Kiedy Bóg wszedł do mojej kuchni

Kiedy Bóg wszedł do mojej kuchni

Czuł, że coś jest nie tak. Potem ziemia ugięła się pod jego nogami, a on opadł na kuchenną podłogę. W tym momencie jego życie, jakie znał, dobiegło końca. Rozpoczęła się podróż, która odmieniła jego świat na zawsze.

Sierpień 2021 roku. Wcale nie śniłem. Nie piłem, nie brałem narkotyków. Nigdy wcześniej ani potem nic takiego się nie wydarzyło. Nie jestem kaznodzieją, ale czuję się bardziej duchowy niż cokolwiek innego. Pracując w domowym biurze, przytłoczony, spojrzałem w górę i powiedziałem, trochę z uśmiechem, nie spodziewając się odpowiedzi: „Potrzebuję trochę pomocy, proszę, pomóż mi. Będę wdzięczny za każdą pomoc”.

Postanowiłem wyjść zaczerpnąć świeżego powietrza. Usłyszałem dziwny dźwięk wysoko na niebie. Brzmiał, jakby dochodził z kosmosu. Nic nie widziałem, tylko dziwne uczucie, jakby coś mnie obserwowało. Mały obszar bezpośrednio nade mną wpatrywał się we mnie, gdy nagle ten mały obszar zaczął się powiększać. Obszar, który się we mnie wpatrywał, rósł. Szybko wypełnił połowę nieba i zniżał się w moim kierunku. Trudno to opisać. Byłem lekko przerażony i wróciłem do domu.

Byłem w kuchni, wracałem do mojego biura, kiedy nagle moje kolana się ugięły. Moje kolana nigdy wcześniej się nie uginały i nie miałem pojęcia, co się dzieje. Nie mogłem ustać i musiałem oprzeć rękę o ścianę, żeby nie upaść na ziemię. Co się ze mną działo? Czy to był jakiś medyczny epizod, czy umierałem?

Kiedy walczyłem, by wstać, coś z góry zstąpiło i natychmiast przeniknęło całe moje ciało. Czułem tę energię wszędzie. Nic nie widziałem ani nie słyszałem. W ułamku sekundy leżałem już na kuchennej podłodze w pozycji embrionalnej i wcale nie mogłem się ruszyć. Moje ciało drżało i zacząłem płakać na poziomie, którego nigdy wcześniej nie sądziłem, że jest możliwy. Ale był to wielki płacz. Były to łzy całkowitej akceptacji, przebaczenia i miłości. Nie ma słów, które w pełni mogłyby wyjaśnić to, co czułem.

W Kąpieli Boskiego Światła

Byłem otoczony/wypełniony białym światłem. Pełne światło miłości było w każdej komórce mojego ciała. Ta miłość wypełniła mnie i niczego więcej nie potrzebowałem. Nic na tej Ziemi nie może się z tym równać. Nie ma słów, które by to wyjaśniły. Błogość. Jedynym sposobem, w jaki mogę opisać to, co się działo, jest to, że energia z góry wchodziła do mojego ciała od góry do dołu. Stało się to w ciągu sekund. Pojawiały się wielokrotne fale energii i informacji. Ponownie, nic nie słyszałem ani nie widziałem. Po prostu kompletna informacja z całego życia, pełna pytań i wątpliwości.

Pierwszy „download” energii nauczył mnie, dlaczego od urodzenia przechodziłem przez tak wiele trudności. Nie był to przypadek, przeznaczenie ani pech. Wszystko było zaplanowane. Aby uczynić mnie silniejszym i mądrzejszym. Cały ból, który nosiłem w sobie przez te wszystkie lata, został wymazany. Czułem się, jakbym narodził się na nowo.

„Cały ból, który nosiłem w sobie przez te wszystkie lata, został wymazany. Czułem się, jakbym narodził się na nowo.”

Następnie kolejne fale energii i odpowiedzi wchodziły we mnie. To doświadczenie było przytłaczające, ponieważ nadal leżałem na podłodze, w pozycji embrionalnej, niezdolny do wstania.

Objawienie Bytu

Bóg pokazał mi, czym jest. Nie człowiekiem ani kobietą, ani żadną fizyczną formą. Bóg to czysta miłość. Czyste, super jasne, białe światło energii – to najlepsze, co mogę opisać. Bóg jest wszystkim i wszędzie, a my jesteśmy częścią Boga. Bóg jest w nas wszystkich, w dobrych i złych. Następnie Bóg pokazał mi, kim jest Jezus. Bóg stworzył Jezusa, abyśmy mogli się z nim łatwiej identyfikować. Aby się nie bać.

Wyobraźcie sobie, gdyby Bóg ukazał się w swojej prawdziwej formie jako jasne, białe, unoszące się światło? Nie potrafilibyśmy się z nim zidentyfikować, a większość byłaby przerażona. Misja Boga by się nie powiodła.

Jezus jest i był prawdziwy. Jezus jest Bogiem, ponieważ Bóg go stworzył, aby nas uczył. Aby pokazał nam drogę do Boga. Bóg pokazał mi, że życie musi mieć biegun ujemny i dodatni. Jak bateria. Jeśli się nad tym zastanowić, te plusy i minusy są wszędzie wokół nas. Bez dni negatywnych nigdy nie docenilibyśmy tych dobrych. Gdybyś nigdy nie miał złego dnia, skąd wiedziałbyś, jak rozpoznać dobry?

Bóg stworzył niebo i piekło, wraz z aniołami i demonami. Pokazano mi, że szatan i demony to istoty. Są to istoty, które Bóg stworzył, aby zrównoważyć rzeczy. Aby były negatywną stroną baterii. Nie mogą nas fizycznie skrzywdzić w tym świecie, ale mogą dotrzeć do naszych umysłów złymi myślami i kontrolować słabych z innego wymiaru. Bóg pokazał mi demony, a są one wokół nas przez cały czas, aby skłonić nas do grzechu. Aby nas posiadać.

Aby ukraść nasze dusze. Są przerażające. Zaokrąglone ciała z, myślę, ośmioma długimi, cienkimi nogami z ostrymi pazurami i brudnymi, ogromnymi ostrymi zębami. Ale mamy też dobro wszędzie wokół nas. Są to przewodnicy duchowi lub aniołowie. To codzienna walka. To walka o nasze dusze.

Szkoła dla Dusz

Życie na Ziemi nie jest takie, jakim się wydaje. To miejsce nie jest naszym domem. Bóg pokazał mi, że życie na Ziemi to po prostu szkoła dla naszych dusz, aby się uczyły. Aby uczyć się miłości, współczucia, bólu, winy, smutku i przebaczenia. Znaliśmy Boga, zanim zdecydowaliśmy się przyjść na Ziemię w formie fizycznej. Nasi przewodnicy pomagają nam wybrać każde życie, aby nauczyć się tego, czego potrzebujemy.

Czasem jesteśmy mężczyzną, czasem kobietą. Czasem biali, czarni lub brązowi. Musimy wracać na Ziemię wielokrotnie, aż się nauczymy, zanim ukończymy szkołę. Dla niektórych potrzeba setek żyć.

Bóg pokazał mi również, że im trudniejsze jest życie, tym bliżej jesteśmy zdania egzaminu. Pokazał mi, że samobójstwo nie wysyła cię do piekła, ale nosisz ten ból ze sobą i musisz wrócić tutaj i zacząć wszystko od nowa. Bóg wypełnił również odpowiedź na pytanie, dlaczego czasami pozwala na okropne rzeczy dziać się na Ziemi. Dlaczego niewinne dzieci umierają na choroby? W większości przypadków lekcja nie jest dla dziecka, które odchodzi, lekcja jest dla ich bliskich, aby doświadczyli tego, czego potrzebują.

„Życie na Ziemi to po prostu szkoła dla naszych dusz, aby się uczyły. Aby uczyć się miłości, współczucia, bólu, winy, smutku i przebaczenia.”

Niebo i Piekło. Bóg pokazał mi obie strony, i te miejsca są prawdziwe. Niebo jest domem, i jest piękne ponad słowa. Żadnych zmartwień, rachunków, chorób ani czasu. To miejsce prawdziwej miłości od Boga. Wszyscy się tam kochają, i niczego więcej nie potrzebujemy. Zdecydowanie nie chcesz iść do mrocznego miejsca. Wizja, którą Bóg mi pokazał, była przerażająca.

Nasz Prawdziwy Cel

Bóg powiedział mi, że musimy nawrócić się od wszystkich naszych grzechów teraz. Nie czekajcie, bo coś wielkiego wydarzy się bardzo niedługo. To wydarzenie będzie większe niż cokolwiek w historii Ziemi. Bóg nie powiedział co ani kiedy. Po prostu nawróćcie się teraz. Zanim będzie za późno. Nawróćcie się od naszych grzechów i przestańcie grzeszyć. Przebaczcie innym, którzy zgrzeszyli przeciwko nam, i zbliżcie się do Boga.

Czas wydawał się zatrzymać, gdy to wszystko się działo. Zgaduję, że leżałem na kuchennej podłodze przez dobre 20-30 minut, niezdolny do ruchu ani wstania, ponieważ byłem przepełniony tak wielką miłością, że była ona przytłaczająca. Przez kilka miesięcy po wizycie u Boga byłem tak szczęśliwy i zadowolony, wiedząc to, co teraz wiem. Kiedy widziałem samochody, ruch uliczny, a nawet samoloty, nie widziałem już pojazdów. Czułem emocje ludzi w nich.

Po dwóch latach nadal zastanawiam się, dlaczego to się zdarzyło. Czy Bóg chce, abym dzielił się moją historią z jak największą liczbą ludzi? Myślę o tym co drugą minutę każdego dnia. Dlaczego ja? Dlaczego Bóg mnie wybrał? Nie jestem niczym wyjątkowym. Jestem grzesznikiem, ale nie takim jak wcześniej. Ale jedno wiem, jeśli nie jesteś w porządku z Bogiem, zrób to wkrótce, zanim będzie za późno. Wszyscy mamy w sobie cząstkę Boga.

Bóg chce, abyśmy czynili dobro i robili to, co słuszne.

Po powrocie czułem się, jakbym był podłączony do całego świata. Ludzkie emocje były dla mnie jak kolory – widoczne, namacalne. Samochody i samoloty przestały być obiektami, stały się naczyniami pełnymi ludzkich historii. To była niewiarygodna świadomość, ale też ogromne obciążenie.
Źródło: nderf
Tekst został opracowany redakcyjnie na podstawie oryginalnej relacji.
Redakcja Na Granicy Światła

Tłumaczymy i opracowujemy redakcyjnie prawdziwe historie doświadczeń bliskich śmierci (NDE) z całego świata. Każdy tekst powstaje na podstawie wiarygodnych źródeł — wywiadów, baz danych NDERF i publikacji naukowych. Zachowujemy 100% faktów z oryginału.

Więcej o naszej misji →

Czy ta historia Cię poruszyła?

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po moderacji