Czaszki z Hipogeum na Malcie: z jedenastu zostało sześć. Co ukryło muzeum w Valletcie?

Czaszki z Hipogeum na Malcie: z jedenastu zostało sześć. Co ukryło muzeum w Valletcie?

Wydłużone czaszki z Hipogeum na Malcie znikały z gablot muzeum w Valletcie. Dr Anton Mifsud twierdzi, że z jedenastu okazów zostało dziś tylko sześć.

W kwietniu 1985 roku ktoś sfotografował sześć czaszek z Malty leżących obok siebie i podpisał zdjęcie krótko: sześć pozostałych czaszek z Hipogeum Hal Saflieni. Z jedenastu okazów zostało wówczas już tylko 6.

Słowo "pozostałych" jest tu kluczem do zagadki, która do dziś dzieli maltańskich archeologów.

Według dossier dr. Antona Mifsuda, autora opracowania "The Elite Longheads of Malta" (2018), zdjęcie dokumentuje moment, w którym z większego zbioru został już tylko ułamek.

Jedna z czaszek nosi oznaczenie Saflieni 11 – numer, który stał się osnową twierdzenia, że pierwotnie było ich jedenaście. Dziś w gablotach zostało sześć: z 11 zostało 6.

Pytanie brzmi prosto, a odpowiedź wciąż jest sporna: gdzie podziała się reszta. Jak podaje portal Guide Me Malta, ze zbioru w muzeum w Valletcie pozostało dziś sześć z jedenastu okazów.

Dr Mifsud, lekarz i badacz, twierdzi, że 97 procent przebadanych przez niego późnoneolitycznych szczątków z Malty i Gozo miało czaszki typu wydłużonego. Współcześni Maltańczycy mają czaszki krótkie. Coś – albo ktoś – stoi pomiędzy tymi dwoma faktami.

Malowidła ścienne z czerwonej ochry i spirale w Komorze Wyroczni Hipogeum Hal Saflieni Malowidła w Komorze Wyroczni Hipogeum Hal Saflieni – fot. xiquinhosilva, Wikimedia Commons, CC BY 2.0

Świątynia wykuta pod ziemią

Hipogeum Hal Saflieni odkryto przypadkiem na początku XX wieku, podczas prac budowlanych w miejscowości Paola na Malcie.

Część źródeł, w tym Wikipedia, datuje odkrycie na 1902 rok, choć opracowanie Mifsuda mówi o zaraportowaniu znaleziska władzom w 1903 roku. To trzypoziomowa podziemna świątynia z późnoneolitycznej fazy Saflieni.

Hipogeum nie zostało zbudowane – zostało wydrążone, komora po komorze, w miękkim wapieniu globigerynowym.

Jak podaje wpis UNESCO, jest to jedyny znany megalityczny monument wykuty pod ziemią. W 1980 roku obiekt wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Powstał labirynt sal, korytarzy i nisz rozłożonych na trzech poziomach, schodzących coraz głębiej pod powierzchnię. To miejsce kultu i pochówku zarazem: świątynia, która jednocześnie była zbiorowym grobem.

Najsłynniejsza komora, zwana Komorą Wyroczni, nosi do dziś ślady malowideł z czerwonej ochry układających się w spirale – to jedyne prehistoryczne malowidła ścienne na wyspach maltańskich.

Współczesny widok wejścia do podziemnego Hipogeum Hal Saflieni w Paoli na Malcie Wejście do Hipogeum Hal Saflieni w Paoli – fot. Ethan Doyle White, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Skala znaleziska była przytłaczająca i od początku niejednolicie raportowana. Sir Themistocles Zammit, kierujący wykopaliskami po 1907 roku, szacował obecność około 120 osobników w jednej tylko przestrzeni.

Popularne ujęcia, powtarzane w przewodnikach i mediach, mówią z kolei o szczątkach około 7000 osób.

W obiegu funkcjonuje także znacznie wyższa, sensacyjna liczba 33 000 osób, którą przytaczają zarówno dossier Mifsuda, jak i przewodnik Guide Me Malta.

Te dane nie dają się pogodzić. Część kości, jak przyznaje samo opracowanie Mifsuda, zaginęła już w trakcie wczesnych, niedbałych wykopalisk.

Co zobaczył Zammit pod ziemią

Pierwszym, który opisał kształt czaszek z Hipogeum, był sam jego badacz – Themistocles Zammit.

W zwięzłym opisie z 1926 roku Zammit określił kilka znalezionych szczątków jako należące do "długiej odmiany", czyli dolichocefalicznej. To nie jest twierdzenie marginesowe ani późniejsza nadinterpretacja.

Opis Zammita jest faktem historycznym przyjmowanym także przez sceptyków, w tym przez instytucję Heritage Malta, która dziś zarządza zbiorami.

Określenie "dolichocefaliczny" oznacza po prostu czaszkę wydłużoną – długą w stosunku do swojej szerokości. W antropologii to mierzalna cecha, opisywana wskaźnikiem czaszkowym, a nie metafora.

Mifsud (2018, s. 8) podsumowuje punkt wyjścia całej sprawy jednym zdaniem.

Jedną z uderzających cech fizycznych szczątków ludzkich znalezionych w Hipogeum Ħal Saflieni była ich długogłowość, znana też jako dolichocefalia.

– Anton Mifsud, "The Elite Longheads of Malta" (2018), s. 8

Z opisu Zammita wynika obraz populacji, która wyglądała inaczej niż dzisiejsi mieszkańcy wyspy.

To właśnie ten kontrast – między długogłowym neolitem a krótkogłową współczesnością – Mifsud uczynił centralnym argumentem swojego dossier. Jego teza nie wymaga na tym etapie żadnych "obcych" ani "wężowych kapłanów".

Najmocniejszą liczbą całego dossier jest 97 procent. Według Mifsuda we wszystkich późnoneolitycznych stanowiskach Malty i Gozo, które osobiście zbadał, dominujący kształt czaszki był typu wydłużonego.

Współcześni Maltańczycy są natomiast brachycefaliczni – krótkogłowi.

To zestawienie autor formułuje wprost.

Podczas gdy współcześni Maltańczycy są krótkogłowi, we wszystkich późnoneolitycznych stanowiskach Malty i Gozo zbadanych przez autora dominującym kształtem czaszki (97%) był typ dolichocefaliczny, czyli długogłowy.

– Anton Mifsud, "The Elite Longheads of Malta" (2018), s. 10

Liczba 97 procent robi wrażenie, ale wymaga ostrożnej lektury.

Mifsud pisze o stanowiskach "zbadanych przez obecnego autora" – odsetek dotyczy więc jego próby, nie pełnego, niezależnie zweryfikowanego korpusu wszystkich maltańskich szczątków neolitycznych.

Hipoteza zakłada ciągłość: że długogłowość była cechą populacyjną, a nie przypadkiem doboru zachowanych okazów.

Co mogłoby tłumaczyć taką zmianę kształtu czaszki na przestrzeni tysiącleci. Zwolennicy "egzotycznej" interpretacji widzą tu odrębną grupę, być może elitę, fizycznie różną od późniejszych mieszkańców.

Sceptycy wskazują na czynniki banalne: migracje, wymianę populacji, a nawet sposób, w jaki dobierano i fotografowano okazy.

Spór nie dotyczy tego, czy czaszki były wydłużone – Zammit to zapisał – lecz tego, dlaczego i co to znaczy. To rozróżnienie często ginie w sensacyjnych przekazach.

Makieta przekroju trzech poziomów podziemnego kompleksu Hipogeum Hal Saflieni Makieta przekroju trzech poziomów Hipogeum – fot. Octopus (Wikipedia słoweńska), Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Dlaczego z jedenastu zostało sześć?

Sednem zagadki jest fotografia z kwietnia 1985 roku i jej podpis. W dossier Mifsuda (2018) figuruje rycina opatrzona jednoznacznym opisem.

Ryc. 9. Kwiecień 1985 – sześć ocalałych czaszek z Hipogeum Ħal Saflieni.

– Anton Mifsud, "The Elite Longheads of Malta" (2018), podpis ryciny

Słowo "remaining" – pozostałych – sugeruje, że wcześniej było ich więcej. Dossier odwołuje się jednocześnie do czaszki oznaczonej numerem jedenaście, "Saflieni 11", opisanej przy innej rycinie.

Z zestawienia numeracji sięgającej jedenastki i fotografii sześciu egzemplarzy wyprowadzono tezę, że z jedenastu czaszek pozostało sześć.

Liczba "jedenaście" nie jest przy tym czystym domysłem. Jak podaje Guide Me Malta, spośród szczątków odzyskano jedenaście czaszek, a w muzeum pozostało dziś sześć – pięciu nie udaje się odnaleźć.

Trzeba jednak postawić granicę między tą liczbą a jej interpretacją.

Numer "Saflieni 11" dowodzi, że istniał system oznaczeń sięgający co najmniej jedenastu okazów. Brakuje natomiast publicznego, archiwalnego inwentarza ekspozycji sprzed 1985 roku, który pokazałby, jak dokładnie czaszki były wystawione.

Rekonstrukcję liczby wyjściowej oparto na fotografiach i oznaczeniach, m.in. w pracach Mifsuda i jego współpracownika Charlesa Savony Ventury.

Faktem natomiast jest sam moment usunięcia z ekspozycji. Do około 1985 roku czaszki pokazywano w National Museum of Archaeology w Valletcie, po czym zdjęto je z publicznej wystawy.

Od tego czasu – jak podają Guide Me Malta oraz Ancient Origins – szczątki dostępne były wyłącznie dla badaczy za specjalnym pozwoleniem. Popularne twierdzenie, że czaszki "zniknęły bez śladu", pozostaje natomiast narracją sporną.

Co wiemy, a czego nie wiemy

Oddzielenie ustalonych faktów od domysłów jest tu trudniejsze niż zwykle, bo obie strony sporu operują tym samym, niekompletnym materiałem. Poniżej najtwardszy szkielet sprawy.

  • Fakt: Zammit w opisie z 1926 roku określił szczątki z Hipogeum jako dolichocefaliczne – przyjmuje to także Heritage Malta.
  • Fakt: około 1985 roku czaszki zdjęto z publicznej ekspozycji w muzeum w Valletcie i ograniczono do nich dostęp.
  • Fakt: fotografia z kwietnia 1985 roku w dossier Mifsuda nosi podpis o "sześciu pozostałych czaszkach".
  • Fakt: według Guide Me Malta odzyskano jedenaście czaszek, a sześć pozostaje dziś w muzeum.
  • Sporne: jak dokładnie wyglądała ekspozycja przed 1985 rokiem i kiedy zniknęło pięć okazów.
  • Sporne: czy "wydłużenie" to cecha populacyjna, patologia, czy artefakt selekcji.

Po stronie pytań pozostaje los pięciu brakujących czaszek. Bez pełnego, opublikowanego protokołu opisującego, co stało się z poszczególnymi okazami po 1985 roku, liczba "z 11 zostało 6" daje się potwierdzić tylko częściowo.

Pustka w dokumentacji karmi spekulację skuteczniej niż jakikolwiek sensacyjny nagłówek.

Najczęściej pomijanym wątkiem całej sprawy jest to, że Mifsud – z zawodu lekarz – sam częściowo medykalizuje anomalię.

Dla czaszki Saflieni 11 postawił w dossier konkretną diagnozę: porotic hyperostosis, czyli ślad anemii, który zinterpretował jako thalassaemia intermedia.

To porowata struktura kości będąca skutkiem choroby krwi, do dziś endemicznej w basenie Morza Śródziemnego.

Ta diagnoza komplikuje prostą opowieść o "obcej rasie długogłowych". Skoro część patologii czaszek da się wyjaśnić chorobą – a wskazuje na to sam autor dossier – to przynajmniej fragment "anomalii" ma podłoże medyczne, a nie tajemnicze.

Mifsud nie jest więc autorem teorii o kosmitach; jest badaczem, który jednocześnie dokumentuje wydłużenie i częściowo je medykalizuje.

Tu leży najważniejsza linia podziału. Inną rzeczą jest pytanie o kształt czaszki jako cechę populacyjną, a inną – o pojedyncze patologie konkretnych okazów.

Anemia tłumaczy porowatość kości danej osoby, lecz nie tłumaczy automatycznie tego, dlaczego cała neolityczna próba miałaby być długogłowa.

Neolityczna terakotowa figurka Śpiącej Damy z Hipogeum Hal Saflieni "Śpiąca Dama" z Hipogeum, dziś w muzeum w Valletcie – fot. EnriqueTabone, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Stanowisko muzeum: mit do obalenia

Heritage Malta zajmuje wobec narracji o "wydłużonych" czaszkach stanowisko jednoznacznie przeciwne.

Instytucja odrzuca teorie o "kapłanach-wężach" czy "czaszkach kosmitów" jako miejskie legendy. Swoje argumenty publikuje w materiałach demitologizujących mity wokół Hipogeum.

W grudniu 2020 roku muzeum poszło o krok dalej i zorganizowało wystawę "Alien Headaches? The Hypogeum Skulls Enigma" w National Museum of Archaeology.

Towarzyszył jej międzynarodowy projekt badawczy "The Sentinels of Hal Saflieni: Science Facts versus Science Fiction", prowadzony wspólnie z Macquarie University w Sydney. Jego celem było zbadanie czaszek metodami osteologicznymi i medycznymi.

Projekt przyniósł konkretny wynik. Według komunikatów Heritage Malta badacze potwierdzili w wszystkich sześciu zachowanych czaszkach talasemię typu thalassaemia intermedia – śródziemnomorską anemię.

Jest to, jak ujęła instytucja, jedna z najstarszych udokumentowanych obecności tej choroby w basenie Morza Śródziemnego.

Decyzja, by wystawić czaszki ponownie – choć w ramach demitologizującej narracji – jest ważnym faktem. Pokazuje, że okazy istnieją i są w dyspozycji instytucji, co osłabia najmocniejszą wersję teorii o całkowitym zniknięciu.

Wynik o talasemii zgadza się przy tym z diagnozą, którą wcześniej postawił sam Mifsud przy okazie Saflieni 11.

Trzy hipotezy, żaden werdykt

Cały spór sprowadza się do trzech konkurujących wyjaśnień, z których żadne nie zostało dotąd dowiedzione ponad wszelką wątpliwość. Warto je zestawić wprost.

  1. Realna dolichocefalia neolityczna. Czaszki naprawdę były wydłużone jako cecha populacji – tak twierdzą Zammit i Mifsud. Argument: niezależny opis sprzed niemal stu lat i odsetek 97 procent w badanej próbie.
  2. Patologia. Część deformacji to skutek chorób – anemii czy talasemii – na co wskazuje zarówno Mifsud, jak i projekt "Sentinels". Argument: potwierdzona diagnoza medyczna w zachowanych okazach.
  3. Artefakt selekcji i fotografii. "Wydłużenie" bywa efektem doboru okazów i sposobu ich pokazywania – to ton stanowiska Heritage Malta, odrzucającego sensacyjne interpretacje.

Każda z hipotez ma słaby punkt. Wersja populacyjna opiera się głównie na próbie zbadanej przez jednego autora.

Wersja patologiczna pewnie tłumaczy zachowane okazy, lecz nie cały, dawno utracony zbiór. Spór trwa właśnie dlatego, że żadna strona nie dysponuje kompletem danych o pierwotnej populacji.

Zdobiona komora na średnim poziomie Hipogeum z reliefami wykutymi w wapieniu Zdobiona komora na środkowym poziomie Hipogeum – fot. xiquinhosilva, Wikimedia Commons, CC BY 2.0

Mifsud otwiera swoje dossier oskarżeniem, które tłumaczy temperaturę całego sporu. Według niego część maltańskiego środowiska archeologicznego nie chce przyznać, jak naprawdę wyglądali dawni mieszkańcy wyspy.

Wśród części przedstawicieli lokalnego establishmentu archeologicznego panuje wielka niechęć do uznania prawdziwej natury naszych maltańskich przodków.

– Anton Mifsud, "The Elite Longheads of Malta" (2018), zdanie otwierające

To zarzut, nie dowód – i tak należy go czytać. Mifsud nie twierdzi, że ktoś czaszki ukradł czy zniszczył; twierdzi, że istnieje opór przed uznaniem ich charakteru.

Słowo "reluctance" – niechęć – pozostaje opisem atmosfery, a nie udowodnionym faktem zatajenia.

Sprawa "znikających czaszek" jest więc w istocie sporem o interpretację i przejrzystość, nie o paranormalność. Liczba "11", fotografia "sześciu pozostałych" oraz los pięciu brakujących okazów tworzą razem lukę w opowieści.

W tej luce równie dobrze mieści się banalne tłumaczenie – kości rozproszone podczas chaotycznych wykopalisk sprzed wieku – co wersja znacznie bardziej niepokojąca.

Pustka, której nikt nie wypełnił do końca

Na koniec pozostaje pytanie, od którego zaczęliśmy: gdzie jest reszta. Mifsud i relacje na nim oparte mówią o sześciu z jedenastu, z pięcioma okazami uznanymi za brakujące.

Heritage Malta wystawiła w 2020 roku zachowane czaszki ponownie, ogłaszając wynik o talasemii – ale los wcześniej zaginionych egzemplarzy pozostaje nieopisany publicznie.

Być może prawda jest najbardziej prozaiczna z możliwych: część kości zaginęła w czasach, gdy wykopaliska prowadzono bez dzisiejszej staranności.

Różnica między sensacyjnymi "33 000 osób" a "120 osobnikami" Zammita to miara tego, jak wiele utracono już na samym początku. A być może milczenie wokół pięciu okazów kryje historię, której instytucja po prostu nie potrafi w pełni odtworzyć.

Wydłużone czaszki z Hipogeum są lustrem, w którym każdy widzi to, w co już wierzy. Sceptyk dostrzeże patologię i błąd selekcji, a poszukiwacz tajemnic – ślad zapomnianej populacji.

Granica poznania nie biegnie tu między tym, co naturalne a nadprzyrodzone, lecz między tym, co zostało zapisane, a tym, czego nigdy nie zapisano.

Źródło: https://avalonlibrary.net/#topic=znikajace-czaszki-malta-mifsud # round2: Dr...
Artykuł został opracowany redakcyjnie na podstawie powyższego materiału źródłowego.
Wojtek · założyciel Na Granicy Światła

Dziennikarz z Gdańska z ponad 15-letnim stażem. Twórca kanału Obecność na YouTube. W sekcji "Poza horyzont" badam granice ludzkiego poznania — od niewyjaśnionych zjawisk po kontrowersyjne teorie.

Więcej o naszej misji →

🕸️ Połączone w portalu

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po moderacji
27 zadowolonych klientów 4.9/5 średnia ocena (10 opinii) 84 abonentów newslettera