możliwy przypadek.

Tu przebiega najostrzejsza granica między tym, co udokumentowane, a tym, co spekulatywne. Zmierzony rezonans jest faktem fizycznym.

Przypisanie mu intencji neolitycznych twórców pozostaje interpretacją, której materiał dowodowy nie rozstrzyga w żadną stronę.

Spirale, dyski i czerwona ochra

Ściany hipogeum pokrywają malowidła z czerwonej ochry — spirale, dyski i wzory geometryczne. Według analizy z 2015 roku rosną one w rozmiarze w miarę zbliżania się do niszy Komnaty Wyroczni.

Ta progresja, zdaniem badaczy, może mieć związek z akustyką pomieszczenia.

Paul Devereux (2009) argumentuje, że spirale stanowią wizualne analogie dźwięku, a rosnąca wielkość dysków może sygnalizować amplitudę akustycznych właściwości niszy.

W tej interpretacji malowidła byłyby swoistą „mapą" intensywności rezonansu — wizualnym zapisem tego, co ucho słyszało w danym punkcie komory.

Malowidła ścienne z czerwonej ochry — spirale i dyski w Komnacie Wyroczni Malowidła ścienne (czerwona ochra, spirale i dyski) w Komnacie Wyroczni — fot. xiquinhosilva, Wikimedia Commons, CC BY 2.0

Sami autorzy zachowują tu wyraźną powściągliwość, zaznaczając, że odczucia cielesne związane z dźwiękiem są subiektywne. Hipoteza „spiral jako analogii dźwięku" jest więc propozycją interpretacyjną, a nie ustalonym faktem.

Twórcy malowideł nie pozostawili żadnego przekazu, który by ją potwierdzał.

Holy of Holies — wykuta w skale pseudo-fasada na środkowym poziomie hipogeum Tzw. Holy of Holies (Sanctum) — wykuta w skale pseudo-fasada przypominająca naziemne świątynie megalityczne — fot. xiquinhosilva, Wikimedia Commons, CC BY 2.0

Sporna teza o Syriuszu i Hancocku

Wokół maltańskich świątyń narosła także druga, znacznie bardziej kontrowersyjna narracja — o ich domniemanym dużo większym wieku.

Lenie Reedijk w książce Sirius, the Star of the Maltese Temples (2018, wydanie 2023) twierdzi, że maltańskie świątynie orientowano na gwiazdę Syriusz.

Według Reedijk astronomiczne datowanie tych obiektów jest znacznie starsze, niż przyjmuje archeologia głównego nurtu.

Autorka podaje przykładowo Hagar Qim Północ na około 9150 p.n.e. oraz Ggantija Południe na około 4250 p.n.e. Przesuwa to początki maltańskiej architektury sakralnej o tysiąclecia wstecz.

Należy jednoznacznie zaznaczyć: jest to teza sporna, nieuznawana przez naukowy konsensus.

Datowanie Reedijk pozostaje poza głównym nurtem i bywa popularyzowane w netfliksowym serialu Ancient Apocalypse Grahama Hancocka — produkcji szeroko krytykowanej przez archeologów.

Pogodzenie tej narracji z datowaniem radiowęglowym jest jak dotąd niemożliwe. Jak podają Wikipedia i World History Encyclopedia, konsensus archeologiczny umieszcza budowę maltańskich świątyń megalitycznych od fazy Ggantija około 3600 p.n.e.

To o tysiące lat później, niż chce hipoteza syriuszańska.

Maszyna do transu czy mit o niej

Po oddzieleniu pomiaru od interpretacji obraz staje się wyraźniejszy, choć nie mniej intrygujący. Warto zestawić to, co zostało udokumentowane, z tym, co pozostaje w sferze hipotez.

Po stronie ustaleń udokumentowanych:

  • Komnata Wyroczni rezonuje przy 70 Hz i 114 Hz — pomiar z 21 lutego 2014, sprzęt SBRG.
  • Reaguje na głos basowy i barytonowy, podczas gdy głos żeński nie wzbudzał rezonansu.
  • Geometria komory została opisana jako kształt falowodu (Kreisberg 2014).
  • Neolityczny zabytek użytkowany ok. 4000–2500 p.n.e., wpisany na listę UNESCO.

Po stronie pytań nierozstrzygniętych:

  • Czy zaprojektowany rezonans, czy produkt uboczny kształtu — autorzy stawiają to jako pytanie otwarte.
  • Wpływ 110 Hz na mózg — przy pilotażowej próbie i wstępnym charakterze badań.
  • Malowidła ochrą — czy kodują akustykę, czy to analogia narzucona post factum.
  • Datowanie świątyń — radiowęglowy konsensus kontra sporna astronomia Reedijk.

Pytanie z tytułu — czy neolityczni budowniczowie zaprojektowali maszynę do transu — nie ma dziś jednoznacznej odpowiedzi.

Mamy zmierzony rezonans, mamy pilotażowe badanie EEG sugerujące wpływ niskich częstotliwości, mamy stuletnią relację o wzmacnianym głosie.

Czego nie mamy, to przekazu samych twórców.

Granica poznania przebiega tu między fizyką a intencją. Możemy odtworzyć dźwięk, jaki rozbrzmiewał w Komnacie Wyroczni przed pięcioma tysiącami lat, możemy nawet zmierzyć, jak zachowuje się przy tym ludzki mózg.

Nie sięgniemy jednak do umysłu człowieka, który tę skałę drążył.

Być może właśnie w tym pęknięciu — między tym, co zmierzalne, a tym, co bezpowrotnie utracone — kryje się prawdziwa zagadka Hal Saflieni.

Czy budowano maszynę do transu z premedytacją inżyniera, czy trans był darem przypadkowej geometrii, który dopiero później obrósł rytuałem?

Odpowiedź milczy razem z pochowanymi tam ludźmi.

Źródło: https://avalonlibrary.net/#topic=malta-110-hz-komnata-wyroczni-hypogeum # ro...
Artykuł został opracowany redakcyjnie na podstawie powyższego materiału źródłowego.
Wojtek · założyciel Na Granicy Światła

Dziennikarz z Gdańska z ponad 15-letnim stażem. Twórca kanału Obecność na YouTube. W sekcji "Poza horyzont" badam granice ludzkiego poznania — od niewyjaśnionych zjawisk po kontrowersyjne teorie.

Więcej o naszej misji →

🕸️ Połączone w portalu

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po moderacji
18 zadowolonych klientów 4.9/5 średnia ocena (7 opinii) 54 abonentów newslettera