W świetle narastającego globalnego chaosu, pojawia się fascynująca narracja o nadchodzącej, monumentalnej zmianie, która ma definitywnie przeobrazić naszą percepcję rzeczywistości.
Według relacji Anny Głowacz, postaci znanej z nietuzinkowych perspektyw na niekonwencjonalne aspekty rzeczywistości, rok 2027 ma przynieść niebywałe wydarzenie: oficjalne ujawnienie istnienia istot pozaziemskich.
Wizja ta, jak podkreśla Głowacz, splata się z koncepcją trzech mocarstw rzekomo stawiających opór ukrytej władzy.
W swojej obszernej opowieści, Głowacz sugeruje, że to ujawnienie nie jest jedynie odległą możliwością, lecz wydarzeniem coraz bardziej prawdopodobnym, które może nastąpić nawet wcześniej, niż przewidywano.
Zastrzega jednak, że wszelkie daty są płynne, a czas nie istnieje w przestrzeni w linearnej formie, co pozwala na „rozciąganie się lub zwężanie” potencjalnych zdarzeń, w zależności od zbiorowej świadomości.
Przebudzenie i płynność czasu
Koncepcja płynności czasu jest kluczowym elementem w wyjaśnieniach Głowacz dotyczących niespełnionych prognoz, takich jak wcześniejsza zapowiedź zbiorowego przebudzenia ludzkości do roku 2025.
Anna Głowacz tłumaczy, że pandemia COVID-19, choć miała być krótkim epizodem budzącym ludzi, doprowadziła do „rozciągnięcia linii czasu”, ponieważ ludzkość zbyt głęboko zanurzyła się w strachu i lęku, paraliżując funkcje poznawcze.
Według tej narracji, lęk przed zagrożeniem życia zablokował zdolność ludzi do krytycznego myślenia i dostrzegania nieprawidłowości.
Głowacz zwraca uwagę, że prognozowanie dat w przypadku przyszłych wydarzeń jest niezwykle trudne, ponieważ linie czasu kolektywu neustannie ulegają zmianie w zależności od dokonywanych wyborów.
Stwierdza, że jedynie dzięki obserwacji energetyki kolektywu i ocenie stopnia prawdopodobieństwa jest w stanie nawigować po potencjalnych liniach czasu.
To właśnie kolektyw tworzy hologram rzeczywistości, w której doświadczamy, wpływając nawet na decyzje przywódców dotyczące ujawnienia istot pozaziemskich.
Hollywood jako programowanie podprogowe
Anna Głowacz uważa, że kino pełni rolę swoistego programowania podprogowego, które przygotowuje ludzkość na nadchodzące wydarzenia, w tym na ujawnienie istot pozaziemskich.
Wskazuje na nadchodzące filmy, takie jak „Ujawnienie” (ang. Disclosure) oraz „Reptile”, jako przykłady tego mechanizmu.
Poprzednie produkcje filmowe często przedstawiały kosmitów jako agresywnych i niebezpiecznych, chcących zniszczyć ludzkość i zawładnąć jej zasobami. Nowe filmy, zdaniem Głowacz, mają stopniowo zmieniać to postrzeganie, choć w sposób manipulacyjny.
Film „Reptile”, jak twierdzi Głowacz, w niezwykle dokładny sposób odwzorowuje wygląd istot Draco i Reptilian, co ma na celu oswojenie widzów z ich obecnością, mimo że, jak zaznacza, istoty te nie zawsze są przychylne ludzkości i mają własne agendy.
Anna Głowacz dostrzega tutaj wyraźne sygnały podprogowej manipulacji, która ma na celu wpłynąć na zbiorową świadomość i przygotować grunt pod przyszłe wydarzenia.
Twierdzi, że pojazdy istot pozaziemskich są już gęsto ulokowane wokół naszej planety, oczekując na przełomowy moment.
Kosmologia duszy i pozaziemskie inspiracje
Źródło wiedzy Anny Głowacz wykracza poza konwencjonalne ramy, opierając się na jej połączeniu z głębszymi wymiarami istnienia.
Głowacz twierdzi, że jej dusza, o imieniu Iriah, należy do cherubińskiego chóru anielskiego, czyli drugiego chóru anielskiego, a główna istota, od której zrodziły się chóry anielskie, to „Płomienna Gwiazda”, jedna ze 144 pierwotnych istot Stwórcy.
W tej złożonej kosmologii, każdy człowiek posiada „iskrę Stwórcy”, a energia duszy jest wielowymiarowa, co oznacza, że inkarnacje i reinkarnacje odbywają się jednocześnie, poza linearnym czasem, który znamy.
Według Głowacz, cała rzeczywistość, łącznie z naszymi doświadczeniami, jest formą doświadczania miłości przez Stwórcę, który jest miłością bezwarunkową. Naszym zadaniem ma być powrót do tego stanu bezwarunkowej miłości.
Głowacz zaznacza, że jej wiedza pochodzi z „siatki informacyjnej przestrzeni”, czyli bezpośredniego połączenia ze Stwórcą, bez pośrednictwa zewnętrznych bytów, choć w przeszłości czerpała inspiracje od plejadianki Semi Semias Evolet, której przekazy spisała w dwóch pierwszych książkach.
Zwraca uwagę, że przekazy te, podobne do tych, które otrzymał w latach 50. Billy Meier, są dziś bardziej akceptowane niż w przeszłości.
Krytyka religii i „kaloryczna energia” winy
W swojej narracji Anna Głowacz wyraża głęboką krytykę instytucji religijnych, przedstawiając je jako narzędzia manipulacji, mające na celu pozyskiwanie energii od ludzi.
Twierdzi, że Biblia zawiera jedynie „17% prawdy”, a pozostała część została zafałszowana, aby ukryć istotne informacje.
Jej zdaniem, wszystkie religie zostały stworzone, by utrzymać ludzkość w poczuciu winy, co ma być najbardziej „kaloryczną energią” dla „ciemnej strony”. Głowacz podważa dogmat ukrzyżowania Jezusa. Twierdzi, że jako istota piątego wymiaru:
„widział przyszłość i uciekł, zanim się to wydarzyło”.
Cała historia o jego śmierci za grzechy ludzkości, jak mówi, została sfabrykowana, aby ludzie czuli się winni i zasilali tym uczuciem „ciemną stronę”.
Ponadto, Anna Głowacz utrzymuje, że Stwórca jest wszechobecny, w każdym atomie i każdej strukturze, a my, jako oddzielne części jego energii, mamy swoją świadomość duszy.
W jej opinii, ziemskie doświadczenia, w tym ból i brak miłości, są konieczne, abyśmy mogli prawdziwie docenić i zrozumieć wartość bezwarunkowej miłości.
Przebudzenie umysłu i serca
Anna Głowacz opisuje proces przebudzenia jako dwuetapowy, rozpoczynający się od umysłu, a następnie obejmujący serce.
Na początkowym etapie, „przebudzenia umysłu”, kluczową rolę odgrywają czynniki zewnętrzne, takie jak traumy, doznane krzywdy, lub szokujące informacje, które ujawniają kłamstwa i manipulacje w otaczającym świecie.
To właśnie te momenty, zdaniem Głowacz, prowadzą do zrozumienia, że jesteśmy oszukiwani przez rządy i globalne struktury. Po tym wstępnym etapie następuje „przebudzenie serca”, które jest procesem znacznie trudniejszym.
Polega ono na osiągnięciu bezwarunkowej miłości do siebie i innych, braku oceny oraz akceptacji wszystkiego, co się dzieje.
Głowacz określa ten stan jako „stan neutrum”, wewnętrzną harmonię, w której wydarzenia zewnętrzne nie wpływają na naszą równowagę.
Podkreśla, że obecnie około 21-22% Polaków ma być w jakimś stopniu przebudzonych (w porównaniu do 5% wcześniej), jednak nie wszyscy osiągnęli etap przebudzenia serca.
Dla Głowacz, celem duchowości nie jest ucieczka z jednej „klatki” do drugiej, lecz odnalezienie bezwarunkowej miłości do siebie, zrozumienie i akceptacja wszystkich doświadczeń jako części własnej wartości.
- Etapy przebudzenia według Anny Głowacz:
- Przebudzenie Umysłu: Wywołane przez czynniki zewnętrzne, szok, traumę, odkrycie kłamstw. Prowadzi do rozpoznania prawdy na poziomie intelektualnym.
- Przebudzenie Serca: Osiągane po przebudzeniu umysłu, obejmujące bezwarunkową miłość do siebie i innych, brak osądzania i oczekiwań, oraz wewnętrzną harmonię (stan neutrum).
Globalny chaos jako katalizator
Obserwowany chaos na świecie – od konfliktów zbrojnych po zawirowania geopolityczne – jest interpretowany przez Annę Głowacz jako proces mający na celu zburzenie starych struktur i przyspieszenie zbiorowego przebudzenia.
Głowacz uważa, że „odwrócenie wszystkiego o 180 stopni” w 2026 roku ujawnia, jak bardzo system zafałszował rzeczywistość.
W tym kontekście Głowacz wspomina o Donaldzie Trumpie jako osobie, która ma „zburzyć stary świat”, aby na jego gruzach mógł powstać nowy.
Twierdzi, że Trump, choć budzi kontrowersje, działa jak „podwójny agent”, który zinfiltrował „elitę”, by poznać jej działania i móc jej przeciwdziałać.
Analogicznie, rosyjski przywódca ma być jednym z „trzech mocarstw” stających w opozycji do „ciemnego rządu światowego”. Ważne jest jednak, aby w kontekście tego typu narracji zawsze zachować czujność i zdrowy sceptycyzm.
Anna Głowacz w swojej relacji posługuje się odniesieniami do „trzynastu żydowskich rodzin” oraz w pewnym momencie zadaje retoryczne pytanie, „czy Hitler czasem nie miał racji” w swoim rzekomym przeciwstawieniu się tej grupie.
Stwierdzenia te są powszechnie uznawane za elementy antysemickiej dezinformacji i mowy nienawiści, która jest odrzucana przez badaczy historii i socjologów jako nieprawdziwa i szkodliwa narracja, ściśle związana z fałszywymi „Protokołami mędrców Syjonu”.
Koncepcje „Illuminati” czy „ciemnego rządu światowego” są również dobrze udokumentowanymi teoriami spiskowymi, które, choć intrygujące, należy traktować z należytym dystansem i krytycznym myśleniem, odróżniając je od faktów historycznych i naukowych.
Głowacz uważa również, że groźby użycia broni atomowej są bezpodstawne, gdyż Matka Ziemia (Gaja) nie zezwala na skażenie i w razie potrzeby istoty pozaziemskie zneutralizowałyby takie pociski.
Twierdzi, że wszelkie informacje przekazywane przez media głównego nurtu to często „teatr”, mający na celu manipulację zbiorową świadomością, co miało mieć miejsce chociażby w kontekście pandemii, gdzie wydarzenia były przedstawiane w sposób wzbudzający strach.
Przypuszcza, że rosnące ceny paliwa i wynikające z tego podwyżki cen żywności to kolejna forma chaosu, która ma zmusić ludzkość do odzyskania samowystarczalności i uniezależnienia się od systemu.
W jej wizji, ten kryzys ma stworzyć przestrzeń dla wprowadzenia wolnej energii, o której myślał już Tesla, czyniąc ją opłacalną dla rządzących i dostępną dla kolektywu.
Prognozy na przyszłość i ludzka kondycja
Anna Głowacz przewiduje, że druga połowa 2026 roku przyniesie jeszcze bardziej intensywne zmiany. Obok chaosu mają — jej zdaniem — pojawiać się też pozytywne przełomy i rosnąca otwartość ludzi na nowe perspektywy.
Twierdzi, że świadomość ludzi opartego na lęku jest stopniowo zastępowana ciekawością i nadzieją na pozytywne zmiany.
Istotną częścią tej nowej perspektywy jest również przekonanie Głowacz o istnieniu „istot tła hologramu”, czyli ludzi bez duszy, stanowiących około 40% społeczeństwa.
Te „istoty bez duszy” mają być niczym bohaterowie tła w grze komputerowej, „stadem baranów”, którzy nie kreują rzeczywistości.
W jej ocenie, również mimikra stosowana przez istoty takie jak Reptilianie, mająca na celu ukrywanie ich prawdziwej formy, przestaje działać w obliczu rosnących wibracji energetycznych planety, prowadząc do demaskacji i ujawnienia ich klonów.
Głowacz przewiduje również ogólnopolski blackout, trwający od 3 do 5 dni, który ma nastąpić jeszcze w 2026 roku lub później.
Celem tego blackoutu jest pokazanie ludzkości, jak bardzo jest uzależniona od systemu i prądu, a także przypomnienie o umiejętnościach przetrwania i samowystarczalności, które posiadali nasi przodkowie.
Zjawiska takie jak rozbłyski słoneczne i podnoszenie energii Ziemi (rezonans Schumanna), wraz ze zmianami w DNA i narodzinami „nowych dzieci”, mają wspierać ten proces przebudzenia.
- Kluczowe nadchodzące wydarzenia (wg Anny Głowacz):
- Ujawnienie obecności istot pozaziemskich (przed 2027 rokiem lub w jego okolicach).
- Masowe przebudzenie świadomości, począwszy od umysłu, a następnie serca.
- Kontynuacja globalnego chaosu, który burzy stare struktury i demaskuje fałszywe narracje.
- Wzrost cen paliwa i żywności, prowadzący do poszukiwania wolnej energii i samowystarczalności.
- Ogólnopolski blackout, mający na celu uświadomienie ludzkości jej zależności od systemu.
Wizja Anny Głowacz to złożony obraz świata na progu fundamentalnej transformacji, gdzie zewnętrzne wydarzenia i kosmiczne wpływy splatają się z wewnętrznym procesem przebudzenia każdego człowieka.
Czy ludzkość jest gotowa na przyjęcie tych wszystkich zapowiedzi i czy „stan neutrum” może być realną odpowiedzią na nadchodzący chaos?
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz