20 września 1994 roku, w niewielkim miasteczku Welling w Stanach Zjednoczonych, o godzinie 7 rano, rozpoczął się ciąg zdarzeń, który na zawsze odmienił życie pewnego mężczyzny. Erik Nastiel obudził się sparaliżowany, doświadczając zjawiska znanego jako paraliż senny, choć szybko miało się okazać, że to coś znacznie więcej. To, co nastąpiło, rzuciło nowe światło na odwieczne pytania o kontakt z obcymi cywilizacjami i odległą przeszłość ludzkości, tworząc most czasowy o niemal półmilionowym zasięgu.
Niewyjaśnione wzięcie z Welling 1994
Poranek we Welling zaczął się dla Erika Nastiela w sposób daleki od codzienności. Leżał unieruchomiony, niezdolny do otwarcia oczu, uwięziony we własnym ciele. Wkrótce usłyszał dziwną, niepokojącą muzykę, której nie potrafił zidentyfikować. Następnie ciało Erika przeszyły drgawki, które uniosły go do pozycji siedzącej. Mężczyzna mógł wreszcie otworzyć oczy. Naprzeciwko łóżka stały cztery postacie, które natychmiast rozpoznał jako klasyczne Szaraki.
Ich wygląd, charakteryzujący się gruszkowatymi głowami, dużymi oczami i drobnymi ustami, był identyczny z tym, co później nazwano wizerunkiem Skinny Boba. Byli ubrani w ciemne, przylegające kombinezony, wyglądające jak bliźniacy. Szaraki milczały, jedynie obserwując Nastiela. Po chwili odwróciły się i w niezwykły sposób przeszły przez zamknięte drzwi, znikając bez śladu. Ich ruch przypominał napięcie i strzał z gumy, jakby były połączone niewidzialnym sznurem.
Paraliż minął, ale Erik został z szokującym doświadczeniem i poczuciem "missing time" – brakujących wspomnień z interakcji, którą nazwał czarnym snem.
Eksperyment ze Skinny Bobem
Zaintrygowany i zdeterminowany, by zrozumieć powtarzające się epizody, Erik Nastiel postanowił podjąć odważny krok. Uświadomił sobie, że od dzieciństwa doświadczał podobnych, niewytłumaczalnych zdarzeń, często zakończonych lukami w pamięci. Zamiast być pasywnym obserwatorem, postanowił odwrócić sytuację. W sieci natrafił na popularny wizerunek istoty znanej jako Skinny Bob, który idealnie pasował do wyglądu jego tajemniczych gości. Erik wydrukował portret w dużym formacie na błyszczącym papierze fotograficznym i opatrzył go napisem. Komunikacja z obcymi zawsze odbywała się telepatycznie, jako „myśl w głowie” lub „intencja”, często w języku angielskim z charakterystycznym akcentem. Na plakacie umieścił następujące słowa:
"Chciałbym po twoim przybyciu wszystko sobie przypomnieć, czy też zapamiętać. Nie będę szkodził. PS, nie będę szkodził, ale zostawcie mi te wspomnienia."
Plakat został powieszony na ścianie nad łóżkiem Nastiela. Mężczyzna czekał na rozwój wydarzeń, zastanawiając się, czy jego odważna wiadomość zostanie odczytana i zrozumiana.
Zdumiewająca odpowiedź obcych
Trzy tygodnie po eksperymencie, w lipcu 1995 roku, Erik Nastiel ponownie doświadczył wzięcia. Tym razem jednak okoliczności były inne. Obudził się w swoim garażu, unosząc się w powietrzu między sufitem a podłogą, pochylony pod kątem około 25-30 stopni. W świetle wschodzącego słońca dostrzegł znajomą postać. Przed nim stał tylko jeden Szarak, dokładnie taki jak te z jego sypialni. Mimo „czarnego snu” i przerw w pamięci, kluczowa informacja pozostała w umyśle Erika. W jego głowie pojawiła się telepatyczna wiadomość od obcego:
"Nie możemy pozwolić, abyś sobie mógł przypomnieć nasze odwiedziny. Inaczej dowiedzą się o tym nasi przełożeni."
Ta odpowiedź była niezwykle istotna. Potwierdziła, że obcy rozumieją ludzki język i intencje. Ujawniła również istnienie hierarchii w ich strukturze społecznej, z tajemniczymi "przełożonymi" stojącymi ponad Szarakami. Eksperyment się powiódł, choć jego wynik był dla Erika zaskakujący i ujawnił nowe, skomplikowane aspekty interakcji.
Wizja Boskości: odpowiedź nie z tego świata
Podczas tego samego wzięcia, Erik, mimo unieruchomienia, postanowił zadać pytanie, które dla wielu jest szczytem ludzkiej ciekawości i duchowych poszukiwań. Zapytał Szaraka: "Jak wygląda Bóg?". W odpowiedzi, w jego umyśle pojawił się niezwykły, ruchomy obraz. Nastiel opisał go jako przestrzeń wypełnioną fraktalnymi strukturami, niczym kaleidoskop, gdzie kwadraty i ramki rozciągały się w nieskończoność. Obraz był żywy, dynamiczny, mienił się kolorami i ruchem, hipnotyzującym Erika.
Na jego środku znajdował się niezwykle intrygujący symbol – oko otoczone figurą przypominającą ptaka, słońce ze skrzydłami lub rogami. To doświadczenie było dla Nastiela porażające. Poczuł absolutną pewność, że widzi prawdziwą naturę boskości, bez cienia wątpliwości. Obraz zniknął równie nagle, jak się pojawił, zabierając ze sobą obecność Szaraka. To wydarzenie stało się dla Erika kamieniem milowym w jego pojmowaniu rzeczywistości i miejsca ludzkości we wszechświecie.
Starożytne ślady i Anunnaki
Mimo intensywności wizji, życie Erika Nastiela z czasem wróciło do normy. Jednak kilka lat później, przeglądając książki o starożytnych kulturach, natrafił na coś, co wstrząsnęło nim do głębi. Symbol, który zobaczył podczas wizji, pojawił się na rycinach i płaskorzeźbach pochodzących z Sumeru, Babilonii, Akadu i starożytnego Egiptu. Był to identyczny motyw, powtarzający się w różnych wariantach, ale z zachowaniem kluczowej idei graficznej. Odkrycie to natychmiast połączyło jego osobiste doświadczenie z odległą przeszłością ludzkości.
Erik doszedł do wniosku, że starożytne cywilizacje również "wiedziały, jak wygląda Bóg", lub przynajmniej posługiwały się symboliką, która miała podobne źródło. To właśnie tutaj historia Nastiela splata się z kontrowersyjną, lecz niezwykle wpływającą teorią paleoastronautyki, popularyzowaną przez takich badaczy jak Zecharia Sitchin.
- Teoria Paleoastronautyki: Zakłada, że starożytne cywilizacje były w kontakcie z pozaziemskimi istotami, które wpłynęły na ich rozwój kulturowy i technologiczny.
- Anunnaki: Według interpretacji Sitchina i innych, Anunnaki to istoty z planety Nibiru, które miały przybyć na Ziemię tysiące lat temu i stworzyć ludzkość.
- Starożytne Symbole: Powtarzające się motywy, takie jak skrzydlate dyski, oko w trójkącie (znane także w kulturze zachodniej), czy hybrydy ludzko-zwierzęce, są często interpretowane jako świadectwa tego kontaktu.
Zwolennicy tej teorii twierdzą, że symbol, który pojawił się w wizji Erika Nastiela, to bezpośrednie echo wiedzy przekazanej ludzkości przez owe istoty, odzwierciedlające ich własne pojęcie o wyższej sile lub źródle istnienia.
Most czasowy i granice poznania
Historia Erika Nastiela tworzy potężny most czasowy, łączący wydarzenia z końca XX wieku z hipotetycznymi początkami ludzkiej cywilizacji, datowanymi przez niektórych badaczy na około 445 000 lat temu, w kontekście przybycia Anunnaków. Zarówno teza o pradawnym kontakcie, jak i jej sceptyczne kontrargumenty, prowokują do refleksji. Czy symbolika boskości jest uniwersalnym językiem przekazywanym przez pozaziemskie inteligencje?
Czy relacja Nastiela to dowód na nieprzerwany wpływ obcych cywilizacji na naszą historię i rozwój, czy też jedynie zbieżność archetypów kulturowych i psychologicznych? Badacze fenomenu wzięć wskazują na powtarzalność wzorców i symboli w relacjach osób z różnych kultur i epok, co utrudnia jednoznaczne racjonalne wytłumaczenie. Nie można rozstrzygnąć tej zagadki bez dalszych dowodów. Jednak opowieść Nastiela zmusza nas do zadania sobie fundamentalnych pytań:
- Czy "przełożeni" Szaraków to te same istoty, które inspirowały starożytne cywilizacje?
- W jaki sposób ludzki umysł przetwarza tak potężne, kosmiczne informacje?
- Co naprawdę wiemy o naszej przeszłości i potencjalnym dziedzictwie pozaziemskim?
Relacja Erika Nastiela pozostaje fascynującym świadectwem możliwości kontaktu z nieznanym i wyzwaniem dla granic ludzkiego poznania, otwierającym dyskusję na temat tego, co leży "poza horyzontem" naszej codziennej rzeczywistości.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz