Brązowy skoroszyt: wyższe wibracje Układu Słonecznego
Witam ponownie w programie „Kosmiczne Ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock, jestem gospodarzem programu. Dzisiaj przejdziemy do części drugiej naszych badań odnośnie Wielkiego Rozbłysku Słonecznego wraz z naszym specjalnym gościem Jayem Weidnerem, który od wielu lat bada ten temat oraz w jaki sposób powiązany jest on z filmem Stanleya Kubricka „2001: Odyseja Kosmiczna”. Jest on jednym z nielicznych ludzi, którzy zajmują się tym dłużej niż ja. Witaj ponownie w programie, Jay.
Witam, dziękuję.
Corey, witaj ponownie w programie.
Witam, dziękuję.
Przechodzimy od razu do momentu, w którym zakończyliśmy nasz poprzedni odcinek i zaczniemy od Brązowego Skoroszytu, który zawiera niesamowite informacje przekazane komuś, kto rzeczywiście doznał kontaktu z UFO zupełnie tak, jak dzieje się to w twoim przypadku, Corey. Osoba ta została fizycznie zabrana na pokład statku kosmicznego życzliwych Istot Pozaziemskich, oprowadzono ją tam i dostarczono jej telepatycznie informacje, które przyszły w formie channelingu. To co tutaj widzimy jest najwcześniejszym potwierdzonym przekazem channelingowym pochodzącym z lat pięćdziesiątych. Facet W. B. Smith testował ludzi przy pomocy 200 pytań, które przygotowane zostały w oparciu o tajne dokumenty a odpowiedzi były zgodne z odpowiedziami innych informatorów i potwierdzały wiarygodność danego kontaktu z UFO. Wszyscy ludzie porozrzucani po całym kraju, którzy nigdy nie mieli okazji rozmawiać ze sobą odpowiadali na te pytania w sposób, który potwierdził ich wiarygodność. Dokument ten pochodzi z wiarygodnego kanału channelingowego. Jest to jeden z nielicznych takich przekazów, jakie mamy. Gdy przeczytamy, co W. B. Smith mówił o tych przekazach, to okaże się, że według niego zawierały one informacje o religijnym brzmieniu na temat końca naszej ery. Nigdy jednak nie wchodził w szczegóły. Teraz spójrzmy na te papiery; są one niesamowite. „Jestem szczęśliwy ze względu na możliwość przebywania z wami tego ranka. Rzeczy, które dziś poruszymy, są bardzo poważne. Ludzie w swojej obecnej formie na tej planecie muszą się zmienić jeśli chcą przetrwać. Bardzo wiele się wydarzy na tej planecie. Z tego powodu będziecie musieli zmienić się wraz z planetą.”
Posłuchajcie tego: „Ten układ słoneczny przemieszcza się w obszar przestrzeni kosmicznej o znacznie wyższych wibracjach. Zmienią one charakterystykę waszej planety. Dokonają one również zmian w was samych. Wibracje waszej planety wzrosną i dlatego wy również będziecie musieli podwyższyć wasze osobiste wibracje po to, aby nadal na niej egzystować. Wibracje te mogą zostać podwyższone tylko poprzez wasze myśli.”
Proszę bardzo.
Chcę tutaj …
Łał!
Oto bingo!
Tak, naprawdę jest.
Corey, czy uważasz, że skoro Sojusz Istot Sferycznych wzniósł tę Zewnętrzną Barierę wokół naszego Układu Słonecznego to czy wszystkie pozaziemskie grupy takie jak Sojusz Drako, czyli grupa Oriona nie mając drogi ucieczki nie będą w stanie przetrwać tutaj gdy to wydarzenie nastąpi?
To dokładnie to, co zakomunikował mi Sojusz Istot Sferycznych.
Och, naprawdę?
Tak. Nie tylko Drako ale także inne istoty, które wmieszały się w nasze sprawy. Nie będą kompatybilne z nowymi wibracjami lub energiami.
Pobawię się przez chwilę w adwokata diabła. Czy uważasz, że możliwe jest, aby ludzie z grup Kliki (Cabal) postrzegali te życzliwe Istoty Pozaziemskie – lub rzekomo życzliwe – jako tych, którzy w rzeczywistości przyczynili się do takich wydarzeń jak upadek Atlantydy, o którym mówiliśmy ostatnio, czyli do masowej śmierci negatywnych istot? Czy myślisz, że te negatywne istoty będą odbierały te pozytywne jako terrorystów?
Oczywiście, że tak. Będą ich postrzegały jako wrogów.
W końcu pragną one robić to, co robiły dotychczas bez żadnych przeszkód.
Zgodnie z wyznawaną przez nich teologią oraz filozofią robią one to, co „dobre”. Z tego powodu istoty, które my nazywamy życzliwymi, postrzegają jako zło.
Jay, jak sądzisz dlaczego zachodzi konieczność, aby tych negatywnych istot fizycznie unicestwić?
No cóż, dlatego, że są oni dyktatorami całego Układu Słonecznego i zlikwidowanie ich jest dobrą rzeczą. Fulcanelli mówi nam w swojej książce w rozdziale o Krzyżu Hendaye, że wiele istot zginie gdy dojdzie do tego wydarzenia, no tak, ale nie wszystkie. Myślę, że tak naprawdę mówił on o oczyszczeniu całej przestrzeni i pozbyciu się wielu negatywnych istot. Uważam, że (negatywne istoty) umrą i dlatego tak bardzo się boją. Słyszałem o tym jeszcze z innych źródeł niż od Coreya.
Chcę tutaj powiedzieć, że bardzo dziwne jest to, że znajdujemy faceta, który wydaje mi się, że jest z Nebraski, który nie wie nic na temat starożytnych przepowiedni. Jest on zwykłym facetem, zostaje zabrany na pokład i zaczyna przekazywać nam tego typu informacje.
Zdecydowanie tak. Moi informatorzy powiedzieli mi, że w latach pięćdziesiątych Istoty Pozaziemskie zaczęły komunikować się z bardzo pozytywnymi ludźmi na naszej planecie przekazując informacje po to, aby umożliwić ludzkości dokonanie zmiany ewolucyjnej i doprowadzić nas do większego kolektywu. Tak mi przedstawiono tę sprawę. Słońce ma odegrać kluczową rolę w tym wszystkim. Jego zmiany są tutaj główną częścią tych wydarzeń.
W serii „Prawo Jedności”, co omawialiśmy już poprzednio jest napisane o pomyśle, że iluzja czasoprzestrzeni została nam dana po to, abyśmy doświadczyli rezultatów naszych działań. Powiedz nam Corey, czy śmierć też jest częścią iluzji związanej z czasoprzestrzenią?
No cóż, chyba tak, bo przecież przechodzimy przez doświadczenia w tym medium. Śmierć jest jednak również częścią nauki.
Czyli istoty te tak naprawdę nie umierają. Zostają po prostu usunięte z jednego poziomu tej planetarnej lub międzyplanetarnej gry.
Zgaduję, że ich energia zostanie ponownie użyta na zasadzie recyklingu.
Zgadza się. Ponieważ czas i przestrzeń są iluzją to wygląda na to, że wszystkie te regularne katastroficzne wydarzenia – pomimo tego, że objawiają się fizyczną śmiercią i zniszczeniami – są tak naprawdę sprzątaniem ogródka naszego Wszechświata, prawda?
Hmm.
Przypomina to trochę oranie pola pod zasiew nowego ziarna.
Tak.
Jay, czym są „zbiory”? Jak się one odbywają?
Tak.
Czy nie jest to jak przygotowanie gleby?
Tak, to prawda.
Alchemia i długość ludzkiego życia
Co alchemicy sądzą na temat metafory ponownych narodzin? Czy nie używają oni określenia „świt nowego jutra”?
Dokładnie tak. Nie wierzą, że śmierć jest końcem. Wierzą, że życie powinno być dłuższe, aby dać każdemu z nas wystarczająco dużo czasu na odkrycie pewnych rzeczy. Uważają oni, że w jakiś sposób nas zmieniono i skrócono naszą żywotność i z tego powodu nie mamy szans na zrozumienie pewnych spraw. Umieramy w wieku 70-80 lat, to wszystko co możemy z siebie wykrzesać, prawda? W rzeczywistości nie jest to wystarczający okres na to, aby nauczyć się wystarczająco dużo. To dlatego alchemicy usiłują robić pewne rzeczy, abyśmy dostali więcej czasu. Według alchemicznej tradycji przeciętny człowiek może dożyć od 300 do 800 lat. Wyobraź sobie jakby to było żyć 800 lat? Jak bardzo wtedy moglibyśmy zmienić świat? Nie byłoby wojen gdyż nikt nie będzie walczył, jeśli masz kolejne 780 lat do przeżycia, prawda?
Jasne.
Nie będziesz miał dzieci aż osiągniesz jakieś 200 lat. Wtedy będziesz dysponował ogromną mądrością a dzięki temu twoje dzieci również będą bardzo mądre. Studiujesz, aż skończysz 150 lat. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, co to oznacza? Chcę tutaj powiedzieć, że jest to całkiem inny świat a oni nam go zabrali. Biblijni patriarchowie żyli po 900 lat …
Zgadza się.
No tak, najstarszy i najmądrzejszy człowiek pośród ludzi jest nadal tylko dzieckiem pod względem duchowości.
Dokładnie tak. Przedłużenie nam życia jest bardzo ważną częścią naszej przyszłości. Jest to częścią zmian wibracyjnych, które mają nastąpić. Wtedy zaczniemy żyć dłużej. W rzeczywistości już zaczynamy żyć dłużej. Gdy moi dziadkowie mieli 60 lat to wyglądali, jakby mieli 90 lat, prawda? Obecnie ludzie w wieku 90 lat wyglądają jak kiedyś sześćdziesięciolatkowie.
A nie dzieje się tak przypadkiem z powodu tych wszystkich leków, które w nich pompujemy?
Ha, ha, ha.
Ha, ha, ha.
Mam nadzieję, że powód jest inny. Powtórzę tutaj ponownie, że leki mogą być sposobem na zminimalizowanie zmian, które są niepożądane, prawda?
Tak.
Fluor w wodzie – kiedy to się zaczęło? W latach pięćdziesiątych, prawda? Jak wpływa fluor na człowieka? Powoduje zwapnienie szyszynki.
Otóż podążając tym torem dodaje się do jedzenia i wody substancje zawierające metale i inne rzeczy, które obniżają naszą gęstość (energetyczną, przyp. tłum.), aby trzymać ją na możliwie najniższym poziomie.
Zgadza się, wszyscy o tym wiemy.
Spotkanie z Eisenhowerem i data 2012
No cóż, pierwszy informator Projektu Camelot o pseudonimie Mr X powiedział, że przeglądał dokumenty w firmie zbrojeniowej pracującej dla wojska, a dokumenty z lat pięćdziesiątych opisywały spotkanie tych, których nazywasz Niebieskimi, z Eisenhowerem. Rząd odrzucił ich propozycję doprowadzenia nas do ery pokoju pod warunkiem nuklearnego rozbrojenia. Istoty te powiedziały im wtedy: „Jeśli tak zadecydujecie to będziecie mogli to ukryć tylko do 2012 roku; po tym czasie czy wam się to podoba czy nie powrócimy do was. Nie ma nic co moglibyście zrobić, aby nas powstrzymać.” Wszystko obraca się wokół roku 2012, daty końca kalendarza Majów. Pojawiły się nawet kręgi zbożowe, które również o tym mówiły. Powiedz nam Corey, skoro podawałeś nam datę gdzieś pomiędzy 2018 a 2023 rokiem to wygląda na to, że przedłużono nam nieco czas od pierwotnych założeń?
Nie wiem tego dokładnie, ale ze względu na wysoki poziom paniki i tego jak szybko rzeczy się zmieniają w programach (kosmicznych) wyraźnie widać, że początkowa data 2018 została przyspieszona. Rzeczy dzieją się bardzo szybko. Wydaje mi się, że wszystko dzieje się wcześniej, niż planowały to różne grupy Kliki. Używały one różnych technik w celu podpatrzenia prawdopodobnej przyszłości oraz nazbierania informacji od Istot Pozaziemskich i wszystkie swoje plany zrobiono tam w oparciu o te dane.
No dobrze. Tak naprawdę to nie zakończyliśmy jeszcze omawiania Brązowego Skoroszytu. Jeśli to jeszcze nie wprawiło was w osłupienie to więcej nadchodzi. Spójrzmy na to: „Utrzymujcie lepsze myśli odnośnie całego boskiego stworzenia; niech będą one bardziej duchowe takie, które podniosą ludzkość z ciemności i bagna, w którym żyła ona przez tak długi czas. Reguła wolnej woli ciągle tutaj obowiązuje. Możecie się zmienić i żyć na tej planecie w prawdziwym boskim królestwie lub możecie wybrać coś przeciwnego i unicestwić siebie samych a następnie reinkarnować się na innej trzeciogęstościowej, materialistycznej planecie i kontynuować powtarzanie swoich lekcji. Musicie się zmienić tak, aby to boskie królestwo mogło wam się ukazać. Ta wiadomość była dość długa więc pozostawię was teraz w spokoju”.
Mówi się tutaj o pomyśle planetarnego recyklingu ludzi, czyli o przetransportowaniu ich. Corey, w naszym Układzie Słonecznym pojawiły się te gigantyczne Sfery (Istoty Sferyczne) a „Prawo Jedności” mówi o tym, że ich zadaniem jest zarządzanie i transfer populacji planetarnych. Czy uważasz, że istnieje możliwość, aby te Sfery transportowały ludzi do innych światów, gdy zakończy się okres przejściowy, co zdarzy się w oparciu o to co tutaj omawiamy?
Jest to jak najbardziej możliwe gdyż transportowały one mnie.
Aha, prawda. Dlaczego więc nie miałyby posiadać technologii, aby wysłać ludzi setkami milionów lub miliardami przez portale kosmiczne?
O tak! Dla nich to bardzo łatwe.
W taki sam sposób w jaki zrobili to z tobą.
Tak. Jeśli potrafią użyć tych Sfer, by zamknąć cały nasz Układ Słoneczny, to jest to dla nich dziecinna zabawa.
Słyszałem od wysoko postawionych źródeł, że po prostu mogą cię zabrać w błysku światła i przenieść w inne miejsce. Myślę, że wiele ludzi, którzy zaginęli zniknęli w ten właśnie sposób.
Dokładnie tak.
Tak.
Tutaj mamy jeszcze jeden cytat z późniejszej sesji. Mówi ona o tych samych rzeczach; jest to niesamowite. „Ta planeta i cały Układ Słoneczny przemieszczają się w nowy obszar wibracyjny, w którym obecne warunki panujące tutaj nie przetrwają. To właśnie dlatego ludzie na Ziemi muszą dowiedzieć się o prawdzie dotyczącej boskiego stworzenia. Miłość, pokój i harmonia jest wszystkim co istnieje w prawdziwym stworzeniu. Wielu z was nie uwierzy w nasze przesłanie a gdy tak się stanie to nie zostaną oni ukarani … Po prostu zostaną przeniesieni na inną planetę w taki sposób, aby podjęli kolejną próbę nauczenia się lekcji miłości, pokoju i harmonii …”
Interesujące.
„Ludzie na wszystkich planetach muszą nauczyć się żyć w miłości, pokoju i harmonii, jeśli pragną otrzymać pełne błogosławieństwo królestwa boskiego”.
Ładne.
Po raz kolejny powtarzają tutaj to, że każdy musi przerobić tę lekcję a jeśli nie uda się, to wtedy (opieszali) będą kontynuowali swoją edukację na innej planecie. Wygląda na to, że pokrywa się dokładnie z tym po co te Sfery tutaj przybyły. W rzeczywistości widzimy technologiczne i bardziej fizyczne aspekty tego w jaki sposób mogą one przybyć na scenę w ostatniej minucie zanim wydarzenie to się odbędzie.
Zgadza się.
Czy uważasz Jay, że Sfery te znalazły się tutaj, aby podjąć jakieś działania?
Tak uważam.
Przecież nie przyleciały tutaj tylko na pokaz.
Tak uważam. To bardzo ciekawe. To niemal jak pochwycenie (Rapture) w wersji New Age. Można się zastanawiać, czy to stąd wzięła się idea pochwycenia i tak dalej.
Dokładnie tak. Czytajmy dalej i przejdźmy do kolejnej części gdyż teraz będzie mowa o Klice (Cabal) a następnie o tym dlaczego zmiana jest konieczna. „Niektórzy rządzą przy użyciu siły. Tak nie powinno być. Stworzona została wolna wola i dlaczegóż błędne myślenie niewielu ma wymuszać (posłuszeństwo) na wielu? Wszystkie te rzeczy tworzą niezrównoważone środowisko na oraz wokół waszej planety. Czasami [Ojciec-Matka-Bóg] musi przywrócić do równowagi pewne planety i układy słoneczne. To ma nastąpić na waszej planecie. Warunki panujące na Ziemi mogą doprowadzić do rozchwiania całego waszego Układu Słonecznego. Dlatego też musi on zostać przywrócony do stanu harmonii stworzenia”.
Proszę bardzo.
Czyż nie brzmi to – ludzie by to przeczytali w ten sposób – „Bóg Ojciec pragnie przywrócić równowagę na planecie i w całym Układzie Słonecznym”. Jest to napisane językiem patriarchalnym. Czy nie brzmi to jak idea tych Sfer, Zewnętrznej Bariery i tak dalej?
Tak. Jedną rzecz mi tam wyjaśniono i pokazano, a mianowicie to, że Sfery te zostały rozmieszczone równo po całym naszym Układzie Słonecznym jako bufory harmonizujące w celu absorbowania napływających do naszego Układu energii. Zrobione to było po to, aby dać nam więcej czasu na zaaklimatyzowanie się do tych zmian.
Jest tu również napisane, że „rządzenie przy użyciu siły” prowadzi do „niezrównoważonych warunków” środowiska i kimkolwiek jest Ojciec, o którym się tam mówi, zamierza przywrócić harmonię względem tego co Klika (Cabal) tutaj zrobiła. Pokonanie Kliki ma tutaj kluczowe znaczenie w przywróceniu równowagi naszemu Układowi Słonecznemu co opisuje się tam jako rozbłysk energii pochodzącej ze Słońca. Chcę tutaj powiedzieć, że materiał ten jest dla mnie sowitą zapłatą za całą naszą dyskusję tutaj. Jest to niesamowite.
Z pewnością tak jest. Odnosi się to do czegoś o czym słyszałem, że miało miejsce w latach pięćdziesiątych. Tak naprawdę wszystko zaczęło się w tamtych latach.
O tak.
Dane pochodzące od Tompkinsa mówią o 1500 różnych ludziach, którzy odbierali …
1442 ludzi. Agencje wywiadowcze odkryły, że 1400 zwykłych ludzi nawiązało kontakt telepatyczny. Nie byli oni żadnymi fizykami ani naukowcami. To znaczy w grupie tej znaleźli się również fizycy, ale (większość) z nich była po prostu zwykłymi facetami jak ten pochodzący z Nebraski. Wszyscy oni odkrywali niesamowitą wiedzę co obejmuje również i Tompkinsa, który również znalazł się w tej grupie 1400 ludzi. On odbierał informacje służące do budowy statków kosmicznych i tego typu rzeczy.
Czy chodzi o „1442 kontaktowanych”?
Tak.
Nazywają ich „1442”?
Tak, „1442”.
Och!
W swojej książce Tompkins opisuje fakt, że ludzie z kierownictwa rzucają mu te niemożliwie skomplikowane zagadnienia jak np. zaprojektowanie jednostki transportującej z jaskini „A” do jaskini „B” na sobotę. Nie ma on zielonego pojęcia co ma z tym zrobić a tu nagle przychodzą do niego informacje channelingowe. Następnie jego zwierzchnicy nie mówią mu nawet co z tymi projektami zamierzają zrobić.
Tak i dodatkowo jeszcze nie jest pewien skąd te wszystkie informacje przychodzą. Równocześnie nie ma on bladego pojęcia w jaki sposób mógłby w ciągu weekendu złożyć projekt statku kosmicznego, który miałby dać schronienie 300 ludziom. Ha, ha, ha.
Wtedy dochodzi do wniosku, że informacje te musi odbierać drogą telepatyczną od Istot Pozaziemskich.
Tak, zgadza się. I to od pozytywnych Kosmitów. Wtedy zastanawiasz się nad tym co mówi Corey; jeśli jest to prawda to istnieją tam też negatywni Kosmici. Tak naprawdę nie chcesz się na nich natknąć. W jaki sposób mógłbyś ich pokonać? Właśnie w taki sposób; jest to najbardziej inteligentna metoda, aby tego dokonać.
Ma to za zadanie zrównoważenie Układu Słonecznego.
Zgadza się. Przywrócenie równowagi w naszym Układzie Słonecznym poprzez docieranie do dobrych ludzi (do których Tompkins należy) i dostarczanie im informacji tak, aby oni podali je dalej. Wszystkie te rzeczy powinny być prawdopodobnie ujawnione już w latach pięćdziesiątych.
A teraz przejdziemy do tego krótkiego fragmentu, którego nie omówię szczegółowo, ale przytoczę tylko jedno zdanie: „Nazywam się Hatton i jestem waszym przyjacielem i nauczycielem” co widnieje na końcu w górnej części, a na dole napisane jest „Jestem Latue”. Hatonn i Latue były to dwie Istoty, które przemawiały do Carli zanim jeszcze rozpoczęła ona odbierać informacje channelingowe odnośnie „Prawa Jedności”. Widać, że te dwie Istoty znalazły sposób na dotarcie do niej. Są to Istoty, które przedstawiły się i które przekazały nam te przepowiednie. Wciąż tam są. Facet z Nebraski nie jest już na łączach, ale one przeskakują do Carli i zaczęły przekazywać jej te wszystkie informacje. To właśnie ten fakt dostroił ją do odbierania całej serii „Prawo Jedności”.
Zgadza się.
Baird Wallace: wielkie podsumowanie
Tutaj poniżej mamy książkę napisaną przez Bairda Wallace'a, która podsumowuje wszystko to, co te różne kontakty doniosły w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Zebrał on to wszystko w jedno spójne przesłanie. Pokażę tutaj datę wydania tej książki, czerwiec 1972 r., co zeskanowałem prosto z pierwszej strony. Prawdopodobnie ciągle jest ona gdzieś dostępna jeśli dobrze poszukać. Nosi ona tytuł „Opowieść Kosmiczna i Wewnętrzne Światło” (The Space Story and the Inner Light). Przeczytam tutaj pewne cytaty. Nie będziemy czytać tego z maszynopisu. Jeśli chcecie go zobaczyć, możecie zatrzymać obraz w telewizorze. Przeczytam to po prostu w przystępnej formie. „Informacje pochodzące od Kontaktów donoszą, że nasz Układ Słoneczny znajduje się obecnie w okresie przejściowym z Trzeciej do Czwartej Gęstości Systemu Vela a zmiana ta dosłownie oznacza przejście w nowy obszar przestrzeni, odbywa się teraz. Ten ruch zmienia częstotliwość wibracji energii magnetycznych w jądrach atomów naszego świata”.
Proszę bardzo. Pamiętajmy, że jest to 1972 rok. Wszystko to zostało przekazane jeszcze przed ukazaniem się „Prawa Jedności”. Już tutaj używa się słowa „gęstość” (energetyczna, przyp. tłum.). Fraza „System Vela” pochodzi od George'a Van Tassela. Tak, więc Jay wszystko to tutaj jest bardzo podobne do alchemii.
Tak to wygląda. Fulcanelli kilkakrotnie daje do zrozumienia w swojej książce „Tajemnice Katedr” (Mysteries of the Cathedrals), że cała rasa ludzka jest alchemicznym eksperymentem. Corey donosi nam, że 22 różne rasy pozaziemskie przybyły tutaj i przeprowadzają na ludziach eksperymenty. Inni mówili mi to samo. Jeśli mogę coś powiedzieć to myślę, że ten eksperyment polega na tym, czy da się wziąć prymitywne, pochrząkujące stworzenie, jak w „2001”, i przekształcić je w bardzo zaawansowaną istotę duchową. Uważam, że jest to głównym celem tego doświadczenia. Próbuje się tam osiągnąć również inne cele, z tego co Corey mówi.
Tak, ale masz tutaj rację. Cel jest tutaj zarówno genetyczny jak i duchowy. Tak mówią oni o kontekście tych doświadczeń.
Tak, genetyczny i duchowy. W miarę jak rzeczy takie jak Gaia wychodzą na światło dzienne podnosimy wibracje wszystkiego i zmieniamy całą postać rzeczy. Uważam, że Gaia odgrywa tutaj ogromną rolę w zmianie naszej świadomości.
Posłuchajmy dalej, co ma on do powiedzenia odnośnie analizy tych wszystkich informacji pochodzących od różnych kontaktów. „[Wydarzenie] to będzie miało ogromny wpływ na formę i ekspresję życia roślinnego i zwierzęcego na naszej planecie i będzie miało ogromny wpływ na świadomość [ludzi]. To już się zaczęło i jeszcze przyśpieszy gdyż [ludzie na Ziemi] pozostają w tyle za ewolucją planety oraz własnej duchowości i nie są przygotowani do tych zmian”.
Corey, jest to 1972 rok. Czy słyszałeś coś takiego poprzednio?
No cóż, wspomniałem wcześniej, że Sfery znajdują się tutaj po to, aby zbuforować całą tę energię napływającą do nas, abyśmy mogli zaaklimatyzować się gdyż Ziemia przechodzi szybszą transformację niż my. Gdyby tego nie zrobiły to nastąpiłoby więcej katastrof w miarę jak Ziemia się zmienia; katastrofy są po prostu ich wynikiem. Gdyby tak było to wpadlibyśmy w strach i wtedy jeszcze trudniej byłoby nam podnosić nasze wibracje.
Czyli naprawdę potrzebujemy wstawiennictwa tych ogromnych Sfer gdyż nie jesteśmy na to gotowi tak jak to było powiedziane w 1972 roku.
Zgadza się.
Niesamowite, prawda?
Naprawdę niesamowite.
40 lat przed 2012 rokiem.
Niesamowite jest to, że mówią o naszym Układzie Słonecznym poruszającym się w te energie o wysokiej częstotliwości … Słyszałem, że uderzyły one w cały nasz planetarny …
Aha, chodzi tutaj o pas fotonowy.
Zgadza się. Szokuje mnie to, że mówią oni dokładnie to, o czym donosi nam TPK a mianowicie, że nasz Układ Słoneczny wlatuje w tę część galaktyki, która posiada mgławicę wysokoenergetycznych cząstek, które powodują zmiany na Słońcu i w całym naszym Układzie Słonecznym.
Mówiłeś nam, że wysyłali oni ludzi w te mgławice na statkach kosmicznych, aby zobaczyć co się z nimi stanie, prawda?
Zgadza się. Wysyłano ich tam w celu przeprowadzenia badań. Działy się tam z nimi bardzo dziwne rzeczy. Przechodzili oni przez załamanie psychiczne.
Czy mógłbyś powiedzieć nam coś więcej na ten temat? Nie każdy reagował w ten sam sposób na energie, prawda?
Dokładnie tak. Odtwarzano sztucznie w laboratoriach to środowisko energetyczne i wysyłano tam nic nie podejrzewających ludzi, którzy myśleli, że wykonują swoją zwykłą pracę. Obserwowano ich tam uważnie i robili to swoim własnym ludziom.
Powiedz nam o tym, co tam się działo?
No cóż, ludzie którzy byli socjopatami wpadali w szał. Całkowicie się tam zatracali.
Słyszałem, że właśnie to ma nastąpić.
Tak. Natomiast ludzie, którzy byli pozytywnie zorientowani zaczynali doświadczać szczęścia oraz błogostanu, byli cali w skowronkach. U ludzi, którzy posiadali jakieś problemy psychologiczne to te się uwydatniały.
Łał! Czyli wszystko to pięknie zgadza się z tym, co on pisze.
Dobre staje się jeszcze lepsze a złe jeszcze gorsze.
Ha, ha, ha.
A szaleni stają się jeszcze bardziej szaleni.
Dobrze. Przejdziemy ponownie do tego materiału, który został uwiarygodniony i zobaczymy co jeszcze zgadza się z tym co tutaj omawiamy. „Jakość życia w Czwartej Gęstości Vela, do której się obecnie poruszamy jest jakością wyłaniania się, rozpoznawania od dzieciństwa wewnętrznej obecności naszego Stwórcy. [Ludzie na Ziemi] w tym cyklu przejdą przez wiele zmian i zostaną udoskonaleni a ich ciała uwrażliwią się”.
Masoński rytuał ciemności i światła
Jay, wspomniałeś nam coś wcześniej o pewnym bardzo ciekawym rytuale masońskim, podczas którego trzymają cię w ciemnościach przez bardzo długi czas …
Zgadza się.
… a następnie wypuszczają cię. Czy mógłbyś nam powiedzieć coś więcej na ten temat?
Otóż wszystko to ma związek z szyszynką. Można powiedzieć, że polega to na jej oszukaniu. Jest to Eliksir Życia dla ubogich. Wiemy, że serotonina jest wytwarzana w szyszynce wtedy, gdy dociera do niej poranne światło. Wiemy również, że melatonina wydziela się z niej wtedy, gdy przebywamy w ciemności. Znany jest fakt, że melatonina odwraca proces starzenia się, prawda? To co moim zdaniem oni robią to umieszczają cię w ciemnym pomieszczeniu na trzy dni; musi to być całkowita ciemność. Następnie twoi bracia z loży masońskiej zabierają cię w trumnie całkowicie pozbawionej dostępu światła na jakąś górę lub na dach wysokiego budynku tam, gdzie będziesz mógł swobodnie oglądać promienie wschodzącego słońca. Ciągle będąc jeszcze w trumnie masz opaskę na oczach. Dla każdego, kto zna masońskie rytuały wszystko to ma sens.
O tak.
Następnie wyciągają cię z trumny i twoi bracia obracają cię twarzą do Słońca. Następnie ściągają ci opaskę a jego promienie docierają do twojej twarzy. Przez jakieś trzy minuty musisz wpatrywać się w Słońce. Następnie ponownie zakładają ci opaskę na oczy … Tak na marginesie, jest to bardzo podobne do transu psychodelicznego.
No tak, twój mózg wyprodukował mnóstwo melatoniny.
Dokładnie tak. Wiemy, że DMT anatomicznie jest bardzo zbliżone do serotoniny, prawda? Doświadczasz więc czegoś w rodzaju endogennego uderzenia DMT. To jednak twoje własne DMT. Działa homeopatycznie.
Czyli melatonina zostaje zmetylowana i ulega nagłej zmianie.
W super-serotoninę.
Zgadza się.
Następnie znowu umieszczają cię w trumnie i zabierają z powrotem do ciemnego pomieszczenia. Musisz tam zostać przez 40 dni.
W całkowitej ciemności.
W całkowitej ciemności – zero światła. To, co następnie ma miejsce to super-serotonina zamienia się w super-melatoninę. Czyli: najpierw wydziela się melatonina. Następnie światło dokonuje jej aktywacji i zamienia się ona w super-serotoninę. Gdy ponownie umieszczą cię w całkowitych ciemnościach zostaje ona przeobrażona w bardzo wysoko-wibracyjną super-melatoninę, która niemalże natychmiastowo zaczyna odwracać w tobie procesy starzenia. Rzekomo masz pozbyć się jakichś 15 do 20 lat podczas tych 40 dni przebywania tam. Z tego, co słyszałem to doświadczenie to nie należy do najprzyjemniejszych.
Czy na koniec okresu 40 dni ponownie traktują cię światłem?
Nie, po prostu cię wypuszczają.
Och!
Pozwalają ci wyjść w nocy gdyż po tak długim czasie jest bardzo, ale to bardzo trudno przyzwyczaić się z powrotem do światła. Nasze oczy są bardzo wrażliwe. Zazwyczaj pozwalają ci wyjść w nocy i przez jakiś czas będziesz osobą, prowadzącą nocny tryb życia.
Corey, czy słyszałeś może o jakichś bardziej zaawansowanych, być może chemicznych lub energetycznych metodach, w których proces podobny do opisanego przez Jaya mógłby rozwinąć zdolności parapsychiczne ludzi?
Tak. Wzmacniają substancjami chemicznymi umiejętności intuicyjnych empatów. Zdolności takich osób, z którymi się spotkałem są ekstremalnie zaawansowane, lecz gdy pozostają one bez zastrzyków przez jakieś 6 lub 8 tygodni to ich umiejętności zaczynają zanikać.
Zgadza się.
Dobrze, przejdźmy dalej gdyż jest jeszcze trochę do omówienia. „Przed ludźmi otworzy się całkiem nowa perspektywa oraz charakter życia i zaczną oni żyć wedle wiedzy o swoim celu wraz z głęboko zakorzenionym oddaniem dla Ducha Stwórcy.”
Nowy układ planet i alchemiczne zaślubiny
Brzmi to wspaniale. Teraz omówimy ten cytat, co on oznacza. Nie będziemy czytali go z kartki papieru; przeczytamy go ze slajdu. „Podsumowując różne źródła dotyczące tych wydarzeń [rozbłysku słonecznego]: nastąpią poważne przetasowania w ustawieniu planet oraz satelitów znajdujących się w naszym Układzie Słonecznym”.
Zanim przejdziemy do dalszej części, chciałbym Corey abyś powiedział nam czy słyszałeś coś na temat faktu zmiany orbit pewnych planet, np. o tym, że orbita Ziemi wydłuży się o pewną liczbę dni, gdy to wydarzenie nastąpi?
Tak. Również o tym, że stanie się tak z orbitami planet, które nie pozostają w harmonii z całym Układem Słonecznym i są przekrzywione … Tak, to bardzo ciekawe.
Czyż nie daje to dużo do myślenia? Jest to 1972 rok. „Planeta Vulcan, która znajduje się najbliżej Słońca zostanie przez nie wchłonięta; …”
W „Prawie Jedności” mówi się, że jest to planeta z pierwszej gęstości i jest ona dla nas niewidzialna. Przypomina ona raczej kulę energii.
Rozumiem.
Jest ona niewidoczna, ale zostanie zaabsorbowana przez Słońce. „… Pluton zostanie wypchnięty z naszego Układu Słonecznego …”
Poniekąd NASA już to zrobiła. Ha, ha, ha.
Tak, zgadza się. Ha, ha, ha.
„… nasz Księżyc prawdopodobnie opuści orbitę Ziemi i stanie się samodzielną planetą …”
To jest ciekawe. Nie wiem czy się z tym zgadzam, ale będzie on prawdopodobnie wyrzucony za burtę jak balast.
Wolno przemieszcza się on z dala od Ziemi.
„… i dojdzie do poważniejszych zmian orbit pozostałych planet”.
Chcę tutaj powiedzieć, że jest to coś, co i tak przewidujemy na podstawie danych pochodzących od różnych informatorów. Przeczytajmy resztę tego materiału. „Ustalona zostanie nowa równowaga, która poskutkuje pojawieniem się bardziej duchowego życia w Układzie Słonecznym”.
Oczywiście chodzi tutaj o Wzniesienie. „Wierzę, że … [Są to słowa autora], że wydarzenie to jest dosłowną manifestacją wypełnienia słów Jezusa Chrystusa opisującego przybycie oblubieńca”.
Tekst ten pochodzi z Ewangelii św. Mateusza zaraz po tym jak przytaczana była metafora o żniwach. Oblubieniec jest tutaj kolejnym symbolem – ślubu; chodzi tutaj o alchemiczne zaślubiny …
Tak, to jest ślub alchemiczny.
… zaślubiny ciała i ducha.
Tak to prawda.
Jak zaćmienie.
Dokładnie tak. Dokładnie o tym jest tutaj mowa; jest to cytat o alchemii.
Powiedz nam Jay, Stanley Kubrick przez cały czas używa symbolu zaćmienia w filmie „2001: Odyseja Kosmiczna”, prawda?
Przez cały ten film występuje tam przynajmniej pięć zaćmień.
Czy uważasz, że Kubrick wiedział o tej biblijnej analogii zaślubin ciała i ducha?
Och! Absolutnie tak. Wierzę w to, że … choć nie wiem czy był on praktykującym alchemikiem … zdecydowanie rozumiał alchemię i zagadnienie Kliki (Cabal).
Powiedz nam jeszcze jak sądzisz, dlaczego w ostatniej chwili Kubrick odrzucił kompozytora, który napisał muzykę do filmu, i wybrał „Tako rzecze Zaratustra”?
A jak sądzisz? Ha, ha, ha.
No wiesz, ja znam odpowiedź na to pytanie. Chcę mu tutaj tylko podsunąć temat.
Ja też znam odpowiedź. Zaratustra był perskim alchemikiem. Od samego początku Kubrick mówi: „To jest alchemia. Tak rzekł alchemik”. A otwierające fanfary z „Tako rzecze Zaratustra” rozbrzmiewają nad zaćmieniem na początku „2001”. Oto jest odpowiedź.
Zaratustra to Zoroaster …
Zgadza się.
… który jest autorem przepowiedni Fraszokereti …
Zgadza się.
… mówiącej o tym, że Słońce rozbłyśnie, co spowoduje ogromne zmiany w ludzkości.
Dokładnie tak.
Dobrze. Dokończmy to szybko gdyż czas tego odcinka dobiega końca. Chcę chłopaki, abyście jeszcze posłuchali tego: „Źródła kontaktu mówią nam o tym, że emanacja z nowego Słońca będzie miała bezpośredni wpływ na udoskonalanie i uduchowienie naszego układu nerwowego w momencie gdy przejdziemy w nowe środowisko życia wniesione do tego świata przez to wydarzenie kosmiczne”.
Dobrze, rozumiem. Stwierdzenie: „udoskonalanie i uduchowienie układu nerwowego” … związane jest z faktem, że przecież przez nasze nerwy w naszym ciele przepływa prąd elektryczny.
Tak.
Słońce w zasadzie jest elektrycznym ciałem niebieskim, na co wskazywał Corey.
Tak jest.
Gdy wzejdzie nowe Słońce to dotrze przez nasze oczy wprost do układu dokrewnego, zmieni nasz układ nerwowy i sprawi, że staniemy się bardziej elektryczni bardziej zaawansowani; z tego powodu będziemy mogli żyć dłużej.
Zgadza się.
My ludzie posiadamy ciała świetliste.
Zaćmienie (Słońca) jest metaforycznym przykładem połączenia ze znacznie większym zrównaniem, które prowadzi do tej słonecznej emanacji.
Dokładnie tak. Jest to całkowita prawda.
Dobrze. Co o tym sądzisz Corey? Wszystko to pochodzi z 1972 roku.
To wprost niewiarygodne. Chcę powiedzieć, że miałem wtedy 2 lata. Ha, ha, ha. Informacje te przekazane mi zostały dopiero ostatnio i to z całkiem innego źródła pozaziemskiego.
Czy uważasz, że istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, aby ktoś mógł sfingować wszystkie te informacje jak np. ten facet z Nebraski w 1958 roku? Albo Baird Wallace w 1972 roku, który zebrał te wszystkie informacje od potwierdzonych medium odbierających przekazy channelingowe? Jak to się ma z tym co wiesz na ten temat? Czy sądzisz, że mogło tak się stać i jest to jedno wielkie oszustwo?
Miało to miejsce znacznie wcześniej przed erą Internetu a nie sądzę, aby przeciętna biblioteka posiadała tego typu informacje. Nawet gdyby te informacje znajdowały się tam to należałoby się za nimi uganiać przez całe lata. Nie wydaje się to zbyt praktyczne.
Przecież cała ta wiedza była utrzymywana w tajemnicy, prawda Jay?
Tak, oczywiście, że utrzymywano ją w tajemnicy. Wszystko to jest ostatecznym i najlepszym dowodem na to, że to co mówiono o telepatycznym kontakcie z Istotami Pozaziemskimi (w latach pięćdziesiątych, przyp. tłum.) jest całkowitą prawdą. To naprawdę się odbywało.
Oczywiście, że tak.
Chcę tutaj powiedzieć, że w 1972 byłem na świecie. Byłem jeszcze młody ale pamiętam, że nie byliśmy zbyt zaawansowani w tamtym czasie. Wszystko z czym mamy do czynienia tutaj jest z wyższej półki.
Tak, jest to zdumiewające. Rzeczy te są zastrzeżonymi informacjami tajnych społeczności na całym świecie a jakoś ten facet z Nebraski mógł je skądś wyciągnąć.
Co prawdopodobnie doprowadzało Klikę (Cabal) do szału.
No tak.
Tak.
Próbują to powstrzymać.
Tak.
No cóż, jest to cały czas jaki możemy poświęcić na ten odcinek. Mam nadzieję, że wprawiło to was w takie samo zdumienie jak i mnie. Pragnąłem w prawidłowy sposób przedstawić wam te wszystkie informacje. Trzymałem je w zanadrzu przez bardzo długi czas. Wszystkie moje konferencje kończyłem przytaczając je. Dla mnie jest to perła w koronie całej mojej kolekcji. Uważam, że teraz, kiedy jesteśmy tu we trzech, przyszedł czas, aby zaprezentować wam je tutaj. Mam nadzieję, że wam się podobało. Jest to program „Kosmiczne Ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock i zaprosiliśmy do studia naszego specjalnego gościa Jaya Weidnera; dziękuję za uwagę.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz