Witam, tu Corey Goode i jestem tutaj z Mike'em Waskoskym.
Witam.
Dziękuję za przyłączenie się do nas w części 2 dyskusji dotyczącej linii czasowej od 2024 do 2033 roku, którą otrzymałem.
Jest to program wyjaśniający aktualizacje TPK, w którym nagramy jeszcze wiele odcinków. Mam nadzieję, że część 2 wam się spodoba.
Efekt Mandeli i splatające się linie czasowe
Wspomniałeś, że efekty Mandeli będą się nasilać. Czy ma to nastąpić po 2025 roku, czy już się dzieje?
Ma to miejsce teraz i ciągle narasta.
Czy masz lepsze zrozumienie tego, o co tu chodzi, skąd one się biorą i dlaczego występują?
Tak. Im bardziej zbliżamy się do Rozbłysku Słonecznego, tym bardziej wpływa on na czasoprzestrzeń i dlatego dochodzi do takich anomalii.
Z tego powodu nawet najbardziej zaawansowane grupy pozaziemskie, takie jak nowi Strażnicy, nie mogą nam powiedzieć dokładnej daty tego wydarzenia.
Pamiętajcie, że Słońce jest silnikiem napędowym czasu w naszej sferze czasowej. Kiedy nastąpi Rozbłysk Słoneczny i Słońce eksploduje albo zrobi coś równie spektakularnego, wywoła to falowanie czasu. Przez długie miesiące nie będzie można tego wydarzenia wyodrębnić. Nie wiem, jak to opisać, ale zachodzi wtedy grawitacyjno-czasowe zdarzenie, które uniemożliwia określenie dokładnego czasu wydarzenia nawet bardzo zaawansowanym grupom pozaziemskim.
Podobne niewielkie zjawiska występują w okresie dochodzenia do tego wydarzenia, wpływają na czas i w rezultacie dają nam efekty Mandeli.
W pewnym momencie opisałeś, że linie czasowe, na których jesteśmy, są jak oddzielne nitki splecione w coś w rodzaju liny.
W coś w rodzaju warkocza.
Więc czy efekty Mandeli są związane z łączeniem się lub przeplataniem pewnych linii czasowych?
Myślę, że tak, ponieważ obecnie jakby skaczemy po liniach czasowych. Nie są to drastyczne skoki w stronę zła lub dobra, raczej ogólnie już wybraliśmy kierunek, w którym zmierzamy. Ten kierunek zawiera jednak wszystkie te różne prawdopodobieństwa, a my jakby skaczemy po nich w miarę upływu czasu i robi się coraz ciaśniej, aż warkocz splata się coraz ciaśniej w stronę Rozbłysku Słonecznego. Natomiast po tym wydarzeniu dzieje się coś odwrotnego. Linie czasowe zaczynają się ponownie rozplatać i zaczynają się te wszystkie przeróżne doświadczenia czasowe.
Galaktyczna Federacja Światów i jej oszustwo
Z tego, co powiedziałeś, od 2028 do 2033 roku populacja żyjąca na powierzchni Ziemi będzie powoli oswajana z koncepcją nowej grupy pozaziemskiej, czyli Galaktycznej Federacji Światów. Ostatecznie bliżej 2032 roku grupa ta ma się ujawnić podczas obrony Ziemi przed holograficznie wygenerowanymi wrogami, ostrzegając nas przed masową inwazją na nasz Układ Słoneczny.
Zasadniczo tak. Grupa Oriona wysyła Galaktyczną Federację, by się ujawniła i przedstawiła jako ludzie, którzy przybyli, by pomóc.
Zrobią coś takiego: „Macie tutaj kilka nowych technologii, kilka łóżek medycznych”, jednak nie powiedzą nam, że wejście do łóżka medycznego będzie jak zastrzyk z nanitami. To łóżko medyczne umieści je w tobie.
Będziesz miał więc nanity, które zaczną budować jakieś rzeczy wewnątrz ciebie. Jednocześnie będą wprowadzać urządzenia, które sprawią, że będziesz zdrowy i szczęśliwy, i będą mówić, że są tutaj, by ci pomóc. Będą jednak ostrzegali nas, że nadciąga inna, negatywna grupa pozaziemska, z którą będziemy musieli walczyć.
Będą mówić, że są tutaj po to, aby nam pomóc, że dadzą nam technologię i że będą walczyć u naszego boku, ile tylko się da, ale my również będziemy musieli walczyć.
Powiedzą: „Będziecie musieli wycelować te pociski nuklearne w przestrzeń i zacząć strzelać nimi do tych statków, które nadlatują”.
Cóż, tym strasznym wrogiem, z którym ta „anielska” Galaktyczna Federacja będzie chciała, abyśmy walczyli, będzie Globalna Liga Narodów Galaktycznych. Wiecie, nasze własne statki nadlatujące, aby nas wyzwolić.
Będą próbowali oszukać nas i narody Ziemi, abyśmy walczyli przeciwko naszym własnym ludziom przybywającym, aby nas wyzwolić.
Czy masz więc więcej szczegółów na temat tego, w jaki sposób ta grupa zostanie nam przedstawiona? Jak pojawią się te istoty pozaziemskie, które nazywamy Galaktyczną Federacją Światów? Zakładam, że nie będą posługiwać się tą nazwą, ponieważ to nazwa, której my używamy.
Przedstawią się jako Galaktyczna Federacja. W scenach, które widziałem, stali przed wielkimi tłumami, np. w Watykanie i w innych miejscach, obok ludzi, którzy mówili: „To jest grupa…”, jakkolwiek by się nazywali, i ich przedstawiali.
„To grupa pozaziemska, on ma ponad 50 000 lat i przynosi nam wspaniałą wiedzę. Wszystkie wojny na naszej planecie się skończą. Zjednoczymy się”.
Wtedy po drugiej stronie planety, dokładnie w tym samym czasie, prezydent Stanów Zjednoczonych będzie mówił: „To jest ten i ten…” i będzie przedstawiał tych ludzi społeczeństwu, a my po prostu powoli zaczniemy coraz częściej ich widzieć i coraz bardziej im ufać. Ludzie będą mówić: „Wiecie, co do tej grupy Galaktycznej Federacji byłem na początku trochę sceptyczny, ale moja babcia położyła się w łóżku medycznym i wygląda na 50 lat, a miała 90! To niesamowite! Nie obchodzi mnie, co inni mówią, te istoty muszą być dobre”.
Następnie po prostu oddadzą swoją suwerenność i pójdą po nowe zabawki.
Wiele ludzi na planecie padnie tego ofiarą i z radością zamieni swoją, jak ją postrzegają, biologiczną nędzę na technologicznego zbawcę.
Myślisz, że na naszej planecie jest już wiele grup, które są stopniowo z nimi zapoznawane, np. wojsko czy religie?
Nie sądzę. Myślę, że po prostu niektóre z tajnych stowarzyszeń i ludzie starych religii mają teraz dostęp do tych grup pozaziemskich.
Oczywiście są ludzie w społeczności, do których docierają te bardzo zwodnicze grupy kosmitów.
Ludzie w społeczności często mają nastawienie: „Ja po prostu CHCĘ spotkać kosmitę! Chcę jakiegoś spotkać!”
Wtedy kosmita pojawia się przed nimi i mówi: „Jestem tu, aby ci pomóc”.
Ludzie na to: „To mi wystarczy! Co masz dla mnie?”
Następnie stają się marionetkami tego kosmity, niczego nie kwestionując i przynosząc te wszystkie przetrawione na nowo, naprawdę lucyferiańskie i transhumanistyczne informacje jako coś nowego: Love & Light.
Przerażające jest obserwowanie ludzi o dobrych intencjach, którzy nabierają się na tego typu rzeczy, jakie obecnie mają miejsce na tej planecie.
Masz jakieś zalecenia? Skąd mamy wiedzieć, jak odróżnić istoty dobre od złych, gdy dochodzi do tego typu rzeczy?
Nasze ego każe nam myśleć: „Jesteśmy wyjątkowi, więc dlatego przyszli właśnie do mnie”.
Jednak faktem jest, że pozytywne istoty zbliżają się do was poprzez wasze sny. Podchodzą do was poprzez wasze Wyższe Ja. Następnie mniej więcej uzyskują pozwolenie, zanim pojawią się wam fizycznie.
Każdy kosmita, który po prostu pojawia się u was fizycznie bez przechodzenia przez te różne protokoły i zaczyna mówić do was o miłości i świetle,jest intruzem. Nie wiem. Jest to naprawdę trudne, jeśli jesteś kimś, kto nie był w programach, w których ja byłem, i nie przeszedł szkolenia, które ja przeszedłem jako dziecko, powoli zapoznawany z tymi istotami.
Nie mogę wam nic doradzić. Po prostu się na to nabierzecie.
Podobnie jak ma się sprawa z ludźmi, którzy są psychopatami.
Tak. Przykro mi, ale nabierzesz się na to. Nieważne, kim jesteś w tej społeczności: jeśli w twoim pokoju pojawi się teraz kosmita i powie: „Zostałem tu wysłany przez Galaktyczną Federację, jesteś wybrany, by przekazać moje przesłanie dla rozwoju ludzi na tej planecie”, to ego natychmiast zostanie skorumpowane. Będą widzieć coś innego niż to, co normalnie, naturalnie widzą, a potem wpłynie to na ich psychikę i dadzą się na to nabrać. To się po prostu dzieje.
Na szczęście nie dzieje się to jeszcze zbyt często, prawda? Czy myślisz, że to się zmieni w miarę zbliżania się wydarzenia i że coraz więcej osób będzie miało kontakt z kosmitami?
Nie wiem. Jestem pewien, że muszą zacząć budować świadomość tak, aby nas przygotować, więc zaczniemy ich oglądać w programach telewizyjnych w formie wyobrażeń i w ten sposób zasieją ziarno. Nie chcą nas szokować, będą to stopniowo budować.
Będą więc wykorzystywać kontaktowców o dobrych intencjach, naukowców i innych badaczy, którymi są w stanie manipulować.
Tak, rozumiem. Więc mówisz, że od 2028 do 2033 roku będzie to czas, kiedy będą się nam powoli pokazywać, a w 2032 roku dojdzie do otwartego przedstawienia.
Zakładam, że jest to spowodowane faktem, że jesteśmy w scenariuszu gry końcowej czy coś takiego.
Tak, nie mają nic do stracenia. W tym momencie przestaną się liczyć wszystkie Traktaty Mahometańskie i inne umowy o nieinterwencji, które zostały podpisane z naszą cywilizacją: że nie mogą latać po naszym niebie, że nie mogą przyjść i chodzić pośród nas, ponieważ wpłynie to na nasz rozwój jako masowej świadomości.
Tak więc istniały wszelkiego rodzaju kosmiczne prawa, które im na to nie pozwalają, ale w tym momencie będą łamać wszystkie te prawa, bo ich to nie obchodzi.
Tak jak powiedziałeś, jest to gra końcowa, a oni wiedzą, że zbliża się Rozbłysk Słoneczny i nadciąga ludzka armada. To jest gra końcowa.
Bąble czasowe, szczeliny wymiarowe i piekło
Być może mógłbym połączyć tutaj pewien wątek. Powiedziałeś, z tego co pamiętam w 2018 roku, w aktualizacji pt. „Przeżyć czas transformacji”, o tym, że Drako i reptylianie będą ukrywać się we Wnętrzu Ziemi i uciekną do jakiegoś bąbla czasowego lub czegoś podobnego, żeby przeczekać Rozbłysk Słoneczny.
Interesujące jest dla mnie to, że łączysz kropki. Mówisz, że we Wnętrzu Ziemi będą toczyć się bitwy aż do tego momentu. Więc to prawie tak, jakby byli zmuszeni poddać się kwarantannie?
Tak. Te bąble czasowe, które tworzą, są dokładnie takie same jak te, które mają Anshar.
Anshar zrobili to, ponieważ linia czasowa zmienia się tak bardzo, że mogliby po prostu przestać istnieć.
Umieścili więc całą swoją cywilizację wewnątrz bąbla czasowego, czyli strefy zerowej, gdzie mają swój własny układ odniesienia czasoprzestrzeni. Nie ma na nich wpływu ani Ziemia, ani Układ Słoneczny, ani to, co się tutaj dzieje. To prawie jak inna faza wymiarowa.
To samo inne grupy pozaziemskie. Z tego powodu nie możemy po prostu wystrzelić pocisku w bazy Grupy Oriona na Księżycu, zniszczyć tę część Księżyca i powiedzieć: „Sprawa załatwiona, ogromny kawał Księżyca zniknął, a wraz z nim tamci, którzy tam byli. To koniec”.
Ich bazy znajdują się w strefach w rodzaju szczelin czasowych. Możemy chodzić dookoła i nie widzieć nic poza tunelami i pęknięciami pod ziemią. Dla nas będzie to wyglądało naturalnie.
Mają jednak swoją czasowo-wymiarową szczelinę, gdzie w innym wymiarze znajduje się cała placówka. Trzeba wiedzieć, jak dostać się do tych stref czasowych. Można się do nich dostać i je zaatakować, ale właśnie tym jest piekło.
Piekło to strefa rzeczywistości w szczelinie czasowej, którą sami stworzyliśmy. Kiedy umieramy, wysyłamy się tam, ponieważ nasza masowa świadomość ją stworzyła i sprawiła, że zaistniała.
Te różne grupy pozaziemskie mogą tworzyć czasowo-wymiarowe szczeliny, by w nich istnieć i mieć w nich bazy. Dopóki my, ludzie, nie nauczymy się, jak je przełamywać, są przed nami bezpieczni.
To interesujące, bo nawiązuje do pytania, które zadano Niebieskiemu Awianowi w Dowództwie Operacji Księżycowych, kiedy po raz pierwszy wykorzystano cię jako ich rzecznika.
Zapytano cię: „Czy podążanie duszy w kierunku światła jest pułapką?”
Niebiescy Awianie odpowiedzieli… czy pamiętasz, co wtedy powiedzieli?
Jedyne pułapki to te, które sami stworzyliśmy.
Więc to sugerowałoby, że jest tak jak z wiarą w piekło: to, że musimy iść do piekła, staje się częścią pułapki, którą tworzymy.
Tak, i jest to prawdziwe fizyczne miejsce, które stworzyliśmy.
Tak, to ciekawe w kontekście doświadczeń z pogranicza śmierci i relacji o nich. Wiele osób mówi, że przez jakiś czas doświadcza tego, co byłoby ich wersją nieba, gdy przechodzą przez proces uzdrawiania.
Wiem, że widzieliśmy również relacje z doświadczeń z pogranicza śmierci, w których jest to środowisko piekła, a ich autorzy zwykle stają się potem fundamentalistycznymi autorami chrześcijańskimi.
Jednak wydaje się, że to wszystko jest związane z naszymi przekonaniami.
Och, tak. Tak czy inaczej wszystko jest świadomością. To trochę za głębokie, żebym w ogóle próbował to wyjaśniać.
Gdy patrzysz na sieć kosmiczną, na mapy sieci kosmicznej sporządzone dzięki teleskopom, wygląda ona jak neurony i rzeczywiście nimi jest. Są to naprawdę neurony, które są w trakcie myślenia.
Podczas tego procesu myślowego powstaje i manifestuje się materia, plazma i wszystko inne.
Jesteśmy gigantyczną myślą wewnątrz myśli wewnątrz innej myśli, która przejawia się w istocie, której nawet nie jesteśmy w stanie objąć. Po prostu nie jesteśmy w stanie tego zrobić, dlatego że znajdujemy się wewnątrz jej umysłu i jej percepcji. Jesteśmy nią. Ty, ja, jesteśmy tą istotą, która ma każde z tych indywidualnych doświadczeń, zapominając, że jesteśmy tą boską istotą stwórczą, i wszystko odbywa się w tej myśli. To prawie jak gra wideo.
Więc nic z tego nie jest prawdziwe.
Jest to dla nas prawdziwe w ramach myśli wewnątrz innej myśli, jednak żadne z tych doświadczeń nie jest naprawdę prawdziwe. To wszystko sen na jawie. Wszystko to jest jedną wielką myślą Jedynego Nieskończonego Stwórcy.
Więc może byłoby sensowne, abyśmy przeszli do pytań przesłanych przez widzów na temat aktualizacji o linii czasowej.
Dobrze.
Pytania widzów: walka, cykle i gwiezdne ziarna
Joanie pisze: „Corey mówi, że od 2025 roku w naszym Układzie Słonecznym rozpocznie się walka przeciwko krzyżowcom Oriona. Czy Sojusz będzie walczył z ludźmi z kolonii, czy też będzie musiał zwerbować ziemian do wsparcia sprawy?”
Będzie w tym uczestniczył personel Globalnej Ligi Narodów Galaktycznych oraz ludzie, którzy są związani z Sojuszem TPK, a ten ma na tej planecie tysiące ludzi takich jak ty i ja, prowadzących zwykłe życie. Kiedyś byli zaangażowani w programy „20 lat i z powrotem”.
Niektórzy z tych ludzi dawno temu, zanim wymazano im pamięć, zawarli umowę i zostaną wciągnięci w walkę na Marsie i tego typu rzeczy.
Nie mówię tutaj o tych wszystkich ludziach w społeczności, którzy nie potrafią nawet zabić muchy, a twierdzą, że byli superżołnierzami. Mówię o ludziach, którzy w większości są lub byli wojskowymi i nie są ludźmi, którzy opowiadają o tajnych programach kosmicznych. Prawdopodobnie śmialiby się z rzeczy związanych z tajnym programem kosmicznym.
Jednak wielu z tych bardzo poważnych i twardych ludzi również zostanie wciągniętych do walki.
Jednak w większości będą to grupy Globalnej Ligi Narodów Galaktycznych.
Czy wiesz, jak zostaną wciągnięci? Czy masz jakiekolwiek informacje na ten temat?
Nie.
Po prostu potrzebne jest wsparcie.
Kay pyta: „Wspomniałeś, że można wybrać mniej pozytywną linię czasową”.
Wspomniałeś również, jak sądzę w jakimś swoim raporcie, o tym, że może to być kolejny cykl, może skrócony cykl, który musimy powtórzyć, jeśli tak się stanie.
Nie byłby on skrócony. Byłby to kolejny pełny cykl.
Czyli pełny cykl?
Powiedzieli, że kolejny pełny cykl byłby zdecydowanie wszystkim, czego potrzebujemy. Gdyby nie udało nam się w tym cyklu, to następny wystarczy. Nie musielibyśmy już wychodzić poza ten cykl.
Czy byłoby to 25 000 lat, jak myślisz?
Myślę, że to był duży cykl.
Czyli 75 000 lat.
Tak, 75 tysięcy.
Z tego, co pamiętam, Prawo Jedności nazywa go głównym cyklem.
Tak, był to pełny główny cykl. Musielibyśmy przejść przez kolejne 75 000 lat.
Więc jeśli nie uda nam się tym razem, to uda nam się następnym razem.
Ta osoba pyta również, czy gwiezdne ziarna dostaną możliwość wcześniejszego odejścia, jeśli tak się stanie.
Większość gwiezdnych ziaren będzie tutaj przez cały ten czas. Ciągle powtarzają: „Chcę, aby statek przyleciał, zabrał mnie stąd i uratował”.
Nie, zapisaliście się na całość. Pogódźcie się z tym!
Będziecie tu przez cały ten czasaż do zakończenia.
Nie liczcie więc na to, że ktoś przyleci, aby was zgarnąć z planety, tak się nie stanie. Przyszliście tutaj, aby przejść przez to doświadczenie. Wiem, że to jest do bani i wiem, że chcecie z tego wyjść, ale jesteście tutaj na całość. Trudno.
Tak właśnie mi to wytłumaczono.
Są pewne grupy, które są tu, by obserwować, i obserwują, będąc ludźmi. W pewnym sensie również nas oceniają, doświadczają życia tak jak my, aby móc nas osądzić czy raczej nabrać perspektywy.
Wiele z tych różnych grup, które są tutaj, aby studiować lub obserwować, zamierza zabrać swoich ludzi.
Będą przypadki, w których będziemy myśleli: wojsko widziało, jak przylatuje statek, a potem umiera 4 czy 5 osób i statek odlatuje.
Z naszej perspektywy wygląda to tak, jakby ta jednostka zeszła i zabiła 5 osób! Myślimy sobie: to złe, oni są źli!
Jednak mało kto wie, że oni są tutaj, aby odzyskać swoich kolegów z zespołu, którzy wcielili się jako ludzie, by przejść przez to doświadczenie. Od początku planowano ich zabranie w tym czasie, a statek pojawił się, by ich przetransportować. Zabierają ich i odlatują, a martwe ciało widzimy jako człowieka, który padł ofiarą.
Myślisz, że to niewielki odsetek gwiezdnych ziaren?
Bardzo mały, nawet nie 0,005 procent. Chodzi mi o to, że maleńka grupa zostanie zabrana, ale oni i tak byli tutaj, aby obserwować do momentu wystąpienia Rozbłysku Słonecznego.
Zdecydowana większość z nas będzie żyć i umrzeć, nikt nie będzie żył wiecznie. Nic takiego się nie wydarzy. Każdy, kto ogląda teraz ten film, ja, ty, wszyscy kiedyś umrzemy.
Nie zostaniemy teleportowani na planetę, gdzie będziemy żyć wiecznie. To wszystko tylko ezoteryczna paplanina i wierzenia.
Będziemy musieli żyć i umrzeć i będziemy się odradzać, reinkarnować, w czwartej gęstości. Będziemy żyć i umierać wiele innych razy przez całą czwartą gęstość i nieustannie wzrastać jako dusza.
Umrzemy, a następnie narodzimy się ponownie jako inkarnacja. Gdy gęstość idzie w górę, będziemy się inkarnować i wypracowywać naszą drogę z powrotem.
Większość gwiezdnych ziaren została umieszczona tutaj i ma teraz wibrację tego miejsca. Duchowo możecie powiedzieć: „Ciągle wibruję jak dwunasta gęstość i tylko tyle mnie może zmieścić się w tym ciele”.
Zawierając umowę jako wzniesiona istota, aby zejść na tę planetę, rezygnujecie z wielu rzeczy, ponieważ nie możecie po prostu powiedzieć: „Dość, wychodzę stąd. Wracam do dwunastej gęstości”.
Musicie ponownie przejść w górę przez każdą gęstość, aby tam wrócić.
Ci, którzy przybyli tutaj z wyższych gęstości, aby pracować, oddali tak wiele. To tak, jakby osoba w niebie zrezygnowała ze swojego zbawienia, aby wrócić na Ziemię, by cierpieć. Wyrzekacie się tak wielu rzeczy.
Jednak musicie na to wszystko z powrotem zapracować. Nie umieracie tak po prostu i nie wznosicie się ot tak do dwunastej gęstości.
Musicie zapracować na swoją drogę powrotną.
W rzeczywistości Prawo Jedności mówi, że jest to bardzo ryzykowne, szczególnie dla grup negatywnych. Wiele z nich nie zaryzykuje procesu zapomnienia, inkarnując się i będąc za zasłoną, ponieważ mogłyby zostać podstępnie skłonione do przyjęcia przeciwnej polaryzacji i działania wbrew pierwotnym intencjom swojej inkarnacji.
Jednak wydaje się, że większość z nas jest tutaj po prostu po to, aby służyć innym i uszlachetniać wibracje choćby przez to, że mamy pewną skłonność ku Love & Light.
Jest to więc dla nas wspaniała okazja, by doświadczyć, jak przepracować tę traumę, jak przepracować cały ten bałagan. Wtedy dokładamy się do kolektywu, do pola Akaszy, i wszyscy inni mogą uczyć się kolektywnie razem z nami.
Tak, mówimy o kolektywie, ale musimy również zrozumieć, że kolektyw to zbieranina. Istnieją grupy pozaziemskie, które przybywają tu od tysiącleci i w zasadzie zrzucają na naszą planetę swoich więźniów i osoby niepożądane w swoich kulturach, a następnie wysyłają je w nasz cykl reinkarnacji.
Mamy więc tutaj istoty z tysięcy różnych planet i kultur, które przechodzą przez inkarnacje i są strasznie zdezorientowane. „Byłem na jakiejś planecie i wydawało mi się, że wszystko szło naprawdę dobrze, a potem nagle rodzę się tutaj i mam teraz 5 palców, i co to jest, do diabła?”
Do wszystkiego sam musisz dojść. „Człowieku, to miejsce jest do bani”.
Wielu z nas, którzy są gwiezdnym ziarnem, zostało tu zrzuconych. Zostaliśmy tu wyrzuceni, ponieważ być może byliśmy artystami lub byliśmy bardzo uduchowieni i zakłócaliśmy wibracje lub kontrolę innej planety. A tamte istoty pozaziemskie mówiły: „Weźcie ich i zrzućcie tutaj. To są wichrzyciele”.
Nasza planeta stała się jak Australia. Wiecie, niepożądani ludzie i więźniowie byli tam wysyłani. Tak powstawała Australia.
Tym jest nasza planeta.
Ludzie, którzy mówią o sobie „gwiezdne ziarna”, niekoniecznie muszą być tutaj, by podnosić wibracje. Mogą nie mieć tutaj żadnego ezoterycznego lub religijnego celu. Mogą być tutaj, ponieważ zostali tutaj wyrzuceni i to jest miejsce, gdzie jest teraz ich cykl inkarnacji, i muszą wypracować sobie drogę powrotną.
Zgadza się. Prawo Jedności mówi o 15 różnych grupach planetarnych, które musiały przenieść na tę planetę dusze, które nie były w stanie wznieść się w innych światach.
Oczywiście obejmowałoby to gwiezdne ziarna, które zostały wciągnięte w to, co nazywają wirem, czyli traumę karmy tej planety. Bardzo łatwo jest się uwikłać, ponieważ sprawia nam to przyjemność.
Łatwo też… jeśli jesteś tutaj gwiezdnym ziarnem, być może zostałeś tu wyrzucony i umieszczonycelowo. Chcemy myśleć: „Och, nie jestem z tej planety” i pragniemy po prostu oddzielić się od tego, co się tutaj dzieje, i robi się z tego cała ezoteryczno-religijna sprawa.
To może nas odwieść od drogi doświadczeń, przez którą mamy tutaj przejść, doświadczając, wzrastając i przepracowując traumy i całą tę negatywność jako katalizator do wzrostu i powrotu tam, gdzie będziemy mogli dołączyć do masowej świadomości planety, z którą powinniśmy być, a następnie wzrastać z tą świadomością lub jako część tej kolektywnej świadomości. To jest bardzo skomplikowane i jest w tym znacznie więcej, niż większość gwiezdnych ziaren zdaje sobie sprawę. To bardzo wielowarstwowyczasoprzestrzenny przekładaniec.
To też było omawiane w Prawie Jedności: byli wędrowcy, jak sądzę, na Wenus, którzy obrali negatywną ścieżkę i musieli zrobić objazd. Ostatecznie ponownie się połączyli, gdy tylko zrozumieli, dlaczego wybrali tę ścieżkę. Następnie, wybierając inną drogę, mogli ponownie połączyć się z masową świadomością, z którą byli pierwotnie.
Skąd oni byli? Czy mówili o tym?
Myślę, że mówili o tym, że działo się to na Wenus. Miało to miejsce miliardy lat temu.
Więc odeszli, aby przybyć na Ziemię, a następnie wrócili?
Nie, mówię tylko o inkarnacji na Wenus. Istniały na Wenus społeczności, które się tam inkarnowały. Zakładam, że to ogólna prawidłowość: są istoty, które mogą wybrać negatywną ścieżkę i w końcu muszą przejść inną trajektorią, odrębną od trajektorii ich planetarnej świadomości, dopóki nie będą mogły się z nią ponownie połączyć.
Tak, jest to podobne zrozumienie do tego, które zostało mi przekazane.
Ian pyta: „Teraz, gdy wiemy o tej nowej przyszłej linii czasowej, czy jest możliwe, że może ona potencjalnie zmienić się w stosunku do tej, o której nam powiedziano, ponieważ wiemy z wyprzedzeniem, że nastąpi?”
Byli bardzo pewni, że ta gwiezdna linia czasowa została ułożona, a jedyna, która jest w ruchu, to ta na powierzchni Ziemi. Dzieje się tak, ponieważ nie dokonaliśmy wyboru. W tej chwili nie działamy nawet w kierunku jakiegokolwiek rozwiązania.
Po prostu siedzimy i czekamy, obserwując wszystko, ponieważ zostaliśmy zaprogramowani na to, że ktoś przyleci i zrobi to za nas, więc nic nie robimy.
Jednak nie robiąc nic, tworzymy linię czasową na Ziemi. Tak jak powiedziałem wcześniej, czas jest zjawiskiem lokalnym, więc to, co dzieje się na linii czasowej poza Ziemią, nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się na Ziemi. Nic, co robimy tutaj na dole, nie będzie miało wpływu na linię czasową tam.
Czy uważasz, że jest jakaś szansa, że nasza zbiorowa świadomość wpłynęła na przybycie Istot Sferycznych, które przez pewien czas buforowały energię, zanim odleciały?
Nie, myślę, że był to wynik monitorowania poziomu naszej świadomości. Stale go monitorują i podjęli proaktywne działanie.
Wiem, że wielu ludzi chce myśleć: „Ludzie, jesteśmy tak potężni, że możemy zrobić to i możemy zrobić tamto. Możemy transmutować wszystko”.
Jako kolektyw tak. Jednak niewielkie grupy nas mogą osiągnąć tylko ograniczony efekt.
Jim pyta: „Jeśli Ziemia uwolni się spod kontroli Oriona i Kliki przed Rozbłyskiem Słonecznym, to czy pozytywne istoty pozaziemskie mogą wtedy ewakuować ludzi na statki-matki?”
To się nie stanie.
Planeta Mica, Rozbłysk Słoneczny i jaskinie
Powiedziałeś, że na planecie ambasadora Mica wiedzieli o Rozbłysku Słonecznym, który miał się wydarzyć, i przebiegło to spokojnie. Byli w stanie dość dobrze sobie z nim poradzić.
Dobrze sobie z nim poradzili.
Co więc zrobili, aby stawić mu czoła?
Po prostu zaakceptowali go i przygotowali się na to wydarzenie. Stawali się coraz mniej zależni od technologii. Coraz bardziej przechodzili na szamańskie praktyki duchowe, dzieląc się na społeczności i wracając do swojej starożytnej przeszłości, czyli do sposobu, w jaki kiedyś żyli, ponieważ te rzeczy miały już miejsce w ich przeszłości.
W ich układzie słonecznym były już wcześniej zdarzenia słoneczne, ale nie wywarły zbyt dużego efektu fizycznego, ponieważ nie mieli zaawansowanych technologii, które my mamy teraz, albo mieli ich bardzo niewiele.
Nie musieli uciekać do podziemnych bunkrów?
Nie, ale wielu z nich przeniosło się pod ziemię. Tak się dzieje, gdy gwiazda zaczyna zmieniać częstotliwość na wyższą. Wtedy większość kultur przenosi się pod ziemię.
Potem wychodzą tylko po to, aby się pobawić lub zebrać zasoby. Jednak większość czasu spędzają pod osłoną ziemi.
Czy uważasz, że to samo będzie coraz częściej działo się na Ziemi, że będziemy dowiadywali się o jaskiniach, do których będziemy mogli się udać?
Wiemy już o wszystkich jaskiniach i będą one bardzo ściśle kontrolowane pod kątem tego, kto się do nich dostanie.
Jednak co do Rozbłysku Słonecznego, który będzie miał tutaj miejsceodniesie on inny skutek: wszyscy krzyczą: „Corey jest tak przerażony. Mówi o rozbłysku słonecznym, o eksplozji Słońca.Mówi, że wszyscy zginą!”
Nigdy tego nie mówiłem.
To jest wydarzenie słoneczne i spowoduje przechylenie Ziemi, a następnie powrót do pierwotnej pozycji, co spowoduje, że oceany wystąpią ze swoich basenów i tak, ludzie na wybrzeżach będą mieli duże kłopoty. Wielu ludzi zginie z tego powodu, ale nie wszyscy.
Zdecydowana większość ludzi przeżyje.
Problemy przyjdą potem, gdy przestanie działać elektryczność i gdy znikną wszystkie te zaawansowane technologie. Jak wypompujesz wodę bez prądu?
Ludzie zaczną chorować na czerwonkę i zaczną mieć różnego rodzaju problemy. Gdyby to miało miejsce w latach 50., to większość ludzi byłaby w stanie założyć ogródek i jakoś sobie poradzić. Ludzie wiedzieli wtedy, jak przetrwać. Teraz kompletnie nic o tym nie wiemy. Jesteśmy całkowicie zależni od technologii. Na pewno będzie wielki bałagan na naszej planecie.
Miejmy nadzieję, że wkrótce na AscensionWorks.TV pojawią się jakieś materiały o przetrwaniu.
Tak, pracuję nad przeprowadzeniem rozmów z kilkoma osobami na temat tego typu rzeczy.
Implanty, transhumanizm i wyjście na ulice
Natalie pyta: „Czy będzie można odmówić przyjęcia implantu mózgowego?”.
Wspomniałeś w swojej aktualizacji, że będzie więcej transhumanizmu wprowadzonego do naszego społeczeństwa.
„Czy będziemy musieli ukrywać się przed ludźmi?”
Tak, w zależności od tego, w jakim kraju się znajdujesz i gdzie zostanie to wdrożone w pierwszej kolejności. W niektórych krajach trzeciego świata ludzie będą zmuszeni zacząć akceptować te rzeczy.
Wydaje się, że chipy mózgowe do śledzenia i lokalizowania i cała ta inicjatywa wejdą w pełni w życie dopiero później na linii czasowej. Jednak kiedy to się stanie, zaczną wprowadzać nakazy, tak jak to zrobili ze szczepionkami.
Będą nakazywać ludziom wprowadzanie pewnych technologii do ich ciał.
Czy myślisz, że będzie wtedy jakiś sposób, aby ludzie zbierali się razem i stawiali temu opór?
Tak, to będzie zasadniczo transhumaniści przeciwko biologicznemu sposobowi myślenia i na pewno jest miejsce na naszej linii czasowej, gdzie dojdzie do konfliktów pomiędzy tymi dwoma stronami.
Powiedziałeś, że 30% ludzi Mica zaakceptowało tę technologię. Czy myślisz, że na Ziemi będzie podobnie, że jest jakaś proporcja, którą musimy starać się utrzymać jak najniżej? Jak wiele osób podda się temu systemowi?
Myślę, że jest pewna liczba ludzi, którzy po prostu to zaakceptują, a jaki to jest procent na naszej planecie, tego nie wiem. Może to być więcej niż 30%.
Ta osoba pyta również: „Jeśli zostanie nam wszczepiony implant bez naszej zgody, to jakie będą dla nas konsekwencje? Przez co będziemy przechodzić?”
Co masz na myśli?
Co się dzieje z daną osobą? Co dzieje się z tobą, gdy otrzymujesz implanty tej technologii?
Przechodzisz przez proces łączenia się tego urządzenia z twoim układem nerwowym, a kiedy już to nastąpi, masz zupełnie inne doświadczenia percepcyjne. Twoimi zmysłami nie są już tylko zapach, wzrok, słuch i smak, masz teraz do dyspozycji te różne inne rzeczy, ale nie wiem nawet, jak to wyjaśnić.
Ta osoba pyta, czy mamy sposób, aby wiedzieć, czy w obecnej chwili zmierzamy w kierunku pozytywnej czy negatywnej linii czasowej?
Zmierzamy w kierunku bardziej pozytywnych linii czasowych, ale są też negatywne i mniej pozytywne, które, jak się wydaje, ludzkość próbuje teraz wybrać.
Nie wybieramy linii czasowej Anshar, ale jesteśmy w jej pobliżu.
Nie będziemy wiedzieć do końca, którą linię czasową wybraliśmy, bo to jest jak wąż ogrodowy odkręcony na cały regulator. Teraz jesteśmy po prostu wszędzie.
Ted pyta: „Wygląda na to, że walka z tyranią to zadanie dla wojska, a nie moje. Czy istnieje więc praktyczny sposób, aby zacząć zmieniać świat na lepsze?”
To jest to, co ciągle słyszę od wszystkich. W tym momencie nie wiem już, co robić. Za każdym razem, gdy mówię: „Musisz wyjść na ulice, jeśli trzeba, abyś TY walczył z tyranią”, wszyscy mówią: „Nie, nie, to niebezpieczne. To jest to, co ONI powinni robić. Ja jestem tu po prostu po to, aby być szczęśliwym i kochającym, i to naprawi świat. Po prostu siedzę tu i nic nie robię, i jestem bardzo szczęśliwy, i myślę pozytywnie. To pomoże”.
Nie, nie pomoże!
To jeszcze tak nie działa.
Nie i nigdy nie zadziała. Spójrz na Brazylię. Miliony ludzi ze wszystkich środowisk wyszły na ulice i nikt nie idzie do pracy. Cały kraj jest w zasadzie sparaliżowany.
Wyobraź sobie to na skalę globalną, gdzie wszyscy wychodzą i mówią: „Pieprzyć to! Wiemy, co jest grane. Mamy dość tej zabawy. Jedynym powodem, dla którego macie swoją władzę, jest to, że zgadzamy się z wami, że macie władzę”.
Kiedy wszyscy wyjdziemy na ulice i zrobimy to, co robią ludzie w Brazylii, a nawet w Chinach,to być może coś zmienimy. Być może rzucisz kilka kamieni, bo ludzie będą wkurzeni.
To tego typu rzeczy nas wyzwolą.
Nikt z wojska was nie uwolni ani nie przybędzie żadna grupa pozaziemska, by to zrobić.
Jeśli czekasz, aż to się stanie, to nigdy nie będziesz wolny. Mam serdecznie dość tego, że wszyscy siedzą w miejscu i szukają wymówek. Tak jest na całym Zachodzie.
Ludzie w Azji, w części Bliskiego Wschodu, w Ameryce Południowej powstają. Robią to, ale my na Zachodzie jesteśmy tak zwiotczali, tak zaprogramowani i tak pokonani, że ludzie zamienili się w tchórzy, którzy po prostu szukają wymówek i mówią: „Niech ONI to zrobią. Ktoś inny to zrobi”.
Sojusz TPK jest sfrustrowany. Obserwowaliśmy, jak Sojusz Ziemski zawodzi i rozpada się na kawałki. Obecnie trochę się zbierają, ale szczególnie Sojusz Ziemski w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie zawiódł. Stchórzyli, ot co.
Więc jeśli siedzicie w miejscu i czekacie, aż ten Sojusz czy jakiś wojskowy sojusz was uratuje, to tak się nie stanie.
To my jesteśmy tymi, na których czekaliśmy. Albo to prawda, albo nie.
Możecie siedzieć i czekać, aż ktoś inny was uratuje, jeśli taka jest wasza prawda, ale to nam nie pomaga.
Kolejne pytanie tutaj brzmiało: „Co jesteśmy w stanie osiągnąć? Jaka jest najbardziej idealna sytuacja, co ludzie mogą zrobić, co masy mogą zrobić od teraz do 2032 roku?”
Właśnie to, co opisałem, to, co zrobili ludzie Mica: w końcu powstać i wyjść na ulice. Wszyscy odchodzą z pracy na długi czas, podobnie jak robią to ludzie w Brazylii.
To znaczy, tak to się odbywa. Możesz wymyślać wszystkie te różne teorie lub spisywać wszystkie pomysły i wymyślić ezoteryczną religię o tym, co może się zdarzyć.
To wszystko jest w porządku i jest dobre. Wolno wam mieć swoje własne małe postrzeganie i swój wszechświat, ale jeśli to wszystko nie wnosi wkładu do szerszej rzeczywistości i nie zmienia jej, to wszystko, co robicie, to tworzenie własnego małego bąbla rzeczywistości i własnej małej religii, w której się chowacie.
Wyjdźcie z tego bąbla, dołączcie do reszty z nas i uwolnijmy naszą planetę.
Tak. Z pewnością poczułem powiew wyzwolenia, kiedy zacząłem zdawać sobie sprawę, jak łatwo jest po prostu wypalić kilka płyt DVD z materiałami o ujawnieniu i pojechać na konferencję kosmiczną w Colorado Springs lub pod bazę sił powietrznych, aby rozdawać płyty DVD i materiały ludziom wchodzącym i wychodzącym z bazy lub z miejsc konferencji.
Macie prawo do robienia tych rzeczy. Jesteśmy w tej małej bańce społeczności, w której dzielimy się informacjami ze sobą, ponieważ…
Przekonujemy przekonanych.
Tak. Jednak należy zadać sobie pytanie: kim są najfajniejsi ludzie, którzy twoim zdaniem powinni się przebudzić dzięki tym informacjom? Pójdźcie ich znaleźć, a my możemy dać im te informacje.
W rzeczywistości obecnie jest to ostatecznie gra o informację, prawda? Media kontrolują nas poprzez informacje, a nie poprzez psychotronikę.
To wszystko jest sprawą percepcji. Używając mediów i gigantów technologicznych, całkowicie udało im się ukształtować sposób myślenia ludzi.
Kolejna reklama AscensionWorks.TV: postaramy się umieszczać tam najlepsze treści dotyczące przebudzenia. To jest mój cel, ponieważ próbuję budzić ludzi za pomocą DVD od 2006 roku, kiedy po raz pierwszy zacząłem dowiadywać się o Disclosure Project Stevena Greera, o tematach związanych z prawdą o 11 września, o lekach na raka czy na raka piersi.
Kiedy zacząłem dowiadywać się o tych rzeczach, pomyślałem: „To niedorzeczne trzymać te informacje dla siebie”, więc zacząłem nagrywać płyty DVD i rozdawać je wszystkim moim przyjaciołom i rodzinie.
Ale teraz wiem, że zbliża się moment, w którym musimy umieścić to w Internecie. Staramy się więc stworzyć naprawdę dobrą platformę, która, miejmy nadzieję, będzie przydatna dla ludzi.
Zgadza się. Cóż, dziękuję za dołączenie do nas w części 2 aktualizacji o linii czasowej.
Już niebawem będziemy mieli dla was więcej aktualizacji. Dziękuję, że jesteście z nami na AscensionWorks.TV.
Dzięki, ludzie.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz