Maszyny drążące i podziemne miasta
Witam ponownie w programie Kosmiczne Ujawnienie. Nazywam się David Wilcock i jestem gospodarzem programu. W tym odcinku razem z Coreyem Goode'em będziemy omawiali podziemne i podmorskie bazy. Witaj w programie, Corey.
Witam, dziękuję.
Prawdopodobnie większość naszych widzów spotkała się z dziwnym zdjęciem, które od zawsze krąży po Internecie i które przedstawia ogromną maszynę wiertniczą z napisem „Amerykańskie Siły Powietrzne”. Jest ona biała a przy niej widać stojących ludzi, którzy wyglądają jak krasnoludki w porównaniu z jej rozmiarem. Czym jest to urządzenie? Czy dzięki niemu można wiercić podziemne tunele?
Tak. Jest to taka duża maszyna-kret z napędem nuklearnym służąca do drążenia tuneli, która kruszy i topi na szkło skały w miarę jak porusza się do przodu. Mają ich oni tam kilka rozmiarów i typów lecz ten, o którym tutaj mówisz, ten gigantyczny, wydaje mi się, tworzy ogromne tunele w różnych typach skał na nieograniczone odległości. Pod dnami oceanów stworzono systemy tuneli, które biegną od kontynentu do kontynentu.
Przerwijmy to na chwilę, czy uważasz, że istnieją podziemne miasta, które są ciągle budowane? Czy sądzisz, że są one prawdziwe?
Ha, ha, ha.
Ha, ha, ha.
Wiem, że one istnieją – widziałem zdjęcia i filmy. Gdybyś zobaczył filmik z takiego miejsca to pomyślałbyś, że patrzysz na luksusowe centrum handlowe albo hotel w Dubaju. Wyglądają one bardzo futurystycznie. Bardzo często pośrodku, przynajmniej w niektórych częściach, są szerokie, otwarte przestrzenie, a wzdłuż ich zewnętrznej granicy zaczynają się wejścia do kompleksów, które sięgają dalej, w głąb tego, co było kiedyś, jak sądzę, ścianą jaskini, w której je zbudowano. Zdjęcia, które widziałem wyglądały niemalże jak wzięte żywcem z drona zjeżdżającego w dół i można na nich było zobaczyć ogromne, zaokrąglone windy. Gdy starają się przekonać ludzi by wstąpili do Tajnego Programu Kosmicznego to właśnie takie obrazy im pokazują: „Widzisz, posiadamy bazy poza planetą, które są tak zaawansowane jak u Jetsonów”. Są one oczywiście budowane dla elit. W bazach wojskowych panują spartańskie warunki i gdy się w nich znajdziesz to nie możesz tak naprawdę odróżnić ich od tych znajdujących się na powierzchni ziemi.
No wiesz, brzmi to całkiem inaczej niż ludzie mogliby sobie wyobrażać. Większość ludzi widzi obraz podziemnej bazy z pewną ilością wydrążonego gruntu, który został uformowany w kształt budynku czyli to podziemne skały tworzą strukturę tej całej konstrukcji. Wszystko co tam jest to tylko korytarze i pomieszczenia użytkowe.
Tego typu placówki również istnieją.
Naprawdę?
Tak. Wiele z nich jest utworzonych w formie bardzo długich, wąskich korytarzy wydrążonych pod powierzchnią ziemi, które w kilku rzędach biegną równolegle do siebie a niektóre z nich odbiegają od siebie pod kątem prostym. Taka sama ich liczba odbija w przeciwnym kierunku a następnie łączą się ze sobą. Jednak te budowle nie znajdują się zbyt głęboko pod ziemią i usytuowane są zazwyczaj pod istniejącą już bazą lub innym kompleksem budynków.
Czy zawsze są one drążone (tą maszyną) czy może…?
Nie. Na przestrzeni lat wypróbowano tam bardzo wiele różnych sposobów tworzenia tuneli zaczynając od metod konwencjonalnych aż po… pierwotny typ eksplozji nuklearnych, które wydrążały komory i zeszkliwiały dużą część skały. Wiele z nich zawaliło się z powrotem. Wtedy oczyszczano teren używając przy tym wszystkich dostępnych środków i kończono robotę.
Czyli używano tam typowych ładunków jądrowych? To one tworzyły ogromne jaskinie podziemne nawet, jeśli była to lita skała?
Zgadza się.
Rozumiem.
Pierwsze bazy i życie pod ziemią
Bardzo często drążono bardzo głębokie szyby, umieszczano tam ładunki silnych materiałów plastycznych, które detonują z prędkością znacznie ponad 32 000 stóp na sekundę i obracają w pył skałę, bez względu na jej twardość. Następnie usuwano stamtąd urobek. Oczywiście, że dysponują również tymi maszynami wiertniczymi. Ostatnio wynaleziono nawet materiały wybuchowe nowej generacji, które po zdetonowaniu zostawiają niemalże sferyczną przestrzeń w litej skale i prawie ani śladu promieniowania radioaktywnego.
Jak daleko sięga twoja wiedza odnośnie budowania przez nas pierwszych baz podziemnych?
Pierwsze budowy baz podziemnych rozpoczęły się jeszcze przed I Wojną Światową.
Jeszcze przed I Wojną Światową?
Tak, to robi wrażenie. Był to jednak czas gdy tak naprawdę uczyliśmy się jak to robić. Sprawy stały się naglące dopiero w erze bomby atomowej w chwili gdy nie tylko ją wynaleziono ale także opracowano systemy jej przenoszenia przypominające bomby penetrujące (bunker busters), zdolne dostarczyć broń jądrową głęboko pod warstwy skalne przed detonacją. Musiano nadganiać system broni, który tam opracowywano. W miarę jak opracowywano broń do niszczenia głębokich podziemnych baz wojskowych, schodzono coraz głębiej, a bazy stawały się coraz bardziej wyrafinowane.
Czy nie istnieje problem ze wzrostem temperatury w miarę poruszania się coraz głębiej w skorupę Ziemi? W jaki sposób radzono sobie z tym problemem?
Posiadają tam pełną klimatyzację kontrolującą warunki otoczenia… Są to szczelnie zamknięte systemy, które posiadają powietrze i wszystko co potrzeba. System taki można utrzymywać pod ciśnieniem i kontrolować panujące tam warunki atmosferyczne.
Czyli mówisz nam, że niektóre z kompleksów, które zbudowane zostały przez naszych ludzi posiadają rzeczywiste budynki, które wyglądają jak miasta?
Te, które zostały zbudowane w formie podziemnych miast dla naszych tzw. elit i ich rodzin, by mieli gdzie uciec.
Czy mają tam rzeczy takie jakie wspominaliśmy przy omawianiu cywilizacji z Wnętrza Ziemi? Czy są tam drzewa, jeziora i rzeki wraz z budynkami mieszkalnymi?
Używają tam procesu hydroponicznego. Jest tam również życie roślinne, które pomaga im zbalansować czający się wszędzie dwutlenek węgla. Również ich system nawadniania jest systemem zamkniętym. Mają tam tego typu rzeczy, ale nie znam dokładnie pełnego zakresu.
W jaki sposób znajdują wodę pitną? Czy podłączają się do żył wodnych lub podziemnych rzek?
Tak. Problemem jest raczej utrzymanie wody na zewnątrz.
Phil Schneider i globalna sieć tuneli
Naprawdę? Przejdźmy teraz na chwilę do Phila Schneidera, informatora, który ujawnił się i mówił, jak sam powiedziałeś, o usytuowanych bardzo głęboko pod ziemią bazach wojskowych, czyli D.U.M.B.s… W czasie gdy o tym mówił, był bardzo mocno ośmieszany przez większość ludzi należących do społeczności ufologicznych, jednak wkrótce po ujawnieniu umarł. Od tamtego czasu bardzo wiele rzeczy, które są przekazywane przez innych potwierdzają jego doniesienia.
Tak. Istnieją bazy wojskowe i różne placówki podziemne praktycznie wszędzie – również pod miastami, w których mieszkamy. Chcę tutaj powiedzieć, że ludzie wchodzą do budynku następnie jadą windą serwisową w dół i docierają do miejsc, o których reszta społeczeństwa nie ma pojęcia. Zjeżdżają kilkanaście pięter niżej, czego nie są świadomi nawet ludzie pracujący w tych budynkach. Tam znajdują się podziemne systemy kolei, które zabierają ich w dowolne miejsce na świecie w ciągu godziny czy dwóch gdzie podejmują swoją pracę w podziemnych bazach. Są one porozrzucane dosłownie wszędzie.
Spójrzmy na mapę USA, którą naszkicował Phil Schneider. Przedstawia ona szereg okręgów gdzie zlokalizowane są podziemne bazy oraz ciąg linii łączących je, które rzekomo przedstawiają systemy tuneli.
Jest ona bardzo niekompletna.
Mówisz, że jest ona niekompletna?
Definitywnie tak.
Dobrze. Dlaczego tak sądzisz?
Dlatego, że sieć tramwajów podziemnych biegnie dalej pod dnem oceanów i łączy się z: Australią, Europą i Azją. Jest ona rozciągnięta na całą kulę ziemską. Istnieją również bazy podoceaniczne, które mogą być usytuowane na dnie oceanu lub jeszcze znacznie niżej pod jego dnem.
No cóż, wiele ludzi może mieć problemy ze zrozumieniem tego konceptu gdyż zazwyczaj to łodzie podwodne udają się w tamte miejsca lub batyskaf z możliwością nagrywania podłoża oceanów. W miarę jak poruszasz się coraz niżej ciśnienie słupa wody staje się ekstremalnie duże.
Mhm (przytakująco).
Jak, zgodnie z twoją wiedzą, udało im się ujarzmić tego typu techniczne problemy na dnie oceanu?
Bazy o których tutaj mówię nie znajdują się na dnie Rowu Mariańskiego, a przynajmniej nie są one wybudowane przez nas. Spotkałem jednak inżyniera, który opisywał mi w jaki sposób zbudowano pewną bazę z kopułami, które są spuszczane na dno i umieszczane przez Marynarkę Wojenną. Następnie stosuje się beton podwodny w celu uszczelniania. Kopuły są umieszczane tuż nad fundamentami a następnie wypompowuje się wodę ze środka. Następnie to nacisk wody oceanicznej uszczelnia całą strukturę, która jest budowana. Fundamenty są zrobione z betonu. Następnie wchodzi się pod betonowe łoże i przedostaje przez nie pod kopułę. Nie są to ogromne kopuły, jakie znamy z science fiction, ale mogą być one połączone ze sobą w kolonie.
Z czego zrobione są kopuły? Jak one wyglądają?
Pewnego rodzaju… nie wiem dokładnie – akryl lub plastik.
Czy są one przeźroczyste czy litego koloru?
Są one nieprzeźroczyste.
Dobrze.
Następnie zabudowuje się wszystko wewnątrz. Marynarka Wojenna wysyła wiele ekspedycji, które znajdowały przepiękne, podwodne tunele, które prowadziły do podziemnych jaskiń doskonale nadających się na stworzenie bazy po uprzednim wypompowaniu wody. W ten sposób stworzono kilka baz okrętów podwodnych. Jest taka jedna na temat której bardzo dużo się spekuluje. Niektórzy mówią, że to oszustwo jednak jest pewien podwodny wlot prowadzący do systemu baz podwodnych na wybrzeżu Kalifornijskim, który został uwieczniony na zdjęciach satelitarnych. Było bardzo dużo gadania na ten temat na Internecie jednak umarło to śmiercią naturalną. Były tam jakieś wrota, które normalnie są zamknięte i które odpowiadają charakterystyce dna oceanicznego i były wtedy szeroko otwarte. To właśnie tam udawały się łodzie podwodne do jeziora w Nevadzie czy…
Wydaje mi się, że to jest Nebraska.
Tak, Nebraska.
„Marynarka Nebraski”.
Tak, zgadza się. Wynurzają się w jeziorze albo zostają tuż pod powierzchnią i się nie wynurzają. System podziemnych jaskiń jest na tyle duży, że mogą się w nim poruszać okręty podwodne o napędzie atomowym. To coś w rodzaju podziemnej, podwodnej bazy okrętów podwodnych.
Setki baz i ich finansowanie
No cóż, porozmawiajmy teraz trochę ogólnie gdyż odpowiedzi jakich nam udzielisz mogą szokować. Jak wiele podziemnych lub podmorskich baz wybudowaliśmy jako nasza obecna cywilizacja? O ilu wiesz osobiście?
Och! Mniejszych baz oraz większych jest tam kilkaset. W miarę jak budujemy nowe to napotykamy na wiele starożytnych podziemnych placówek wybudowane przez inne cywilizacje lub obecnie zajmowane przez Istoty Pozaziemskie. Bardzo dużo tam się dzieje. Istnieje bardzo wiele różnych typów baz podmorskich a pod ziemią są doskonałe „nieruchomości” do prowadzenia działań w tajemnicy. Wszystkie istoty, które prowadzą tajne działania, łącznie z naszymi ludźmi z Programów o Utajnionym Dostępie (Special Access Program), robią to właśnie tam.
W jaki sposób przypuszczalnie można pokryć koszta takich gigantycznych przedsięwzięć budowlanych?
Zakładasz, że udają się do Departamentu Obrony Narodowej (USA) i przedstawiają plan kosztów, wydatków oraz innych inwestycji i czekają aż zostanie on zatwierdzony. Wtedy pobierają te pieniądze z budżetu, wynajmują podwykonawców i to oni robią całą robotę. A potem płacą im czekiem. Wszystko co jest tam robione odbywa się przy pomocy… niższego szczebla TPK lub Wywiadu Wojskowego za pieniądze pochodzące z narkotyków lub wypranej gotówki czerpanej z innych nielegalnych działalności. Czasami jest to robione przy pomocy sprzeniewierzonych pieniędzy pochodzących np. z Ubezpieczeń Społecznych. Jak tylko chcą to zawsze znajdą sposób na osiągnięcie celu.
Gdy spojrzymy na budowę drapacza chmur to zobaczymy, że obejmuje ona ogromną ilość podwykonawców, gigantyczne zaplecze logistyczne oraz innego wsparcia w celu dowiezienia na miejsce wszystkich materiałów budowlanych i konstrukcyjnych. Czy istnieje rozległa infrastruktura pracowników, którzy żyją pod ziemią i są tam dostępni w celu budowania nowych placówek o których tutaj mówisz? Przecież jeśli buduje się rzeczy pod ziemią i używa ludzi mieszkających na powierzchni ziemi to wszystko to powoduje ogromne naruszenie procedur bezpieczeństwa.
Zgadza się. Ogromna grupa pracowników… po prostu opiekuje się całym tym podziemnym systemem a ludzie, którzy to budują żyją tam tylko podczas wykonywania prac. Nie są oni odizolowani i przeznaczeni tylko do tej pracy. Są oni częścią tego całego kompleksu wojskowo-przemysłowego i otrzymują sowitą nagrodę za wykonywaną pracę. Gdyby ci ludzie byli tam trzymani w zamknięciu i przestrzegano by bardzo rygorystycznych procedur bezpieczeństwa to nigdy nie usłyszelibyśmy ani o nich ani o tym, że istnieją jakieś podoceaniczne bazy.
Czy wszystko to jest robione głównie przez kontrolowane przez Klikę państwa czy są tam też inne państwa, które nie są jej zbyt przyjazne jak np. Indie czy Chiny?
Zaangażowane w to jest w mniejszym lub większym stopniu praktycznie każde państwo jakie mi przychodzi na myśl.
Czy bazy państw nie należących do grup Kliki są oddzielone od ich baz?
Oczywiście.
Dobrze. Czyli nie są one wszystkie połączone ze sobą tunelami.
Nie, są to samodzielne placówki. Tylko kilka z nich jest… chcę tutaj powiedzieć, że niewielki procent z nich jest częścią tej podziemnej, globalnej sieci komunikacyjnej a nie wszystkie, które zbudowano. Ogromna ilość z tych baz jest zbudowana jako samowystarczalne placówki w celu schronienia i utrzymania przy życiu określonej liczby ludzi przez 10, 20, a nawet 100 lat.
Hmm. Czego używa się tam do zasilania w energię elektryczną?
No cóż, niektóre z nich używają energii geotermalnej, inne urządzeń hydrodynamicznych, a jeszcze inne tajnych systemów zasilania.
Hmm. Wygląda na to, że musi być dość spora liczba ludzi, która ciągle tam żyje po to, by utrzymywać daną bazę w stanie operatywnym.
Tak. Postrzega się to jak „przepustkę do raju” w razie gdyby na powierzchni ziemi nastąpił jakiś kataklizm. Nikt nie wystawi się na niebezpieczeństwo utraty takiej przepustki jeśli jest sposobność przyprowadzenia tam swojej rodziny. Ostatnią rzeczą jaką chcieliby wtedy zrobić to narazić swoją rodzinę na pozostawienie na powierzchni podczas jakiejś globalnej katastrofy.
Czy żyją tam ludzie, którzy od pokoleń tam przebywają i nigdy nie byli na powierzchni Ziemi?
Słyszałem, że tak jest przeważnie w bazach poza Ziemią.
Baza Zazi w Brazylii
Jak sądzisz jaka jest liczba personelu, która to obsługuje?
Nie ma mowy, bym to oszacował jednak teraz jest ich więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Wszystkie doniesienia wywiadowcze, które do nas docierają mówią o tym, że grupy Kliki – będziemy używali tego określenia – dowożą tam ogromne ilości dostaw, narzędzi i sprzętu wojskowego a także rzeczy osobistych i rodziny. Jedna z najbardziej zaawansowanych baz znajduje się w Brazylii. To właśnie tam ma miejsce największa aktywność transportowa. To tam dowozi się całe kontenery z dostawami i doprowadza się ogromną ilość personelu. Informacje te pochodzą z kilku różnych źródeł i trwa to już grubo ponad 6 miesięcy.
Czy słyszałeś osobiście o tym, że niektóre z tych baz mogą być podatne na atak lub że mogą zostać usunięte przez portal lub w inny sposób zniszczone?
Tak. Niektóre ze starszych baz lub tych usytuowanych bliżej powierzchni Ziemi zostały zaatakowane. To właśnie dlatego tak dużo wszelkich zasobów kieruje się na budowanie bardziej zaawansowanych baz podziemnych jak np. ta, o której mówię, w Brazylii, którą słyszałem nazywaną „bazą Zazi”, oraz kilkoma innymi określeniami. Są to definitywnie bazy Kliki czyli grup faszystowskich lub nazistowskich.
Słowo „Zazi” jest zbliżone fonetycznie do „Nazi” – czyli nazistowskie…
Tak. Gdy grupy te przeprowadziły się do Ameryki Południowej to zaczęły używać nowej nazwy biznesowej. Koalicja tych grup znana była pod nazwą „Zazi” i tak się akurat złożyło, że wszystkie one były narodowości niemieckiej i miały powiązania z nazistami.
Czy posiadasz wiedzę na temat jakiejkolwiek pozaziemskiej grupy działającej za twoich czasów (służby w TPK), która posiadałaby wystarczająco zaawansowaną technologię wiertniczą wytwarzającą bez żadnego wysiłku proste, ogromne tunele? Czy przewyższały one te, które posiadamy obecnie z napędem nuklearnym?
Tak. „Ambasady” pozaziemskie, jak to nazywał je TPK, wyglądają jak wycięte laserem w diamencie, są symetryczne i zostały zbudowane niemal w mgnieniu oka.
Czyli posiadają oni metody pozbywania się urobku i nie muszą go transportować gdzie indziej?
Tak.
Czy działa to na zasadzie pozbywania się niechcianych skał?
Tak. W chwili gdy dojdziesz do pewnego etapu (rozwoju) i zrozumiesz, że wszystko (co nas otacza) jest praktycznie odpowiednio dostrojoną wibracją to manipulowanie materią stanie się dziecinną igraszką. Dla nas tego typu rzeczy nadwyrężają nasz umysł gdy staramy się rozwikłać w jaki sposób działa ta „magia”. Dla nich jednakże… Rozumieją oni to zupełnie tak jak my rozumiemy w jaki sposób działają na naszej planecie pływy oceanów.
Jak wiele z tych kilkuset baz podziemnych ma na swoim terenie zarówno Istoty Pozaziemskie jak i ludzi? Czy są one zamieszkiwane przeważnie przez nas czy czasami zdarzają się tam również mieszane załogi?
Oczywiście, że w niektórych z nich pracują zarówno ludzie jak i grupy pozaziemskie. Nie mam jednak szczegółowych informacji na ten temat ale wiem, że większość z nich są to placówki badawczo-naukowe.
Tajemnicze dźwięki trąb
Jest jeszcze ostatnia rzecz z jaką chcę się do ciebie zwrócić zanim zakończymy ten odcinek. Ludzie na całym świecie słyszą budzące przerażenie, bardzo niskie rezonacje podobne do dźwięków wydawanych przez trąby. Mój informator z TPK Jacob powiedział mi, że są to otwory wentylacyjne dostarczające powietrze do tych podziemnych baz i można je częściowo otworzyć a następnie wypuszczać lub wpuszczać przez nie powietrze. Jest to tak jakby dmuchać w ogromną trąbę, która wytwarza te ogromne wibracje. Czy masz może wiedzę na temat przepustnic powietrza o budowie przesłony z aparatu, które mogą służyć do tego celu?
Co jakiś czas oczyszcza się tam powietrze… dokonując recyklingu. Niektóre z tych rezonacji, które ludzie słyszą na niebie na całym świecie mają związek z energetycznymi falami uderzeniowymi pochodzącymi z naszego Słońca… nie jest to w rzeczywistości „trzęsienie powietrza” lecz dźwięk, który wytwarza się podczas interakcji Słońca z górnymi częściami naszej atmosfery.
Czy masz wiedzę na temat tego, że wentylowanie podziemnych baz również może wytwarzać tego typu niskie rezonacje?
Tak, to ma miejsce. Powoduje to bardzo dziwny dźwięk niemalże jak syreny podczas tornada.
Czyli mówisz, że dźwięki te mogą być rezultatem okresowego wymuszanego ruchu powietrza w szybach wentylacyjnych prowadzących do tych podziemnych placówek.
Zgadza się.
Metalowy szyb wentylacyjny wpada w drgania.
Zgadza się. Od czasu do czasu muszą dokonać recyklingu powietrza.
Dobrze. Dziękuję, Corey, za udział w programie. Jest to bardzo ciekawy odcinek i mam nadzieję, że Was również to zainteresowało. Jest to program „Kosmiczne Ujawnienie”, nazywam się David Wilcock i dziękuję za uwagę.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz