CIA - niekonwencjonalny statek nad Baku (1955)

SERIA 3 CIA PDF
Publikacja: 6/12/26
Data incydentu: November, 1955
Lokalizacja: Baku, Azerbejdżan
Dokumenty: 1 plik

Opis sprawy

Raport wywiadowczy o obserwacji niekonwencjonalnego obiektu latającego nad Baku w listopadzie 1955 r. - w sercu sowieckiego zagłębia naftowego. Jeden z dokumentów pokazujących, że CIA śledziła doniesienia o UAP po obu stronach żelaznej kurtyny.

Analiza dokumentu

Czym jest ten dokument?

To dwustronicowy raport informacyjny CIA (Information Report), przygotowany i rozesłany przez Centralną Agencję Wywiadowczą z odręcznie dopisaną datą dystrybucji 15 listopada 1955. Temat w nagłówku brzmi: „Sighting of Unconventional Aircraft” - obserwacja niekonwencjonalnego statku powietrznego. Kraj: ZSRR. Miejsce pozyskania informacji: Azerbejdżańska SRR.

Sama obserwacja miała miejsce wcześniej - 4 października 1955 roku, co formularz odnotowuje w rubrykach „data pozyskania” i „data informacji”. Listopad z karty sprawy to więc data obiegu raportu, nie zdarzenia. Dokument nosi przekreśloną klauzulę S-E-C-R-E-T, stempel „Approved for Release 2026” oraz wyraźne zastrzeżenie: „THIS IS UNEVALUATED INFORMATION” - informacja niepoddana ocenie analitycznej.

Strona 1 raportu CIA o obserwacji niekonwencjonalnego statku powietrznego nad Azerbejdżanem, 1955

Strona 1 - formularz raportu informacyjnego CIA: przekreślona klauzula S-E-C-R-E-T, kraj ZSRR, temat „Sighting of Unconventional Aircraft” i pełna relacja świadka w pięciu punktach.

Świadek: wiceprezes wielkiej korporacji

CIA nie podaje nazwiska, ale rysuje precyzyjny portret źródła. To obywatel USA, lat 41, wiceprezes do spraw reklamy i public relations w dużej amerykańskiej korporacji. Wykształcony politolog, członek elitarnego stowarzyszenia Phi Beta Kappa, doświadczony wykładowca spraw bieżących.

Raport uczciwie zaznacza jednak, że świadek nie miał żadnego technicznego przygotowania ani doświadczenia w lotnictwie. Do ZSRR pojechał jako turysta - i to nie byle jaki, bo na zaproszenie wysokiego rangą sowieckiego urzędnika. W szczycie zimnej wojny taki gość był dla CIA naturalnym źródłem: wiarygodny zawodowo, bystry obserwator, z dostępem za żelazną kurtynę.

„Właśnie widziałem latający spodek”

O godzinie 16:30, 4 października 1955 roku, świadek wsiadł w Baku do pociągu do Tyflisu (dzisiejsze Tbilisi) w towarzystwie trzech innych Amerykanów. Pociąg wlókł się - według relacji średnio około 20 mil na godzinę (ok. 32 km/h), zatrzymując się na każdej stacji. Dokładnie dwie godziny i czterdzieści minut po wyjeździe z Baku do przedziału wpadł towarzysz podróży z sąsiedniego przedziału.

„Widzieliście to tam na zewnątrz? Właśnie widziałem latający spodek.”
- raport CIA, s. 1

Świadek i jego współpasażer już mieli obrócić sprawę w żart, gdy mężczyzna ponownie wskazał za okno. Wtedy zobaczyli to wszyscy. Po lewej stronie pociągu, między torami a wybrzeżem Morza Kaspijskiego, rozciągało się duże lotnisko. Wieczór był ciemny, ale pogodny.

Trójkąt w snopie reflektora

Potężny reflektor ustawiony na samym lotnisku oświetlał trójkątny obiekt stojący na ziemi. Świadek najpierw szacował odległość lotniska na pięć mil, ale po namyśle skorygował dystans do obiektu na około dwie mile (ok. 3 km) od torów - co skrupulatnie odnotował oficer zbierający relację w komentarzu w nawiasie.

Opis kształtu jest wyjątkowo konkretny jak na literaturę „spodkową”: rozmiar porównywalny z amerykańskim myśliwcem odrzutowym, przysadzista sylwetka w formie trójkąta równobocznego. Na obiekcie świeciły trzy światła - po jednym na każdym wierzchołku trójkąta. Świadek przypuszczał, że to dwa światła skrzydłowe i jedno ogonowe, a więc interpretował je w kategoriach zwykłego samolotu.

Start jak odpalenie pocisku

Najciekawsza jest sekwencja startu. Obiekt nie kołował i nie rozpędzał się po pasie. Według relacji został „wyrzucony” z miejsca startowego, wykonując w powietrzu od trzech do siedmiu szybkich spiral, po czym wspiął się niezwykle szybko pod kątem około 45 stopni. Reflektor prowadził go przez całą drogę, aż obiekt osiągnął duży pułap.

„Chcę podkreślić, że nie był to zwykły start, lecz procedura wystrzelenia przypominająca raczej odpalenie pocisku.”
- raport CIA, s. 1

Towarzysz z sąsiedniego przedziału dorzucił istotny szczegół: to było już drugie wystrzelenie w krótkim odstępie czasu. Cokolwiek działo się na tym lotnisku, nie był to pojedynczy incydent, lecz powtarzalna procedura.

Roleta, steward i człowiek z MWD

Gdy czwórka Amerykanów wciąż obserwowała wznoszący się obiekt - pociąg znajdował się wówczas, według świadka, 50-65 mil (80-105 km) na południe od Baku, a Morze Kaspijskie było nadal widoczne - do przedziału wszedł steward i zaciągnął rolety. Kiedy świadek zaczął protestować, steward wskazał ruchem głowy tył wagonu i dał do zrozumienia, że rolety kazał opuścić funkcjonariusz MWD (sowieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, policji politycznej), który wsiadł do pociągu w momencie odjazdu.

Punkt piąty raportu dokłada jeszcze jedną osobliwość, którą wywiad uznał za wartą odnotowania:

„Nasza grupa chciała odbyć tę część podróży samolotem, ale Intourist w Baku poinformował nas, że między Baku a Tyflisem nie ma żadnych połączeń lotniczych. W Tyflisie ludzie z Intouristu byli zaskoczeni, że nie przylecieliśmy, i mówili, że dziennie jest kilka lotów.”
- raport CIA, s. 2

Intourist - państwowe sowieckie biuro obsługi zagranicznych turystów - w Baku twierdził więc co innego niż jego własny oddział w Tyflisie. Wygląda to tak, jakby ktoś chciał, żeby zagraniczni goście jechali wolnym pociągiem… albo właśnie nie przelatywali nad określonym terenem.

Strona 2 raportu CIA - punkt o Intouriście i odręczne sygnatury archiwalne

Strona 2 - punkt 5. o sprzecznych informacjach Intouristu, odręczne sygnatury archiwalne (m.in. „B/8-02-0615”, „#13 11/55”) i ponownie klauzula S-E-C-R-E-T.

Co to znaczy?

Czytany na chłodno, dokument bardziej niż historię o kosmitach przypomina raport o sowieckim poligonie. Trójkątny kadłub wielkości myśliwca, start „wyrzutowy” pod ostrym kątem, reflektor śledzący obiekt, seryjne odpalenia, a do tego MWD pilnujące, by pasażerowie nie patrzyli - wszystko to układa się w obraz tajnych prób rakietowych lub eksperymentalnego statku powietrznego nad Morzem Kaspijskim, w sercu sowieckiego zagłębia naftowego.

Ale właśnie dlatego raport jest cenny. Pokazuje, że w 1955 roku CIA traktowała relacje o „niekonwencjonalnych statkach” jako pełnoprawny materiał wywiadowczy: dokument rozesłano do Departamentu Stanu, Armii, Marynarki i FBI, a klauzule ograniczały dostęp do etatowych pracowników CIA, FBI oraz AEC (Komisji Energii Atomowej USA). Stopka straszy ustawą o szpiegostwie - Tytuł 18 Kodeksu USA, paragrafy 793 i 794.

Warto też docenić rzemiosło: oficer zbierający relację odnotował korektę odległości przez świadka, brak technicznych kwalifikacji źródła i opatrzył całość etykietą informacji niezweryfikowanej. To nie sensacja - to protokół z obserwacji, spisany według reguł sztuki.

Co pozostaje niejasne

Dokument nie zawiera oceny analitycznej - nie wiemy, czy CIA kiedykolwiek ustaliła, co wystartowało z lotniska pod Baku ani czy powiązała tę relację z innymi doniesieniami. Numer raportu na skanie jest częściowo nieczytelny, a odręczne sygnatury na stronie drugiej (m.in. „B/8-02-0615” i „#13 11/55”) pozostają bez wyjaśnienia. Nie znamy też tożsamości świadka ani sowieckiego urzędnika, który go zaprosił. W trzeciej transzy PURSUE nie ma - przynajmniej w tej sprawie - żadnego dokumentu kontynuacyjnego, który domykałby wątek.

Kluczowe ustalenia

  • Raport informacyjny CIA rozesłany 15 listopada 1955 r. opisuje obserwację z 4 października 1955 r. w Azerbejdżańskiej SRR
  • Świadkiem był 41-letni Amerykanin, wiceprezes ds. reklamy dużej korporacji, w ZSRR na zaproszenie wysokiego sowieckiego urzędnika
  • Czterej Amerykanie w pociągu Baku-Tyflis zobaczyli na lotnisku nad Kaspijskiem trójkątny obiekt oświetlony potężnym reflektorem
  • Obiekt wielkości myśliwca odrzutowego miał kształt trójkąta równobocznego z trzema światłami na wierzchołkach
  • Start przypominał odpalenie pocisku: obiekt został wyrzucony, wykonał 3-7 szybkich spiral i wspiął się pod kątem ok. 45 stopni
  • Według współpasażera było to drugie wystrzelenie w krótkim odstępie czasu - procedura wyglądała na powtarzalną
  • Funkcjonariusz MWD jadący pociągiem kazał stewardowi zaciągnąć rolety, gdy Amerykanie obserwowali wznoszący się obiekt
  • Intourist w Baku twierdził, że nie ma lotów do Tyflisu, choć w Tyflisie mówiono o kilku połączeniach dziennie - turystów skierowano na wolny pociąg
  • Dokument oznaczono jako informację niezweryfikowaną (UNEVALUATED) i rozesłano do Departamentu Stanu, Armii, Marynarki i FBI
  • Dostęp ograniczono do etatowych pracowników CIA, FBI i AEC, z klauzulami NOFORN i zakazem rozpowszechniania za granicą
  • Opis najlepiej pasuje do tajnych sowieckich prób rakietowych lub eksperymentalnego statku powietrznego nad Morzem Kaspijskim
  • CIA nie pozostawiła w dokumencie żadnej oceny analitycznej - los sprawy po dystrybucji raportu pozostaje nieznany

Analiza opracowana na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.

Dokumenty (1)

CIA - obserwacja niekonwencjonalnego statku nad Baku
PDF

CIA - obserwacja niekonwencjonalnego statku nad Baku

Data: November, 1955 Lokalizacja: Baku, Azerbejdżan
Źródło: war.gov
23 zadowolonych klientów 4.9/5 średnia ocena (8 opinii) 77 abonentów newslettera