Tajna kosmiczna odyseja Sezon 7, odcinek 22 104 z 127

Energia punktu zerowego oraz zaawansowana technologia napędowa

Nagranie Cosmic Disclosure, Gaia Po polsku na portalu od 28.10.2026
  • David Wilcock prowadzący
  • Corey Goode rozmówca
  • Mark McCandlish gość

Mark McCandlish opowiada o krysztale Marka Comingsa, napędzie statku obcych i odzyskaniu rozbitego pojazdu w NRD, a Goode porównuje go z Dartem.

Czytanie
David Wilcock

Witam ponownie w programie „Kosmiczne Ujawnienie”, jestem jego gospodarzem, nazywam się David Wilcock. Corey, witam ponownie.

Corey Goode

Dziękuję.

David Wilcock

Muszę powiedzieć, że ten materiał z wywiadem, pierwszy, który będziemy oglądać, wspomina nazwisko faceta, którego dobrze znałem. Mark Comings jest jednym z niewielu ludzi, których kiedykolwiek spotkałem, który dosłownie przewyższał mnie o klasę jeśli chodzi o zaawansowaną fizykę. Zatem, gdy ty i ja rozmawiamy, ty wiesz dużo więcej o Tajnym Programie Kosmicznym (TPK) niż każdy inny, kogo spotkałem z wyjątkiem kilku dobrze poinformowanych osób. Mark Comings jest jednym z takich gości, ale w obszarze fizyki. Więc to, że wspomniał to nazwisko, naprawdę mną wstrząsnęło, ponieważ wiem tak dużo o tym facecie, że moglibyśmy o nim rozmawiać przez dwie godziny. Tak więc bez zbędnych ceregieli posłuchajmy pierwszej rzeczy, którą Mark McCandlish musi powiedzieć i gdy sam to zobaczysz, może zrozumiesz dlaczego zostałem tak zaskoczony. Popatrzmy.

W pogoni za wolną energią

Mark McCandlish

Spotkałem naukowca, który od jakiegoś czasu wycofał się z obiegu. Zniknął. Nazywał się Mark Comings. Był profesorem fizyki pracującym jako asystent prowadzący zajęcia na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, na ich Wydziale Fizyki. Uświadomił sobie fakt, że w piwnicy budynku Fizyki na kampusie jest dużo starego nadmiarowego wyposażenia – generatory częstotliwości, oscyloskopy, generatory mocy i wszystkie inne tego rodzaju rzeczy. Poprosił więc szefa wydziału czy mógłby zejść na dół po prostu pomajstrować tam i porobić jakieś eksperymenty. Miał pewne pomysły, które chciał przebadać. I dali mu zgodę. Miał więc pomysł, możesz to wiedzieć, że są pewne rodzaje kryształów, jak na przykład kwarc… To jest podstawa oryginalnego zapisu gramofonowego, igła. Jeśli umieściłbyś mały kryształ – myślę, że to było coś jak diamentowy kryształ – pod naciskiem, ciśnieniem powstałby niewielki prąd elektryczny. Jeśli wzmocnisz ten prąd, możesz wtedy usłyszeć, jak impulsy przepływały przez ten kamień szlachetny. Rzeczywiście można tak było usłyszeć wibracje zapisane na dysku z tworzywa sztucznego. Tak działa fonograf. I gramofon: tańsze wkładki gramofonowe wykorzystują zjawisko piezoelektryczności Jego pomysł polegał na tym, że gdy kryształy są poddane ciśnieniu – fizycznemu naciskowi – to spowoduje to powstanie ładunku elektrycznego. Zastanawiał się, czy zwiększenie intensywności tego procesu poprzez umieszczenie cewek elektrycznych wokół kryształu czyli zasadniczo zastosowanie „nacisku” elektrycznego na kryształ spowoduje, że kryształ będzie wytwarzał energię elektryczną nie tylko w sposób piezoelektryczny, a zatem może być jej więcej niż przy prostym nacisku fizycznym. Wykorzystując tę siatkę – krystaliczną strukturę tego obiektu, kamienia – mógłbyś ją wprawić w rezonans w taki sposób, który spowoduje wytworzenie większej energii niż dostarczyłeś. Miał więc kryształ tytanianu baru. Był długi na około 8 cali, obustronnie zakończony, innymi słowy z ostrzem po obu stronach, a w przekroju był ośmiokątem, trochę jak znak „Stop”. Kryształ został wykonany w zakładzie spoza rejonu Zatoki San Francisco, gdzie mieszkał. No i miał też dwie różne cewki. Pierwsza miała wiele drobnych zwojów, a druga była owinięta wokół tego wszystkiego, całkowicie odizolowana, mająca mniejszą liczbę zwojów. Eksperymentował dostarczając różne ładunki elektryczne, różne napięcia i częstotliwości w rozmaitych kombinacjach, aż w końcu pewnej nocy około pierwszej nad ranem podczas pracy nad tym urządzeniem kryształ zaczął żarzyć się na niebiesko-zielono i zaczął dzwonić. Wiesz, gdy jesteś na weselu, bierzesz kieliszek i przeciągasz mokrym palcem po kieliszku do szampana – to wytwarza ten wysoki wibrujący dźwięk, prawda? Powiedział, że to coś takiego. Spojrzał na skalę – tarcze na przyrządach wskazujące napięcie wejściowe i wyjściowe. Ta rzecz wytwarzała 125% – innymi słowy wszystko to, co się tam dostawało plus dodatkowe 25% ponad to, co dostarczał do kryształu. Oczywiście był tym bardzo podekscytowany, wziął notatki, zamknął wszystko, pojechał do domu i poszedł spać. O godzinie 8 rano następnego ranka jego dom otoczony był czarnymi SUV-ami i facetami w ciemnych okularach i słuchawkami w uszach. Staranowali drzwi wejściowe i przerzucili cały dom. Aresztowali go, skonfiskowali wszystkie notatki i cały sprzęt. Powiedzieli, że znaleźli instalację monitoringu telewizyjnego, którą stworzył, żeby oglądać kobiety w szatni budynku Physical Education, w żeńskiej szatni sąsiedniego budynku. No i wiadomo, był w tarapatach. Nie powiedzieliby mu o co został oskarżony. Powtarzali tylko: „Wiesz, czym jesteś obciążony. Wiesz co tu się dzieje.” Rzeczywistość całej sprawy polegała na tym, że stworzył urządzenie, które dokonało tego, co jest rzekomo niemożliwe. Zapytałem go: „Kiedy to zrobiłeś, kiedy się udało i znalazłeś wszystkie właściwe elementy składowe, by to zadziałało czy uważasz, że ta rzecz mogła wytworzyć jakiś rodzaj śladu w przestrzeni tak, że ktoś, kto wiedział czego szukać był gotów wkroczyć i zamknąć całą sprawę?” Odpowiedział: „Oczywiście, bez wątpienia. Ktoś namierzył moje położenie metodą triangulacji, odnalazł mnie, odnalazł sprzęt, skontaktował się z władzami uniwersytetu i byli pod moim domem o godzinie 8 następnego ranka.” Tak szybko to się stało. Zaczął więc się ukrywać. Słyszałem, że pracuje gdzieś na Dalekim Wschodzie. Ma dobre finansowanie i kontynuuje badania, ale w podziemiu.

David Wilcock

No cóż Corey, to jest dla mnie bardzo emocjonalna sprawa przede wszystkim dlatego, że znałem Marka Comingsa zanim zaczął się ukrywać. Rozmawialiśmy na tej samej scenie podczas konferencji, którą organizowałem w Portland w 2003 r. zwanej „Time and Global Shift” („Czas i Globalna Zmiana”). Nie powiedział mi co wymyślił i co spowodowało, że ci faceci przybyli do jego domu. To, że McCandlish opowiedział szczegółowo, czym był ten wynalazek, było więc dla mnie nowością. Nie słyszałem… Słyszałem tylko o tych złych fragmentach. Porozmawiajmy najpierw o tym. Czy w rzeczywistości istnieje jakaś energetyczna sygnatura, o czymś takim rozmawiałem też osobiście z Markiem, która, jak przypuszczaliśmy, zostaje uwolniona, gdy zbudujesz jedno z tych urządzeń, które oni potrafią wykryć?

Corey Goode

Tak. I w ten sposób oni również śledzą wiele ziemskich i pozaziemskich statków w naszym Układzie Słonecznym. Jest to używane w taki sposób jak kontrola ruchu lotniczego, w celu zlokalizowania pojazdów emitujących taką sygnaturę. Rzeczywiście istnieje znacznik, który jest umieszczany w pewnym ograniczonym paśmie, w którym oni zawsze nasłuchują zarówno na Ziemi, jak i w kosmosie.

David Wilcock

Czy jest na świecie jakieś bezpieczne miejsce, w którym ktoś rozwinąłby tę technologię? Czy też Klika uderzy cię w zasadzie w dowolnym położeniu geograficznym na Ziemi?

Corey Goode

Jeśli chodzi o rozwój, tak, jest wiele głębokich, ciemnych dziur, w których można się ukryć, aby ją rozwinąć. Ale musisz uzyskać wszystko, czego zamierzasz użyć – wszystkie te różne typy technologii – musisz to uzyskać bardzo po cichu. Jeśli jakaś osoba zaczyna pozyskiwać określoną technologię, czerwona flaga idzie w górę. Tak więc możesz znaleźć bezpieczne miejsce do pracy nad nią, ale w momencie, gdy ci się uda, oni się dowiedzą z powodu tej sygnatury energetycznej, którą potrafią wyłapać.

David Wilcock

Racja.

Corey Goode

To dlatego obserwują tych ludzi bardzo dokładnie, bardzo ważne jest, że budują ich profil osobowości, dzięki czemu mogą zdecydować jak do nich podejść. Na niektórych ludzi działa wszechmogący dolar. Jeśli pójdą i zaoferują im miliard dolarów to szybko przepiszą patent. Innym, bardziej pryncypialnym, muszą zagrozić bezpieczeństwem ich rodzin. Muszą ich naciskać i czasami ludzie ci w końcu umierają z powodu dziwnych nowotworów, ataków serca, udarów mózgu lub samobójstwa.

David Wilcock

To brzmi jakbyś opisywał inny rodzaj tego, co John Perkins opisał w swojej klasycznej książce „Confessions of an Economic Hitman” w Polsce wydana pod tytułem „Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty”. Nazwał to „batalią spluwy albo kasy” („The gun or the money campaign”)…

Corey Goode

Mhm.

David Wilcock

… kiedy wchodził z pistoletem w jednej ręce i plikiem gotówki w drugiej mówiąc: „Przed wyjściem wręczę ci jedną z tych dwóch rzeczy. Którą wybierasz?”

Corey Goode

Tak.

David Wilcock

Zasadniczo ten sam pomysł, co?

Corey Goode

Zasadniczo ten sam. I jeśli to zadziała w takiej sytuacji, a ludzie są przecież tacy podobni, to będą to mogli wykorzystać także w sektorze wolnej energii.

David Wilcock

Inna historia, którą Mark Comings mi opowiedział była o grupie, która zdawała sobie sprawę, że tego rodzaju rzeczy się dzieją, więc starali się zbudować swoje urządzenie do wolnej energii tak, że każda część powstała oddzielnie i plany były trzymane oddzielnie. Dopiero wtedy gdy mieli je testować chcieli przynieść poszczególne części każda osoba inną, złożyć całą maszynę na miejscu, przetestować a następnie rozłożyć i zabrać z powrotem. Powiedział, że nawet w tej sytuacji zostali zapuszkowani.

Corey Goode

Cóż, to łatwe, ponieważ są satelity, które pokrywają prawie każdy cal kwadratowy… no, każdy cal kwadratowy, który jest ważny na Ziemi. Więc jeśli przybyli naprawdę szybko, złożyli to urządzenie, włączyli, to wtedy Ci, Którzy Rządzą otrzymali sygnał w swoim urządzeniu – nazywają to ping – a ci ludzie rozłożyli swoją maszynę i umknęli, to tamci mogą to przewinąć – jak taśmę wideo w miejscu i czasie, w którym satelita to obserwował – znaleźć nagranie z właściwego satelity i wyśledzić tych ludzi tam, skąd przyszli.

David Wilcock

To jest bardzo interesujące, że Mark Comings opisuje świecenie kryształu. Jestem ciekawy czy kiedykolwiek obserwowałeś technologię świecących kryształów w jakiejkolwiek rzeczy, którą widziałeś?

Corey Goode

Widziałem naukowców pracujących z różnymi rodzajami kryształów i kamieni, widziałem bardzo małe kryształy, które były kwadratowe, bezsprzecznie wykonane przez ludzi i świecące pod wpływem pola. Nic fizycznie ich nie dotykało. Więc tak, widziałem to.

David Wilcock

Jeśli oni dadzą ci, powiedzmy miliardy dolarów i ty je przyjmiesz, to czy później cię zabiją czy będziesz mógł jednak przeżyć swoje życie?

Corey Goode

Bardzo cicho przeżyć, pewnie na jakiejś odległej wyspie.

David Wilcock

Dobrze. Z myślą o tym spójrzmy na następną część wywiadu z Markiem McCandlishem omawiającym bardzo ciekawą a zarazem straszną politykę wolnej energii. Popatrzmy.

Ujawnienie wolnej energii

Mark McCandlish

W istocie ujawnienie technologii i jej udostępnienie będzie wymagało tych wszystkich środków ostrożności, które zostały wprowadzone, gdy przechodziliśmy z ery pojazdów konnych w erę motoryzacji – wiesz, wypadki samochodowe, nadmierna prędkość, rozlewanie benzyny i pożary. Ale wiesz, ta technologia, jeśli prawidłowo zastosowana, może dać przemysłowi naftowemu możliwość użycia całej tej chemii w innych celach, znacznie bardziej wartościowych pod względem zwrotu z inwestycji. Musi nadejść czas, gdy cała wspólnota naukowa zbierze się razem i będzie musiała uznać, że ta technologia naprawdę istnieje. Przeprowadzono wystarczająco dużo eksperymentów i jest wystarczająca liczba patentów, aby każdy, kto naprawdę wie i rozumie jakie są implikacje tej technologii, zrozumiał także, że jeśli konsorcjum naukowe, grupa naukowców, zbierze się i przedstawi plan wdrażania i rozwoju tej technologii w taki sposób, aby można ją było bezpiecznie stosować – będzie to bezpieczne do produkcji energii i wykorzystane wyłącznie w celu ratowania środowiska przed wszystkimi skutkami zanieczyszczeń wytwarzanych przez eksploatację paliw kopalnych, a w szczególności energii jądrowej w następstwie awarii w Three Mile Island, Czarnobylu, a teraz w Fukushimie. Mam na myśli ludzi, którzy obecnie mówią, że za 20 lat Ocean Spokojny może być martwy z powodu wprowadzonego do wód cezu 137. A jeśli możemy wykorzystać tę technologię do produkcji energii i nie musimy się martwić o energię jądrową i opad promieniotwórczy, a także o straszliwy ślad, jaki zostawiają odpady jądrowe, to myślę, że będziemy o wiele bardziej zaawansowani. Myślę, że środowisko naprawdę skorzysta.

David Wilcock

Jeśli chodzi o kwestię czystej energii, to myślę, że obaj zgadzamy się, iż jest ona zatajana z różnych powodów. Co byś powiedział, jakie są główne powody, z powodu których ta technologia nie jest dopuszczana, pomimo jej fantastycznej przydatności do rozwiązania problemów, które mamy?

Corey Goode

Większość tych patentów została utajniona z jednego powodu. Jest nim to, że gdyby wolna energia została publicznie udostępniona, to doprowadzi to do załamania gospodarki, ponieważ sektor energetyczny jest bardzo, bardzo dużą częścią gospodarki. Naprawdę przyczyną jest to, że ci, którzy kontrolują sektor energetyczny nie chcą stracić swojej władzy i dochodów. Odmawia się nam tych technologii tylko dlatego, że ktoś chce zarabiać. Innym aspektem jest to, że ktoś będzie próbował odtworzyć jedno z tych urządzeń do produkcji wolnej energii. Jeśli to wyjdzie na jaw, to zdalnie mogą spowodować brak równowagi w obszarze, w którym ludzie wykonują testy, a rzeczy, które normalnie powinny być powtarzalne – eksperymenty, które są powtarzalne – nie będą działać. Zatem mogą również wpływać na to zdalnie – wpływać na badania prowadzone przez ludzi.

David Wilcock

W porządku. Teraz będziemy mieli trochę materiału od Marka McCandlisha, w którym opisuje on nie tyle sytuację inżynierii wstecznej, ale rzeczywisty statek pozaziemski i towarzyszące temu zdarzeniu okoliczności. Popatrzmy.

Zrozumienie energii punktu zerowego

Mark McCandlish

Odkąd dowiedziałem się o ARV (Alien Reproduction Vehicle – Odtworzony Pojazd Pozaziemski), jedną z rzeczy, które zacząłem badać była cała sprawa uprowadzeń przez obcych, kontaktu z nimi i tego rodzaju rzeczy, ponieważ myślałem, że jeśli ci ludzie rzeczywiście mają spotkania z istotami z innego układu gwiezdnego, może być szansa – choćby niewielka – że zabrano ich na pokład tych pojazdów i być może oprowadzono po nich. Mogli mieć okazję zobaczyć niektóre elementy statku. Naprawdę miałem szczęście, ponieważ jedna z trzech młodych kobiet, które badałem bardzo dokładnie rzeczywiście stwierdziła, że po tym jak przeszła kilka bardzo przerażających testów w celu ustalenia czy stanowi zagrożenie dla istot w tym pojeździe faktycznie oprowadzono ją po statku. Jednym z miejsc, w które weszła była centralna część układu napędowego. Wiele z opisanych elementów było znacząco podobnych do tych w ARV. Była tam centralna kolumna, był dowód na odwrotną rotację, tak jak w Dzwonie niemiecka konstrukcja znana jako Die Glocke. Był mały dysk bardzo podobny do tego, który znajduje się w ARV, ale ten w ARV… wygląda raczej jak podłoga pojazdu. To dysk o średnicy około 9 stóp, który znajduje się pod fotelami katapultowymi. Ale w wersji obcych ta rzecz ma tylko około od 2 do 3 cali większą średnicę niż środkowa kolumna. Sama kolumna została wykonana z podobnej do szkła substancji, podobnie jak materiały użyte w ARV. Była usadowiona w otworze pośrodku okrągłego pomieszczenia, a jego obwód był jakby chodnikiem z poręczą na krawędzi. Ale powiedziała, że kiedy spojrzała w dół do otworu i na jego drugą stronę, to zobaczyła, że pod podłogą jest ta szklista substancja z osadzonymi w niej cewkami, zupełnie jak pierścień cewek wokół pomieszczenia załogi w ARV. Ale najbardziej fascynujące w jej opisie było to, że w centralnej kolumnie z małym dyskiem na dole wirującym w jednym kierunku i samą kolumną obracającą się w przeciwnym kierunku, że w jej środku był srebrzysty, metaliczny płyn, który mogła zobaczyć pod szkłem. Miał małe błyszczące i ciemne plamki, które wirowały, ale powiedziała, że można było zobaczyć wzór turbulencji w cieczy. Turbulencja wyglądała jak seria pięciu małych tornad, które krążyły spiralnie wokół wnętrza tej kolumny. To, co widziała jest bardzo podobne do tego, co widać w przypadku tornada F5. Masz duży wir w środku, który porusza się z prędkością 150 mil na godzinę i rozrywa wszystko, co napotka. Wtedy częstokroć masz serię mniejszych tornad, które obracają się w przeciwnym kierunku, prawie tak jak w przekładni obiegowej i krążą wokół tego głównego na środku. Wzór turbulencji, który widziała w tej kolumnie wyglądał dokładnie tak, jak te małe siostrzane tornada, które krążyły wokół F5. To mi pokazało, że wewnątrz tej kolumny wystąpił efekt ścinania, w którym dwa obiekty przesuwają się względem siebie. To oznacza, że w środku znajduje się kolejny cylinder poruszający się w pewnym kierunku, a następnie cylinder na zewnątrz poruszający się w kierunku przeciwnym. To efekt ścinania jest tym, który tworzy wewnątrz te miniaturowe tornada. Tak więc widać, że płyn sam w sobie przemieszcza się w górę. Ok, to nasuwa pytanie: w jakim kierunku zmierza? Cóż, jeśli jest to system zamknięty – co uzupełnia niektóre szczegóły dotyczące Die Glocke – Dzwonu – to jeśli płyn porusza się w górę, to musi gdzieś zawracać i poruszać się w dół. Odpowiedź brzmi: wraca przez środek. To zamknięta pętla, przechodzi przez krawędzie między dwoma cylindrami, a następnie w dół przez środek. Zatem jeśli masz takie niesamowicie potężne wyładowanie elektryczne, które wystrzeliwuje przez ten płyn i odbywa się to we właściwy sposób – to znaczy różne części systemu kształtujesz w sposób podobny do zwężki Venturiego – jak lejek na górze, przez środek którego wydostaje się wyładowanie elektryczne. Dzieje się tak ponieważ masz elektrodę pierścieniową, a w jej środku elektrodę stożkową – w efekcie powstaje coś, co równa się sztucznemu piorunowi kulistemu. Piorun kulisty był modelowany w laboratorium jako torus, jako kształt pączka (typu donut). Zrobili to. To co się dzieje, gdy tworzy się tego rodzaju zjawisko z wysokim napięciem wewnątrz tego kształtu jak torus są tam jony, które nie tylko poruszają się po obwodzie tego kształtu, ale także wchodzą i wychodzą, w ruchu precesyjnym wokół obwodu toroidalnego kształtu pączka z dziurą na środku. One tworzą potężne pole elektromagnetyczne. To, co masz w tym urządzeniu, to wyładowanie elektryczne, która tworzy pierścieniową chmurę jonów wystrzeliwanych w dół przez kolumnę. Zewnętrzne krawędzie w gruncie rzeczy muskają wąsy tej elektrody i wytwarzają całą moc, która jest w zasadzie wyciągana z próżni czasoprzestrzennej. Tak właśnie czerpią energię punktu zerowego z próżni – tak jest w tym systemie.

David Wilcock

Cóż, to jest bardzo techniczne. Wszystkie rodzaje świateł migają mi w głowie, gdy słuchamy jak on omawia te rzeczy, ponieważ to ty jesteś jedną z osób, które wspominały o układzie napędowym opartym na rtęci. Ale biorąc pod uwagę ile szczegółów przedstawił i że nigdy wcześniej z nim nie rozmawiałeś, to ile prawdy jest w tym, co mówi na podstawie tego, co o tym wiesz?

Corey Goode

Wyjaśnia to lepiej niż ja mógłbym kiedykolwiek. Sądzę, że na początku próbowaliśmy używać rtęci, ale opracowali oni inne metale jak gal, które są zasadniczo ciekłymi metalami w temperaturze pokojowej i przewodzą elektryczność o wiele lepiej, a gdy są wystawione na silne pola elektryczne, nie zmieniają się w złoto, co właśnie się zdarzało kiedy próbowaliśmy użyć rtęci. W przeszłości dużo o tym mówiłem.

David Wilcock

Tak więc zasadnicza idea, że w środku znajduje się krystalicznie wyglądająca rura lub falowód i że rtęć lub jakikolwiek płynny metal wiruje wewnątrz tej centralnej rury i że są wirujące w przeciwnym kierunku mniejsze wiry poza tym większym, wszystko to wydaje się prawdziwe?

Corey Goode

Tak jest… Toroidalne kształty płynu opadają lub wznoszą się w zależności od polaryzacji… to znaczy… w zależności od tego w którą stronę wirują płyty. Płyn przemieszcza się w górę, a następnie w dół przez rurę i z powrotem w dół przez system.

David Wilcock

Kiedy mówisz o kształcie torusa/pączka, to mówisz o wirze toroidalnym w płynie, który widzisz?

Corey Goode

Tak, to jest jak… Możesz zobaczyć, jak przemieszczają się w górę, wiesz, jeden po drugim. Są perfekcyjnie oddzielone od siebie.

David Wilcock

Kiedy on mówi, że piorun kulisty jest formowany w środku, to oznacza to, że w środku tej rury znajduje się jakaś widoczna świecąca kula lub…

Corey Goode

Mówił o czymś przypominającym piorun kulisty, opisywał te unoszące się wiry w kształcie torusa.

David Wilcock

O, czy towarzyszy im jakaś jasność, światło?

Corey Goode

Nie, to wyglądało jak płyn… wyglądało po prostu jak płynny metal, który był wypychany przez wiry tego samego ciekłego metalu, Dało się rozróżnić poszczególne wiry.

David Wilcock

To wydarzenie, w którym uczestniczyła ta kobieta zostało opisane jako uprowadzenie pozaziemskie. Czy uważasz, w świetle tego co teraz wiemy, że mógł to być program kosmiczny z użyciem programowalnych form życia i tego typu rzeczy, biorąc pod uwagę jak podobne to jest do bardziej zaawansowanej wersji niemieckiej technologii, którą opisywałeś?

Corey Goode

Dla mnie to brzmi pozaziemsko. Wiele… On opisywał, że my mamy 9-stopowe płyty, a oni mają 11-calowe, które wystarczają do tej samej funkcji, spełniają tę samą funkcję.

David Wilcock

Tak.

Corey Goode

Ma to związek z tym o ile bardziej oni są zaawansowani od nas w naukach materiałoznawstwa. Mogą więc stworzyć płytę z nadprzewodnika, która emituje lub przetwarza taką samą ilość energii elektrycznej jak nasza, ale mogą to zrobić na dużo mniejszej powierzchni.

David Wilcock

Jak myślisz, dlaczego powiedział, że w tym materiale są jakieś czarne plamki? Czy materiał nie przewodziłby najlepiej, gdyby był jednorodną substancją czy też może to oznaczać, że wyrównuje ładunki elektryczne w pewnych obszarach przez rozmieszczenie ich w ten sposób? Co o tym myślisz?

Corey Goode

Tak, to byłoby dobre wytłumaczenie, że pomaga rozprowadzać ładunek.

David Wilcock

Jak powszechne jest w przypadku grup pozaziemskich używanie tego rodzaju falowodu i układu napędowego opartego na ciekłym metalu, w którym falowód przypomina rurę, którą można zobaczyć pośrodku jednostki?

Corey Goode

Uważam, że jest dość powszechne. Jest to jedna z metod używanych przez niektóre mniej zaawansowane grupy. Istnieje wiele bardziej zaawansowanych napędów temporalnych i innych typów układów napędowych, które są o wiele bardziej rozwinięte niż ten. Ale gdy myślisz o istotach pozaziemskich we wszechświecie, to są one na różnych poziomach rozwoju technologicznego. Nie jest też niczym niezwykłym słyszeć o uprowadzonym, który staje się zwiedzającym. Czytałem informacje o tym jak ich oprowadzano, pokazywano sprzęt, pokazywano mapy gwiazd, otrzymywali inne informacje. To też nie jest niezwykłe.

Odzyskanie zaawansowanego statku

David Wilcock

W porządku. Teraz mamy Marka McCandlisha opowiadającego historię bardzo niezwykłego wypadku. Sprawdźmy co to takiego.

Mark McCandlish

Byłem w niewielkiej kawiarence internetowej używając tamtejszego komputera, ponieważ mój został zhakowany, wypożyczałem więc tam ich komputer. No i będąc zajętym sprawdzaniem poczty elektronicznej słyszę jak w pobliżu trwa rozmowa między dwojgiem ludzi, którzy mówią o magnetycznych ferrofluidach – płynach na bazie oleju. Mają one wiele metalicznych cząstek, które reagują na pola magnetyczne, ponieważ mają żelazo. Spekulowali, czy może to mieć coś wspólnego z układami napędowymi. Mój słuch i moja uwaga trochę się wyostrzyły. Facet mówił o wypadku samochodu, a ja powiedziałem: „O czym panowie rozmawiacie?” „Och, nie możemy o tym rozmawiać.” Powiedziałem: „No dobra, pozwólcie, że powiem wam to, co wiem, a potem wy, jeśli uważacie, że jest dla was wystarczająco interesujące, możecie mi powiedzieć co wiecie.” Cóż, jeden z tych dwóch gości był w wojsku. On był… Wygląda na to, że był częścią załogi, grupy, jednostki, która właśnie została utworzona. Nawet nie było jej w rejestrach. Później się dowiedziałem, że w ten sposób przeprowadzają wiele z tych tajnych operacji polega na tym, że tworzą jednostkę, ale zanim zostanie zarejestrowana, zanim kiedykolwiek stanie się częścią historycznych zapisów, to są już ludzie działający w tej jednostce. Wyjeżdżają i wykonują misję, może kilka misji, a potem dopiero jednostka oficjalnie się pojawia. Jednak przed tym czasem nie było do tego żadnego wglądu na podstawie ustawy o swobodnym dostępie do informacji, no bo oficjalnie nigdy nie istniała. To właśnie tym była ta jednostka. Tuż pod koniec zimnej wojny, gdy Związek Radziecki się rozpadł i gdy było dużo rozmów o zjednoczeniu Niemiec Wschodnich i Zachodnich, istnieli podwójni agenci – ludzie pracujący dla amerykańskiej społeczności wywiadowczej, a będący członkami rządu NRD Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Zadaniem, jakie otrzymał ten młody człowiek był rekonesans na teren Niemiec Wschodnich – no wiesz, cała ta taktyka lotu przy powierzchni ziemi by uniknąć radarów – i zebranie ludzi, którzy działali jako podwójni agenci, ponieważ naprawdę martwili się, że ci ludzie mogą zostać zabici, gdy rząd NRD zacznie się rozpadać. Byli w trakcie tej misji – udali się na miejsce spotkania, aby zabrać jedną z tych osób – kiedy zostali przekierowani do miejsca tej katastrofy. Sam pojazd… nie wiem, jak nazywa się ten pojazd, ale mogę go dla ciebie opisać. Wyobraźmy sobie wielki czarny grot z tępym końcem tutaj [pozostawia jedną rękę przy twarzy] i długim spiczastym końcem tutaj [druga ręka jest wyciągnięta na około 2 stopy w przód]. Tyle tylko, że kiedy to coś leciało w powietrzu, to leciało tym tępym końcem do przodu. Miało kokpit, który wyglądał niesłychanie podobnie do kokpitu niewidzialnego myśliwca F-117A z małymi zębami jak piła wokół okien. Krawędź pokrywy miała taki sam rodzaj piłokształtnych nacięć, podobnie korpus pojazdu. Oglądany z przodu wyglądałby jak trójkąt. Z boku będzie wyglądać jak piramida rozciągnięta w kierunku jednego z trzech wierzchołków. Z kolei pod każdym z przednich wierzchołków znajdowała się biała kula o średnicy około 2,5 stopy, może 24–30 cali, osadzona w korpusie pojazdu. Następnie w około 2/3 długości w kierunku dłuższego końca znajdowała się trzecia kula. Kule były utrzymywane na miejscu za pomocą trójramiennego uchwytu podobnego do mocowania perły w pierścionku, srebrnego. Wyglądało na to, że można ją skręcać i ustawiać w różnych kierunkach, być może w celu sterowania w ten sposób pojazdem. W czasie, gdy on przybył w ramach tej operacji ratunkowej było tam kilku techników w białych fartuchach laboratoryjnych i całej reszcie, wyładowujących ważne elementy z kokpitu. Wynosili części składowe, które były przemieszczane gdzieś indziej. Pojazd rozbił się, ponieważ pilot leciał z jakąś misją obserwacyjną nisko przy ziemi, korzystając z tego systemu, i wyleciał z doliny około 10 kilometrów na południowy zachód od miasta Halle we wschodnich Niemczech. Wzleciał na grzbiet i trafił przednim lewym wierzchołkiem pojazdu w szczyt dużej sosny, w zasadzie ściął lewy róg pojazdu i oderwał narożnik kadłuba uszkadzając przy tym znajdującą się tam kulę. Wehikuł natychmiast zaczął nurkować w lewo i w dół z powodu utraty siły nośnej w tym miejscu, ze względu na utratę mechanizmu napędowego. Starając się nie rozbić próbował przechylić go możliwie jak najwyżej w prawo, podciągnął też nos, jednak i tak uderzył w zbocze wzgórza. Najpierw uderzył ogon. Gdy to się stało… kiedy uderzył najpierw ogonem kadłub rozerwał się w miejscu mocowania tej trzeciej kuli na długim, spiczastym końcu. Kula wtedy wzbiła się w powietrze i unosiła przy zboczu, kiedy oni przybyli. Trójramienny element mocujący odpadł, ale sama kula była prawie nienaruszona. Opisał ją jako wyglądającą jak biała, ceramiczna dynia z pionowymi prążkami, jak w dyni. Każdy z indywidualnych pionowych prążków miał wypukłe elementy, prawie jak płytki terakotowe w architekturze w stylu misyjnym. Miało to pewien rodzaj… Wyglądało na to, że kształt zaprojektowano tak, aby tworzyły się wewnątrz turbulencje. Na samym szczycie znajdował się elektryczny przepust w kolorze metalu jak szczotkowane aluminium, z którego wychodził szereg drutów. Opisał to jako coś w rodzaju podskakiwania zaledwie kilka cali nad powierzchnią ziemi i co jakiś czas to zaczynało się gwałtownie obracać i kołysać. Gdy wznosiło się nieco wyżej od ziemi następowało wyładowanie elektryczne między tymi drutami wychodzącymi na zewnątrz, a wtedy się uspokajało i znów obniżało. Dostali zadanie przejęcia tej kuli. Obiekt okresowo wykonywał ten energetyczny taniec, więc musieli znaleźć odpowiedni moment, by go uchwycić w chwili mniejszej aktywności. Mieli jedną z tych dużych, użytecznych, żółtych, aluminiowych skrzyń, które wojsko stale używało, z zawiasem jak od pianina po jednej stronie i obrotowymi klamrami z drugiej. Wiesz, zbliżasz je do siebie i bardzo mocno zamykasz. Kiedy podeszli do tego tak (Mark ma grzbiety dłoni razem i ręce rozłożone), aby spróbować zamknąć skrzynię wokół, ale aluminium najwyraźniej odbijało pole magnetyczne, które było tworzone przez ten obiekt. Kiedy więc próbują się do niego zbliżyć, on po prostu się oddala. Jakby był odtrącany przez aluminium. Wtedy wymyślili, że odłączą wieko skrzyni przez odłączenie szpilek w zawiasie i rozsunięcie go. Wsunęli pokrywę pod tę rzecz, potem przykryli dolną częścią walizki, docisnęli zawiasy, zamknęli napinacze i puścili skrzynię. Ona wtedy odskoczyła w górę „puff” [podniósł rękę pokazując szybki ruch] i stanęła na sztorc jak nagrobek. Z tego, co powiedzieli to było naprawdę przerażające. Ale przywieźli to – i to jest naprawdę fantastyczne – przetransportowali helikopterem CH53 Super Stallion na bardzo długim – przynajmniej 100-stopowym – sznurze syntetycznym, do którego przyczepili ten pojemnik. Wygląda na to, że obiekt wytwarzał tak potężne pole magnetyczne, że obawiali się uszkodzenia awioniki helikoptera. No i szybko się stamtąd zmyli. Byli to żołnierze Navy SEAL siły specjalne Marynarki Wojennej USA w kurtkach morskich i czapkach nocnych strażników wyposażeni w M-16 z granatnikami. Mieli dwa helikoptery Cobra, w pełni uzbrojone w pociski rakietowe i całą resztę, krążące nad terenem. Zebrali tyle szczątków, ile zdołali. Zostały przeniesione do pojazdu zaparkowanego na drodze niedaleko. A potem odpalili granaty zapalające z termitem na tym, co pozostało z kadłuba niszcząc te resztki doszczętnie.

David Wilcock

Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że ktokolwiek kiedykolwiek był w posiadaniu tak dokładnego opisu tego, co nazywacie Dart. Jak bardzo jest to podobne do pojazdu, o którym wspominałeś, że zabrał cię kiedyś sprzed domu?

Corey Goode

Cóż, ostatnio powstał obraz Darta.

David Wilcock

To zadziwiająca korelacja. Właśnie… są tak podobne w swoim wyglądzie, że zastanawiam się czy są jakieś różnice, czy po prostu twój grafik nie uchwycił każdego niuansu.

Corey Goode

Nie uchwycił każdego niuansu, ale był bardzo blisko. To wygląda jak dawny przodek tego, co nazywamy teraz Dartem.

David Wilcock

Racja.

Corey Goode

… ponieważ ma załogę – kabinę załogi – są dwie osoby. Są miejsca dla dwóch osób. A z tyłu są miejsca dla trzech osób.

David Wilcock

Dokładnie.

Corey Goode

Nie ma tam rzeczywistych…

David Wilcock

W pojeździe Dart, w którym byłeś?

Corey Goode

Tak, w pojeździe Dart, w którym byłem.

David Wilcock

Rozumiem.

Corey Goode

Były tam też te czerwone lub bordowe kopuły, trzy takie były pod spodem. Zastanawiałem się dlaczego i zapytałem co – było to małe – co napędza statek? Co sprawia, że działa? Powiedzieli mi, że ma w sobie kule disco.

David Wilcock

Ha, ha.

Corey Goode

A ja myślałem, że po prostu mnie wkręcają, ale po zobaczeniu tej kuli, która się unosiła i jak została opisana, mogło to być jak najbardziej to, o co im chodziło.

David Wilcock

Wow!

Corey Goode

I to mnie uderzyło, kiedy oglądałem ten materiał.

David Wilcock

Nawet dla ciebie jest coś zaskakującego i dowiadujesz się tutaj nowych rzeczy.

Corey Goode

Tak. Opisał, że z przodu i na górze wygląda jak trójkąt, a ja opisałem, że wygląda jak piramida. Z boku jest zbudowany jak piramida. Dokładnie tak to wygląda.

David Wilcock

Czy uważasz, że w świecie po ujawnieniu Dart będzie jednym z najczęściej używanych pojazdów, że zobaczymy wiele takich?

Corey Goode

W różnych odmianach, tak.

Współpraca mocarstw i Operacja „Sus”

David Wilcock

Jedną z rzeczy, które zauważyłem podczas oglądania było to, że byłeś widocznie zszokowany, a przynajmniej zaskoczony, gdy McCandlish opisywał Niemcy przed upadkiem muru berlińskiego i to, że amerykański helikopter był w stanie wlecieć tam, aby wykonać operację odzyskiwania po katastrofie. Dlaczego tak zareagowałeś?

Corey Goode

Myślę, że to dowodzi współpracy na najwyższych szczeblach między Związkiem Radzieckim i Zachodem w tym czasie.

David Wilcock

Ach!

Corey Goode

Ponieważ tam jest… Każdy kto żył w tym czasie ma świadomość, że nie ma możliwości, abyśmy mogli latać do Niemiec Wschodnich w tym okresie, a już zwłaszcza wysyłać tam statki powietrzne. Zostałyby szybko zestrzelone. Wszędzie mieli obronę przeciwlotniczą. To byłoby… Sądzę, że nie byłoby możliwe umieszczenie tam pojazdów latających bez współpracy między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim na najwyższym szczeblu, na takim, gdzie dyskutowany jest Tajny Program Kosmiczny.

David Wilcock

Jeden z moich oryginalnych informatorów opowiadał, że musiał przewieźć 26 pudeł bardzo poufnych dokumentów dla przyjaciela, masona wysokiego poziomu. Z powodu naruszenia bezpieczeństwa musieli to zrobić bardzo szybko, w jedną noc. Jako wynagrodzenie za narażenie życia pozwolono mu otworzyć jedno z pudeł. Wśród kilku fascynujących rzeczy o których powiedział, a o których wspominałem wcześniej, był fakt, że zobaczył dokument pochodzący ze Stanów Zjednoczonych, który najwyraźniej otrzymał każdy kraj na świecie. Powiedziano tam: „Jeśli UFO rozbije się w twoim kraju, to pozwólcie nam się tym zająć, ponieważ może się wydostać materiał biologiczny, radioaktywność, wszystkie te rzeczy.” Czy uważasz, że ten dokument jest prawdziwy? Czy sądzisz, że normalnie tego rodzaju zdarzenia USA obsługuje wszędzie, gdzie się dzieją?

Corey Goode

USA radzi sobie z tym, ale Sowieci mają również świetną grupę reagowania. Uważam, że to nazwaliśmy… Przynajmniej w armii, to się nazywało Operacja „Sus”. Jeśli jakiekolwiek obce obiekty spadną na Ziemię, oni je odzyskają. Tak więc Amerykanie wkraczali i odzyskiwali obiekty w innych krajach. Zazwyczaj takie kraje dawały nam znać nie tylko dlatego, że się bały i wierzyły nam na słowo, ale zdarzały się też incydenty takie, jak w Meksyku. W Strefie Ciszy popularna nazwa skrawka pustyni w pobliżu Bolsón de Mapimí w stanie Durango, północny Meksyk rozbiło się UFO, po które wysłano amerykańskie zespoły Operacji „Sus” w pełnym wyposażeniu NBC kombinezony przeciwskażeniowe, aby odzyskały pojazd. Tak się stało, jednak jak sądzę, byli tam meksykańscy wojskowi, którzy zmarli w wyniku kontaktu z tą technologią.

David Wilcock

Wspomniałeś, że jedną z pięciu frakcji programu kosmicznego jest Globalna Liga Narodów Galaktycznych. Czy sądzisz, że przywódcy światowi, których w gruncie rzeczy trzyma się na muszce by oddali te bardzo cenne artefakty rozbijające się w ich kraju, że są oni przenoszeni do jakiejś bazy kosmicznej w ramach pewnego rodzaju wynagrodzenia, aby ich uciszyć, zapewnić szczęście i dać poczucie wtajemniczenia?

Corey Goode

Tak, właśnie dlatego ten konkretny program został ustanowiony, by dać innym krajom, które wiedzą o programie kosmicznym miejsce przy stole, a także zachować ich spokój i powstrzymać przed ogłaszaniem tego.

David Wilcock

W porządku. Cóż, to jest cały czas, który mamy na ten odcinek. To absolutnie fascynujące. Wszystkie włosy na moich rękach stanęły, kiedy zobaczyłem, że właśnie przede mną pojawia się obraz Darta. Corey, po prostu skinąłeś głową.

Corey Goode

Tak.

David Wilcock

Naprawdę zdumiewające jest to, że pracując nad tym od wielu lat i sprawdzając całkowicie odizolowane źródła, otrzymujesz prawie dokładnie to samo. Tak zaczyna się prawdziwe ujawnienie. I dzieje się to tylko tutaj, w „Kosmicznym Ujawnieniu”, które jest ostrzem włóczni Pełnego Ujawnienia. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia następnym razem.

Poprawki tłumaczenia względem oryginału (13)

Porównaliśmy polski przekład z angielskim zapisem rozmowy. Tu są miejsca, w których tłumaczenie zmieniało sens, oraz to, jak je poprawiliśmy.

  1. z obu stron zakończony terminatorami – innymi słowy czymś, co w przekroju było ośmiokątem obustronnie zakończony, innymi słowy z ostrzem po obu stronach, a w przekroju był ośmiokątem double terminated, in other words, a point on each side
  2. Ktoś wyznaczył moje położenie, odnalazł mnie, odnalazł sprzęt w porozumieniu z zarządem uniwersytetu Ktoś namierzył moje położenie metodą triangulacji, odnalazł mnie, odnalazł sprzęt, skontaktował się z władzami uniwersytetu triangulated my position... got ahold of the administration
  3. Pierwszy był więc McCandlish opowiadający w szczegółach o tym, czym był ten wynalazek. To, że McCandlish opowiedział szczegółowo, czym był ten wynalazek, było więc dla mnie nowością. seeing McCandlish go into detail... was a first
  4. powiedzmy miliard dolarów powiedzmy miliardy dolarów billions of dollars
  5. to emisja elektronów to wyładowanie elektryczne electrical discharge
  6. uwalniają pasma z tej elektrody muskają wąsy tej elektrody stroking through the whiskers of this electrode
  7. w którą stronę wirują cylindry w którą stronę wirują płyty which way the plates are spinning
  8. Oglądany z góry wyglądałby jak trójkąt. Oglądany z przodu wyglądałby jak trójkąt. viewed from head on
  9. jakieś dziewięć metrów [dalej] i całej reszcie „the whole nine yards” to idiom, nie odległość
  10. i stanęła w końcu jak kamień i stanęła na sztorc jak nagrobek stood up on end like a gravestone
  11. uzbrojone w pociski rakietowe i 2.7 metrowe radary okrążające teren w pełni uzbrojone w pociski rakietowe i całą resztę, krążące nad terenem fully armed with the missiles and the whole nine yards, orbiting the site
  12. to załatwmy to to pozwólcie nam się tym zająć let us handle it
  13. jako czubka góry lodowej Pełnego Ujawnienia które jest ostrzem włóczni Pełnego Ujawnienia the tip of the spear; it only happens right here

Źródła

  • Oryginał: Cosmic Disclosure, Gaia, 30 maja 2017.
  • Angielski zapis rozmowy: Sphere-Being Alliance (kopia w Internet Archive).
  • Polskie tłumaczenie: Zespół Kosmicznego Ujawnienia, kosmiczneujawnienie.com (kopia w Internet Archive); tekst porównany z oryginałem i poprawiony przez redakcję.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po moderacji
✓ 102 zadowolonych klientów ★ 4.9/5 średnia ocena (15 opinii) ✉ 321 abonentów newslettera