Chmury energii i Sieć Kosmiczna
[Linda Moulton Howe zadaje pytanie, niesłyszalne w nagraniu.]
W różnych obszarach galaktyki, gdy krążymy wokół jej centrum w cyklu Wielkiego Roku [około 26 000 lat], w pewnych otwartych przestrzeniach istnieją gigantyczne chmury gazowe (nazywam je tak z braku lepszego określenia), o których wiadomo od bardzo dawna.
TPK Wysyłano statki, aby zbierały dane telemetryczne z tych bardzo gorących chmur gazowych. Gdy przyjrzano się bliżej energii, przez którą przechodzi nasz Układ Słoneczny w swojej wędrówce wokół galaktyki, zauważono, że ludzie zaczynają się dziwnie zachowywać.
Odtworzono więc tę energię w kontrolowanym środowisku i odkryto, że u ludzi negatywnie zorientowanych zaczęło dochodzić do pewnego rodzaju załamania. Przechodzili załamania psychiczne i emocjonalne. Natomiast ludzie o orientacji pozytywnej zaczęli doświadczać błogości.
Bardzo szybko uświadomiono sobie, że gdy nasz Układ Słoneczny przechodzi przez tę chmurę, energia ta nie tylko opływa magnetosferę naszej gwiazdy i wnika do niej przez oba bieguny, a potem wędruje do każdej planety, z którą Słońce ma połączenie magnetyczne, ale także rozchodzi się w postaci sprzężenia zwrotnego po całej Sieci Kosmicznej.
W naszym lokalnym gwiezdnym sąsiedztwie jest około 52 gwiazd, a my znajdujemy się w samym jego centrum. Tuż za naszym Układem Słonecznym znajdują się superwrota, które dają dostęp nie tylko do każdego zakątka naszej galaktyki, ale także do innych galaktyk. Z tego powodu korzysta z nich do podróży i handlu bardzo wiele różnych istot. Znajdujemy się więc w bardzo pożądanym obszarze naszego lokalnego gwiezdnego sąsiedztwa.
(Niesłyszalne pytanie)
Jest to sprzężenie zwrotne wewnątrz Sieci Kosmicznej, o której musiałbym powiedzieć więcej. Mówiłem w programie Cosmic Disclosure o tym, że między gwiazdami istnieją połączenia elektryczne, gdy wędrują one, wirując wokół centrum galaktyki.
To działa jak elektryczność. Biegnie ścieżką najmniejszego oporu. Właśnie tak działają gwiezdne wrota: podróżujesz przez Sieć Kosmiczną.
No cóż, to chyba wszystko. Chcielibyśmy, żeby ludzie subskrybowali nasze kanały na YouTube, i naprawdę zależy nam, żeby wszyscy uważnie śledzili ten projekt. Jesteśmy nim bardzo podekscytowani.
Jak mówił Roger, pytano mnie: „Dlaczego robisz Cosmic Disclosure, zapraszasz wszystkich tych gości, aby uwiarygodnić informacje, a potem idziesz w science fiction?”.
Raw-Tear-Eir powiedział mi w zasadzie, że robimy tutaj dobrą robotę, ale przekonujemy przekonanych. Musimy dotrzeć do odbiorców innych gatunków i zasiać ziarna w ich świadomości. Jeśli to zrobimy, może uda nam się podnieść efekt setnej małpy do efektu milionowej małpy.
Możemy użyć tego medium, aby pomóc w naprowadzeniu współtwórczej świadomości na bardziej pozytywną ścieżkę. Od samego początku Raw-Tear-Eir powtarzał mi, że nie ma znaczenia, czy ludzie mi wierzą, czy nie; mówił, że nie ma to żadnego znaczenia. Dla mnie miało, bo to ja byłem tym, który o tym mówił, ale w końcu zrozumiałem, że miał rację.
Nie chodzi o to, czy ludzie mi wierzą, czy nie; chodzi o to, w jaki sposób przetwarzają i przyswajają sobie te informacje.
Jeśli przesłanie Niebieskich Awian pomoże nam podnieść naszą świadomość, będziemy gotowi na tę eksplozję energii ze Słońca. [Aplauz]
Dziękuję. Mamy jeszcze trochę czasu. Czy ktoś chce zadać pytania? [Publiczność przytakuje.] Mamy drugi mikrofon? Super. Podnieście rękę, a Rene… on wybierze, kogo zechce.
Rezonans Schumanna i praca nad sobą
Rezonans Schumanna zwiększył częstotliwość do 36 Hz, robi się bardzo szybko, bardzo szybko przechodzimy przez ten proces i ciekawi mnie, co o tym sądzisz. Czy wzniesienie może nastąpić jeszcze przed pełnym ujawnieniem? Wydaje mi się, że to możliwe, bo w 2015 roku skoczył do 16 Hz, a wcześniej przez cały czas mierzono 7,8 Hz.
Tak, zgadza się. Wielu naukowców nie zgodzi się z tym, że rezonans Schumanna w ogóle się zmienił. Często manipulują liczbami, tak samo jak w przypadku trzęsień ziemi.
Prawdą jest jednak, że częstotliwość całego naszego Układu Słonecznego się zmienia i musimy umieć zmieniać się razem z nią. To dlatego widzimy obecnie u bardzo wielu ludzi mnóstwo wyzwalanych traum oraz problemów psychicznych i emocjonalnych. Jesteśmy zmuszani do zmierzenia się z naszą karmą. Być może zauważyliście, że wychodzą teraz na powierzchnię rzeczy, które dawno temu głęboko w sobie zakopaliście. Czy pojawiają się znikąd i zmuszają was do zajęcia się nimi?
Jest ku temu powód. Wszystkie emocje związane z tamtymi doświadczeniami mają gęstość. Są namacalne i są częścią nas.
Gdy te energie przez nas przechodzą i uderzają w sprawy, z którymi się nie uporaliśmy, w te energetyczne kotwice, okazuje się, że one nas powstrzymują. Nie zrobimy postępu, dopóki nie zaczniemy się zajmować sobą. Musimy podążać za przesłaniem. Nie musicie zmieniać religii ani systemu wierzeń. Wystarczy, że zaczniecie próbować wybaczać innym. Jeśli nie wybaczycie innym, mają nad wami teraz taką samą władzę jak wtedy, gdy was skrzywdzili.
Trzeba też wybaczyć sobie to, co się zrobiło, i każdego dnia skupiać się na tym, aby coraz bardziej służyć innym i stawać się bardziej kochającym. Bardzo pomaga też dieta wysokowibracyjna, bo dzięki niej łatwiej w pozytywny sposób poradzić sobie z tymi energiami. [Aplauz]
Wojna o ujawnienie i plany Kliki
Witam. Ciekawi mnie, jakie zadania dostałeś po wstąpieniu do tego programu. Czy mógłbyś to przybliżyć? I jeszcze: dlaczego pozwala ci się o tym mówić? Nikt cię nie powstrzymuje.
Otóż okazuje się, że toczy się pewnego rodzaju wojna o ujawnienie. Istnieją frakcje Sił Powietrznych USA, które współpracują z agencjami takimi jak NSA Agencja Bezpieczeństwa Narodowego czy DIA Agencja Wywiadu Obronnego oraz z innymi grupami wywiadu wojskowego, i mają one program kosmiczny, który, jak im obiecano, wkrótce zostanie ujawniony opinii publicznej. Są tym bardzo podekscytowani.
To program, który nazywałem „Tajnym Programem Kosmicznym niższego szczebla”. Ma mniej zaawansowaną technologię, a jego ludziom mówi się, że są na samym szczycie piramidy. Że nad nimi nie ma już nic, i oni w to wierzą. Jeśli powiesz im, że jest inaczej, są gotowi z tobą walczyć.
Marynarka Wojenna ma natomiast znacznie bardziej zaawansowany program. Między Marynarką Wojenną a Siłami Powietrznymi trwa w kosmosie silna rywalizacja. Obecnie Marynarka, a raczej jej frakcja, chce, aby to wszystko wyszło na jaw.
Czy wszyscy znają Williama Tompkinsa? To, co robi, jest zatwierdzone przez pewną grupę w Marynarce Wojennej, w wywiadzie marynarki. Ta grupa należy do Sojuszu i do tych, którzy zachęcali mnie do ujawniania informacji znacznie bardziej szczegółowych, mówiących dużo więcej o tym, co naprawdę się tam dzieje, niż wiedzą nawet ludzie z programów Sił Powietrznych.
Corey, to pytanie przyszło mi do głowy rok temu, ale po dzisiejszym dniu wydaje mi się, że znam twoją odpowiedź. W zasadzie chcę zapytać, czy jesteś optymistą co do pozytywnego wyniku odwiecznej walki dobra ze złem. Możesz przeformułować pytanie albo po prostu odpowiedzieć „tak” lub „nie”.
Nie, masz rację. Widzimy to wszędzie wokół nas. Zmiany energetyczne sprawiają, że źli ludzie stają się jeszcze gorsi, przez co sami się demaskują. Nie potrafią kontrolować swojego zachowania. Sami się demaskują, a dobrzy ludzie coraz bardziej się budzą i dochodzimy do momentu, w którym nie zamierzamy już dłużej tego znosić.
Nadszedł czas, abyśmy wyszli i zaczęli domagać się odpowiedzi, domagać się całej prawdy. Gdy Klika wyjdzie z narracjami częściowego ujawnienia, musimy stanąć z nimi twarzą w twarz i pytać: a co z tym, a co z tamtym, i uniemożliwić im rozciągnięcie tej narracji częściowego ujawnienia na 50 czy 100 lat, tak jak planują. Planują powiedzieć nam: „Odkryliśmy Atlantydę. To niesamowite!”. Już samo to wprawi wszystkich w osłupienie.
Spora część ludzi na naszej planecie uważa, że Ziemia ma tylko 7000 lat, więc to natychmiast obali ich paradygmaty.
Potem ujawnią program Sił Powietrznych, DIA i NSA, który jest ledwie bardziej zaawansowany niż Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. Te niższe programy mają na orbicie 2 bazy zbudowane z wykorzystanych ponownie członów rakiet, które wynosiły w kosmos.
Ujawnią to, a później dodadzą: „A tak przy okazji, nie tylko mamy Tajny Program Kosmiczny, ale odkryliśmy też dziwne ruiny na innych planetach”. To znowu wprawi nas w osłupienie.
Na Antarktydzie od prawie 14 albo 15 lat sprowadza się bardzo renomowanych profesorów i archeologów, którzy pomagają dokumentować znaleziska. Wszystko się filmuje i dokumentuje, cały ten proces, ale nam przekażą oczyszczoną wersję, w której wszystko jest wyłącznie ludzkie.
Z jedynego miejsca, w którym kręcono materiał, usunięto wszystkie istoty Rasy Przed-Adamowej oraz hybrydy i zostawiono tylko starożytnych ludzi, którzy współpracowali z grupą Przed-Adamową.
Dopiero później „odkryją” te statki i istoty Rasy Przed-Adamowej.
A te grupy Kliki planowały wtedy powiedzieć: „A tak, wiedzieliśmy o tym przez cały czas. Jesteśmy z nimi spokrewnieni. Jesteśmy ich potomkami. Dlatego powinniście nas czcić i uczynić przywódcami planety”.
A my na to nie pozwolimy.
Nie widzę, jak to miałoby być możliwe, ale wszystkie te grupy uzgodniły, że taka będzie narracja i że to ją będą forsować.
Corey, chciałbym wiedzieć, co wiesz o tytanowych implantach medycznych, które umieszcza się w ludziach w celu kontroli umysłu.
Konkretnie o tym nie słyszałem, ale stosują wiele podobnych metod. Wykorzystują szczepionki przeciwko wirusom, na przykład szczepionkę przeciw grypie. Pracowałem kiedyś w firmie farmaceutycznej, która produkuje ogromne ilości takich szczepionek.
Zajmowałem się tam wsparciem informatycznym i rozmawiałem z bioinżynierami. Pytałem ich: „Czy sami bierzecie te szczepionki?”. A oni: „Nie, nigdy nie podałbym ich swojej rodzinie”. A ja na to: „Dlaczego?”. Odpowiadali, że jest w nich wiele różnych rzeczy, genomów, „które tam umieszczamy, a o których ludzie nie wiedzą, w tym materiał genetyczny owadów”.
A rtęć?
Tak. Ale umieszcza się w nich również nieaktywne nanity. Aktywuje je pole, które się włącza.
Gęstości, wymiary i kontakt
Witaj, Corey. Moje pytanie dotyczy wzniesienia i wiąże się z „Prawem Jedności”, które ostatnio czytasz. Jak gęstości mają się do tego, co my, którzy tego nie czytaliśmy, nazywamy „wznoszeniem się wymiarów”? Czy istnieje między nimi związek, czy to dwie odrębne rzeczy?
Tak, te pojęcia są często używane zamiennie. Raw-Tear-Eir i Kaaree wyjaśnili mi, że każda gęstość to po prostu inna częstotliwość świadomości.
Wielu ludzi myśli, że gdyby w pokoju była istota czwartej albo piątej gęstości, to my byśmy: [Corey macha przed sobą ręką] „Gdzie ona jest?”.
Nie. Pomyślcie o tym tak: są bakterie, rośliny i zwierzęta. Są istoty pierwszej i drugiej gęstości, których możemy dotknąć i z którymi możemy wchodzić w interakcje. Niektóre z nich mogą wywołać u nas chorobę.
Działa to tak samo, gdy wspinamy się po szczeblach drabiny. Te istoty są fizyczne, ale osiągnęły poziom świadomości tak bardzo przewyższający nasz, że mogą niemal w pełni korzystać ze swojej współtwórczej świadomości, z umiejętności manipulowania materią, czasem i przestrzenią. Dzięki temu potrafią się teleportować i robić rzeczy, które wydają się nam magiczne.
Czy chodzi tu bardziej o umiejętności fizyczne? Bo słyszałem, że gdy wznosimy się wymiarowo, stajemy się bardziej nastawieni na służenie innym i nie mamy już polaryzacji niższych wymiarów. Czy to też ma tu znaczenie?
Na pewnym etapie. Dualizm pozytywny i negatywny istnieje w gęstościach, jak sądzę, aż do piątej. Wciąż jeszcze dużo się uczę… Wiele z tych rzeczy dopiero próbujemy zrozumieć. Wszyscy zbieramy z ziemi małe kawałki, a potem szlifujemy z nich soczewkę, przez którą przetwarzamy wszystkie informacje.
Stąd biorą się zniekształcenia. Wszyscy, każdy z nas ma swoje zniekształcenia.
Gdy dojdzie do pełnego ujawnienia, wszyscy przeżyjemy szok. Wszyscy będziemy musieli zmienić nasze paradygmaty i systemy wierzeń, dostosowując je do nowej rzeczywistości.
Od 2007 roku prowadzę dziennik snów. W wielu z nich doświadczałem szkoleń, nauki, lekcji; uczono mnie obsługi statków, korzystania z energii uzdrawiającej, tego, jak działa wszechświat. Zawsze była tam jedna lub więcej istot, zazwyczaj humanoidalnych.
Zazwyczaj ich nie widzę, ale wiem, że tam są. Nigdy nie byli to Szarzy ani reptoidy; zazwyczaj istoty humanoidalne, które dają mi te lekcje i to szkolenie. To tylko kilka przykładów.
Ciekawi mnie, czy ktoś jeszcze, albo ty, zetknął się z czymś takim i czy one rzeczywiście to robią?
Tak, istnieje ogromna konfederacja życzliwych istot, które starają się na nas wpływać. Dostaję tak wiele wiadomości od ludzi, mam na myśli lekarzy, prawników, adwokatów, którzy w ogóle nie interesują się tą dziedziną.
Widzą Niebieską Sferę. Szukają w Google, znajdują moje informacje, kontaktują się ze mną i zaczynają zadawać pytania.
Dzieje się tak, ponieważ jest was tak wielu, powiedziałbym, że niemal każdy z was, którzy tu siedzicie, i nie pochodzicie stąd. Większość z was nie pochodzi stąd. Wielu ludzi takich jak my uwierzyło w to kłamstwo i zapomniało, kim są. Te doświadczenia mają im przypomnieć, po co tu są.
Wielu ludzi myśli, że Gonzales i ja jesteśmy jedynymi, którzy mają kontakt z Niebieskimi Awianami. Tysiące ludzi są w kontakcie z Niebieskimi Awianami. I każdy z nich dostał inną misję.
Witaj, Corey. Mam dwa krótkie pytania. Pierwsze: czy poza pracą nad naszą karmą, nad energią i dietą wysokowibracyjną możemy zrobić coś fizycznie, aby przygotować się na wzniesienie i na zmianę energii, tych kosmicznych energii?
Drugie pytanie: jak możemy pomóc? Czy można przekazać pieniądze? Czy jest jakiś sposób, by wpłacić darowiznę na wsparcie tego, co robisz, i całego tego procesu, i co możemy zrobić? Powiedzmy, że słyszę cię po raz pierwszy, nic nie wiem i po prostu tu wszedłem. Jak mogę pomóc?
Tak, przyjmuję darowizny. Mam nadzieję, że niedługo dojdę do momentu, gdy nie będę ich potrzebował, ale na ten projekt zbieramy fundusze w formie crowdfundingu.
Nasza strona www.comicdisclosure.com już działa i jeśli ktoś chce przekazać darowiznę, może to zrobić tam. Przepraszam, jakie było…
Przygotowanie to niemal całkowicie duchowa przemiana, przez którą musimy przejść. Nasze ciało i duch, umysł i duch, są ze sobą tak powiązane, że na poziomie fizycznym musimy zacząć uważać na to, co wkładamy do swojego ciała i jakie informacje wkładamy do umysłu; jest tyle negatywnych lub skażonych informacji, że jest teraz naprawdę ciężko.
Trudno jest zachować rozeznanie. Jest za dużo do przesiania.
To więc będzie odpowiedź bardziej duchowa niż fizyczna.
Dzień dobry. Mamy dwa pytania. Czy możesz powiedzieć więcej o Sojuszu, kim są te istoty? Czy to ludzie? Hybrydy? I czy wszyscy jesteśmy częścią Sojuszu, skoro tu jesteśmy?
I czy wiadomo, kiedy na linii czasu wejdziemy w te chmury?
Dobrze, najpierw drugie pytanie. Wchodzimy w obrzeża tych chmur co najmniej od lat 30., jeśli nie od 20. Trwa to więc od dawna, ale zmierzamy ku ich najgęstszej części.
Przepraszam, jakie było to drugie…?
Sojusz.
Sojusz! Tak. Każdy, kto pracuje nad podniesieniem wibracji i działa na rzecz pełnego ujawnienia, jest Sojuszem. [Aplauz] Tak.
Najważniejsze, co starają się mi przekazać te istoty, dotyczy każdego z nas. Musimy przestać wypatrywać czegoś, co przybędzie z nieba i wszystko zmieni.
Ci z nas, którzy przechodzą tę zmianę i się przebudzili, są tymi, na których czekaliśmy. To my to naprawimy i zmienimy. Nikt nie przyjdzie i nie zrobi tego za nas.
Przyczyniliśmy się do powstania tego problemu. Będziemy musieli przyczynić się do jego rozwiązania. [Aplauz]
Greer, Musk i ciągłość gatunku
Witaj, Corey. Mam 2 sprawy. Pierwsza: świat się teraz rozkleja. Media bardzo atakują Putina i Trumpa, a wiem, że wspominaliście o kilku rzeczach. Nie wiem, czy chcesz się podzielić swoim zdaniem, czy to medialne kłamstwa, czy prawdziwe demaskowanie.
Druga: skoro mówisz o ludziach, z którymi nawiązuje się kontakt, czy słyszałeś o przypadkach otaczania ludzi Niebieskimi Sferami, a jeśli tak, czemu to służy? Co się wtedy dzieje?
Z mojego doświadczenia wynika, że zazwyczaj, gdy kogoś otaczają Niebieską Sferą, próbują go przed czymś osłonić albo ochronić.
Czy wiesz o takich przypadkach?
Tak.
Dobrze, świetnie.
Przydarzyło się to mnie i załodze, z którą byłem na wyprawie na Marsa.
Dobrze, super. A czy możesz skomentować tamto, bo wielu ludzi traci równowagę i wygląda na to… czy media kłamią? Czy to naprawdę demaskowanie tych ludzi?
Wszystkie strony sieją mnóstwo propagandy, wszystkie, nawet Sojusz. Oni też uprawiają dużo propagandy, a obecny prezydent (nie lubię mówić „Trump”, bo u tak wielu ludzi wyzwala to emocje), obecny prezydent, choć bardzo mnie dziwi tym, co robi w sprawach środowiska i tak dalej, był i jest wspierany przez Sojusz, który dąży do ujawnienia i do pozbycia się syndykatu rządzącego Zachodem. [Aplauz]
Witaj, Corey. Czy Niebiescy Awianie albo ktokolwiek inny powiedział ci, ile dokładnie wymiarów ma nasz wszechświat? Czy jest ich 11? Mogę się mylić, ale nasza obecna fizyka kwantowa mówi o 11 wymiarach. Czy jeśli rzeczywiście jest ich 11, to dlatego tak wielu ludzi wszędzie widzi 11:11 albo wielokrotności 11?
To dobre pytanie, bo ja też ciągle to widzę. To dziwne. Dla mnie to zazwyczaj po prostu synchroniczność. Oznacza, że jesteś na dobrej drodze.
Raw-Tear-Eir powiedział mi, że istnieje nieskończona liczba gęstości. Mówię „nieskończona”, bo wszystko jest zaprojektowane tak, aby doprowadzić cię z powrotem do Źródła. A jeśli wszyscy jesteśmy Jednością, jesteśmy jak fragmenty, które próbują powrócić do Źródła, i musimy przejść przez te gęstości.
Natomiast wymiarów, wymiarów równoległych jest nieskończenie wiele.
Niedawno Steven Greer powiedział publicznie, że jesteś naprawdę miłym facetem, ale…
…ale… wyprano mi mózg.
…że handel ludźmi, o którym mówisz, to fałsz.
Chciałbym, żeby tak było.
Chciałem zobaczyć, czy masz coś do powiedzenia na temat jego twierdzeń.
Cóż, on miał swoje odprawy. Myślę, że wiele z nich pochodziło od frakcji Sił Powietrznych. Oni wierzą w to, co mu mówią, i nie widzę powodu, dla którego miałby im nie wierzyć.
Istnienie pozytywnych i negatywnych istot pozaziemskich to kwestia systemu wierzeń dla Greera. Wszyscy jakiś mamy. Nauka też jest systemem wierzeń.
Nie mogę go więc winić za to, że ma własne przekonania, bo wszyscy mamy własne przekonania i nie każdy zgodzi się ze mną. Jestem też pewien, że w niektórych sprawach się pomyliłem i gdy dojdzie do ujawnienia, zobaczę, że pewne rzeczy… Jestem tylko człowiekiem, a to, co oglądałem na tablecie szklanym, było dziesiątki lat temu.
Naprawdę nie mam nic przeciwko niemu ani nie żywię do niego negatywnych uczuć, bo wiem, że odbywa swoją podróż i robi, co może, tak jak każdy z nas. [Aplauz]
Witaj, Corey. Chcę ci podziękować, dziękuję, dziękuję za wszystko, co zrobiłeś, i za to, że ryzykujesz życie. [Aplauz i owacja na stojąco]
Wszyscy znajdziecie się w moim następnym wpisie na blogu. Wydaje mi się, że zbliżamy się do końca.
(Niesłyszalne pytanie)
Do 2026 roku. Pytanie Lindy Moulton Howe brzmiało: dlaczego Elon Musk był tak zdeterminowany, żeby dotrzeć na Marsa do 2026 roku?
Istnieje okno czasowe między 2018 a 2024 rokiem. Te różne syndykaty wykorzystały prawdopodobnie technologie przyszłości i zwykłą, klasyczną fizykę mechaniki Układu Słonecznego, aby ustalić, kiedy dotrzemy do najbardziej energetycznej części tej chmury.
I właśnie wtedy, w tym przedziale czasowym, oczekują tego [słonecznego] rozbłysku i tych wydarzeń.
Wiele elit pompuje pieniądze w znalezienie sposobu na opuszczenie planety i założenie kolonii na innych planetach dla „ciągłości gatunku”, na wypadek gdyby coś stało się z Ziemią.
Wielu z nich wierzy, że… Mają różne przekonania co do tego, co się stanie, gdy nastąpi ten rozbłysk słoneczny.
Niektórzy wierzą, że na jakiś czas unieruchomi on tylko elektronikę. Będzie jak z rokiem 2000, z problemem Y2K pluskwa milenijna. Nic wielkiego.
Inni wierzą, że uderzy w nas gigantyczny koronalny wyrzut masy i wszystko spali.
Grupy, które w to wierzą, przekazują informacje ludziom mającym środki, by opuścić planetę i rozpocząć program ciągłości gatunku, który zresztą mamy już od lat 50. i 60.
Już od dawna tworzymy skarbce w miejscu, o które mnie pytano i o którym powiedziałem na Contact in the Desert, że nie mogę wiele powiedzieć… Starałem się tu o tym milczeć.
Istnieją skarbce ciągłości gatunku, których zamierzają użyć do ponownego zaludnienia planety albo też Marsa po jego terraformowaniu.
Uważam, że agenda Elona Muska jest dobra. Chce się wyrwać spod systemu kontroli, który nie chce nas dopuścić do kosmosu.
Tak samo jest z Virgin Space. Starają się wydostać w kosmos i nie tylko stworzyć warunki do zachowania ciągłości gatunku na wypadek katastrofy na Ziemi, ale też zacząć korzystać z ogromnych zasobów minerałów, które tam są.
Są tam asteroidy, które w dużej części składają się z metali szlachetnych i tak zwanych pierwiastków ziem rzadkich, które można wydobywać i wykorzystywać.
Uchwalono już przepisy, które mają ich chronić prawnie, gdyby… Chodzi o to, że gdyby doszło do naruszeń praw człowieka albo czegokolwiek innego, nie poniosą na Ziemi odpowiedzialności za to, co się tam wydarzy. Takie prawo już uchwalono. Jest jawne.
Mogę sprawdzić nazwę tej ustawy, ale dr Salla obszernie o tym pisał.
Dobrze, jeszcze jedno albo dwa pytania.
Wymazywanie pamięci i program 20 lat i z powrotem
Jeszcze raz dziękuję. Czy mógłbyś rozwinąć temat programu 20 lat i z powrotem oraz linii czasowych, które tam widziałeś, i porównać je z tym, co widzisz teraz, w swoich drugich dwudziestu latach?
Gdy jesteś w programie 20 lat i z powrotem, jesteś całkowicie odizolowany od wszystkiego, co dzieje się na Ziemi. Od telewizji, od radia. Gdy wtedy podróżowaliśmy, nie było jeszcze internetu, ale tak czy inaczej nie dają ci dostępu do żadnych informacji, które mógłbyś wykorzystać po powrocie na zwykłą linię czasową.
Nie mogłem więc niczego widzieć, bo przez ten czas byłem całkowicie oddalony od Ziemi.
(Niesłyszalne pytanie)
W tamtych czasach wymazywano pamięć głównie środkami chemicznymi. Stosowano substancje chemiczne, a potem hipnozę i programowano ekrany pamięciowe, których najtrudniej się pozbyć.
U 3–5% ludzi, którym wymazano pamięć, wspomnienia wracają. Zazwyczaj są to intuicyjni empaci lub osoby wysoko wrażliwe.
Chodzi o to, że macie tutaj fizyczny twardy dysk [Corey wskazuje na swój mózg]. Ale to, czego doświadczacie, nie jest przechowywane tylko tutaj, inaczej nie mielibyście wspomnień z poprzednich wcieleń.
Wszystkie te informacje są przechowywane w wirtualnej „chmurze”. Ludzie, którzy są intuicyjnymi empatami lub są wysoko wrażliwi, mają silniejsze połączenie ze swoim Wyższym Ja i to tak, jakby w centrum danych padł twardy dysk albo coś usunęło z niego dane: wtedy po prostu przywraca się je z chmury albo z kopii zapasowej. Ten proces zachodzi kroplami, a potem uderza w ciebie naraz.
Większość wróciła do mnie w ciągu 2 tygodni od powrotu. Potem przyszło wiele ekranów pamięciowych, na przykład… Początkowo pamiętałem, że gdy zabierano mnie z domu do programu, zostałem teleportowany z mojego pokoju przez jakieś gwiezdne wrota.
Gdy przebiłem się przez wszystkie ekrany pamięciowe, przypomniałem sobie, że wstałem, wyszedłem przed dom, wsiadłem do białej furgonetki i zawieziono mnie do bazy Sił Powietrznych Carswell.
Są naprawdę… Są genialni w tym, jak przeprowadzają pranie mózgu i wymazywanie pamięci, i… są diaboliczni.
(Niesłyszalne pytanie)
Tak, wielu ludzi, którzy przeszli program 20 lat i z powrotem… a wielu naukowców odbywa 6- lub 8-letnią służbę. Wracają i nie tylko wymazuje im się pamięć, ale też wprowadza ekrany pamięciowe, które wywołują u nich taką reakcję, że stają się największymi sceptykami ze wszystkich: „Eee, to jakieś bzdury”, choć sami tam służyli.
U każdej osoby wygląda to inaczej. Nie można u każdego stosować tego samego sposobu wymazywania pamięci i kontroli umysłu. Trzeba mieć profil osobowości i rozumieć, jak dana osoba… To ogromny i bardzo złożony proces.
Nie polega to na tym, że dają ci zastrzyk, wprowadzają fałszywe wspomnienie, klepią po tyłku i mówią: idź w swoją stronę. To ogromny proces.
Jeszcze jedno pytanie.
Witaj, Corey. Jestem tutaj. Mam nadzieję, że moje pytanie nie jest zbyt głupie i że nikt jeszcze na nie nie odpowiedział, ale jest dość proste. Dotyczy tego, przez co teraz przechodzimy, i wszystkich protestów, które odbywają się w całym kraju.
Mam mieszane uczucia, zwłaszcza że moje pokolenie chce się postawić i być wysłuchane, a jednak czuję, że taktyka protestów może nie być najlepsza, z mojego punktu widzenia.
Tak.
Moje pytanie brzmi: co Niebiescy Awianie… jaka byłaby twoja rada w sprawie tego zrywu, tych protestów przeciwko czemuś, co, jak wiemy, właściwie musi się wydarzyć, i tak dalej?
Uważam, że protesty są potrzebne, ale wiem na pewno, że obecnie struktura kontroli stosuje zasadę „dziel i rządź”. Oni wiedzą, że gra skończona. Chcą, żebyśmy skakali sobie do gardeł, bo wyobraźcie sobie, że cała ta pasja zostaje skierowana przeciwko strukturze kontroli i jak szybko by… Byłoby po nich.
Nie mogą do tego dopuścić. Jeśli zdołamy przekierować tę pasję, będzie to dobre. [Aplauz]
Dziękuję. Dziękuję.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz