W swoim najnowszym wystąpieniu na żywo na platformie YouTube, znany polski jasnowidz z Człuchowa, Krzysztof Jackowski, podzielił się serią wizji, które rzucają światło na potencjalne wyzwania stojące przed Polską, w tym ryzyko globalnego konfliktu i możliwego podziału kraju, w najbliższej przyszłości.
Transmisja, która rozpoczęła się z pewnym opóźnieniem, była zdominowana przez temat polityki międzynarodowej, wewnętrznej kondycji kraju oraz osobistości sceny politycznej.
Jackowski, odpowiadając na liczne prośby widzów, skupił się na postaci Radosława Sikorskiego, choć początkowo planował wizję dotyczącą słynnej Przełęczy Diatłowa.
Obiecał jednak, że do tematu tajemniczej tragedii powróci wkrótce. Według Krzysztofa Jackowskiego, Polska znajduje się w niezwykle delikatnym momencie, a jej suwerenność jest jedynie pozorna.
Jasnowidz przewiduje, że kraj może stać się narzędziem w rękach potężniejszych sił, co w konsekwencji może prowadzić do jego rozbioru lub fragmentacji.
W swoich wizjach, jasnowidz poruszył także szereg kluczowych kwestii:
- erozję patriotyzmu;
- ukryte wpływy na polską politykę;
- eskalację konfliktów na Bliskim Wschodzie, które mają mieć bezpośredni wpływ na sytuację w Europie.
Sikorski jako „ataman” i pozorna suwerweność Polski
Jackowski, rozpoczynając swoją wizję od Radosława Sikorskiego, opisał go jako „ataman polski”, co odnosi się do historycznego tytułu kozackiego przywódcy łączącego władzę wojskową, polityczną i sądowniczą.
Jasnowidz z Człuchowa podkreślił, że to skojarzenie pojawiło się u niego jako pierwsze i sygnalizuje specyficzny rodzaj władzy oraz wpływu.
Według jego wizji, obecnie w Polsce nie ma i nie było prawdziwie niezależnej władzy, zarówno na szczeblu prezydenta, jak i premiera.
Obecnie nie ma i nie było władzy w Polsce. władzy w sensie czy to prezydent, czy to premier, który nie, który działałby niezależnie. [...] jest lojalność według wedle władzy zwierzchniej. — Krzysztof Jackowski
Wizjoner z Człuchowa twierdzi, że zarówno Sikorski, jak i Mateusz Morawiecki, osiągnęli swoje pozycje „po protekcji”, co oznacza, że ich władza wynika z zewnętrznych wpływów.
Podkreślił, że Polska w pewnym sensie nie jest własnością Polaków, a jej przywódcy są lojalni wobec sił spoza kraju.
Jasnowidz sugeruje, że to właśnie te zwierzchnie siły mają realny wpływ na dyspozycje dotyczące Polski i jej pozycji na arenie międzynarodowej.
Polska narzędziem w globalnym konflikcie?
Jednym z kluczowych ostrzeżeń, jakie przedstawił jasnowidz z Człuchowa, jest perspektywa użycia Polski jako narzędzia w kontekście konfliktu na Ukrainie.
Jackowski odniósł się do wypowiedzi Radosława Sikorskiego, który miał sugerować, że Polska, dysponując odpowiednią ilością samolotów, mogłaby zadać „ostateczny cios Rosji” w ciągu kilku tygodni.
Krzysztof Jackowski interpretuje te słowa jako sygnał, że siły zwierzchnie poważnie rozważają wtrącenie Polski w szerszy konflikt.
Według wizji Jackowskiego, postawa premiera Tuska, jego „schylenie się w kierunku Niemiec”, jest próbą wyłamania się spod wpływów „za wielką wodą, za oceanem”.
Jasnowidz jednocześnie zaznacza, że to posunięcie nie zmieni wiele w ogólnym obrazie sytuacji.
Polska, jak przewiduje Jackowski, jest przedmiotem rozgrywki, gdzie zewnętrzne podmioty decydują o jej losach, a wypowiedzi polityków, takich jak Sikorski, są jedynie odbiciem tych planów.
Wizjoner postrzega deklaracje Sikorskiego jako wyraźną „deklarację chęci wojennej”, która w jego ocenie, nie powinna mieć miejsca na forum międzynarodowym z uwagi na bezpieczeństwo kraju.
Media i erozja patriotyzmu: „Kraj pozornie należy do siebie”
Krzysztof Jackowski zwrócił uwagę na systematyczne osłabianie ducha patriotyzmu w Polsce, wskazując na rolę mediów. Według jego obserwacji, „media, które wielokroć (...) patriotyzm i polskość uważają za akt wrogi”, przyczyniają się do tego zjawiska.
Jasnowidz twierdzi, że patriotyzm jest „wymiatany z głowy medialnie od wielu lat”, a postawy patriotyczne są często napiętnowane, podczas gdy w każdym szanującym się państwie są one wymagane.
Jackowski zauważył, że większość tych mediów nie wywodzi się biznesowo z Polski, co ma bezpośredni wpływ na ich narrację.
- Patriotyzm jest przedstawiany jako „staroświecki odruch”.
- Polskość i patriotyzm są uznawane za „akt wandalizmu”.
- Media, w większości należące do zagranicznych podmiotów, uczą Polaków, że patriotyzm jest zbędny.
Jasnowidz z Człuchowa podkreśla, że takie zjawisko może mieć miejsce tylko w kraju, który „tylko pozornie należy do siebie”.
Przewiduje, że ten, kto jest prawdziwym właścicielem Polski, będzie dążył do zrobienia na niej „dobrego interesu”, potencjalnie „sprzedając ją na kawałki” i zachowując to, co uzna za wartościowe.
Tajne porozumienie i perspektywa „rozbiorów” Polski
Jedna z najbardziej wstrząsających wizji Krzysztofa Jackowskiego dotyczy historycznego podziału Polski. Jasnowidz twierdzi, że „historia lubi się powtarzać” i przewiduje, że Polska będzie rozebrana.
Powrócił do swojej wizji sprzed wojny na Ukrainie (czyli przed lutym 2022 roku), kiedy to po raz pierwszy ujrzał podział w Polsce, w którym „niektóre ziemie polskie nie będą polskimi”.
Wówczas spotkał się z ostrą krytyką ze strony koordynatora służb specjalnych i mediów, które oskarżały go o bycie agentem rosyjskim lub agentem Putina.
Polska słynie z rozbiorów. Historia lubi się powtarzać. Może nie cała, ale Polska będzie rozebrana. — Krzysztof Jackowski
Jasnowidz z Człuchowa wciąż utrzymuje, że taka sytuacja jest możliwa i że do „fizycznego posiadania” Polski potrzebny jest „bałagan”.
Według niego, konflikt na Ukrainie może stworzyć taką okazję dla tych, którzy będą chcieli doprowadzić do destabilizacji w Polsce. Jackowski wspomniał również o tajnym, „trójstronnym podpisie”, który miał miejsce wiele lat temu w Ameryce.
W tym porozumieniu brały udział trzy ważne osoby: przedstawiciel małego narodu (położonego za Grecją), wysoki przedstawiciel amerykańskich elit biznesowych oraz polska głowa państwa.
Miało to miejsce w czasach, gdy w Polsce „demokracja dopiero miała zaczynać się rodzić”, co wskazuje na wczesne lata 90. XX wieku. Krzysztof Jackowski opisuje to wydarzenie jako mające kluczowe znaczenie dla obecnej sytuacji geopolitycznej Polski.
Eskalacja wojny: Strategia USA i „użycie” Polski
Jackowski widzi, że świat wkroczył w „brutalne czasy”, gdzie wiele spraw załatwia się „z bronią w ręku”, a od 2020 roku trwa swego rodzaju „walka z ludzkością”.
W swoich wizjach zwraca uwagę na narastający konflikt na Bliskim Wschodzie, który jego zdaniem „rozniecie się” jeszcze bardziej.
To zaostrzenie sytuacji ma mieć bezpośrednie konsekwencje dla Europy i Polski. Według jasnowidza, jeśli konflikt bliskowschodni eskaluje, będzie konieczne „zaostrzenie frontu z Rosją”, aby zająć ją tymże konfliktem.
Krzysztof Jackowski podkreślił strategiczną rolę Ameryki w tych działaniach. Uważa, że polityka prowadzona przez Donalda Trumpa, choć pozornie chaotyczna, jest doskonale przemyślana.
„Trump doskonale wie co robi” – stwierdził jasnowidz, dodając, że były prezydent USA gra „nieodgadnionego szaleńca”.
W kontekście tego strategicznego planu, Jackowski przewiduje, że Polska zostanie bezwzględnie użyta do konfliktu z Rosją.
Celem tego działania ma być właśnie zaangażowanie Rosji na wschodnim froncie, co umożliwi Ameryce realizację swoich celów na Bliskim Wschodzie.
Jeżeli na Bliskim Wschodzie wojna się rozniecie jeszcze bardziej, dlatego że Rosja musi być czymś zajęta. — Krzysztof Jackowski
Prowokacje i obrona patriotyzmu: Wizje Jackowskiego
Jasnowidz z Człuchowa ostrzega, że prowokacje w regionie będą kontynuowane i że jest już przygotowana pewna „alternatywa” dla obecnej sytuacji.
W swoim wystąpieniu Krzysztof Jackowski wyraził nadzieję, że Polacy podczas najbliższych wyborów wybiorą ludzi, którzy będą karali wszystkich, którzy będą wyśmiewali się z patriotyzmu.
Wezwał do bacznej uwagi na tych, którzy gardzą patriotyzmem, w tym na media, które – jak twierdzi – utrwalają w Polakach wrażenie, że są u siebie, podczas gdy rzeczywistość jest inna.
Jackowski mocno podkreślił, że bezpieczeństwo i pokój powinny być priorytetem dla każdego kraju. Jego zdaniem, wypowiedzi polityków, które mogą eskalować konflikty, są nieodpowiedzialne i zagrażają narodowemu bezpieczeństwu.
Całość jego wizji maluje obraz Polski stojącej w obliczu poważnych wyzwań, zarówno wewnętrznych, związanych z erozją tożsamości narodowej, jak i zewnętrznych, wynikających z globalnych rozgrywek mocarstw.
Dopiero przyszłość ujawni, na ile szczegółowe przewidywania Krzysztofa Jackowskiego znajdą swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jego ostrzeżenia niewątpliwie skłaniają do refleksji nad przyszłością Polski w złożonym świecie geopolitycznym.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz