CIA - zmęczenie załóg i niezidentyfikowane obiekty (1976)
Opis sprawy
Dokument o zwalczaniu zmęczenia członków załóg z listopada 1976 r., włączony do akt UAP. Pozornie rutynowe opracowanie medyczne - jego obecność w katalogu PURSUE sugeruje związek z oceną wiarygodności relacji pilotów o niezidentyfikowanych obiektach.
Analiza dokumentu
Czym jest ten dokument?
To raport wywiadowczy CIA (Centralnej Agencji Wywiadowczej) o sygnaturze OO-B-321/33474-76, sporządzony przez Domestic Collection Division - wydział agencji zbierający informacje od źródeł na terenie Stanów Zjednoczonych - i rozesłany w listopadzie 1976 r. Kraj, którego dotyczy: ZSRR. Na okładce widnieje przekreślona przy odtajnieniu klauzula CONFIDENTIAL (poufne) oraz zastrzeżenie „THIS IS UNEVALUATED INFORMATION” - informacja niepoddana ocenie analityków.
Na pierwszy rzut oka to opracowanie medyczne: jak Aerofłot, sowiecki przewoźnik lotniczy, walczył ze zmęczeniem swoich załóg. Ale w polu tematycznym raportu, obok cykli pracy, leków i hałasu, figuruje też pozycja „Radiation Research/UFO Phenomena” - badania radiacyjne i zjawiska UFO - a dalej nawigacja astronomiczna i testy widzenia nocnego. Właśnie ta linia tematyczna sprawiła, że dokument trafił do trzeciej transzy PURSUE, programu odtajniania akt UAP (Unidentified Anomalous Phenomena - niezidentyfikowane zjawiska anomalne) prowadzonego przez Departament Wojny USA.
Strona 1 - okładka raportu: przekreślona klauzula CONFIDENTIAL, lista tematów od zmęczenia załóg po „UFO Phenomena” i początek streszczenia.
Aerofłot pod lupą amerykańskiego wywiadu
Ze streszczenia wynika, że władze Aerofłotu aktywnie prowadziły badania z zakresu medycyny lotniczej i kosmicznej. Interesowały je te aspekty kondycji fizycznej, które wpływają na sprawność członków załóg - i pod tym kątem opracowano kilka urządzeń testujących funkcje biologiczne oraz reakcje motoryczne pilotów.
Pierwszy akapit raportu opisuje sowiecki system w trzech warstwach. Po pierwsze: kondycja fizyczna - na każdym dużym lotnisku działały sale ćwiczeń nadzorowane przez znanego sportowca. Po drugie: badania przed każdym lotem, prowadzone przez zespół medyczny kierowany przez lekarza - jak odnotowano, zazwyczaj kobietę. Pilot, który nie zdał badania, nie miał prawa lecieć. Po trzecie: „profilaktorium” - osobny, zadbany budynek o trzech-czterech kondygnacjach przy każdym większym porcie lotniczym, zaprojektowany tak, by zapewnić załogom w trasie pełny odpoczynek.
Fosfeny - błyski, które piloci „widzą” nocą
W streszczeniu pojawia się wątek, który najmocniej zbliża ten raport do tematyki UFO. Inał Gieorgijewicz Akojew (w oryginale: Inal Georgiyevich Akoyev), opisany jako znany radiobiolog, tłumaczył amerykańskiemu rozmówcy zjawisko, przez które piloci Aerofłotu raportowali rzeczy, których fizycznie nie było na niebie.
„Dr Inał Gieorgijewicz Akojew, znany radiobiolog, wyjaśnił zjawisko cząstek promieniowania kosmicznego (fosfenów), które sprawiają, że piloci Aerofłotu «widzą» błyski światła podczas lotów nocnych.”
- raport OO-B-321/33474-76, streszczenie, s. 1
Fosfeny to wrażenia świetlne powstające bez udziału światła - tutaj wywołane przez cząstki promieniowania kosmicznego docierające do oka na wysokości przelotowej. Dla badacza UFO to istotny trop: część nocnych „świateł” zgłaszanych przez pilotów może mieć wytłumaczenie fizjologiczne, a sowiecka medycyna lotnicza badała ten mechanizm już w latach 70.
Pytanie o UFO w raporcie o zmęczeniu
Najciekawszy fragment kryje się w akapicie 6, na stronie oznaczonej numerem 3. To zapis rozmowy, w której to strona sowiecka pyta Amerykanów o niezidentyfikowane obiekty - nazwisko rozmówcy Akojewa zostało zaczernione.
„Dr Akojew poprosił [zaczernione] o osobistą opinię na temat zjawiska UFO. Usłyszał, że 99 procent tych zdarzeń da się sprowadzić do zjawisk naturalnych lub wytworów człowieka - ruchu ciał niebieskich, samolotów albo sztucznych satelitów - a pozostałego jednego procenta nie da się wyjaśnić; możliwe, że to halucynacja. Akojew zapytał wtedy: «Czy sądzi pan, że to możliwe… czy coś mogłoby przybywać z kosmosu?»”
- raport OO-B-321/33474-76, akapit 6, s. 3
Dokument urywa ten wątek w tym miejscu - odpowiedź na pytanie Akojewa nie pada w ujawnionym tekście. Zostaje sam obraz: sowiecki radiobiolog, który zawodowo tłumaczy pilotom ich „błyski” fizjologią, prywatnie dopytuje, czy coś jednak nie przylatuje z kosmosu.
Strona 3 raportu - akapit 6 z pytaniem o UFO oraz akapity 7-10 opisujące automat do przedlotowych badań pilotów.
Automat, który decyduje, czy pilot poleci
Resztę ujawnionej strony wypełnia opis prototypu, który pokazał dr Akutin (imię nieznane - w raporcie skrót „fnu”, czyli „first name unknown”), cybernetyk z Instytutu Lotnictwa Cywilnego w Leningradzie. Urządzenie miało przejąć większość obowiązków personelu medycznego badającego pilotów przed lotem i trafić do wszystkich portów lotniczych.
Procedura wyglądała tak: pilot wkładał do maszyny metalową płytkę z zakodowanym własnym profilem biologicznym - normalnym ciśnieniem, tętnem, elektrokardiogramem i sprawnością motoryczną, aktualizowanymi co najmniej raz w roku. Następnie wsuwał środkowe palce obu dłoni w otwory, a pneumatyczne mankiety mierzyły ciśnienie i puls, porównując wynik z profilem. EKG (elektrokardiogram) wyświetlał się na lampie oscyloskopowej. Odchylenie od indywidualnej normy zapalało lampkę i kierowało pilota do lekarza.
Dalej następował test refleksu: panel czerwonych i zielonych świateł zapalających się losowo przez 20-30 sekund, które pilot gasił odpowiednimi przyciskami - trzy losowo wybierane programy uniemożliwiały wykucie sekwencji na pamięć. Na końcu miniaturowy kokpit z drążkiem i sztucznym horyzontem sprawdzał umiejętność lotu według przyrządów.
„Cała sekwencja testów, od pomiaru ciśnienia krwi po ocenę pracy drążkiem sterowym, zajmuje około trzech minut. Jeśli pilot zaliczy wszystkie etapy, otrzymuje z powrotem swoją płytkę z profilem wraz z kartą certyfikacyjną. Musi przedstawić tę kartę dyspozytorowi lotów, zanim zostanie dopuszczony na pokład samolotu.”
- raport OO-B-321/33474-76, akapit 10, s. 3
Co to znaczy?
CIA nigdy nie wyjaśniła, dlaczego ten konkretny raport znalazł się w katalogu akt UAP - i trzeba to powiedzieć wprost: związek pozostaje niejasny. Sam dokument podsuwa jednak czytelny trop, który formułujemy wyłącznie jako hipotezę: wszystko, co w nim dotyczy UFO, dotyczy w istocie wiarygodności pilota jako świadka. Fosfeny pokazują, że zmęczone lub napromieniowane oko potrafi „widzieć” światła, których nie ma. Sowiecki system badań przedlotowych pokazuje z kolei, jak wielką wagę przykładano do tego, by za sterami siedział człowiek w pełni sprawny percepcyjnie.
Jeśli ta hipoteza jest trafna, raport mógł służyć analitykom jako materiał o granicach zaufania do relacji lotników - zarówno sowieckich, jak i własnych. Pewne jest co innego: w 1976 r. pytanie „czy coś przybywa z kosmosu?” padało także w rozmowach naukowców z obu stron żelaznej kurtyny - na tyle poważnie, że amerykański wywiad uznał je za warte odnotowania.
Redakcje i brakujące strony
W ujawnionym dokumencie zaczerniono tożsamość rozmówcy, któremu Akojew zadał pytanie o UFO, fragment akapitu 7 (komu demonstrowano aparaturę), a także pola „SOURCE” i „REFERENCES” na okładce - nie wiemy więc, kim było źródło raportu ani gdzie doszło do spotkań z Akojewem i Akutinem.
Jest też druga luka, większa niż zaczernienia: okładka deklaruje cztery strony, ale opublikowany plik zawiera tylko dwie - okładkę i stronę „3”. Numeracja akapitów przeskakuje z 1 od razu do 6, więc akapity 2-5 (i ewentualna treść strony czwartej) pozostają poza zasięgiem. Czy znajdowało się tam więcej o „UFO Phenomena” z linii tematycznej, czy tylko opis cykli pracy i leków - na podstawie ujawnionego materiału nie sposób rozstrzygnąć.
Kluczowe ustalenia
- Raport wywiadowczy CIA Domestic Collection Division nr OO-B-321/33474-76 z listopada 1976 r., kraj: ZSRR, z zastrzeżeniem „THIS IS UNEVALUATED INFORMATION”.
- W polu tematycznym raportu obok zmęczenia załóg figurują „Radiation Research/UFO Phenomena”, nawigacja astronomiczna i testy widzenia nocnego.
- Radiobiolog Inał Gieorgijewicz Akojew tłumaczył błyski światła „widziane” nocą przez pilotów Aerofłotu fosfenami wywołanymi cząstkami promieniowania kosmicznego.
- Akojew poprosił rozmówcę o zaczernionym nazwisku o osobistą opinię na temat zjawiska UFO.
- Odpowiedź brzmiała: 99 procent przypadków to zjawiska naturalne lub wytwory człowieka, a pozostałego 1 procenta nie da się wyjaśnić - „możliwe, że to halucynacja”.
- Akojew dopytywał wprost: „czy coś mogłoby przybywać z kosmosu?” - odpowiedź nie pada w ujawnionym tekście.
- Cybernetyk dr Akutin z Instytutu Lotnictwa Cywilnego w Leningradzie demonstrował prototyp automatu do przedlotowych badań pilotów (ciśnienie, puls, EKG, refleks, lot według przyrządów).
- Pełny cykl automatycznych testów trwał około 3 minut; bez karty certyfikacyjnej pilot nie był dopuszczany na pokład.
- Każdy duży port lotniczy ZSRR miał „profilaktorium” - osobny budynek do regeneracji załóg; badania przedlotowe prowadził zespół kierowany przez lekarza, zazwyczaj kobietę.
- Z czterech stron raportu ujawniono tylko dwie (okładkę i stronę 3) - numeracja akapitów przeskakuje z 1 na 6, akapity 2-5 pozostają nieznane.
- Zaczerniono tożsamość źródła raportu oraz pola SOURCE i REFERENCES na okładce.
- CIA nie wyjaśniła obecności dokumentu w katalogu UAP; związek z oceną wiarygodności relacji pilotów to jawnie oznaczona hipoteza.
Analiza opracowana na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.