W labiryncie ludzkiego poznania, gdzie nauka często zderza się z metafizyką, pojawiają się świadectwa wykraczające poza utarte schematy.
Jednym z takich głosów jest Akasz – artysta, którego osobista podróż, od mrocznych zakamarków przestępczości po głębokie wglądy duchowe, rzuca nowe światło na naturę rzeczywistości i ludzkiej świadomości.
Jego relacje, choć niekiedy kontrowersyjne, prowokują do zastanowienia nad tym, co naprawdę wiemy o świecie.
To nie jest historia o prostym nawróceniu, lecz o intensywnej transformacji, katalizowanej przez doświadczenia, które wielu uznałoby za ekstremalne.
Akasz, zanim odnalazł wewnętrzne światło, stoczył twardą walkę z własnymi demonami, dotykając dna i mierząc się z konsekwencjami trudnych wyborów.
Jego historia jest świadectwem, że nawet z największego mroku można wyjść, o ile znajdzie się odpowiednie narzędzia i motywację do głębokiej przemiany.
Od Ulicy do Duchowej Gnozy
Akasz nie ukrywa, że jego wczesne lata były naznaczone chaosem.
Młodość spędzona na „twardej stronie ulicznika”, droga przestępcza, pobyt w więzieniu, a także uzależnienia od narkotyków i alkoholu – to wszystko stanowiło fundament, na którym budował swoje późniejsze doświadczenia.
Jak sam podkreśla, był „kurewsko pogubiony jako młody człowiek”, pozbawiony odpowiednich wzorców, szukający akceptacji i wrażeń w niewłaściwych miejscach.
Ten burzliwy okres, choć krótki, bo zakończył się około 21-22 roku życia, był niezwykle dotkliwy.
Akasz wspomina stany psychotyczne, halucynacje spowodowane brakiem snu i mieszanką silnych środków. Z perspektywy czasu, choć żałuje krzywd, jakie wyrządził innym, przyznaje, że te dramatyczne doświadczenia go ukształtowały.
Były bodźcem, który zmusił go do konfrontacji z samym sobą i zadania sobie fundamentalnych pytań o sens życia.
Droga do wewnętrznej gnozy, czyli głębokiego, intuicyjnego poznania, nie była dla niego natychmiastowym objawieniem. Akasz określa ją jako naturalny proces ewolucji, dojrzewania istoty i pojawiających się pytań.
W pewnym momencie jednak, ten proces został znacząco przyspieszony. W jego życiu pojawiły się narzędzia, które otworzyły przed nim zupełnie nowe perspektywy.
Ayahuasca: Nowe Narodziny Percepcji
Tym przełomowym bodźcem okazały się doświadczenia z tak zwanymi świętymi roślinami, często określanych potocznie jako psychodeliki.
Akasz od razu zaznacza, że nie należy mylić ich z narkotykami z jego przeszłości, podkreślając szacunek i odpowiedzialne podejście, jakie towarzyszyło tym ceremoniom. Jego pierwszym i najbardziej pamiętnym doświadczeniem było zetknięcie z Ayahuascą.
„Pamiętam doskonale. No pierwsze doświadczenie jest wyjątkowe właśnie przez to, że jest pierwsze. (…) Ja byłem pod głębokim wrażeniem.
Byłem onieśmielony tym, czego doświadczam, bo nie spodziewałem się, że pojęcie rzeczywistości może być tak szerokie. I to był taki brakujący element w moim życiu, którego mi zawsze brakowało.”
Akasz opisuje to jako łaskę matki, która na niego spłynęła, dając mu poczucie nowych narodzin.
Przez wiele miesięcy po ceremonii czuł, jak ze strupów niezagojonych ran odpada tynk, a wszystko, co mu nie służyło – w tym relacje międzyludzkie – po prostu się rozpadało.
Było to dla niego doświadczenie głęboko realne, nie urojenie, które wyznaczyło nowy kierunek w jego życiu. Co dokładnie wydarzyło się podczas tej pierwszej podróży? Akasz mówi o rozszerzeniu percepcji na tyle szeroko, by dostrzec to, co niewidzialne.
Początkowo skupiał się na zmianach zachodzących na zewnątrz, obserwując drgania materii i uświadamiając sobie, że wszystko jest skondensowaną energią.
To dało mu ogromne pole do rozważań na temat natury rzeczywistości, natury świadomości i jej architektury.
Święta Geometria i Pole Toroidalne
- Pole toroidalne: Akasz opisuje je jako architekturę świadomości, podstawę wszelkiego istnienia, zarówno fizycznego, jak i metafizycznego.
- Święta Geometria: Wzory takie jak Kwiat Życia, obecne w wielu starożytnych kulturach, nagle stały się dla niego manifestacją tego fundamentalnego pola, zyskując jasne źródło.
Dla Akasza to doświadczenie było urzeczywistnieniem wiedzy, którą zgłębiał od dawna. Mówi, że w stanie psychodelicznym, gdzie „psychedelos” z greki oznacza „objawienie duszy” lub „połączenie z duszą”, wszystko stało się jawne.
Ta geometria, niczym siatka, była dla niego fundamentem wszystkiego, co jest.
W jego narracji widać wyraźne echo idei, że rzeczywistość materialna jest jedynie manifestacją głębszych, niewidzialnych struktur. Starożytne cywilizacje, ze swoimi zaawansowanymi budowlami i wiedzą astronomiczną, mogły mieć znacznie głębsze zrozumienie tej natury, niż współczesna nauka jest skłonna przyznać.
Nie patrzyli jedynie przez pryzmat mechaniki, ale dostrzegali to, co wykracza poza materię.
DMT: Endogenny Klucz do Transcendencji?
W kontekście tych przełomowych doświadczeń, Akasz poświęca wiele uwagi substancji o nazwie dimetylotryptamina (DMT). Jest to związek chemiczny, który, jak twierdzi, transmutuje z melatoniny i jest wytwarzany endogennie przez ludzki umysł.
Co intrygujące, DMT często bywa nazywana enteogenem, co z greki dosłownie oznacza „Bóg wewnątrz”. To słowo kluczowe w dyskusji Akasza, ponieważ łączy to, co naukowe, z tym, co duchowe.
Zauważa sprzeczność w podejściu oficjalnej nauki, która często odrzuca boskość i wyższą świadomość, jednocześnie dostarczając informacji, które pośrednio do nich nawiązują.
Według Akasza, DMT nie pojawia się bezcelowo w organizmie; jest czymś znacznie więcej niż tylko ułamkiem nocnego doświadczenia.
W tej wizji, Księżyc jawi się jako „pierwsza sfera nad tobą”, „brama życia i śmierci”. Jest to „brama, przez którą przechodzisz w pierwszej kolejności po śmierci ciała fizycznego” i „ostatnia brama, przez którą światło krystalizuje się w materię”.
Ta hermetyczna interpretacja sugeruje, że nasza rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona, a Księżyc pełni rolę swego rodzaju portalu między światami, niezrozumiałego dla większości ludzi o „niepojemnej świadomości”.
Konfrontacja z Nauką i „Boskością”
Akasz krytykuje naukowy redukcjonizm, który ignoruje głębsze aspekty istnienia.
Dla niego, pojęcia takie jak „enteogen” już same w sobie zawierają odniesienie do czegoś wyższego, wewnętrznej boskości czy świadomości, która wykracza poza fizyczny aparat.
Ta „świadomość” nie jest Bogiem osobowym, lecz fundamentalną siłą, architekturą wszystkiego co jest.
Zwolennicy tej narracji często wskazują na niedostateczne zrozumienie ludzkiego mózgu i świadomości przez współczesną naukę.
W obliczu takich doświadczeń jak te Akasza, granice między tym, co subiektywne a obiektywne, stają się płynne, a pytanie o prawdziwą naturę rzeczywistości pozostaje otwarte.
Czy nauka jest gotowa rozszerzyć swoje horyzonty i objąć zjawiska, które na pierwszy rzut oka wydają się być domeną mistycyzmu?
Granica Śmierci: Wyzwolenie z Lęku
Jednym z najbardziej fundamentalnych zagadnień poruszanych przez Akasza jest kwestia lęku przed śmiercią.
Jego doświadczenia, w tym te, które określa jako „mroczne” i przypominające samą śmierć, pozwoliły mu zredefiniować stosunek do tego ostatecznego momentu.
Podkreśla, że wielokrotnie dotykał jakości lęku, strachu i głębokiego przywiązania do tego, co ziemskie. Dzięki temu, jego strach przed śmiercią stał się mniej znaczący.
W opowieści Akasza śmierć jawi się nie jako koniec, lecz jako wyzwolenie. Jest „lekiem na cały ten ciężar i wszelkie cierpienie”.
Nie jest to jedynie teoretyczna refleksja. Artysta opiera się także na relacjach bliskich mu osób, które doświadczyły śmierci klinicznej i opowiadały o podobnych, wyzwalających przeżyciach.
Porównuje je nawet do intensywnych doświadczeń z szałwią wieszczą, wskazując na możliwe paralele między chemicznie wywołanymi stanami świadomości a tymi na pograniczu życia.
Ciało czy Dusza?
Kluczową kwestią w przezwyciężaniu lęku przed śmiercią jest dla Akasza zmiana perspektywy na temat tożsamości. Uważa, że prawdziwe zrozumienie przychodzi, gdy uświadamiamy sobie, że „nie twoje ciało ma duszę, tylko dusza ma ciało”.
To fundamentalne odwrócenie perspektywy prowadzi do głębszego zrozumienia, że jesteśmy tu na chwilę, ale jesteśmy częścią nieskończonego procesu świadomości.
Argument Akasza rezonuje z licznymi relacjami osób po doświadczeniach bliskich śmierci (DBŚ), które również często po powrocie twierdzą, że przestały bać się umierania.
Widok „za kurtyną materii” ujawnia subtelności istnienia, o których wcześniej nie mieli pojęcia. To doświadczenie, niezależnie od jego źródła, wydaje się prowadzić do wniosku o nieśmiertelności istoty i o tym, że śmierć jest jedynie przejściem.
Narzędzia czy Pułapka? Etyka Pracy z Roślinami
Mimo tak głębokich i pozytywnych transformacji, Akasz jest bardzo ostrożny w kwestii użycia psychodelików. Zdecydowanie odrzuca pogląd, że są to „twarde narkotyki” czy „pułapka”, ale jednocześnie podkreśla potrzebę odpowiedzialności i granic.
Dla niego, święte rośliny są narzędziem, z którego można korzystać lub nie. Nikt nie jest zmuszany do ich przyjmowania, a decyzja jest kwestią wolnej woli.
Pamiętając o słowach Paracelsusa: „Wszystko jest i wszystko nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę”, Akasz podkreśla, że praca z takimi substancjami wymaga specjalnego przygotowania i etyki.
To nie jest rozrywka ani zabawa. Należy być świadomym potencjalnych reakcji chemicznych i podchodzić do tematu z wielkim szacunkiem.
Zasady Bezpiecznej Pracy z Roślinami:
- Etyka pracy: Głębokie zrozumienie celu i kontekstu użycia.
- Przygotowanie: Fizyczne (np. dieta) i mentalne.
- Przewodnik: Obecność doświadczonych osób, które mogą kierować procesem.
- Szacunek: Traktowanie roślin jako narzędzi do samodoskonalenia, a nie środków odurzających.
- Granice: Świadomość własnych ograniczeń i unikanie nadużyć.
Akasz przyznaje, że sam popełniał błędy, mimo głębokich wglądów. Podkreśla, że nawet jeśli narzędzia te otwierają drzwi do głębszego poznania, prawdziwy rozwój duchowy to ciągły proces, który wymaga świadomej pracy nad sobą.
W jego przypadku nadszedł moment, w którym poczuł, że „wycisnął cytrynę do końca” i już nie potrzebuje wspomagaczy.
To ważne świadectwo dla tych, którzy sądzą, że substancje same w sobie są drogą do oświecenia – dla Akasza są one jedynie katalizatorami, które wskazują kierunek.
Wnioski i Otwarte Pytania
Historia Akasza, jego dramatyczna przeszłość i niezwykła podróż do głębi świadomości, stanowi fascynujące świadectwo granic ludzkiego poznania.
Od polemiki na temat natury psychodelików, przez rozważania o świętej geometrii i polu toroidalnym, aż po redefinicję śmierci – jego relacje otwierają wiele pytań, na które współczesny świat nie ma jeszcze jednoznacznych odpowiedzi.
Czy doświadczenia takie jak te Akasza są jedynie subiektywnymi wytworami umysłu, czy też faktycznie pozwalają zajrzeć poza zasłonę materialnej rzeczywistości?
Jakie implikacje mają dla naszego rozumienia świadomości, życia po śmierci i ukrytych struktur kosmosu?
Czy nauka, która dotąd często marginalizowała takie opowieści, w końcu będzie musiała zrewidować swoje dogmaty i otworzyć się na bardziej holistyczne podejście do badania istnienia?
Dyskusja o tych fenomenach z pewnością będzie trwać.
Pozostaje nam jednak zastanowić się, co historia Akasza mówi nam o niewykorzystanym potencjale ludzkiego umysłu i o tym, jak wiele tajemnic wciąż czeka na odkrycie na pograniczu znanych nam światów.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz