CIA - Kardaszew, Sacharow i cywilizacje pozaziemskie (1972)
Opis sprawy
Notatka CIA o spekulatywnej pracy Nikołaja Kardaszewa i Andrieja Sacharowa dotyczącej poszukiwania cywilizacji pozaziemskich. Dowód, że amerykański wywiad uważnie czytał, co o życiu we wszechświecie piszą najwięksi umysły ZSRR - w środku zimnej wojny.
Analiza dokumentu
Czym jest ten dokument?
To dwustronicowy raport informacyjny Dyrektoriatu Wywiadu CIA (Centralna Agencja Wywiadowcza USA) - Intelligence Information Report nr 00-B-321/07709-72 z 10 kwietnia 1972 roku, prowadzony pod sygnaturą sprawy DCS 57,026. Temat brzmi: „Spekulatywna praca N. Kardaszewa i A. Sacharowa o naładowanej masie w przestrzeni, wygłoszona na konferencji o początkach życia, Armenia, 6-8 września 1971 / Niski poziom naukowy pozostałych referatów radzieckich”.
Źródłem informacji był obywatel USA, a raport - jak uczciwie zaznaczono w nagłówku - składa się z „edytowanych streszczeń z listu otrzymanego od wiarygodnego kolegi, który uczestniczył w konferencji w Erywaniu”. Całość opatrzono formułą „TO INFORMACJE NIEZWERYFIKOWANE”, a pierwotną klauzulę „Confidential” widać na drugiej stronie przekreśloną przy odtajnianiu.
Konferencja, której przyglądał się wywiad
Z kontekstu epoki wiadomo, że Nikołaj Kardaszew - radziecki radioastronom, autor słynnej skali Kardaszewa z 1964 roku, klasyfikującej cywilizacje kosmiczne według ilości zużywanej energii - był współorganizatorem konferencji CETI (Communication with Extraterrestrial Intelligence - łączność z inteligencją pozaziemską) w armeńskim Biurakanie we wrześniu 1971 roku. Publicznie udokumentowano, że uczestniczyli w niej także Amerykanie, między innymi Carl Sagan i Frank Drake.
Dokument CIA mówi o „konferencji o początkach życia” w Erywaniu w dniach 6-8 września 1971 roku - daty, miejsce i obsada wskazują na to samo armeńskie wydarzenie. Innymi słowy: gdy radzieccy i amerykańscy uczeni debatowali o życiu we wszechświecie, amerykański wywiad dostawał relację prosto z sali.
Strona 1 - nagłówek raportu: kraj „USSR”, numer 00-B-321/07709-72, data 10 kwietnia 1972; niżej punkty 1-3 relacji z konferencji.
Czarna dziura, która „odbija”
Według raportu N. S. Kardaszew z Instytutu Badań Kosmicznych w Moskwie wygłosił „interesującą, ale wysoce spekulatywną” pracę o ogólnej teorii względności i możliwości zapadnięcia się ciała w czarną dziurę. Współautorem był „międzynarodowej sławy fizyk teoretyczny Andriej D. Sacharow” - z kontekstu epoki wiadomo, że to późniejszy laureat Pokojowej Nagrody Nobla.
Sedno pracy: co się dzieje, gdy zapada się masa naładowana elektrycznie. Kardaszew tłumaczył, że masa pozbawiona ładunku po prostu przekracza punkt osobliwości grawitacyjnej i „znika na zawsze” - zamyka się w sobie i traci wszelki kontakt ze światem zewnętrznym. Ale z ładunkiem sprawy wyglądają zupełnie inaczej.
„Sowieci spekulowali, co by się stało, gdyby masa była naładowana. Stwierdzili, że wówczas masa byłaby w stanie się odbić. Zapadłaby się, lecz odbiłaby się z powrotem. Jednak masa powróci w innej części czasoprzestrzeni.”
- raport CIA 00-B-321/07709-72, s. 1
Sacharow i „bardziej skomplikowana” przestrzeń
Po wystąpieniu Kardaszew powiedział amerykańskiemu uczestnikowi, że Sacharowa to badanie interesowało głównie dlatego, iż wskazuje, że struktura przestrzeni może być znacznie bardziej skomplikowana, niż się obecnie sądzi. Samego Kardaszewa ciekawiły implikacje astrofizyczne - „o ile podstawowa fizyka zjawiska jest poprawna”.
Amerykański świadek ocenił spekulację autorów jako „trochę fantastyczną” - jego zdaniem „wystartowali w dość dziki sposób”. Dodał jednak coś istotnego: uważał, że praca była „ugruntowana w dobrej i solidnej fizyce”. Raport odnotowuje też, że Kardaszew w podejściu do problemów naukowych przypomina swojego przełożonego i dawnego nauczyciela z Instytutu, I. S. Szkłowskiego - „nie boi się spekulować w poszukiwaniu rozwiązania”.
Uczony kontra aparat: portret Kardaszewa
Punkt 4 to czysta charakterystyka wywiadowcza. Amerykanin uznaje Kardaszewa za „bardzo kompetentnego technicznie i bardzo pewnego siebie”. Przypomina incydent z wiosny 1971 roku, gdy razem z Kardaszewem i L. I. Matwiejenką odwiedził akademika Lwa Arcymowicza, sekretarza Wydziału Fizyki Ogólnej i Astronomii Akademii Nauk.
Kontrast był wymowny. Matwiejenko - „członek partii komunistycznej i wielki ekspert w sprawach politycznych” - w obecności Arcymowicza „niemal się kulił”. Kardaszew tymczasem pozostawał „spokojny i pewny siebie w rzeczowych rozmowach” ze starszym rangą akademikiem. CIA interesowała nie tylko fizyka - także to, kto w radzieckiej nauce ma kręgosłup.
„Komisja od latających spodków”
Najciekawszy dla naszego działu fragment dotyczy reszty konferencji. Poziom większości radzieckich referatów był zdaniem źródła „niezbyt wysoki”: mało znany uczony - „źródło nie mogło sobie przypomnieć jego nazwiska” - wygłosił „bardzo naiwną” pracę o wykrywalności planet. A potem na mównicę wszedł członek komisji powołanej w ZSRR do badania niezwykłych zjawisk - jak precyzuje raport: „innymi słowy, latających spodków”.
„Wygłosił poważny referat, który był w istocie bardzo zabawny. Jego podejście brzmiało: »Cóż, oczywiście wiemy, że w tym rzekomym zjawisku (latających spodkach) nic nie ma, ale z drugiej strony---«.”
- raport CIA, s. 2
Podczas tego wystąpienia Szkłowski i inni Sowieci „żartowali i śmiali się, najwyraźniej nie traktując uwag mówcy poważnie”. Później Szkłowski dorzucił komentarz, który CIA skrzętnie zanotowała.
„»Komisja od latających spodków« składa się z wielu polityków, teoretyków, historyków i ludzi podobnego pokroju. Ma niewiele - jeśli w ogóle - talentu naukowego.”
- I. S. Szkłowski według raportu CIA, s. 2
Strona 2 - punkty 4-6: incydent u akademika Arcymowicza, referat o „latających spodkach” i opinia Ginzburga; u góry przekreślona klauzula „Confidential”.
Na koniec głos pragmatyka. Witalij Ginzburg, „jeden z czołowych astronomów ZSRR” o „pierwszorzędnym umyśle”, zapytany przez Amerykanina, czy konferencja poświęcona tak teoretycznym tematom w ogóle ma sens, odparł trzeźwo: „Cóż, jeśli pomoże zbudować poparcie dla radzieckich badaczy, by dostali nowy sprzęt astronomiczny, to z pewnością konferencja ma sens”.
Co to znaczy?
Po pierwsze, dokument mimochodem potwierdza, że w 1971 roku w ZSRR formalnie istniała komisja do badania „niezwykłych zjawisk”, czyli latających spodków - i że radziecka elita naukowa otwarcie ją wyśmiewała. To rzadki, pochodzący wprost z epoki ślad instytucjonalnego zainteresowania Sowietów tematem UFO.
Po drugie, raport pokazuje mechanikę zimnowojennego wywiadu naukowego. CIA nie potrzebowała tu szpiega z aparatem - wystarczył list amerykańskiego uczonego z konferencji, by Langley wiedziało, nad czym myślą Kardaszew i Sacharow, kto w Akademii Nauk się kuli, a kto patrzy notablom w oczy. Spekulacje o czarnych dziurach i cywilizacjach pozaziemskich były dla wywiadu pełnoprawnym materiałem analitycznym.
Po trzecie - ironia historii. Praca, którą amerykański świadek uznał za „trochę fantastyczną”, dotyczyła pytania, czy zapadająca się naładowana materia może wynurzyć się w innym obszarze czasoprzestrzeni - a więc idei, które fizyka teoretyczna roztrząsa do dziś. CIA bezwiednie zarchiwizowała moment, w którym dwaj najwięksi spekulanci radzieckiej nauki ocierali się o granice ówczesnej wiedzy.
Co pozostaje niejasne
Raport nie ujawnia tożsamości źródła - wiemy jedynie, że był to obywatel USA obecny na sali, „wiarygodny kolega” adresata listu. Dokument nie podaje też nazwy ani umocowania radzieckiej „komisji od latających spodków”: nie wiadomo, kiedy powstała, komu podlegała ani co badała poza tym jednym referatem. Wreszcie tytuł raportu mówi o „konferencji o początkach życia”, podczas gdy z kontekstu epoki znamy to wydarzenie jako konferencję CETI w Biurakanie - sam dokument tej rozbieżności w nazewnictwie nie wyjaśnia.
Kluczowe ustalenia
- Raport CIA z 10 kwietnia 1972 roku (nr 00-B-321/07709-72, sprawa DCS 57,026) relacjonuje konferencję o początkach życia w Armenii, 6-8 września 1971 roku.
- Źródłem był obywatel USA obecny na konferencji; raport to „edytowane streszczenia” z jego listu, jawnie oznaczone jako informacje niezweryfikowane.
- Nikołaj Kardaszew (Instytut Badań Kosmicznych w Moskwie) wygłosił „wysoce spekulatywną” pracę o zapadaniu się naładowanej masy w czarną dziurę; współautorem był Andriej Sacharow.
- Teza pracy: masa bez ładunku znika za osobliwością na zawsze, ale naładowana „odbija się” i powraca w innej części czasoprzestrzeni.
- Według Kardaszewa Sacharowa interesowało głównie to, że zjawisko sugeruje znacznie bardziej skomplikowaną strukturę przestrzeni, niż się sądzi.
- Amerykański uczestnik uznał spekulację za „trochę fantastyczną”, ale „ugruntowaną w dobrej i solidnej fizyce”.
- Raport mimochodem potwierdza istnienie radzieckiej komisji powołanej do badania „niezwykłych zjawisk - innymi słowy, latających spodków”.
- Referat członka tej komisji rozbawił salę: Szkłowski i inni Sowieci śmiali się, nie traktując go poważnie.
- Szkłowski ocenił, że „komisja od latających spodków” składa się z polityków, teoretyków i historyków i „ma niewiele, jeśli w ogóle, talentu naukowego”.
- Witalij Ginzburg bronił sensu konferencji pragmatycznie: pomoże radzieckim badaczom uzyskać nowy sprzęt astronomiczny.
- CIA odnotowała też portret psychologiczny Kardaszewa: pewny siebie wobec akademickich notabli, w przeciwieństwie do partyjnego kolegi Matwiejenki, który „niemal się kulił”.
- Z kontekstu epoki: chodzi najpewniej o słynną konferencję CETI w Biurakanie (wrzesień 1971) z udziałem Carla Sagana i Franka Drake’a.
Analiza opracowana na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.