Meldunek z okrętu flagowego
Przekazuję krótkie podsumowanie nadchodzącego raportu. Niedawno Gonzales zabrał mnie na statek Majów, z którego prowadziliśmy misje zwiadowcze i na którym czekała na mnie Rada TPK. Podszedłem i stanąłem przy stole, wokół którego się zebrali, i spojrzałem na pojawiający się nad nim trójwymiarowy obraz holograficzny. Obraz zamienił się w nagranie wideo osoby, którą poznamy jako dowódcę okrętu flagowego GLNG, „Wędrującej Gwiazdy”. Dowódca przekazał nam niezwykłe informacje o tym, co wydarzyło się od czasu ich przybycia do układu gwiezdnego Zulusów. Po raz pierwszy przedstawiciele ludzi odwiedzili ich planetę i zdołali przywieźć rzeczywiste informacje na jej temat oraz o tym, w jaki sposób Zulusi stali się tak potężni.
Planeta geoda
Planeta Zulusów jest „gigantyczną planetarną geodą”, która emituje unikatową częstotliwość. To pozwoliło Zulusom ujarzmić ich zdolności duchowe i psychokinetyczne (PK) oraz szybko wznieść się do 5. gęstości. Planeta Zulusów jest bardzo pożądana przez boga SI i jego sługusów, jednak nikomu nigdy nie udało się skutecznie najechać układu słonecznego Zulusów. Za każdym razem, gdy Drako lub inne gatunki próbowały inwazji, kończyło się na tym, że atakowali samych siebie, bo Zulusi wysyłali wśród najeźdźców zamęt i nieufność.
Planeta przeszła przemianę do 5. gęstości bardzo dawno temu, ale jej powierzchnia wydaje się w większości pozbawiona życia. Zulusi i zwierzęta z ich planety przenieśli się do wnętrza grubej skorupy przez otwory na biegunie północnym i południowym wiele ich cykli słonecznych temu. Tam Zulusi zdołali przedostać się głęboko do wnętrza planety, gdzie znaleźli gigantyczne fioletowe kryształy wystające z gruntu, które przez miliony lat były wymywane do wnętrza planety w czasach, gdy na jej powierzchni istniało życie.
W miarę poruszania się w głąb tej geody wielkości planety, w kierunku centrum gigantycznych krystalicznych jaskiń, docieramy do ogromnej otwartej przestrzeni w samym środku planety, gdzie znajduje się ciekłokrystaliczny rdzeń, wirujący z niewyobrażalną prędkością i emitujący białe, pulsujące promieniowanie, które z trzaskiem docierało do wierzchołków gigantycznych, podobnych do gór fioletowych kryształów, zdających się wyrastać z gruntu w stronę rdzenia.
Wizyta u Starszyzny Zulusów
Dowódca okrętu flagowego Globalnej Ligi Narodów Galaktycznych (GLNG), „Wędrującej Gwiazdy”, przekazał nam również, że odkąd ich niewielka flota przybyła do układu gwiezdnego Zulusów, wszyscy doświadczali nieustannej euforii. Po wejściu na orbitę planety Zulusów cała załoga stała się tak emocjonalna, że musieli przenieść flotę na orbitę jednej z planet na obrzeżach układu Zulusów. Energia emanująca z planety Zulusów była tak intensywna, że gdy ich zespoły sprowadzono na powierzchnię na spotkanie z Radą Starszyzny Zulusów, musieli dla ochrony założyć kombinezony przeciwradiacyjne i dziwne, metalicznie wyglądające nakrycia głowy przypominające mycki. Mimo tych wszystkich środków ostrożności zespoły donosiły o bardzo silnym poczuciu euforii podczas zwiedzania różnych wiosek i spotkań ze starszyzną poszczególnych klanów.
Dowódca „Wędrującej Gwiazdy” jest najwyraźniej bardzo dobrym negocjatorem i zdołał przejść szereg testów, którym poddała go Starszyzna Zulusów, by go lepiej poznać. Podczas negocjacji Zulusi zgodzili się umieścić jednego członka Starszyzny w każdej flocie GLNG jako doradcę, z jedynym zastrzeżeniem, że członkowie Starszyzny będą stacjonować na nieuzbrojonych statkach. GLNG zgodziła się na szereg innych warunków, w tym na to, że priorytetem będzie wyzwolenie Układu Słonecznego Ziemi.
Wojna domowa w GLNG
To jednak musi poczekać, ponieważ GLNG prowadzi obecnie wojnę domową z innymi swoimi koloniami na zewnętrznym obrzeżu galaktyki, najbliżej galaktyki Andromedy. Dowódca GLNG poinformował nas, że ich grupa, która ogłosiła niepodległość od rządów Ziemi i Międzyplanetarnego Konglomeratu Korporacyjnego (MKK), od czasu ostatniej aktualizacji, którą otrzymał Sojusz TPK, rozrosła się do prawie 200 kolonii i placówek wojskowych. Ponad 70 kolonii GLNG albo padło łupem Grupy Oriona wskutek oszustw zbuntowanej federacji o ludzkim wyglądzie, albo zostało najechanych i przejętych przez te kolonie GLNG, które stały się prorokami SI.
Nie tylko floty GLNG walczyły ze sobą: zbuntowane grupy federacji włączyły się do walk u ich boku, a w bitwach pojawiały się też jednostki Drako i Ciemnej Floty. Na szczęście Zulusi okazali się bardzo pomocni: umożliwiali statkom GLNG teleportację po całej galaktyce, stosując przy tym metody obrony w stylu aikido, które przekierowywały ataki wroga i odsyłały ogień jego broni, a nawet ataki czarnej magii z powrotem do nadawców. Więcej przekażę w kolejnych aktualizacjach.
Na razie bądźcie z nami i obserwujcie AscensionWorks.TV, gdzie pojawi się pełny raport.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz