W swoim najnowszym wystąpieniu na żywo na platformie YouTube, znany Krzysztof Jackowski z Człuchowa, jak co jakiś czas, zaskoczył swoich odbiorców.
Tym razem, zamiast skupiać się wyłącznie na konkretnych, zbliżających się wydarzeniach, jego transmisja była głęboką refleksją na temat natury istnienia, przeznaczenia i symulacji.
Jackowski, znany z budzących szerokie dyskusje wizji, powrócił również do swoich historycznych przewidywań, przypominając o szczegółach związanych z katastrofą smoleńską, które, jak twierdzi, wyjawił lata wcześniej.
Jasnowidz z Człuchowa rozpoczął swoje nagranie od zadumy nad zbliżającym się Dniem Wszystkich Świętych, podkreślając jego osobiste znaczenie.
To właśnie w tym kontekście, Krzysztof Jackowski zadał fundamentalne pytanie: „Czymże jest przeznaczenie? Dlaczego niektóre rzeczy bardzo ważne można wyczuć przed czasem?”.
Życie jako symulacja: filozoficzne refleksje Jackowskiego
Według Krzysztofa Jackowskiego, liczne doświadczenia i zdolność wyczuwania przyszłości skłaniają go do coraz silniejszego przekonania, że żyjemy w grze, w symulacji.
Jasnowidz podkreśla, że nie jest to wynik przypadkowych myśli, lecz wnioski płynące z wieloletniej praktyki i obserwacji.
Jeżeli przyszłość jest z góry zamierzona, to, jak uważa, świadczy to o symulacyjnym charakterze naszej rzeczywistości.
„Mnóstwo doświadczeń i rzeczy, które zdarzyło mi się zrobić, pokazują, że jeżeli przyszłość jest elementem zamierzonym, to to jest to symulacja”
– stwierdził Krzysztof Jackowski, dodając, że cel tej symulacji pozostaje dla niego zagadką.
W swoim wystąpieniu, jasnowidz odniósł się do fundamentalnego pytania o przypadkowość świata.
Według jego rozważań, wszechświat nie jest ułożony w przypadkowych trybach natury, gdzie wszystko następuje po sobie bez głębszego planu.
Zamiast tego, Jackowski twierdzi, że istnieje intencjonalność, która sprawia, że życie przypomina skomplikowaną grę.
Katastrofa smoleńska w archiwalnych przewidywaniach Jackowskiego
Jednym z głównych wątków, do których Krzysztof Jackowski powrócił, były jego przewidywania dotyczące katastrofy smoleńskiej. Jasnowidz przypomniał historię z 2008 roku, kiedy to odwiedziła go artystka Agnieszka Kurant z Łodzi.
Miała ona stworzyć tytułową stronę amerykańskiej gazety New York Times na 2022 rok, która to strona miała mieć specjalne właściwości – nadruk znikał i pojawiał się pod wpływem temperatury.
W ramach tego projektu, pani Kurant poprosiła jasnowidza o wizje dotyczące przyszłości.
Jak relacjonuje Jackowski, on sam miał w niej swój wkład. Artystka umieściła na stronie informacje, które miały dotyczyć przyszłości, m.in. 2022 roku. Jednym z przekazanych przez niego przewidzeń było to dotyczące Polski.
Jackowski miał powiedzieć:
„Kojarzy pani ten wypadek samolotu generała Sikorskiego w Gibraltarze, że w 1943 roku dojdzie do podobnego wypadku, tyle że tym razem zginie cały rząd.”
Artystka, jak sam cytuje, uznała to za „brzmiącą jak science fiction informację”, którą umieściła w swojej pracy.
Przypomina, że artykuł o tym ukazał się w Newsweeku w 2020 roku, pod tytułem „Epidemie i fikcje”, autorstwa Aleksandra Chudzika, gdzie opisano jego wkład.
Chociaż, jak zaznacza Krzysztof Jackowski, w katastrofie smoleńskiej „nie zginął cały rząd, ale zginął cały świecznik ważnych osób”, w tym:
- prezydent Lech Kaczyński
- prezydentowa Maria Kaczyńska
- prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski
- prezes NBP
- wielu parlamentarzystów
- osób duchownych
Jasnowidz z Człuchowa podkreśla, jak niezwykłe było to przewidywanie, biorąc pod uwagę rzadkość tak tragicznych wypadków lotniczych z udziałem tak wielu czołowych postaci państwowych.
Krzysztof Jackowski postawił pytanie: „Jakie jest prawdopodobieństwo, że prawie cały rząd ginie państwa konkretnego w katastrofie samolotu?” i ponownie zadał retoryczne pytanie o życie w symulacji.
Co więcej, Krzysztof Jackowski przywołał inną, wcześniejszą wizję dotyczącą Lecha Kaczyńskiego. Kiedy świętej pamięci Andrzej Lepper odwiedził go, pytając o wynik zbliżających się wyborów prezydenckich i o to, czy wygra Tusk, czy Kaczyński.
Jackowski miał wówczas stwierdzić, że Tusk na pewno nie zostanie prezydentem, natomiast Kaczyńskiego widzi „w łożu”, śpiącego w Sejmie.
Jak sam to interpretuje, symbolicznie oznaczało to śmiertelne łoże, na którym spoczęli zarówno prezydent Lech Kaczyński, jak i jego małżonka, zanim odbyły się wybory.
Symboliczne ostrzeżenia i cytat Bronisława Komorowskiego
W kontekście katastrofy smoleńskiej, Krzysztof Jackowski przywołał również wywiad z ówczesnym parlamentarzystą, a późniejszym prezydentem, Bronisławem Komorowskim. Jasnowidz zaznaczył, że „Broń Boże nic nie insynuuje”, jednak zwrócił uwagę na cytat Komorowskiego, który miał powiedzieć:
Jeszcze się może dużo zmienić. Jeszcze się może zmienić. Prezydent gdzieś poleci i się wszystko zmieni.
Jackowski określił to jako „jakże fortunne czy niefortunne” określenie, stwierdzając, że prezydent rzeczywiście „poleciał”, a „wszystko się zmieniło”.
Dla Jackowskiego, ta zbieżność jest kolejnym argumentem za tezą o symulacyjnym charakterze rzeczywistości. Zadaje pytanie, jak to jest możliwe, co kieruje tymi zbiegami okoliczności.
Podkreśla, że nie jest jedynym, który w pewien sposób „prorokuje”, choć w przypadku Komorowskiego ma nadzieję, że było to jedynie przypadkiem.
Głębsze spojrzenie na wszechświat: Mątwa i anioł stróż
W swoich filozoficznych rozważaniach, Krzysztof Jackowski przedstawił intrygującą metaforę wszechświata.
Jasnowidz stwierdził: „Wszechświat to mątwa. Istnieje tylko to, na co patrzysz.” Według jego wizji, to, co wybieramy i w co wierzymy, staje się rzeczywiste.
Zjawisko wieloreligijności na Ziemi nie jest sporem, lecz wyborem lub przynależnością do uwierzenia w pewne historie, osoby czy istoty. Wiara człowieka, jak mówi Jackowski, tworzy te oblicza, czyniąc je prawdziwymi w naszej percepcji.
Kolejną, niezwykłą teorią przedstawioną przez Krzysztofa Jackowskiego jest koncepcja ludzkiej duszy jako cząstki większego istnienia.
Jasnowidz z Człuchowa twierdzi, że kiedy przychodzimy na Ziemię, nasza dusza jest jedynie 1% całości, podczas gdy 99% naszej istoty pozostaje w innym wymiarze.
Ten „większy my” obserwuje nasze ziemskie życie w „mikro przestrzeni” i pełni rolę anioła stróża, starając się nas prowadzić. W tym kontekście, Jackowski wyjaśnia:
Wielu z nas, twój anioł stróż to jesteś ty, bo tylko cząstka ciebie do tego świata mikro przychodzi, obiera wcielenie i przeżywa życie. powiedzmy 1% a 99% ciebie zostaje.
I w gruncie rzeczy ty, ten który zostałeś obserwuje to mikro i stara się być dla niego aniołem stróżem. – Krzysztof Jackowski
Życie na Ziemi, według jasnowidza, jest odgrywaniem scenariusza wybranego w tym innym wymiarze. Możemy nawet wybrać sobie epokę, w której się rodzimy.
Problem pojawia się, gdy ten 1% nas, tu na Ziemi, zaczyna wierzyć w swoją całkowitą indywidualność i niezależność, odrywając się od prowadzenia przez swoją większą część. To prowadzi do zagubienia, destrukcji i popełniania błędów w tej „grze”.
Kształtowanie rzeczywistości: Wiara, bajki i nasze umysły
Krzysztof Jackowski, kontynuując swoje filozoficzne rozważania, posłużył się przykładem „Księżniczki na ziarnku grochu” Andersena, by zilustrować, jak granica między prawdą a fikcją zaciera się z upływem czasu.
Według jego obserwacji, historie, nawet te zmyślone, jeśli są szeroko znane, nabierają sensu i znaczenia w ludzkich umysłach.
W przeciwieństwie do osobistych, prawdziwych doświadczeń, o których wie tylko jedna osoba, baśnie stają się częścią zbiorowej świadomości.
Dla Jackowskiego, z perspektywy czasu, nie ma znaczenia, czy coś było rzeczywistym przeżyciem, czy piękną fikcją.
„Z perspektywy czasu jest to tylko i wyłącznie informacja, a ta informacja w moim umyśle buduje”
– podkreślił jasnowidz. Stwierdził, że wszystko, co dociera do naszego umysłu i zapada w pamięci, niezależnie od autentyczności, buduje naszą osobowość.
Nawet modląc się do Boga, w pewnym sensie modlimy się do tej większej części siebie, co nie jest bałwochwalstwem, lecz świadectwem głębokiej wewnętrznej łączności.
Jasnowidz z Człuchowa twierdzi, że w stanie duszy po odejściu z ziemskiego życia, w innej gęstości, nasze myśli mogą stworzyć wszystko, co jest w nas zawarte.
Jeśli w naszym umyśle istnieje postać Jezusa, w którą wierzymy i której ufamy, to ów Jezus pojawi się na naszej drodze.
Krzysztof Jackowski przywołał tu artykuł, w którym kwestionowano jedność przeżyć osób po śmierci klinicznej, argumentując, że muzułmanie widzieli swojego Boga, chrześcijanie Jezusa, a buddyści Buddę.
Jackowski jednak uznał, że to absolutnie nie kwestionuje autentyczności tych przeżyć.
W twoim umyśle Jezus jest tym, który nas wyzwolił (...) Więc on, jak będziecie chcieli, przyjdzie do was, będzie
– wyjaśnił.
Finansowe echa i zapowiedzi kolejnych wizji
Mimo dominującego tonu filozoficznego, Krzysztof Jackowski odniósł się również do bardziej przyziemnych spraw, odpowiadając na pytanie jednego z widzów dotyczące przyszłości złota. Jasnowidz przewiduje, że złoto „może mieć różne wahania”.
Jednakże, konkretnie wskazał: „W kwietniu złoto może ruszyć do góry z jakichś względów.” Jackowski zaznaczył, że nie jest to porada inwestycyjna i należy podchodzić do tego z dystansem.
Biorąc pod uwagę kontekst czasowy wystąpienia (koniec października 2026 roku), można zakładać, że mowa jest o kwietniu 2027 roku.
W trakcie live'a, jeden z widzów wspominał również o rzekomym uruchamianiu programu „Forteca” w USA, gdzie bazy wojskowe miałyby przygotowywać się na odcięcie od świata.
Krzysztof Jackowski uznał to za „ciekawe”, ale nie rozwinął tematu, koncentrując się na swoich rozważaniach.
Na zakończenie, polski jasnowidz przeprosił za odmienny charakter swojego wystąpienia, obiecując, że „następna audycja już będzie na temat wizji różnych spraw”.
Zasugerował, że w najbliższym czasie powróci do bardziej konkretnych przewidywań, które są znakiem rozpoznawczym jego działalności.
Krzysztof Jackowski obiecał również, że ponowi pewne doświadczenie z osobą o nazwisku Tańcula, z którą ma się skontaktować jutro, by nadrobić zaległości w tym eksperymencie.
Zakończenie: Obietnica nowych wizji i podsumowanie
Wystąpienie Krzysztof Jackowskiego, choć naznaczone głębokimi refleksjami nad naturą rzeczywistości, symulacji i rolą indywidualnej wiary, stanowiło ważne przypomnienie o jego przeszłych, kontrowersyjnych przewidywaniach.
Powrót do tematu katastrofy smoleńskiej i szczegółów z nią związanych, zarówno poprzez historię z Agnieszką Kurant, jak i rozmowę z Andrzejem Lepperem, utwierdza jasnowidza w przekonaniu o nieliniowości czasu i możliwości percepcji przyszłości.
Podczas gdy konkretne ostrzeżenia dotyczące bieżącej sytuacji były tym razem nieliczne, jasnowidz z Człuchowa obiecał, że w kolejnych transmisjach powróci do bardziej szczegółowych wizji dotyczących przyszłości.
Jego obecne wystąpienie, choć dla niektórych mogło być zaskakujące ze względu na filozoficzny ton, stanowi próbę wyjaśnienia szerszego kontekstu, w jakim postrzega swoje zdolności.
Przyszłość zweryfikuje, czy jego przemyślenia o życiu jako symulacji znajdą oddźwięk w naukowych debatach, a zapowiedziane na kwiecień ruchy na rynku złota, podobnie jak wiele innych jego wizji, zostaną zweryfikowane przez przyszłość.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz