Dokumenty uzbrojenia Niemiec 1944-45 - Foo-fighters
Opis sprawy
Plik zawiera wiadomości i memoranda SHAEF dotyczące „zjawisk nocnych (foofighters)”, rakiet przeciwlotniczych, niezidentyfikowanych obiektów cylindrycznych i migających świateł. Dokumenty zawierają liczne odniesienia do obserwacji 415. Nocnego Dywizjonu Myśliwskiego.
Analiza dokumentu
Czym jest ten dokument?
To 17-stronicowy zbiór tajnych memorandów, telegramów i raportów wywiadowczych z lat 1944-1945, wytworzonych przez struktury SHAEF (Supreme Headquarters Allied Expeditionary Force - Naczelne Dowództwo Alianckich Sił Ekspedycyjnych), XII Tactical Air Command armii USA oraz Air Ministry Wielkiej Brytanii. Dokumenty dotyczą zagadkowych zjawisk nocnych zgłaszanych przez alianckich pilotów nad zachodnią Europą - zjawisk, które załogi myśliwców nocnych ochrzcili mianem „foo fighters”.
Termin „foo fighter” pojawia się wprost w dokumentach - na ostatniej stronie oficer wywiadu kpt. F.B. Ringwald dodaje przypis: „Foofighters is the name given these phenomenon by combat crews of this Squadron” („Foo fighters to nazwa nadana tym zjawiskom przez załogi bojowe tego dywizjonu”). Nazwa pochodzi prawdopodobnie od komiksu „Smokey Stover”, w którym postać powtarzała frazę „where there’s foo, there’s fire”.
415. Nocny Dywizjon Myśliwski - epicentrum obserwacji
Tajny raport XII Tactical Air Command z 16 stycznia 1945 - zawiera oryginalny cytat z raportu 415. NFS: „Napotkaliśmy zjawisko, którego nie potrafimy wyjaśnić”
Kluczowym dokumentem w zbiorze jest raport z 16 stycznia 1945 (strona 14), w którym ppłk Leavitt Corning Jr. z XII Tactical Air Command cytuje raport szkoleniowo-taktyczny 415. Nocnego Dywizjonu Myśliwskiego za grudzień 1944:
„Napotkaliśmy zjawisko, którego nie potrafimy wyjaśnić; załogi były śledzone przez światła, które migają włączając się i wyłączając, zmieniając kolory itp. Światła podlatują bardzo blisko i lecą w formacji z naszymi samolotami. Niepokoją załogi i utrzymują je w napięciu, głównie dlatego, że nie potrafią ich wyjaśnić. Prosimy o dalsze informacje na ten temat, np. podobne doświadczenia innych jednostek nocnych.”
W odpowiedzi (ta sama strona) mjr S.V. Boykin z XII TAC żąda szczegółów: kolory świateł, intensywność, czas trwania, na jakiej wysokości, czy podążają za liniami alianckimi, w jakim kierunku się poruszają, na jakiej części samolotu je widziano (skrzydło, ogon, śmigło) i jak blisko podlatują.
Obserwacje pilotów - grudzień 1944 - styczeń 1945
Tajne raporty z lotów 415. NFS za grudzień 1944 - styczeń 1945 - każdy akapit to oddzielna obserwacja foo fightera przez inną załogę
Strony 15-17 to bezcenny zbiór raportów z poszczególnych lotów, zebrany 30 stycznia 1945 przez oficera wywiadu kpt. Ringwalda. Oto najważniejsze obserwacje:
- 14-15 grudnia 1944, okolice Erstein (Y-2331): Na 1000 stóp zaobserwowano duże czerwone światło na 2000 stóp, lecące na wschód z prędkością ok. 200 mil/h o 13:40
- 16-17 grudnia, 20 mil na północ od Breisach (W-0173): Na 500 stóp zaobserwowano 5 lub 6 migających czerwonych i zielonych świateł w kształcie litery T. „Wydawało się, że to jest ciemne. Skręciliśmy na burtę i prawą burtę, a światła podążyły za nami bliżej i za nami. Zamknęły się na odległość ok. 5 o’clock i 1000 stóp, i pozostały w tej pozycji przez kilka minut, po czym zniknęły”
- 22-23 grudnia, Sarrebourg-Strasburg: O 06:00 piloci zauważyli „światła lecące w kierunku samolotu z ziemi”. Po osiągnięciu wysokości samolotu wyrównały lot i podążały za ogonem przez ok. 2 minuty. Wyglądały jak duża pomarańczowa poświata. Po 2 minutach oddalały się i gasły. „Wydawały się być pod doskonałą kontrolą przez cały czas. Światła widziano gdzieś w okolicach Haguenau”
- 23-24 grudnia: „Zaobserwowano czerwonawe kolorowe płomienie na znacznej odległości i na wysokości ok. 10 000 stóp”
- 23-24 grudnia, 10 mil na południe od Point Y: „Szereg ok. 5 mil - świecący czerwony obiekt strzelający prosto w górę. Nagle zmienił pozycję na płaszczyznę lotu samolotu, wykonał skrzydło i wszedł w nurkowanie, znikając”
- 26-27 grudnia: O 01:45 zaobserwowano „dwie żółte smugi płomieni lecące na tej samej wysokości ok. 3000 stóp po lewej burcie. Widzieliśmy też czerwone kule ognia, które utrzymywały się przez 10 sekund na wysokości ok. 45 mil”. Po zobaczeniu żółtych smug samolot skręcił na prawą burtę - obiekty straciły wysokość i zniknęły. Wezwano kontrolę GCI „Blunder” z pytaniem, czy w okolicy jest samolot wroga - odpowiedź negatywna. „Zauważyliśmy kilka grup świateł po lewej burcie podczas patrolu w okolicach Q-9050 i R-1556. Światła tworzyły wyraźne linie, przypominające strzały”
- 26-27 grudnia: Na wektorze 090 blisko V-7050 podczas patrolu zaobserwowano „światła białe w powietrzu. Były rozmieszczone równomiernie pionowo i widzieliśmy od 1 do 4 naraz. Wydawały się nieruchome na 10 000 stóp”
- 26-27 grudnia, okolice Worms: „Zaobserwowano światło na tej samej wysokości. Obserwator widział surowe światło w odległości 100 stóp. Oddalił się i podjął akcję wymijającą, ale światło dalej podążało za nim przez 5 minut. Potem podciągnęło się gwałtownie i zniknęło”
- 27-28 grudnia: „Na kursie północnym w rejonie patrolu, w okolicach Q-1378, światła zawiesiły się w powietrzu, poruszając się powoli i gasnąc. Były pomarańczowe. Pojawiały się pojedynczo i parami. Obserwowano je cztery lub pięć razy w tym okresie”
- 27-28 grudnia, 8 mil na NE od Lunéville: O 19:10 zaobserwowano „trzy zestawy po trzy światła (czerwone i białe), jedno na prawej burcie i jedno na lewej, od 1000 do 2000 stóp do tyłu i powyżej na Angels 10. Podciągnięto do Angels 8 i wyłączono światła. Wezwano Churchmana z pytaniem, czy w rejonie coś jest. Odpowiedź negatywna.”
- 30-31 grudnia: „Widziano grupę świateł przelatującą przez powietrze, 30 lub 40 mil na wschód od bazy, lecąc na Angels 9-10”
- 1-2 stycznia 1945: „Widziano foo fighters na północ od Strasburga i na północ od Saverne”
- 14-15 stycznia 1945, okolice Ingwiller: „Zaobserwowano dużą pomarańczową poświatę na niebie, ok. 5 stóp średnicy, na 6000 stóp o 20:00”
- 29-30 stycznia, między Weissenbourg a Landau: „O ok. 00:10 zauważono foo fightera po prawej burcie i z tyłu na Angels 2. Światła były bursztynowe, jedno 20-50 stóp nad drugim, trwały ok. 30 sekund. Foo fighter był ok. 1000 stóp dalej i podążał za samolotem. Światła miały ok. stopę średnicy. Zniknęły gdy Travel 34 skręcił w ich stronę”
Kpt. Ringwald dodaje: „W każdym przypadku, gdy pilot wzywał kontrolę GCI i pytał, czy w rejonie jest wrogi samolot, otrzymywał odpowiedź negatywną”.
Tajemniczy cylindryczny obiekt - marzec 1945
Tajny telegram SHAEF z 1 marca 1945 - raport pilotów o aluminiowym cylindrycznym obiekcie zawieszonym na 9000 stóp
Oddzielny wątek w dokumentach dotyczy obserwacji cylindrycznego obiektu. Telegram SHAEF z 1 marca 1945 (SECRET, strona 9) opisuje:
„Piloci raportują co następuje: obiekt w kształcie cylindra koloru aluminium, ok. 12 stóp długi i 1 stopę średnicy, zaobserwowany unoszący się w powietrzu na ok. 9000 stóp. Wydawał się zawieszony pionowo z małymi płetwami i masztem wystającym z dolnego końca. Obiekt był przyciemniony i częściowo rozłożony. ”
Na stronie 7 (formularz RAF Message Form) ten sam raport jest rozwinięty: obiekt kształtu cylindrycznego koloru aluminium, ok. 12 stóp długi i 15 cali średnicy, na 9000 stóp. Po przygaśnięciu czerwone płomienie nie spowodowały rozpadu obiektu - cylindra nie zniszczono. Zdjęcia próbowali wykonać piloci 107. dywizjonu 67. TAC/R Group w okolicach F-5710 - bezskutecznie. Raport o nieudanych zdjęciach podpisał osobiście generał major Elwood „Pete" Quesada, dowódca IX Tactical Air Command - jeden z najwybitniejszych dowódców taktycznego lotnictwa w historii USA, który później został pierwszym szefem FAA (Federal Aviation Administration).
SHAEF z 14 marca 1945 (strona 3) potwierdza: „Zdjęcia ‘długich cylindrycznych obiektów’, które piloci 107. Dywizjonu próbowali wykonać, okazały się nieudane”.
„Balls of Fire” - odpowiedź Air Ministry
Tajne memorandum Air Ministry z 13 marca 1945 zatytułowane „BALLS OF FIRE - RED” - brytyjskie Ministerstwo Lotnictwa przyznaje, że zjawisko „pozostaje czymś w rodzaju tajemnicy”
13 marca 1945 Group Captain E.D.M. Hopkins z Air Ministry, D.D.I.2 (Deputy Directorate of Intelligence) wysyła memorandum do Air Commodore Griersona w SHAEF zatytułowane „BALLS OF FIRE - RED”. Hopkins pisze:
„Załogi Bomber Command od pewnego czasu zgłaszają podobne zjawiska. Kilka z rzekomych samolotów mogło być Me 262, a w przypadku reszty rakiety przeciwlotnicze (flak rockets) sugerowane są jako najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie. Cała sprawa pozostaje jednak czymś w rodzaju tajemnicy, a dowody są bardzo skąpe i zróżnicowane, tak że żadne definitywne ani zadowalające wyjaśnienie nie może jeszcze zostać podane.”
List Wing Commandera S.D. Felkina z A.D.I.(K) Air Ministry do Air Commodore'a Griersona, 17 lutego 1945 - Felkin sugeruje, że zjawisko „prawdopodobnie odnosi się do Flak Bombe" z raportu wywiadu z przesłuchań jeńców Luftwaffe
Łańcuch dowodzenia
Memorandum Air Commodore Griersona z SHAEF do USSTAF, 11 lutego 1945 - „wydaje się, że za zjawiskami kryje się coś więcej niż tylko wyobraźnia”
Dokumenty odsłaniają, jak sprawa eskalowała w hierarchii wojskowej:
- Grudzień 1944: Piloci 415. NFS zgłaszają foo fighters w raportach z lotów
- 16 stycznia 1945: XII Tactical Air Command (ppłk Corning) przekazuje raporty do First Tactical Air Force
- 20 stycznia 1945: First TAF żąda dodatkowych informacji od 415. NFS - mjr Boykin z XII TAC wysyła szczegółową listę pytań (kolory, intensywność, czas trwania, wysokość, kierunek ruchu, na jakiej części samolotu je widziano)
- 30 stycznia 1945: Kpt. Ringwald kompiluje szczegółowe raporty z 13 obserwacji
- 4-5 lutego 1945: Pułkownik C.A. Young, zastępca szefa wywiadu First TAF, przekazuje sprawę do SHAEF z komentarzem: „ta kwatera główna nie posiada dalszych informacji ani wyjaśnienia tych zjawisk" - dodając, że personel techniczny zdolny przeprowadzić dochodzenie nie jest dostępny w First TAF. Sprawa przerasta możliwości dowództwa taktycznego
- 11 lutego 1945: Air Commodore C.M. Grierson, szef wywiadu SHAEF (A.C. of S, A-2), pisze do Kwatery Głównej USSTAF: „Z liczby raportów (...) wydaje się, że za tą sprawą kryje się coś więcej niż tylko wyobraźnia, a biorąc pod uwagę fakt, że piloci i załogi stają się nieco zaniepokojeni, uznano, że należy zrobić wszystko, co możliwe, aby dotrzeć do sedna sprawy”
- 11 lutego 1945: Grierson zleca przesłanie raportów do Air Ministry oraz prosi o wizytę oficera wywiadu technicznego w jednostce. Jednocześnie SHAEF nakazuje, by „Mr. Robertson" (oficer wywiadu w Dyrekcji SHAEF) niezależnie zbadał sprawę, a piloci zostali „dokładnie przepytani w celu uzyskania relacji z pierwszej ręki"
- 17 lutego 1945: 17 lutego 1945: Wing Commander S.D. Felkin z A.D.I.(K) Air Ministry odpowiada, że zjawisko „prawdopodobnie odnosi się do ‘Flak Bombe’ wymienionej w raporcie A.D.I.(K) nr 562/1944, paragrafy 128 i 129”. A.D.I.(K) to Assistant Directorate of Intelligence (Prisoners of War) - sekcja wywiadu, która przesłuchiwała jeńców wojennych Luftwaffe. Felkin sugerował, że zjawisko mogło być nowym typem niemieckiej broni przeciwlotniczej, o której dowiedziano się z zeznań jeńców
- 13 marca 1945: Group Captain Hopkins z Air Ministry przyznaje, że sprawa „pozostaje tajemnicą”</<li>18 marca 1945: Ostatnie memorandum w zbiorze - SHAEF zamyka formalnie wątek, stwierdzając że Air Ministry przeanalizowało sprawę, ale „żadna dalsza ani bardziej definitywna informacja nie może zostać podana” („no further or more definite information can be given”). Po trzech miesiącach korespondencji, angażującej siedem szczebli dowodzenia od pilotów do Air Ministry - sprawa pozostaje nierozwiązana
Kluczowe fakty
- Foo fighters były oficjalnym przedmiotem śledztwa najwyższego szczebla dowodzenia alianckich sił w Europie - sprawa przeszła od pilotów przez XII TAC, First TAF, SHAEF aż do brytyjskiego Air Ministry
- 415. Nocny Dywizjon Myśliwski (US Army Air Forces, bazujący we Francji) zgłosił co najmniej 13 udokumentowanych obserwacji w okresie grudzień 1944 - styczeń 1945
- Kontrola GCI nigdy nie wykryła żadnego obiektu na radarze w momentach obserwacji - w każdym przypadku odpowiedź była negatywna
- Rozważano trzy hipotezy: (1) Me 262 (odrzutowy myśliwiec Luftwaffe), (2) rakiety przeciwlotnicze (flak rockets / „Flak Bombe”), (3) nieznane zjawisko. Żadna nie została potwierdzona
- Obiekty wykazywały inteligentne zachowanie: podążały za samolotami, utrzymywały pozycję, reagowały na manewry (odlatywały przy skręcie w ich stronę), gasły i pojawiały się ponownie
- Odrębny fenomen: cylindryczny obiekt aluminiowy (12 stóp × 1 stopa) zawieszony na 9000 stóp - próby sfotografowania przez pilotów 107. dywizjonu zakończyły się niepowodzeniem
- Air Commodore Grierson (SHAEF) osobiście uznał, że za zjawiskami kryje się „coś więcej niż wyobraźnia”
Klasyfikacja i bezpieczeństwo
Dokumenty w zbiorze noszą różne klauzule tajności - od RESTRICTED po SECRET. Na jednym z telegramów SHAEF (strona 9) widnieje ostrzeżenie: „THE MAKING OF AN EXACT COPY OF THIS MESSAGE IS FORBIDDEN" (sporządzanie dokładnej kopii tej wiadomości jest zabronione) - co wskazuje na najwyższy poziom ostrożności w obchodzeniu się z tymi materiałami. Część korespondencji była przesyłana na formularzach RAF Form 86 - kodowanych formularzach sygnałowych, co oznacza, że wiadomości były szyfrowane i transmitowane radiowo, nie przesyłane pocztą. Sprawa foo fighters miała priorytet operacyjny - nie czekała na kuriera.
Dlaczego te dokumenty są ważne?
Ten zbiór to jeden z najwcześniejszych udokumentowanych przypadków systematycznych obserwacji UFO przez wojsko - jeszcze przed „klasyczną erą latających talerzy” zapoczątkowaną przez obserwację Kennetha Arnolda w 1947 roku. Dokumenty pokazują, że alianckie dowództwo traktowało zjawisko poważnie: przeszło ono przez siedem szczebli dowodzenia w ciągu trzech miesięcy, angażując wywiad wojskowy zarówno amerykański (USSTAF, XII TAC), jak i brytyjski (Air Ministry, D.D.I.2).
Co szczególnie istotne, brytyjskie Air Ministry nie zamknęło sprawy - Group Captain Hopkins wprost napisał, że „żadne definitywne wyjaśnienie nie może zostać podane”. Do dziś foo fighters z zimy 1944/45 pozostają jednym z nierozwiązanych zagadnień II wojny światowej.
Warto zauważyć, że dokumenty te noszą tytuł archiwalny „German Armament & Equipment Documents" - co potwierdza, że archiwum wojskowe USA klasyfikowało foo fighters jako potencjalne niemieckie uzbrojenie lub wyposażenie, nie jako zjawisko przyrodnicze. Wing Commander Felkin sugerował „Flak Bombe" na podstawie przesłuchań jeńców Luftwaffe, Air Ministry rozważało Me 262 - ale żadna z tych hipotez nie wyjaśniała zachowania obiektów: podążania za samolotami, reagowania na manewry, znikania przy skręcie w ich stronę i braku śladu na radarze GCI. Siedemdziesiąt lat później wciąż nie wiemy, czym były foo fighters.
Kluczowe ustalenia
- 415. NFS zgłosił 13+ obserwacji foo fighters (grudzień 1944 - styczeń 1945) - szczegółowe raporty z poszczególnych lotów
- Air Commodore Grierson (SHAEF): 'coś więcej niż wyobraźnia' - zlecił niezależne dochodzenie Mr. Robertsonowi
- Air Ministry (Group Captain Hopkins): 'sprawa pozostaje tajemnicą, żadne wyjaśnienie nie może być podane'
- Wing Commander Felkin sugerował 'Flak Bombe' z raportu A.D.I.(K) nr 562/1944 - na podstawie przesłuchań jeńców Luftwaffe
- Kontrola GCI nigdy nie wykryła obiektów na radarze - w KAŻDYM przypadku odpowiedź była negatywna
- Foo fighters podążały za samolotami, reagowały na manewry, znikały przy skręcie w ich stronę - inteligentne zachowanie
- Generał Quesada (dowódca IX TAC, późniejszy pierwszy szef FAA) podpisał raport o nieudanych próbach sfotografowania obiektów
- Odrębna obserwacja: aluminiowy cylinder 12 stóp × 1 stopa zawieszony na 9000 stóp - piloci 107. dywizjonu próbowali sfotografować bezskutecznie
- Sprawa eskalowała przez 7 szczebli dowodzenia w 3 miesiące - First TAF nie miała personelu technicznego do dochodzenia
- Dokumenty archiwizowane jako 'German Armament & Equipment' - wojsko traktowało foo fighters jako potencjalną broń niemiecką
Analiza opracowana na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.