CIA - U-2, OXCART i raporty UFO (1954-1974)
Opis sprawy
Odtajniona monografia CIA o programach samolotów szpiegowskich U-2 i OXCART, zawierająca słynny wątek: loty na pułapie 20 km generowały falę zgłoszeń UFO, a Blue Book tłumaczył je zjawiskami naturalnymi, by chronić tajemnicę. 406 stron historii zimnowojennego wywiadu.
Analiza dokumentu
Czym jest ten dokument?
To wewnętrzna monografia CIA - licząca 406 stron historia dwóch najtajniejszych programów lotniczych zimnej wojny, napisana przez historyków agencji Gregory'ego W. Pedlowa i Donalda E. Welzenbacha. Opracowanie powstało w 1992 roku w History Staff CIA w Waszyngtonie i przez lata nosiło klauzulę „Secret NOFORN” - tajne, zakaz udostępniania cudzoziemcom. Opisuje narodziny, eksploatację i zmierzch samolotu szpiegowskiego U-2 oraz jego następcy, A-12 OXCART, w latach 1954-1974.
Dlaczego historia samolotów szpiegowskich trafiła do akt UFO? Bo na stronach 72-73 kryje się sekcja o tytule, który mówi wszystko: „U-2s, UFOs, and Operation Blue Book”. To jeden z najczęściej przywoływanych fragmentów w całej historii ufologii - przyznanie czarno na białym, że tajne loty na pułapie 20 kilometrów generowały falę zgłoszeń UFO, a siły powietrzne świadomie tłumaczyły je czym innym.
Strona 1 - okładka monografii z klauzulą „Secret NOFORN” i pieczęcią zatwierdzenia odtajnienia.
Niebo zamknięte na klucz
Pierwszy rozdział tłumaczy, skąd w ogóle wziął się U-2. Po 1949 roku Związek Sowiecki i kraje bloku wschodniego zostały - jak piszą autorzy - skutecznie odcięte od świata zewnętrznego. Amerykańskie loty rozpoznawcze wzdłuż granic kosztowały życie kolejnych załóg, a kluczowe obszary ZSRR leżały poza zasięgiem ówczesnych maszyn. Autorzy przypominają proroctwo niemieckiego generała Wernera von Fritscha z 1938 roku:
„Naród, który będzie miał najlepsze rozpoznanie lotnicze, wygra następną wojnę.”
- CIA-UAP-003, s. 1 (rozdz. 1)
Punktem zwrotnym był 27 marca 1954 roku: prezydent Eisenhower powiedział doradcom naukowym o odkryciu sowieckich bombowców Bison i o obawie przed atakiem z zaskoczenia. Latem powołano panel 42 naukowców pod wodzą Jamesa R. Killiana z MIT, który w ciągu 20 tygodni odbył 307 spotkań z całym amerykańskim aparatem obronnym i wywiadowczym.
Cygaro generała LeMaya
Monografia nie oszczędza wojskowych. Gdy Lockheed zaprezentował projekt CL-282 Kelly'ego Johnsona - przyszłego U-2 - generał Curtis LeMay wstał w połowie prezentacji, wyjął cygaro z ust i oświadczył, że jeśli zechce zdjęć z dużej wysokości, wsadzi kamery do swoich bombowców B-36. Samolot „bez kół i bez uzbrojenia” go nie interesował; wychodząc rzucił, że całość to strata czasu. Siły powietrzne projekt odrzuciły - i właśnie dlatego przejęła go CIA, bo Eisenhower wolał maszynę cywilną, pilotowaną poza strukturami wojska, by w razie strącenia móc wszystkiego się wyprzeć.
Z tych decyzji wyrosła także baza testowa, którą dokument nazywa po prostu Area 51. Na stronie 72 opisano wahadłowe loty pracowników Lockheeda z Burbank - i katastrofę samolotu transportowego MATS (Military Air Transport Service) z 17 listopada 1955 roku, w której zginęło 14 osób, w tym oficer bezpieczeństwa projektu William H. Marr. To największa pojedyncza strata w całym programie U-2.
„U-2, UFO i Operacja Blue Book”
Tuż pod tym akapitem zaczyna się słynna sekcja. W połowie lat 50. samoloty pasażerskie latały na 10-20 tysiącach stóp, wojskowe poniżej 40 tysięcy. U-2 wszedł na pułap powyżej 60 tysięcy stóp - około 20 kilometrów. I wtedy kontrolerzy ruchu lotniczego zaczęli odbierać lawinę zgłoszeń UFO.
„Wysokościowe testy U-2 szybko doprowadziły do nieoczekiwanego efektu ubocznego - ogromnego wzrostu liczby zgłoszeń niezidentyfikowanych obiektów latających (UFO).”
- CIA-UAP-003, s. 72
Mechanizm był prosty i piękny zarazem. Najwięcej zgłoszeń napływało wczesnym wieczorem od pilotów lecących ze wschodu na zachód. Ich samolot, na 20 tysiącach stóp, był już w ciemności - ale U-2, lecący 40 tysięcy stóp wyżej, wciąż łapał słońce zza horyzontu. Jego srebrne skrzydła odbijały promienie i jawiły się pilotom w dole jako „ogniste obiekty”. Nikt wówczas nie wierzył, że załogowy lot powyżej 60 tysięcy stóp jest możliwy - więc nikt nie spodziewał się zobaczyć tam czegokolwiek.
Strona 72 - początek sekcji „U-2s, UFOs, and Operation Blue Book” oraz opis katastrofy lotu do Area 51.
Błękitna Księga dzwoni do CIA
Piloci i obserwatorzy z ziemi pisali listy do jednostki w Wright Air Development Command w Dayton - tej samej, z której wyrosła Operacja Blue Book, prowadzony w bazie Wright-Patterson rejestr wszystkich zgłoszeń UFO. I tu monografia odsłania kulisy, których Blue Book nigdy publicznie nie przyznał: śledczy regularnie dzwonili do sztabu projektu U-2 w Waszyngtonie, by porównywać zgłoszenia z logami tajnych lotów.
„Pozwalało to śledczym wyeliminować większość zgłoszeń UFO, choć nie mogli oni ujawnić autorom listów prawdziwej przyczyny obserwacji. Loty U-2, a później OXCART, odpowiadały za ponad połowę wszystkich zgłoszeń UFO w końcu lat pięćdziesiątych i przez większość lat sześćdziesiątych.”
- CIA-UAP-003, s. 73
Śledczy „wyjaśniali” więc obserwacje zjawiskami naturalnymi - wiedząc, że prawdziwym źródłem był samolot szpiegowski. Ochrona programu była ważniejsza niż prawda wobec obywateli, którzy w dobrej wierze raportowali to, co widzieli.
Strona 73 - dokończenie wątku Blue Book i pierwsze zaczernienia: narodowości zagranicznych pilotów U-2.
Co to znaczy?
Ten fragment działa w dwie strony naraz. Z jednej - to najmocniejsze odtajnione potwierdzenie, że spora część fali UFO z epoki miała całkowicie ziemskie wytłumaczenie: tajną technologię własnego państwa. Z drugiej - to równie mocne potwierdzenie, że oficjalne wyjaśnienia Blue Book bywały świadomie fałszywe. Każdy, kto dziś mówi „rząd kłamał w sprawie UFO”, ma w tym dokumencie twardy dowód: kłamał, tyle że po to, by ukryć samolot, nie kosmitów.
Warto też spojrzeć na przypis. Słynne zdanie o „ponad połowie wszystkich zgłoszeń” opatrzono odsyłaczem nr 49: „informacje przekazane przez Jamesa Cunninghama Donaldowi E. Welzenbachowi”. To relacja jednego oficera projektu udzielona autorowi po latach - nie analiza statystyczna kartoteki Blue Book. Liczba, która od dekad krąży po świecie jako fakt, stoi na pamięci jednego człowieka. Sam mechanizm odbić jest opisany rzeczowo i wiarygodnie; jego skala - już niekoniecznie.
Redakcje
Dokument odtajniono z widocznymi śladami pracy cenzora: skreślone klauzule „Secret NOFORN” na każdej stronie i pieczęć zatwierdzenia na okładce. Najgęstsze zaczernienia w opublikowanym fragmencie wypadają tuż za wątkiem UFO, w sekcji o rekrutacji pilotów. Eisenhower zażądał, by za sterami U-2 siedzieli obcokrajowcy - łatwiej byłoby się wyprzeć maszyny strąconej nad wrogim terytorium. Z eksperymentu nic nie wyszło: kandydaci radzili sobie tylko z lekkimi samolotami, przeszkodą był też język. Ale ich narodowości pozostają zaczernione do dziś - ponad 70 lat po fakcie. Nawet w transzy PURSUE niektóre sojusze wciąż są zbyt delikatne, by je nazwać po imieniu.
Kluczowe ustalenia
- Monografia historyków CIA Pedlowa i Welzenbacha (History Staff, 1992, klauzula „Secret NOFORN”) liczy 406 stron i opisuje programy U-2 oraz A-12 OXCART z lat 1954-1974.
- Strony 72-73 zawierają sekcję „U-2s, UFOs, and Operation Blue Book” - CIA wprost łączy tajne loty U-2 z falą zgłoszeń UFO.
- U-2 latał powyżej 60 000 stóp (ok. 20 km), gdy samoloty pasażerskie osiągały 10-20 tys. stóp - nikt wtedy nie wierzył, że załogowy lot tak wysoko jest możliwy.
- Mechanizm obserwacji: srebrne skrzydła U-2 odbijały słońce zza horyzontu i jawiły się pilotom lecącym 40 000 stóp niżej jako „ogniste obiekty”.
- Śledczy Blue Book regularnie porównywali zgłoszenia UFO z logami lotów U-2 w CIA, ale nie mogli ujawnić zgłaszającym prawdziwej przyczyny - tłumaczyli obserwacje zjawiskami naturalnymi.
- Dokument twierdzi, że loty U-2 i OXCART odpowiadały za ponad połowę wszystkich zgłoszeń UFO końca lat 50. i większości lat 60.
- Przypis 49 ujawnia, że słynna liczba „ponad połowa” opiera się na relacji oficera projektu Jamesa Cunninghama, a nie na analizie statystycznej kartoteki Blue Book.
- Eisenhower zażądał, by pilotami U-2 byli obcokrajowcy (łatwiejsze wyparcie się odpowiedzialności) - ich narodowości pozostają zaczernione do dziś.
- Generał LeMay wyszedł w połowie prezentacji projektu CL-282: samolot „bez kół i bez uzbrojenia” uznał za stratę czasu - odrzucony przez USAF projekt przejęła CIA.
- Monografia opisuje wahadłowe loty pracowników do Area 51 i katastrofę z 17 listopada 1955 r. (14 ofiar) - największą pojedynczą stratę programu U-2.
- Pierwszy przelot U-2 nad ZSRR odbył się w lipcu 1956 r.; po zestrzeleniu Garyego Powersa 1 maja 1960 r. Eisenhower zakazał dalszych lotów nad ZSRR.
Analiza opracowana na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.