FBI - śledztwo „UFO” w stanie Waszyngton (1952-1960)
Opis sprawy
Akta śledztwa FBI dotyczącego doniesień o UFO w stanie Waszyngton z lat 1952-1960 - regionie obserwacji Kennetha Arnolda, od której w 1947 r. zaczęła się cała era „latających spodków”. 55 stron protokołów, listów i ocen wiarygodności świadków.
Analiza dokumentu
Czym jest ten dokument?
To kompletna teczka śledcza biura terenowego FBI w Seattle - sygnatura 100-18945, tom 1. Na 55 stronach zebrano doniesienia o niezidentyfikowanych obiektach nad stanem Waszyngton od lipca 1952 do lutego 1960 roku.
W środku są wycinki prasowe, listy obywateli, formularze skarg FD-71 (druk zgłoszenia FBI) oraz korespondencja z OSI (Office of Special Investigations - służbą śledczą lotnictwa) z bazy McChord. Z kontekstu epoki wiadomo, że to w tym stanie, koło góry Rainier, Kenneth Arnold widział w 1947 roku obiekty sunące „jak spodki po wodzie” - stąd wzięła się era „latających spodków”.
Strona 1 - okładka teczki FBI Seattle nr 100-18945, tom 1, z ostrzeżeniem „nie niszczyć”.
Pasco, lipiec 1952: „gigantyczny wiatraczek”
Teczkę otwierają wycinki z „Columbia Basin News” z Pasco, ostemplowane przez FBI 30 i 31 lipca 1952 roku. Nad osiedlem Navy Homes pięcioro mieszkańców widziało nocą wirujący obiekt okolony zielonkawymi światłami - wszyscy opisali go niemal identycznie.
„To było po prostu jak gigantyczny wiatraczek. Zdawał się wirować i leciał tak szybko, że ledwo dało się za nim nadążyć.”
- Timothy Hogland, cyt. w „Columbia Basin News”, 29 lipca 1952 (s. 2 akt)
Gazeta sprawdziła, że tej nocy żaden samolot nie miał planowego przelotu nad okolicą. Anonimowy świadek, doświadczony lotnik, dodał: „to było coś nie z tego świata”.
Drugi wycinek dopisuje kontekst: czterej świadkowie z Navy Homes to chłopcy w wieku od 7 do 14 lat, a cytowany Hogland miał lat czternaście. Zgłaszali się jednak i dorośli - kierownik kina samochodowego z Richland oraz mieszkaniec Kennewick, który widział obiekt „raz okrągły, raz trójkątny”.
Strona 2 - wycinek „Columbia Basin News” z 29 lipca 1952: „Pascoites Spot ‘Mystery’ Object”, z pieczęcią wpływu FBI Seattle.
Inżynier z Hanford i cztery metaliczne kule
Najbardziej drobiazgowy dokument to list z 16 lipca 1953 roku, wysłany z Richland do biura FBI w budynku 762 na terenie zakładów Hanford. Publicznie udokumentowano, że Hanford był wtedy rezerwatem Komisji Energii Atomowej (AEC), gdzie produkowano pluton.
Autor - jak sam pisze, kierownik zespołu projektowego - dzień wcześniej pokazywał gościom 30-krotną lunetę obserwacyjną Bausch & Lomb. O 14:30 dostrzegli migoczący punkt na ogromnej wysokości, „może 30 000 stóp”, a obok drugi, podobny.
„W pierwszej chwili myślałem, że znalazłem dużego ptaka, ale bliższe badanie wykazało niezwykły obiekt. […] Żaden helikopter nie ma jednak skrzydeł ani nie wisi w powietrzu z nieruchomym wirnikiem.”
- list z Richland do FBI, 16 lipca 1953, s. 11
Dalej świadek precyzuje: widział cztery metaliczne kule w mgiełkowatym, niebieskawobiałym pierścieniu i dołączył szkic obiektu „widzianego od spodu”. Był już niemal pewien, że patrzy na przezroczysty balon radarowy, gdy obiekt ruszył „z niewiarygodną prędkością” i w około 10 sekund zniknął za południowo-wschodnim horyzontem.
Strona 11 - list inżyniera z Richland (16 lipca 1953) do biura FBI przy zakładach Hanford, sygnatura 100-18945-42.
Odpowiedź AEC: balon meteorologiczny
Notatka FBI z sierpnia 1953 (sygn. 100-18945-43) pokazuje, jak szybko zadziałała machina. Ponieważ obiekt wisiał nad przestrzenią rezerwatu AEC, sprawę podjął pion bezpieczeństwa komisji i sprawdził rejestry 5. grupy artylerii przeciwlotniczej.
„Grupa artylerii przeciwlotniczej poinformowała, że 15 lipca o 14:05 wypuściła balon meteorologiczny wyposażony w radio i inną aparaturę. Radar śledził go do 25 000 stóp i stracił go na tej wysokości w tym samym rejonie, który opisał zgłaszający.”
- notatka FBI Seattle, 100-18945-43, s. 14
Wyjaśnienie ma rysę, której nikt w aktach nie komentuje: balon nie znika za horyzontem w dziesięć sekund. Mimo że AEC i artylerzyści „uważają, że sprawę wyjaśnili”, raport i tak przekazano lotnictwu.
Czerwiec 1954: radary i myśliwce z McChord
Latem 1954 roku teczka gęstnieje od papierów wojskowych. 6 czerwca o 23:35 szef posterunku obserwatorów naziemnych w Pasco zgłosił dwa obiekty w kształcie półksiężyca, które przeformowały się w ogniste kule - pozycję naniesiono na mapę lotniczą pod współrzędną AB 5517.
Kilka dni później stacja radarowa w Neah Bay wykryła obiekt 38-40 mil od wybrzeża. Z McChord poderwano dwa myśliwce; ich radary przejęły echo, które na ekranach rozdzieliło się na dwa. „Blipy” śledzono 8-12 minut, nim zniknęły - „przypuszczalnie z powodu dużej prędkości” - a pilotów przesłuchiwał oficer wywiadu bazy.
Epilog przynosi pismo OSI z 24 czerwca 1954, cytujące meldunek 25. Dywizji Lotniczej dla Centrum Wywiadu Technicznego Lotnictwa (ATIC) w Wright-Patterson: echo gwałtownie uciekło z 30 na 60 stopni w lewo, gdy myśliwiec zszedł z 41 000 na 8 000 stóp i zbliżył się na 6 mil przy 0,9 Macha. Cele oceniono wstępnie jako „zbliżone wielkością i konfiguracją do samolotów typu B-36 lub B-50, o szacowanej prędkości Mach 1 lub większej”.
Metalowa kula nad Kennewick i finał teczki
Najbardziej ludzki dokument to protokół rozmowy z sierżantem Gordonem Richardsonem z policji w Kennewick. Zastrzegł, że wie, iż jego relacja brzmi jak „zgłoszenie wariata”, ale obserwacja sprzed roku „bardzo mu ciąży” - kolegom nie mówił, bo „nigdy nie zwracają uwagi na to, co mówi”.
Około 22:00, na nocnej zmianie, widział lśniącą metalową kulę o średnicy około 30 stóp, która nadleciała z zachodu na wysokości 200-300 stóp, ciągnąc ogon ognia, i zatrzymała się trzy przecznice od niego. Z zawisu dobiegało miarowe „czug-czug” - jak silnik traktora. Po kilku minutach kula odleciała tak szybko, że zniknęła w sekundy, bez ognia i dymu.
Końcówka teczki to wygaszanie tematu. W 1956 roku obiekty z wybrzeża - Willapa, Point Grenville, Neah Bay - okazały się flarami lotniczymi typu „Mark Six”, niszczonymi przez saperów. W 1959 mieszkanka Mercer Island zgłosiła mężczyznę z liną i serię błysków na plaży koło La Push; akta zamyka wycinek z „Seattle Timesa” z lutego 1960 i relacja gospodyni domowej, która „nie słyszała żadnego dźwięku”.
Co to znaczy?
Ta teczka pokazuje mechanikę biurokracji ery latających spodków. FBI formalnie nie badało UFO - zgłoszenia spisywano, przekazywano do OSI w McChord albo wywiadu marynarki i opatrywano adnotacją „index and file” (zarejestrować i odłożyć do akt).
Widać też dwa piętra zjawiska. Na dolnym relacje cywilów: dzieci z Pasco, inżynier z Hanford, policjant z Kennewick - barwne, ale bez potwierdzenia przyrządami. Na górnym przypadki, w których obiekt rejestrował radar i podrywano myśliwce; te meldunki szły aż do Wright-Patterson.
Najtrudniejsze do zignorowania pozostaje zgłoszenie znad Hanford: cztery metaliczne obiekty nad rezerwatem atomowym, wyjaśnione balonem wypuszczonym 25 minut przed obserwacją. Akta nie odpowiadają na pytanie, jak balon miałby „odlecieć za horyzont w 10 sekund” - i nikt go wtedy na piśmie nie zadał.
Redakcje
Teczka przeszła przegląd FOI/PA (ustawa o wolności informacji i ochronie prywatności) pod numerem 190-306. Nazwiska zgłaszających są w większości wykreślone, a strona 16 nosi znacznik wyłączenia FOIA (b)(3) z powołaniem na 50 USC 3024(i)(1) - ochronę źródeł i metod wywiadu.
Nawet w aktach sprzed siedemdziesięciu lat jeden fragment wciąż objęto ochroną źródeł wywiadowczych. Resztę odtajniono z pieczęcią „całość informacji jawna, o ile nie zaznaczono inaczej”.
Kluczowe ustalenia
- Teczka FBI Seattle nr 100-18945 (tom 1) gromadzi zgłoszenia UFO ze stanu Waszyngton z lat 1952-1960 - 55 stron wycinków, listów, formularzy FD-71 i korespondencji z wojskiem.
- Lipiec 1952: mieszkańcy Pasco opisali nad osiedlem Navy Homes wirujący obiekt „jak gigantyczny wiatraczek” z pierścieniem zielonkawych świateł; gazeta ustaliła brak planowych lotów nad rejonem.
- Drugi wycinek ujawnia, że czterej świadkowie z Navy Homes to chłopcy w wieku 7-14 lat - FBI wkleiło oba artykuły do akt bez komentarza.
- 15 lipca 1953 inżynier z Richland obserwował przez 30-krotną lunetę Bausch & Lomb cztery metaliczne kule z mglistym pierścieniem nad rezerwatem atomowym Hanford; obiekt zniknął za horyzontem w ok. 10 sekund.
- Komisja Energii Atomowej (AEC) i 5. grupa artylerii przeciwlotniczej wyjaśniły obserwację balonem meteorologicznym wypuszczonym o 14:05 i śledzonym radarem do 25 000 stóp - raport mimo to przekazano lotnictwu.
- Czerwiec 1954: radar w Neah Bay wykrył obiekt 38-40 mil od wybrzeża; echo przejęte przez radary dwóch myśliwców z McChord rozdzieliło się na dwa, a pilotów przesłuchiwał oficer wywiadu.
- Meldunek 25. Dywizji Lotniczej dla ATIC w Wright-Patterson ocenił cele jako zbliżone konfiguracją do B-36/B-50, o prędkości Mach 1 lub większej.
- Sierżant policji w Kennewick zgłosił FBI 30-stopową metalową kulę, która zatrzymała się nad ulicą i wydawała odgłos „czug-czug” jak silnik traktora; rok ukrywał obserwację w obawie przed ośmieszeniem.
- 1956: obiekty znajdowane na wybrzeżu (Willapa, Point Grenville, Neah Bay) okazały się flarami lotniczymi „Mark Six”, niszczonymi przez saperów.
- 1959: mieszkanka Mercer Island zgłosiła mężczyznę z liną i serię oślepiających błysków na plaży koło La Push - wątek pozostał w aktach bez wyjaśnienia.
- FBI pełniło rolę skrzynki przekaźnikowej: zgłoszenia kierowano do OSI w McChord lub wywiadu marynarki z adnotacją „index and file”.
- Strona 16 nosi znacznik wyłączenia FOIA (b)(3) - 50 USC 3024(i)(1), ochrona źródeł i metod wywiadu - utrzymany nawet w aktach sprzed 70 lat.
Analiza opracowana na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.