Grudzień 2023. Kiedy młoda pani doktor, tak dociekliwa i chwała jej za to, przysunęła głowicę aparatu USG do mojego boku, poczułam nagły chłód, jakby lodowaty dreszcz przebiegł mi po kręgosłupie. Od przodu nic nie było widać, ale z boku... Nagle jej twarz stężała.
Życie na kredyt. Moja walka o każdy oddech, o każdą chwilę z dziećmi.
Pamiętam, jak lekarz usiadł naprzeciwko. Mówił o hospicjum, o końcu, o tym, że nie ma już dla mnie nadziei. Ale ja w środku słyszałam tylko jeden krzyk: <em>Boże, przecież ja mam dzieci!</em> I wtedy wiedziałam – muszę walczyć. Muszę zrobić wszystko, aby każde „jutro” stało się rzeczywistością.
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=IV3jOBgAt5o
Tekst został opracowany redakcyjnie na podstawie oryginalnej relacji.
Tekst został opracowany redakcyjnie na podstawie oryginalnej relacji.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz