CIA - niemieccy naukowcy o „latających dyskach” (1950)

SERIA 3 CIA PDF
Publikacja: 6/12/26
Data incydentu: 1950
Dokumenty: 1 plik

Opis sprawy

Tłumaczenie prasowego artykułu, w którym niemieccy inżynierowie twierdzili, że „latające spodki” to rozwinięcie konstrukcji projektowanych w III Rzeszy. CIA archiwizowała takie doniesienia, badając, czy za falą obserwacji stoją ziemskie technologie.

Analiza dokumentu

Czym jest ten dokument?

To raport informacyjny CIA (Central Intelligence Agency - Centralna Agencja Wywiadowcza) o sygnaturze SO DB-27143, rozesłany 31 lipca 1950 roku. W rubryce „kraj” wpisano: Chile/Niemcy, miejsce pozyskania: Santiago de Chile, a datę informacji określono jako „przed połową 1950”. Całość liczy cztery strony: formularz raportu i trzystronicowy załącznik.

Załącznikiem jest angielskie tłumaczenie artykułu, który dr Eduard Ludwig złożył do publikacji w „Condorze” - niemieckojęzycznym magazynie wydawanym w Chile. Tekst nosi tytuł „Tajemnica »latających dysków« - przyczynek do możliwego wyjaśnienia”. Na formularzu widnieje standardowe zastrzeżenie: THIS IS UNEVALUATED INFORMATION - informacja niezweryfikowana przez agencję.

Strona tytułowa raportu CIA SO DB-27143 z 31 lipca 1950 z odręcznymi notatkami

Strona 1 - formularz Information Report z pieczęcią „Approved for Release 2026”, skreślonym gryfem RESTRICTED i obszernym odręcznym dopiskiem analityka u dołu.

Inżynier z Dessau na emigracji w Chile

Autor przedstawia się jako były członek zespołu badawczego Junkersa w Dessau - przy słynnych zakładach lotniczych. Grupą kierował, jak pisze, „prof. dr Bock” z politechniki berlińskiej, „mój ówczesny przełożony i wieloletni przyjaciel”, który po wojnie miał zostać deportowany do ZSRR.

Ludwig kreśli laurkę: Bock, choć szerzej nieznany przez skromność, miał być „może największym geniuszem niemieckiej teorii lotnictwa”, później głównym konstruktorem ministerstwa lotnictwa Rzeszy i dyrektorem instytutu badań lotniczych w Berlinie-Adlershof. Tych biograficznych deklaracji nie da się zweryfikować na podstawie samego dokumentu - CIA też ich nie ocenia.

„Pierścienie Saturna” zamiast kosmitów

Wbrew pozorom autor zaczyna sceptycznie: powracające doniesienia o tajemniczych statkach należy jego zdaniem traktować ostrożnie, jako wynik „swego rodzaju masowej hipnozy”. Ale zgodne relacje technicznie wyszkolonych obserwatorów zasługują na uwagę - zwłaszcza że obserwacje prowadzono głównie nocą, gdy widać tylko świecące elementy maszyny.

„Jeśli odrzucić absurdalne przypuszczenie, że te statki pochodzą spoza Ziemi, łatwo dojść do wniosku, że świecące kręgi mają związek z wydechem rotacyjnej turbiny gazowej.”
- załącznik do raportu SO DB-27143, s. 1

Wirnik turbiny miałby pełnić zarazem rolę żyroskopu stabilizującego, ustawionego pionowo względem pozostałych pierścieni - co w ciemności daje efekt „pierścieni Saturna”. Hipoteza pozaziemska zostaje odrzucona jednym zdaniem; cała reszta tekstu to inżynierski wywód.

Wykład z aerodynamiki: od Żukowskiego do Flettnera

Ludwig prowadzi czytelnika przez prawdziwą historię aerodynamiki: teorię siły nośnej Kutty i Żukowskiego, pojęcie warstwy przyściennej, patent z 1915 roku na sztuczne przerywanie opływu (znany później od nazwy angielskiej wytwórni Handley-Page), zastosowany w hamulcach nurkowych Junkersa Ju 88, wreszcie prace getyngeńskiego instytutu Prandtla i Betza oraz rotor Flettnera - wirujący walec wytwarzający siłę nośną.

Najciekawszy fragment dotyczy samego Dessau. Profesor Junkers miał zlecić grupie Bocka zbadanie, o ile wzrośnie siła nośna skrzydła po zamontowaniu w jego nosku wirującego cylindra o długości dwóch trzecich skrzydła. Do pomocy przysłano z Getyngi samego Prandtla. Eksperymenty okazały się tragiczne: niewyjaśnione wibracje i pękające osie prześladowały zespół miesiącami.

„Nie mniej niż czterech ludzi, doświadczonych pilotów z pierwszej wojny światowej i wybitnych inżynierów, zginęło w tych eksperymentach.”
- załącznik do raportu SO DB-27143, s. 2

Wniosek zespołu: bezpośredni napęd cylindra zapewni dopiero turbina gazowa. Ponieważ jednak czekały pilniejsze zadania, prace nad tym typem statku przerwano.

Pierwsza strona artykułu The Mystery of the Flying Discs dr. Eduarda Ludwiga

Strona 2 - początek artykułu Ludwiga z odręcznymi poprawkami analityka na marginesie, m.in. „boundary layer”.

V-2 i powietrze, na którym się „wisi”

Dalej Ludwig sięga po wojenne odkrycia: Betz miał ustalić, że prędkości naddźwiękowe tworzą zupełnie nowe warunki opływu, a zbudowany po latach naddźwiękowy tunel aerodynamiczny po wojnie wywieziono do Stanów Zjednoczonych, gdzie „wprawił w zdumienie wszystkich naukowców”. Przy takich prędkościach zerwanie warstwy przyściennej sprawia, że obiekt „praktycznie wisi” na górnej warstwie powietrza - jak ciało na powierzchni wody.

Stąd wyjaśnienie zagadki Drallwirkung: szybko wirujące pociski „pływają” w otaczających warstwach powietrza i tracą część ciężaru, dlatego ich zasięg przeczył klasycznej balistyce. Pełne potwierdzenie przyniosły dopiero loty rakiet V-2. Zdumienie świata nauki wynikami niemieckiej rakiety było - pisze autor - nie mniejsze niż dzisiejsze zdumienie „latającymi dyskami”.

Paliwo, bomby i Rosjanie

Ostatnia strona odpowiada na praktyczne pytania. Stabilność zapewnią szybko wirujące „bąki” i pomocnicze wirniki śmigłowcowe; o starcie decyduje siła napędowa cylindrów - i tu znów tylko turbina gazowa, bo „składa się wyłącznie z części wirujących i pracuje z niezawodnością maszyny parowej”. A paliwo na podróże dookoła świata? Autor przypomina, że niemieckie pociski przeciwpancerne pokrywano substancjami chemicznymi, które w ułamkach sekundy przetapiały do 20 centymetrów stali - takie nośniki energii dałyby turbinie zasięg przewyższający silniki benzynowe.

„Przyszłość pokaże, czy »latające dyski« są jedynie wytworem wyobraźni, czy też rezultatem daleko zaawansowanej niemieckiej nauki, która - podobnie jak niemal ukończone bomby atomowe - mogła wpaść w ręce Rosjan.”
- załącznik do raportu SO DB-27143, s. 3
Ostatnia strona artykułu z konkluzją o niemieckiej nauce w rękach Rosjan

Strona 4 - zakończenie artykułu z zimnowojenną puentą o Rosjanach i niemal ukończonych bombach atomowych.

Co to znaczy?

Dokument pokazuje, jak CIA w 1950 roku kolekcjonowała tropy sugerujące ziemskie pochodzenie „spodków”. Fala obserwacji trwała od trzech lat, a hipoteza, że za dyskami stoi przejęta niemiecka technologia - własna lub, gorzej, sowiecka - była dla wywiadu wartą odnotowania. Charakterystyczne, że ktoś w agencji tekst naprawdę przeczytał: na marginesach widać odręczne poprawki („boundary layer” zamiast „boundary stratum”), a na stronie tytułowej dopisek streszczający tezę autora - że to właśnie pokonanie problemu warstwy przyściennej miałoby tłumaczyć sukces „spodkowego” typu statku.

Z kontekstu epoki wiadomo, że Ludwig nie był sam: w 1950 roku niemiecka prasa cytowała inżynierów - m.in. Rudolfa Schrievera - twierdzących, że „latające spodki” to rozwinięcie projektów III Rzeszy. Współczesna historiografia uznaje „dyski Hitlera” za niepotwierdzoną legendę. Ten raport niczego tu nie zmienia: dowodzi jedynie, że CIA takie doniesienia archiwizowała i traktowała jako materiał niezweryfikowany.

Co pozostaje niejasne

Dokument nie pozwala potwierdzić tożsamości autora ani jego kariery u Junkersa - podobnie jak istnienia i losów „prof. Bocka”, rzekomo wywiezionego do ZSRR. Nie wiadomo, czy artykuł ostatecznie ukazał się w „Condorze”, ani kto i kiedy naniósł odręczne notatki. W teczce brak też śladu jakiejkolwiek dalszej analizy: rubryki oceny wiarygodności źródła pozostały bez jednoznacznego werdyktu, a CIA nie ujawniła, czy ktokolwiek zweryfikował opisane eksperymenty z wirującym cylindrem w Dessau.

Kluczowe ustalenia

  • Raport informacyjny CIA o sygnaturze SO DB-27143, rozesłany 31 lipca 1950, pozyskany w Santiago de Chile.
  • Załącznik to angielskie tłumaczenie artykułu dr. Eduarda Ludwiga złożonego do niemieckojęzycznego magazynu „Condor” w Chile.
  • Ludwig odrzucał hipotezę pozaziemską jako „absurdalne przypuszczenie” - świecące kręgi tłumaczył wydechem rotacyjnej turbiny gazowej („pierścienie Saturna”).
  • Autor twierdził, że pracował w zespole badawczym Junkersa w Dessau pod kierunkiem „prof. Bocka”, rzekomo deportowanego po wojnie do ZSRR.
  • Według artykułu testy skrzydła z wirującym cylindrem (rotor Flettnera) pochłonęły życie czterech pilotów-inżynierów.
  • Wywód odwołuje się do realnych postaci aerodynamiki: Kutty, Żukowskiego, Prandtla, Betza i Flettnera.
  • Niemiecki naddźwiękowy tunel aerodynamiczny miał po wojnie trafić do USA; loty V-2 tłumaczyły zagadkę zasięgu wirujących pocisków.
  • Finał artykułu: dyski mogą być produktem niemieckiej nauki, która - jak niemal ukończone bomby atomowe - wpadła w ręce Rosjan.
  • CIA oznaczyła materiał klauzulą „THIS IS UNEVALUATED INFORMATION” - informacja niezweryfikowana, bez werdyktu o wiarygodności.
  • Analityk naniósł odręczne poprawki (m.in. „boundary layer”) i streszczenie tezy o warstwie przyściennej na stronie tytułowej.
  • Z kontekstu epoki: podobne tezy głosił m.in. Rudolf Schriever; historiografia uznaje „dyski III Rzeszy” za niepotwierdzoną legendę.

Analiza opracowana na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.

Dokumenty (1)

CIA - artykuł niemieckich naukowców o „latających dyskach”
PDF

CIA - artykuł niemieckich naukowców o „latających dyskach”

Data: 1950
Źródło: war.gov
23 zadowolonych klientów 4.9/5 średnia ocena (8 opinii) 77 abonentów newslettera