Kto odbiera szczątki z nieba: wytyczne międzyagencyjne (1962-1964)

SERIA 7 Executive Office of the President PDF
Publikacja: 10/23/26
Daty incydentów: 1962-1964, 5/29/63
Lokalizacja: Waszyngton, D.C.
Dokumenty: 2 pliki

Opis sprawy

Memorandum Biura Wykonawczego Prezydenta i 72-stronicowa teczka korespondencji wokół dokumentu „Guidelines for Interagency Handling of Space Vehicle Fragments”. Słowo „obce” znaczy w tych aktach „wystrzelone przez obce państwo”, a nie „pozaziemskie”. Punkt czwarty wytycznych tworzy jednak trzecią kategorię: wszystkie pozostałe fragmenty zostają w NASA do czasu uzgodnienia.

Analiza dokumentu

Czym są te dokumenty?

To para akt z Waszyngtonu, sparowana przez samo źródło. Pierwszy to jednostronicowe memorandum z 29 maja 1963 z EOP (Executive Office of the President, Biuro Wykonawcze Prezydenta), adresowane „MEMORANDUM FOR DR. WELSH” i podpisane przez R. W. Hale’a. Drugi to 72-stronicowy zbiór korespondencji z lat 1962-1964 z Biblioteki Lyndona B. Johnsona.

Oba dotyczą jednego pytania: kto w rządzie USA odbiera, bada i oddaje szczątki spadające z orbity. Rzecz dzieje się w szczycie wyścigu kosmicznego, gdy to, co spada z nieba, ma wartość wywiadowczą dla obu stron zimnej wojny.

7 punktów z gabinetu Frutkina

Memorandum R. W. Hale’a dla doktora Welsha o rozmowie z Arnoldem Frutkinem

Strona 1 – notatka z 29 maja 1963, temat: „Conference with Frutkin: Fragments”.

Hale relacjonuje ponadgodzinną rozmowę, którą 28 maja odbył z Arnoldem Frutkinem z NASA i jego asystentem Marvinem Robinsonem. Stanowisko Frutkina ma 7 punktów: oświadczenie publiczne zbędne, rozporządzenie prezydenckie „niepotrzebnie przestraszyłoby ludzi”, NASA ma czekać na rozstrzygnięcie USIB (United States Intelligence Board, Rada Wywiadu USA). Punkt czwarty jest najostrzejszy:

„Departament Obrony i Siły Powietrzne chcą wykorzystać NASA jako „przykrywkę”, lecz nie mają zamiaru pozwolić jej na nic poza zwróceniem kilku kawałków.”

To spór o jurysdykcję, nie o naturę materiału. Punkt siódmy dodaje, że prawnicy NASA sprzeciwiliby się posyłaniu sprawy do Kongresu: wywołałaby „szkodliwą debatę”.

Co dokumenty nazywają po imieniu

Projekt wytycznych międzyagencyjnych z poprawkami Departamentu Obrony

Strona 18 – wersja z 6 listopada 1962 poprawiona przez DOD 1 marca 1963.

Rdzeniem teczki są „Guidelines for Interagency Handling of Space Vehicle Fragments”, czyli wytyczne postępowania z fragmentami pojazdów kosmicznych, w 4 wersjach. Punkt pierwszy czyni NASA odpowiedzialną za przyjmowanie i identyfikowanie „fragmentów lub domniemanych fragmentów pojazdów kosmicznych wszelkich typów, wraz z ich zawartością”.

Kluczowe jest słowo „foreign”. W tytule memorandum pada zwrot „foreign materiel”, czyli materiał obcego pochodzenia, ale same wytyczne go nie używają. Mówią o „pojazdach wystrzelonych przez obce państwa” i o zwrocie szczątków państwu, które dokonało startu. Obcy znaczy tu: cudzego kraju, a nie: spoza Ziemi. Kategorie są 3, a trzecia jest najważniejsza:

„Wszystkie pozostałe fragmenty pozostaną w gestii NASA do czasu uzgodnienia sposobu postępowania z nimi.”

To jedyne miejsce, w którym procedura przewiduje materiał nieprzypisany nikomu, i nie mówi, co się w tej kategorii mieściło. Punkt siódmy daje udział AEC (Atomic Energy Commission, Komisji Energii Atomowej) przy materiałach promieniotwórczych.

Zakaz snucia domysłów o pochodzeniu

Jest tu też depesza Juliana Scheera, zastępcy administratora NASA do spraw informacji publicznej, o pytaniach o szczątki rakiety SA-6. Jeden punkt warto przeczytać dosłownie:

„W żadnych okolicznościach ta agencja (rząd) nie snuje domysłów co do pochodzenia obiektu. Pragnie raczej go pozyskać, zbadać i podjąć próbę ustalenia jego pochodzenia.”

Zdanie jest dwuznaczne tylko pozornie: zakazuje spekulacji, nie badania. I zakłada sytuację, w której obiekt trafia w ręce rządu, zanim ktokolwiek wie, skąd pochodzi.

Co mówić mediom: kwiecień 1964

Dokument „Response to Query” z 8 kwietnia 1964 świadomie NIE podaje szans na wypadek: pisze, że zmiennych jest zbyt wiele, obliczenia są „skrajnie złożone”, a zagrożenie jest „znacznie mniejsze niż wiele zagrożeń spotykanych w codziennym życiu”. Konkrety dotyczą zapobiegania: w SA-5 użyto 13 000 funtów piasku jako balastu i zmatowiono stożek, żeby spłonął przy wejściu w atmosferę, a w GT-1 wywiercono otwory w osłonie termicznej, aby ułatwić spalanie.

Spór, który prawie trafił do Białego Domu

Notatka do Thomasa Parrotta opisuje „małą awanturę” między DOD (Department of Defense, Departamentem Obrony) a CIA o procedurę. Interwencja nie jest potrzebna, choć spór „mógłby stać się sprawą Białego Domu na gruncie czysto jurysdykcyjnym”.

Sekretarz wykonawczy NASC (National Aeronautics and Space Council, Rada do spraw Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej) E. C. Welsh zwołuje narady w Executive Office Building: 17 października i 6 listopada 1962 oraz 6 i 21 listopada 1963. Adresaci to między innymi Dean Rusk, John A. McCone i James E. Webb.

Redakcje i luki

Najwięcej mówi pierwsza strona zbioru: różowy formularz Biblioteki LBJ („Document Withdrawal Sheet”), spis dokumentów wyjętych z teczki jako niejawne, w tym memoranda Welsha do Fritscha i McCone’a. Przy większości dopisano odręcznie „open” z datą 15 września 2014.

Poza tym luki są typowe dla epoki: skreślone klauzule „CONFIDENTIAL” i „SECRET”, stemple o obniżaniu klauzuli co 12 lat, nieczytelne pismo odręczne. Czego w teczce nie ma, to ani jednego zdania o materiale pozaziemskim. Jest za to procedura na wypadek obiektu, którego pochodzenia nie da się przypisać, i zakaz zgadywania, skąd przyleciał. Dokumenty nie mówią więcej.

Kluczowe ustalenia

  • Memorandum z 29 maja 1963 relacjonuje rozmowę z Arnoldem Frutkinem z NASA i streszcza jego stanowisko w 7 punktach, w tym zarzut użycia NASA jako „przykrywki” przez Departament Obrony i Siły Powietrzne.
  • Trzon 72-stronicowej teczki to wytyczne „Guidelines for Interagency Handling of Space Vehicle Fragments”, krążące w co najmniej 4 wersjach między listopadem 1962 a listopadem 1963.
  • Dokumenty nazywają przedmiot sprawy jednoznacznie: „fragmenty lub domniemane fragmenty pojazdów kosmicznych wszelkich typów, wraz z ich zawartością”.
  • Słowo „obce” znaczy w tych aktach „wystrzelone przez obce państwo”, a nie „pozaziemskie”: wytyczne przewidują zwrot szczątków państwu, które dokonało startu.
  • Punkt czwarty wytycznych tworzy trzecią kategorię: „wszystkie pozostałe fragmenty” zostają w NASA do czasu uzgodnienia. Dokumenty nie mówią, co się w niej mieściło.
  • Depesza Juliana Scheera zakazuje publicznego spekulowania o pochodzeniu znalezionego obiektu, a zarazem zakłada, że pochodzenie dopiero trzeba ustalić.
  • „Response to Query” z 8 kwietnia 1964 odmawia podania szans na wypadek („obliczenia skrajnie złożone”) i opisuje środki zaradcze: 13 000 funtów piasku jako balast w SA-5 i otwory w osłonie termicznej GT-1.
  • Formularz Biblioteki LBJ wylicza dokumenty wyjęte z teczki jako niejawne; część udostępniono dopiero 15 września 2014 roku.

Analiza opracowana z udziałem modelu językowego na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.

Dokumenty (2)

Biuro Wykonawcze Prezydenta: memorandum o koordynacji odzyskiwania materiału (1963)
PDF

Biuro Wykonawcze Prezydenta: memorandum o koordynacji odzyskiwania materiału (1963)

Data: 5/29/63 Lokalizacja: Waszyngton, D.C.
Źródło: war.gov
Korespondencja międzyagencyjna w sprawie fragmentów kosmicznych (1962-1964)
PDF

Korespondencja międzyagencyjna w sprawie fragmentów kosmicznych (1962-1964)

Data: 1962-1964 Lokalizacja: Waszyngton, D.C.
Źródło: war.gov
✓ 96 zadowolonych klientów ★ 4.9/5 średnia ocena (15 opinii) ✉ 315 abonentów newslettera