Czy ubóstwo to tylko kwestia energii?

Czy ubóstwo to tylko kwestia energii?

Henryk Prusakowski kwestionuje tradycyjną drogę do bogactwa. Uważa, że ubóstwo wynika z niskiej energii, a dobrobyt można świadomie kreować.

Współczesny świat od lat promuje narrację o ciężkiej pracy jako jedynej drodze do sukcesu i bogactwa.

Tymczasem Henryk Prusakowski, znany również jako Henryk Dobry Bycie, naturoterapeuta i bioenergoterapeuta, otwarcie kwestionuje to powszechne przekonanie, proponując radykalnie odmienną perspektywę.

Jak trafnie podsumowuje, często powtarza się cykl: „Dlaczego biedny? Bo głupi. Dlaczego głupi?

Bo biedny”, tworząc tak zwany diabelski krąg, z którego wielu nie potrafi się wyrwać.

Według Prusakowskiego, jego filozofia opiera się na kilku kluczowych zasadach, prowadzących do świadomej kreacji dobrobytu:

  • Koncepcja ciężkiej pracy jest w istocie formą niewolnictwa.
  • Prawdziwe osiągnięcia wynikają z głębokiego procesu otwierania przestrzeni i siebie.
  • Pieniądze i sukces to czysta energia, którą można kształtować i przyciągać.
  • Ubóstwo nie jest efektem pecha, lecz niskiego poziomu energetycznego i błędnych przekonań.

Energia kształtowana przez obserwatora

Prusakowski mocno opiera swoje twierdzenia na zasadach fizyki kwantowej, która wskazuje, że materia jest jedynie inną formą wizualizacji energii.

Co więcej, energia ta może być aktywnie kształtowana przez obserwatora. W tym kontekście, człowiek staje się obserwatorem z bezpośrednim wpływem na otaczającą go rzeczywistość energetyczną.

Jeżeli jednostka świadomie ukierunkuje swoją energię na dobrostan i obfitość, te cechy będą się manifestować w jej życiu.

Odwrotnie, utrzymywanie przekonania, że ciężka praca jest niezbędna do zdobycia pieniędzy, prowadzi do samoograniczenia i odcięcia się od możliwości kreowania bogactwa.

Prusakowski podkreśla, że to właśnie te wewnętrzne programy i wierzenia są kluczem do samoistnej manifestacji.

Cel istnienia: miłość i dobrobyt, nie cierpienie

W nurcie duchowym często powtarza się, że celem ludzkiego życia jest rozwój duszy poprzez doświadczanie trudności i cierpienia, a nawet koncepcje karmy czy reinkarnacji często sugerują konieczność odpokutowania.

Henryk Prusakowski radykalnie odrzuca tę narrację, nazywając ją „koncepcją całkowicie znikąd wziętą”. Jego zdaniem, dusza, będąca częścią Boga, posiada już całą wiedzę.

„Jeżeli ty jesteś częścią Boga, jak ta kropla oceanu wyjęta z oceanu, czy ona nie wie wszystkiego na temat oceanu? Tak, ma tę informację.

To jeżeli ty jako istota duchowa, dusza, jesteś częścią Boga, to nie wiesz wszystkiego. Wiesz, to czego masz doświadczać tutaj? Radości, szczęścia, spełnienia.” — Henryk Prusakowski

Według jego perspektywy, prawdziwym celem naszego istnienia jest życie w miłości, szczęściu, dobrobycie i zdrowiu. To poprzez myślenie i czucie tych aspektów zmieniamy energię wokół siebie, manifestując je w naszej rzeczywistości.

Koncepcja Boga, rozumiana jako potężny komputer pełen wiedzy, potrzebuje ludzkich zmysłów, aby doświadczyć tej wiedzy w materii – na przykład, aby wiedzieć, jak smakuje jabłko.

To wzajemne oddziaływanie idei na materię i materii na ideę jest, zdaniem Prusakowskiego, sednem ewolucji.

Uważa, że dzięki nam, istotom ze zmysłami, wszechświat nieustannie się rozszerza, ponieważ następuje ciągły przepływ informacji, który go rozbudowuje.

Zjawisko to, jak twierdzi Prusakowski, wciąż ewoluuje i dostarcza nowych danych do globalnej świadomości.

Wewnętrzne mechanizmy: egregor, ego i wpływ na energię

Zwiększona ilość energii w jednostce sprawia, że „błyszczy ona w świecie materialnym”, przyciągając uwagę i możliwości.

Jednakże, budowanie tej energii wymaga zrozumienia podstawowych zasad. Prusakowski krytykuje popularne praktyki, takie jak usuwanie czakr, uznając je za szkodliwe oszustwo.

Uważa, że czakry są integralną częścią naszego systemu energetycznego, obok układu oddechowego czy krwionośnego, i nie da się ich usunąć. Podkreśla, że energia płynie za uwagą.

To jest kluczowy mechanizm, wykorzystywany choćby w reklamie, która kieruje naszą uwagę na marki, wzmacniając ich egregor energetyczny i potęgę materialną.

W ten sam sposób, kierując uwagę do siebie, poprzez pryzmat serca i empatii, budujemy własny egregor energetyczny.

Im więcej energii płynie do nas, tym silniejsza staje się nasza aura, chroniąc przed negatywnymi wpływami i przyciągając sprzyjających ludzi do współpracy biznesowej.

  • Kluczowe aspekty budowania egregorów energetycznych:
  • Uwaga do siebie: Koncentracja na własnym wnętrzu i sercu, które jest źródłem empatii i dobra.
  • Wzmocniona aura: Rosnący egregor energetyczny, który czyni jednostkę silniejszą i odporną na patogeny.
  • Przyciąganie sukcesu: Silna energia emanuje zaufaniem, przyciągając ludzi i możliwości biznesowe.
  • Ewolucja pieniądza: Od fizycznego złota, przez papier, do cyfrowych impulsów – świadczy o zmieniających się formach energetycznych.

Na pytanie o rolę ego, Prusakowski ponownie obala powszechne przekonanie o konieczności jego wyzbycia się. Twierdzi, że ego jest potrzebne jako „kabel materii”, umożliwiający przepływ energii między światem boskim a materialnym.

Ego jest utożsamiane ze zmysłami – widzeniem, słyszeniem, czuciem – dzięki którym odbieramy i przekładamy częstotliwości energetyczne na konkretne doznania.

Problem pojawia się, gdy ego staje się rozbudowane i przejmuje kontrolę, głównie za sprawą zewnętrznych programów: przekonań wpojonych przez przodków, szkoły, otoczenie, a obecnie coraz częściej przez media i celebrytów.

Te programy stają się obciążeniem, ograniczając nasz potencjał. Henryk Prusakowski sugeruje, że to, co nazywamy programami ego, aktywuje się wyłącznie, gdy nasz mózg pracuje na falach mózgowych beta, charakteryzujących się „kociokwikiem w głowie”.

Kiedy jednak schodzimy do fal mózgowych alfa – stan osiągany w ciszy, podczas medytacji, a nawet w intymnych chwilach, takich jak pocałunek – ego i jego ograniczające programy przestają być aktywne.

W tym stanie, jak twierdzi Prusakowski, jesteśmy w dwóch światach jednocześnie: świata materii i doznań boskich. To pozwala nam kreować i doświadczać bez ograniczeń narzucanych przez umysł. Jest to kluczowy element w osiąganiu osobistego mistrzostwa.

Trzy kroki do życia bez ograniczeń

Martyna, hostka podcastu, pyta Prusakowskiego o praktyczny przepis na wykreowanie wymarzonego życia. Henryk proponuje trzy proste kroki, zaczynając od odrzucenia wszelkiego rodzaju przekonań.

Krytykuje planowanie życia na lata z góry, nazywając to pułapką, która czyni człowieka niewolnikiem i ogranicza jego postrzeganie. Mówi, że takie podejście jest korzystne dla tych, którzy chcą nas wykorzystać jako pracowników.

  1. Odrzucenie przekonań: Zamiast sztywnych planów, Prusakowski proponuje „drogę Tao”, czyli podążanie ścieżką i zbieranie tego, co życie oferuje, jednocześnie aktywnie kreując tę drogę. Nieograniczanie się do posiadanej wiedzy czy wyobraźni pozwala na manifestowanie znacznie piękniejszych i nieznanych wcześniej elementów.
  2. Wiara w swoją moc: Drugim krokiem jest głęboka wiara w to, że jesteśmy „dziećmi Bożymi” i posiadamy moc sprawczą, podobną do tej, którą posiadał Jezus. Im silniejsza ta wiara, tym szybciej następuje manifestacja. Jezus, jak twierdzi Prusakowski, wiedział, kim jest i dlatego jego kreacje (np. rozmnożenie chleba) działy się natychmiast.
  3. Cisza w głowie i czucie siebie: Ostatni, ale fundamentalny krok, to osiągnięcie ciszy w głowie. Pozwala ona skupić się na ciele i sercu, które stają się „pudłem rezonansowym” odbierającym wibracje. To pozwala rozpoznać, co jest dla nas dobre, a co złe. Decyzje stają się elastyczne, a wewnętrzny „anioł stróż” może nas prowadzić.

Henryk Prusakowski wyjaśnia, że mózg nie wyświetli niczego, czego nie zna.

Odrzucając przekonania i nie wyobrażając sobie domu w konkretnym kształcie, kreujemy coś znacznie piękniejszego, ponieważ zawiera ono elementy, których w momencie kreacji nie znaliśmy.

To pozwala na nieograniczoność, ponieważ, jak mówi, świadomość jest ograniczeniem.

W praktyce, aby odrzucić przekonania w codziennym życiu, należy zadawać sobie pytanie: „Czy umrę, jeśli tego nie zrobię?”. To pozwala odróżnić prawdziwe potrzeby od narzuconych pragnień.

Kierując w ten sposób uwagę do siebie, wzmacniamy się energetycznie, co prowadzi do bardziej optymistycznego postrzegania rzeczywistości – stajemy się jasnowidzem w sensie pozytywnego widzenia przyszłości, nie czarnowidzem.

Mroczna strona blasku: Manipulacja energią celebrytów

Analizując fenomen gwiazd, które „błyszczą” w świecie materialnym, choć wewnętrznie przeżywają dramat, Henryk Prusakowski wprowadza rozróżnienie na energię neutralną i intencję.

Energia sama w sobie nie jest dobra ani zła, to intencja nadaje jej charakter. Celebryci, jak Marilyn Monroe czy John Travolta, są pod ciągłą obserwacją, co oznacza, że otrzymują ogromną ilość energii od publiczności.

Prusakowski twierdzi, że nawet negatywne myśli czy emocje wysyłane w ich kierunku dostarczają energii, którą można „wziąć”, ignorując toksyczne emocje.

Jednakże, jak podkreśla Prusakowski, świat mediów jest podatny na manipulacje. Wystawianie pewnych typów osobowości ma na celu skierowanie uwagi publiczności i skłonienie jej do naśladowania.

Te osoby są często zniewolone, a energia, którą otrzymują, może być odbierana przez manipulatorów.

Przykład Travolty po „Gorączce sobotniej nocy”, kiedy to „przykręcono mu kurek” energii, co spowodowało jego zniknięcie na lata, jest tego potwierdzeniem.

Jeśli celebryta nie kieruje energii zdrowo do siebie, a zamiast tego „wywala ją z siebie” poprzez głowę (ego), to osłabia się.

Ta słabość jest następnie wykorzystywana przez manipulatorów, którzy oferują „pomoc” w zamian za przekazywanie treści, które są im na rękę.

W kontekście tego zjawiska, Prusakowski wspomina Madonnę i jej występ na Olimpiadzie w Londynie, sugerując, że był to przykład współpracy wymuszonej, aby artystka mogła „istnieć”.

Naturalne źródła energii i cisza umysłu

Odpowiadając na pytanie o poziom energii, z jakim przychodzimy na świat, Henryk Prusakowski wyjaśnia, że fizjologicznie każdy otrzymuje inną pulę od rodziców. Jednakże, każdy człowiek ma takie same możliwości pozyskiwania i tworzenia energii.

Okazuje się, że wiele codziennych czynności, takich jak chód, aktywnie ją produkuje.

Podczas chodzenia, uderzenie piętą o podłoże generuje energię kinetyczną, która jest przekształcana w energię życiową w okolicach kości krzyżowej, dzięki zamkniętemu obiegowi.

Bieganie natomiast, zrywa ten obieg, zużywając energię zamiast ją produkować.

Istotnym źródłem energii jest również woda, ale nie ta butelkowana, którą Prusakowski nazywa „martwą”.

Woda źródlana, „żywa”, posiadająca energię ruchu, jest pobierana przez nerki i kumulowana w nadnerczach, stanowiąc codzienny zapas. To naturalne procesy, często niedoceniane.

Największym jednak pożeraczem energii jest, zdaniem Prusakowskiego, myślenie. Naukowo udowodniono, że sam akt myślenia zużywa najwięcej bioenergii z organizmu, a jego nadmiar jest przyczyną wielu chorób.

W stanie myślenia, zwłaszcza na falach mózgowych beta, organizm produkuje adrenalinę (do ucieczki) i kortyzol (do zatrzymania), co prowadzi do wewnętrznej walki i marnowania sił.

Alternatywą jest przejście na czucie, które nie zużywa energii, a wręcz pozwala jej płynąć swobodnie do nas.

Medytacje prowadzone mogą być wartościowe, o ile ich formuła jest otwarta. Prusakowski sam prowadzi takie, ale stawia na swobodę uczestnika.

Mówi: „Ja w tych medytacjach mówię dom, a ty go urządzasz”. Ostrzega jednak przed zbiorowymi medytacjami o konkretnym celu, czy to dla „uwolnienia ptaszka” czy innego.

Widzi w nich potencjał do manipulacji i przejmowania energii, podobny do mechanizmów działających w kościołach czy na stadionach, gdzie gromadzi się energię ludzką w niskich częstotliwościach.

Prawda o blokadach finansowych

Kwestia blokad energetycznych, zwłaszcza w kontekście finansów, jest często tematem wielu szkoleń i terapii. Henryk Prusakowski zdecydowanie odrzuca istnienie tych blokad w tradycyjnym rozumieniu.

Twierdzi, że nie ma zewnętrznych przeszkód; zamiast tego, to wewnętrzna „bieda” lub „bogactwo” decydują o stanie materialnym. Jeśli człowiek ma w sobie poczucie nieograniczonych możliwości, to nic go nie zatrzyma.

Prawdziwymi blokadami są przekonania wpojone przez społeczeństwo, takie jak „nic mi się nie należy”, „muszę ciężko pracować” czy „pokorne ciele dwie matki ssie”.

Według Prusakowskiego, człowiek bogaty to ten, który „należy do Boga”, a więc ma wszystko. Odrzucenie tych mentalnych ograniczeń i działanie z pozycji serca, czyli z empatią, jest kluczowe.

Człowiek empatyczny, który nawet myśli o kradzieży (pod wpływem ego), nie potrafi utrzymać skradzionych pieniędzy, ponieważ wewnętrzne poczucie winy i niezgodności z własną naturą sprawia, że pieniądze „parzą” i szybko są wydawane, co prowadzi z powrotem do ubóstwa.

To pokazuje, jak fundamentalne znaczenie ma zgodność działania z wewnętrzną prawdą i zaufaniem do siebie. Henryk Prusakowski prezentuje spójną, choć wywrotową, wizję ludzkiego potencjału i mechanizmów kreacji.

Jego słowa zapraszają do głębokiej introspekcji i kwestionowania dotychczasowych ram poznania, szczególnie w dobie poszukiwania alternatywnych dróg do spełnionego życia.

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=GSILOGqCA8g&t=1601s
Artykuł został opracowany redakcyjnie na podstawie powyższego materiału źródłowego.
Wojtek · założyciel Na Granicy Światła

Dziennikarz z Gdańska z ponad 15-letnim stażem. Twórca kanału Obecność na YouTube. W sekcji "Poza horyzont" badam granice ludzkiego poznania — od niewyjaśnionych zjawisk po kontrowersyjne teorie.

Więcej o naszej misji →

🕸️ Połączone w portalu

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po moderacji
29 zadowolonych klientów 5.0/5 średnia ocena (10 opinii) 105 abonentów newslettera