Rekonesans u Reptylian: Księżyc, Mars i Antarktyka
Gdy byłem zabrany w podróż po Układzie Słonecznym przez Majów i Grupę Anshar, odwiedziliśmy Księżyc, Ceres, Marsa, bazy Super Federacji na orbitach Jowisza i Marsa, a skończyliśmy na Antarktyce. Dla celów tego podsumowania, podzielę się z Wami zgromadzonymi danymi na temat Reptylian, a także skondensowanymi informacjami z obserwacji z ich baz na Księżycu, Marsie i Antarktyce.
We wszystkich 3 lokalizacjach, wykonywane przez nich czynności wyglądały bardzo podobnie. W tej szczególnej misji, towarzyszył nam ambasador Mica, nasz kosmiczny kuzyn, pochodzący z najbliższego nam zamieszkałego układu gwiezdnego, który przybył, by być świadkiem misji, i dzielił się z nami doświadczeniami jego ludu w zmaganiach wyswobodzenia ich układu gwiezdnego. W tym raporcie nie poruszę tego tematu, ale opiszę, czego dowiedzieliśmy się o niedoli ludu Miki. Podczas obserwacji tej misji był on bardzo emocjonalny, gdyż nie tak dawno jego ludzie znajdowali się w podobnej sytuacji.
Reptylianie mają relatywnie małe bazy na Księżycu i Marsie, jeśli porównamy je do ogromnego miasta na Antarktyce. Na Księżycu były dwie główne bazy, położone od siebie na tyle blisko, że można je uznać za jeden kompleks budynków oraz jedną militarną na Marsie.
W bazach na Księżycu i Antarktyce zachodziły bardzo podobne działania, pełniły one również podobne funkcje. Wokół Ziemi orbitują 2 zamaskowane starożytne satelity, które są częścią reptyliańskiego projektu kontroli umysłu i nastrojów. W jednej z placówek na Księżycu, Reptylianie posiadają urządzenie podłączone do tych satelitów i do centrum kontroli na Antarktyce, którego pilnują ich najsilniejsze kasty żołnierzy parapsychicznych.
Jednym z głównych projektów reptyliańskich było używanie technologii satelitów do kontrolowania umysłów oraz nastrojów ludzi po to, by powodować konflikty i wojny, utrzymujące populacje w uległości oraz mniej skłonne do opierania się strukturze władzy stworzonej na Ziemi, którą oni kontrolują. Program ten umożliwia im również generowanie na naszej planecie energii „loosh” w celu konsumowania na masową skalę przez nich i ich „Boga SI”.
Miasto pod Antarktyką
Gdy obserwowaliśmy Reptylian na Antarktyce, to byliśmy świadkiem straszliwych scen. Nie znam dokładnej liczby, jednakże, wydawało się, że były tam miliony Reptylian, w podziemnych jaskiniach, odpowiednio dostosowanych do ich potrzeb. Pewna część ich miasta wyposażona była w super-zaawansowane urządzenia, nad którymi aktywnie i wspólnie pracowali Reptylianie, bio-roboty (więcej na ich temat powiem później) oraz ludzie. W głębszej części jaskiń mieszkały inne kasty reptyliańskich społeczności. Wygląd tych obszarów najlepiej odzwierciedla określenie „spartańskie warunki” z bardzo prostą technologią. Przypominało to celtyckie zamki z czerwonymi, czarnymi, purpurowymi oraz rudawymi gobelinami wiszącymi nad ogromnymi drzwiami oraz z rzeźbami umieszczonymi w przejściach. Tematyka całej „sztuki” związana była ze śmiercią, co odwzorowane było na ścianach pokrytych czymś, co przypominało namalowane lub wytatuowane skóry z pleców i piersi ludzi oraz innych istot, z którymi się zetknęli. Powiedziano mi, że każdy z tych makabrycznych obrazów opowiadał historię bitwy lub innych konfliktów. Posągi były zrobione z gipsu nałożonego na zmumifikowane ciała zarówno Reptylian jak i starożytnych ludzi oraz istot, które wydawały się być rasą Pre-Adamową. Ambasador Mica powiedział mi, że poszczególne „eksponaty” powstawały na zamówienie w różnych momentach naszej historii po tym, jak Reptylianie zwyciężali kolejno ludzi i rasę Pre-Adamową oraz inne kasty reptyliańskie, a przywódców ich wrogów zachowywano w tych posągach. Mica powiedział, że jego ludzie odkryli bardzo podobne placówki w różnych lokalizacjach jego planety macierzystej po tym, jak wyswobodzili się z ich jarzma (więcej na ten temat w przyszłym artykule). Wiele z tych trofeów zwycięstwa nad ludźmi i rasą Pre-Adamową sięgało wstecz ponad 50 tysięcy lat, a najnowsze pochodziły z czasów kilka tysięcy lat po ostatnim Rozbłysku Słonecznym (mającym miejsce jakieś 11 800 lat temu?).
Sztab dowodzenia i kontroli znajduje się w obszarze, który pozostaje w ciągłym kontakcie z ich pozaziemskimi sojusznikami, gdzie koordynuje się działania statków kosmicznych oraz różnych misji i projektów. Byliśmy świadkami bardzo szybkiego, super-zaawansowanego kontaktu typu „zoom” pomiędzy Reptylianami, Insektoidami i Istotami Wysokimi Szarymi, co wskazuje na to, że koordynują swoje działania. Tuż przed rozpoczęciem komunikacji zobaczyłem symbol unoszący się w polu holograficznym: czarny trójkąt otoczony okręgiem z czegoś, co wyglądało jak zakrzywiony promień światła. Technologia w tej strefie jest bardzo zaawansowana i tylko nieliczne kasty ich społeczeństwa mają do niej dostęp. Nie koncentrowaliśmy się zbyt długo na tym obszarze i na jeszcze jednym, gdyż przebywali tam Królewscy Biali Reptylianie. Bardzo szybko i łatwo wykryliby naszą obecność i misję zwiadowczą.
Hibernacja, cienie i rytuały
Następnie obserwowaliśmy jedną z mniej zaawansowanych technologicznie stref miasta i znaleźliśmy setki tysięcy, a być może nawet miliony Reptylian w jakimś stanie hibernacji. Istoty te należały do innej klasy Reptylian, były niższe, mniej muskularne, jednak miały głowy większe podobne do członków rasy Pre-Adamowej. Wchodziły w bardzo głęboki proces hibernacji podczas gdy opuszczały swoje ciała w formie wysokich istot cienistych. Każda z tych reptyliańskich istot miała przy sobie od 3 do 8 innych żywych cieni, które były przez nią kontrolowane. Projektowały się one w placówkach militarnych, miejscach pracy, domach a nawet wchodziły w sny gdzie rozmieszczały istoty cienie, by wpływały na obecnych tam ludzi i ich dręczyły. Zbierały „loosh”, a jednocześnie wpływały na wibracje ludzi i stan ich świadomości. Były w stanie wpływać na wielu ludzi, a wielu innych całkowicie kontrolować lub opętać.
Niektóre z tych zahibernowanych grup miały przy sobie reptyliańską istotę doktora-wiedźmę, która ubrana była w pelerynę i stała pomiędzy uśpionymi członkami i wykonywała coś, co wyglądało na rytuały czarnej magii. W niektórych przypadkach, składała w ofierze ludzi podczas obserwowania holograficznej projekcji innych ludzi znajdujących się na powierzchni, wykonujących lustrzane odbicie tejże ceremonii, w których również składano ofiary z ludzi. Ofiary były poświęcane w tym samym czasie, co otwierało portal pomiędzy dwoma lokalizacjami. Wiedźma-doktor przechodziła przez ten portal i pojawiała się fizycznie przed ludzkim zgromadzeniem, które natychmiast padało na kolana czcząc ją. To, czego byliśmy świadkami przerosło moje najstraszliwsze koszmary, a pamięć tego towarzyszy mi do dnia dzisiejszego. Z powodu działań, jakie odbywały się w tej części miasta, była ona naszpikowana tym, co nazywamy demonami niższego, średniego i wyższego poziomu oraz negatywnie spolaryzowanymi elementalami. Demony te były oczywiście widziane przez Reptylian, gdyż wchodziły z nimi w interakcję, a w niektórych przypadkach dostawały od nich rozkaz, by przyczepić się do określonych ludzi lub grup i wykonywać bardzo konkretne polecenia, w celu wywołania chaosu, chorób, stresu umysłowego lub śmierci u obranych celów.
Ludzie, bio-androidy i olbrzymy na służbie SI
W każdej reptyliańskiej strefie byli przetrzymywani ludzie. Niektórzy z nich byli operatorami Ciemnej Floty, którzy musieli uciekać z programów po tym, jak Sigmund wyeksponował te projekty. Byli obecnie uchodźcami w tych bazach i asystowali Reptylianom, wykonując manualne prace i nadzorując więźniów, którzy w większości przeznaczeni byli na ofiary rytualne lub na pożywienie. Wyobrażam sobie, że uchodźcy z Ciemnej Floty martwią się tym, co się stanie z nimi gdy Reptylianom zabraknie niewolników ludzkich, którzy dostarczani są w tysiącach przez zorganizowane grupy przestępcze, które porywają ludzi z powierzchni ziemi właśnie dla tych celów.
Obserwowaliśmy również dziwny typ androidów biologicznych, wyglądających jak ludzie. Grupa Anshar i Ambasador Mica wyjaśnili, że te maszyny biologiczne mają miliony lat, jeśli nie więcej. Są one rezultatem przejęcia przez „Boga SI” innego układu gwiezdnego, a androidy te były wybudowane na podobieństwo rdzennych mieszkańców. Sztuczna inteligencja przejęła te androidy oraz technologię należącą do tej cywilizacji i użyła ich w celu unicestwienia każdej duszy w tamtym układzie. Bio-roboty niosą ze sobą programy SI, które sprawiają, że są bardzo użyteczne w budowaniu i projektowaniu większości technologii. Są one w rzeczywistości awatarami SI, która pozwala jej na produkowanie technologii, której Reptylianie nie są w stanie sami stworzyć.
Obserwowaliśmy również setki mierzących 8 stóp istot ludzkich. Byli oni bardzo muskularni i mieli 6 palców u rąk. Należeli do rasy, która została pokonana przez Reptylian i SI i obecnie pozostają na ich służbie. Nie pozostało w nich zbyt wiele z ich oryginalnej osobowości, gdyż ich umysły są kontrolowane, a ich ciała są naszpikowane nanoidami, tego samego typu nano-robotami, które Reptylianie mają w sobie. Istoty te miały swój własny statek kosmiczny, który działa równolegle ze statkami Drako i są tymi, które wykonywały porwania oraz eksperymenty na ludziach dla Reptylian, w programach należących do kilku różnych grup pozaziemskich.
Nadzieja: Super Federacja i kosmiczne procesy
W tym momencie naszej misji zostaliśmy wykryci przez jedną reptyliańską istotę wiedźmę i musieliśmy szybko przejść do naszej kolejnej misji na Antarktyce, gdzie znajdują się placówki Międzyplanetarnego Konglomeratu Korporacyjnego i wcześniejszej frakcji Ciemnej Floty, które pozostają aktywne i nieustannie współpracują ze swoimi odpowiednikami w 3 różnych bazach znajdujących się na Księżycu.
To co widzieliśmy tam wytrąciło nas z równowagi i bardzo zdenerwowało, a gdy delegacja Majów i Grupy Anshar następnym razem nas zabrała, martwiliśmy się, z czym się zetkniemy.
Na całe szczęście w bazach Super Federacji otrzymaliśmy sporą dawkę nadziei, gdzie powiedziano nam, że nadchodzi ważne spotkanie z Nowymi Opiekunami, na którym omówiony zostanie mandat Super Federacji do prowadzenia dochodzeń prawnych i pociągania do odpowiedzialności tych, którzy naruszają prawa kosmiczne. Ma się to odbyć w odpowiednim czasie.
Częścią tego, czym zajmowały się grupy Majów i Anshar, było zgromadzenie odpowiednich świadków ludzkich wraz z dowodami, na nadchodzące kosmiczne rozprawy sądowe. Powiedziano nam, że rozprawy te rozpoczną się po wystąpieniu Rozbłysku Słonecznego oraz po tym, jak cywilizacja ludzka wybierze samodzielnie ścieżkęewolucyjną, po raz pierwszy w historii ludzkości.
Pomimo tego, że byliśmy świadkami straszliwych rzeczy, pozostawiono nas z ogromną nadzieją na przyszłość ludzkości i jej nowy rozdział samostanowienia. Z niecierpliwością czekam na przekazanie Wam nowego podsumowania kolejnych misji zwiadowczych.
W międzyczasie, prosimy tę społeczność, by przekuła swój strach i gniew w determinację w realizacji swoich misji i tej roli, jaką każdy ma w przyniesieniu planecie fizycznej i duchowej wolności.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz