Kongres i Biały Dom - korespondencja o UFO (1998)
Opis sprawy
86 stron korespondencji między Kongresem, Białym Domem i agencjami federalnymi w sprawach UFO z 1998 r. - czasów inicjatywy Rockefellera i nacisków na odtajnienie. Dokument pokazuje, jak Waszyngton odpowiadał obywatelom i kongresmenom pytającym o UFO.
Analiza dokumentu
Czym jest ten dokument?
To 86 stron z wewnętrznej teczki korespondencyjnej o sygnaturze 1320.4 „Aeronautics: UFO” - akta, w których centrala NASA gromadziła w 1998 roku listy o UFO przekazywane jej przez senatorów, kongresmenów i sam Biały Dom. Nie ma tu raportów z obserwacji - jest za to kompletny ślad papierowy tego, co działo się z pytaniem obywatela o UFO w Waszyngtonie.
Z kontekstu epoki wiadomo, że teczka powstała tuż po tzw. inicjatywie Rockefellera (1993-1996), gdy Laurance Rockefeller naciskał na administrację Clintona w sprawie odtajnienia akt UFO, a jego spotkania z Biurem Polityki Naukowej Białego Domu (OSTP) są publicznie udokumentowane - a w 1998 roku ta fala presji wciąż płynęła.
Maszyna do odpowiadania na listy
Każda sprawa zaczyna się od karty systemu HATS (Headquarters Action Tracking System - system śledzenia korespondencji centrali NASA): numer, autor, terminy, status. List o UFO dostawał identyczną obróbkę jak skarga na opóźniony przetarg.
Strona 2 - karta HATS sprawy L/1998-00407: senator Snowe przekazuje list wyborcy z Maine „zainteresowanego U.F.O. i niedawnymi zdjęciami Marsa”.
Listy adresowane wprost do prezydenta obsługiwał osobny mechanizm. Sue J. Smith, dyrektor Biura Łącznikowego z Agencjami w Białym Domu, rozsyłała je hurtowo z szablonowym memorandum:
„Bezprecedensowa liczba osób wciąż pisze do Prezydenta i Pierwszej Damy z prośbą o pomoc. […] Przekazuję tę korespondencję Państwa agencji do podjęcia stosownych działań.”
- memorandum Sue J. Smith, Biały Dom, s. 52
Strona 52 - memorandum „Referral of Casework in Bulk”. Listy o UFO pisane do Clintona lądowały w NASA.
„Czy blokuje Pana MJ-12?” - pytania do Clintona
Najciekawsze są dwa e-maile wysłane przez formularz whitehouse.gov. Pierwszy, z 17 maja 1998 roku, powołuje się na rzekomy briefing, jaki dr Steven Greer z CSETI (Centrum Badań Inteligencji Pozaziemskiej) miał przeprowadzić w grudniu 1997 roku dla władz w Waszyngtonie - i pyta wprost:
W jednym z e-maili z maja 1998 r. nadawca apeluje do prezydenta Clintona, by ujawnił prawdę o UFO i nie dał się blokować rzekomej grupie „MJ-12”. Pełnej treści tego pisma nie ma w udostępnionym fragmencie akt.
Strona 53 - nagłówki e-maila z formularza Białego Domu: temat „UFOs”, nadawca zredagowany.
Odpowiedź NASA z 24 czerwca 1998 roku, podpisana przez Edwarda Heffernana z biura ds. legislacyjnych, to wzór chłodu: że nie ma wiedzy o żadnych zaplanowanych przesłuchaniach w sprawie UFO (s. 51) - i załączył arkusz faktów. Podpisał ją Edward Heffernan, zastępca administratora ds. legislacyjnych - ten sam urzędnik figuruje jako adresat na kartach HATS spraw Snowe i Grassleya.
Senatorowie w roli listonoszy
Biura kongresowe przekazywały NASA nawet najbardziej egzotyczne pytania. Senator Olympia Snowe z Maine przesłała list mieszkańca Stonington, który interesował się UFO i niedawnymi zdjęciami Marsa. Karta HATS sprawy L/1998-00407 rejestruje tę sprawę jak każdą inną korespondencję centrali.
Senator Charles Grassley z Iowa przekazał e-maile wyborcy żądającego informacji o Area 51, strefie S-4 i Bobie Lazarze - łącznie z twierdzeniem, że przy odtwarzaniu obcej technologii pomagał szary kosmita „Jarod”, a postępy wizytowali prezydenci Nixon i Bush.
Astronauci i UFO: artykuł, który NASA wysyłała każdemu
Ponad ćwierć teczki zajmuje załącznik do odpowiedzi dla Grassleya: artykuł Jamesa Oberga z magazynu „SEARCH”, rozkładający na części pierwsze kanon „UFO astronautów” - od „niezidentyfikowanego statku” McDivitta z Gemini-4 po rzekome obiekty przy Apollo 11. Oberg konfrontuje legendy z zapisami radarowymi NORAD, transkrypcjami łączności i listami samych astronautów:
„Po piętnastu latach załogowych lotów kosmicznych, łącznie ze stacjami orbitalnymi i lądowaniem na Księżycu, astronauci nie przywieźli ani strzępu dowodu - słownego, fotograficznego ani żadnego innego - na istnienie pozaziemskich statków.”
- artykuł J. Oberga załączony do akt, s. 31
Ironia: tuż obok leży to, z czym NASA walczyła. Wyborca Grassleya załączył kompilację internetowych legend - sfabrykowany dialog, w którym Armstrong mówi o „ostrzeżeniu przez Obcych”, i rzekome przechwycenie łączności wahadłowca przez radioamatorów. Akta z 1998 roku uchwyciły moment, w którym folklor internetowy po raz pierwszy masowo wpływał do oficjalnego obiegu państwowego.
List dwunastolatka i arkusz faktów
Najbardziej rozbrajający dokument to list z 22 lutego 1998 roku do senator Snowe od dwunastolatka z Portland w Maine, który przedstawia się jako „badacz U.F.O.”, wylicza piętnaście obserwacji od Japonii po Danię i dodaje, że w bazie Wright-Patterson „trzymają kosmitów i statki w Hangarze 18”, a rządem steruje „M.J.12”.
Strona 85 - list 12-latka z Portland: prośba o odtajnienie akt Roswell w trybie ustawy o wolności informacji.
Odpowiedź była ta sama, co dla dorosłych: do listu dołączono arkusz faktów NASA podsumowujący aktualny stan zaangażowania agencji w badania UFO. Stanowisko niezmienne: żadna gałąź rządu nie bada dziś UFO, a archiwa Projektu Blue Book są publicznie dostępne.
Co to znaczy?
Ta teczka to fotografia epoki: końcówka lat 90., po inicjatywie Rockefellera, gdy pytania o UFO płynęły do Waszyngtonu szerokim strumieniem - a państwo odpowiadało szablonem. Nigdzie w 86 stronach nie widać śladu wiedzy ukrytej: urzędnicy odsyłają do publicznych archiwów zdjęć i akt Blue Book oraz do artykułu prasowego sprzed dwudziestu lat.
Już w 1998 roku mitologia Area 51 i MJ-12 zajmowała czas biur senatorów i Białego Domu - a NASA traktowała każdy list z pełną biurokratyczną powagą. To także dowód, że publikowane dziś w ramach PURSUE „akta UFO” obejmują nie tylko raporty wojskowe, ale i zwykłą korespondencję obywatelską - co warto pamiętać przy ocenie skali całego ujawnienia.
Redakcje
Zaczernienia mają niemal wyłącznie jeden charakter: (b)(6), wyjątek ustawy FOIA (ustawy o wolności informacji) chroniący prywatność - usunięto nazwiska, adresy i e-maile piszących obywateli, w tym dane dwunastolatka. Na jednej z kart HATS pojawia się też wyjątek (b)(5), osłaniający wewnętrzne notatki urzędnicze. Nazwiska urzędników NASA i parlamentarzystów pozostały jawne, a treść odpowiedzi nie została zaczerniona w żadnym miejscu.
Kluczowe ustalenia
- 86 stron teczki korespondencyjnej NASA o sygnaturze 1320.4 „Aeronautics: UFO” z 1998 roku - listy obywateli przekazywane przez Kongres i Biały Dom
- Biały Dom hurtowo przekazywał NASA listy o UFO adresowane do Clintona - memorandum „Referral of Casework in Bulk” Sue J. Smith z Biura Łącznikowego
- Obywatel pytał Clintona o briefing Stevena Greera (CSETI) z grudnia 1997 roku i o blokadę przez „MJ-12”; NASA odpowiedziała, że nie wie o żadnych planowanych przesłuchaniach
- Odpowiedź NASA podpisał Edward Heffernan, zastępca administratora ds. legislacyjnych - ten sam urzędnik figuruje na kartach HATS spraw Snowe i Grassleya
- Senator Snowe (Maine) przekazała NASA list wyborcy ze Stonington zainteresowanego UFO i niedawnymi zdjęciami Marsa - sprawa L/1998-00407 w systemie HATS
- Wyborca senatora Grassleya żądał prawdy o Area 51, Bobie Lazarze i kosmicie „Jarodzie”, twierdząc, że bazę wizytowali Nixon i Bush
- Standardową odpowiedzią NASA na pytania o „UFO astronautów” był artykuł Jamesa Oberga z magazynu „SEARCH” - w aktach zachowało się ponad 25 jego stron
- Standardowym załącznikiem był arkusz faktów NASA o zaangażowaniu agencji w badania UFO, odsyłający do publicznych archiwów Projektu Blue Book
- Do akt trafiła kompilacja internetowych legend - m.in. sfabrykowany dialog Armstronga o „ostrzeżeniu przez Obcych” na Księżycu
- W teczce jest list 12-latka z Portland w Maine o Roswell, Hangarze 18 i MJ-12 - NASA odpowiedziała mu tym samym arkuszem faktów co dorosłym
- Każdy list ma kartę HATS z numerem sprawy, terminami i statusem - pytania o UFO obrabiano jak każdą inną korespondencję urzędową
- Redakcje ograniczają się do wyjątków FOIA (b)(6) i (b)(5) - zaczerniono dane obywateli, cała treść odpowiedzi urzędowych pozostała jawna
Analiza opracowana na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.