Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego pomimo usilnych starań i powtarzania pozytywnych afirmacji, wciąż stajesz w obliczu tych samych problemów w miłości, finansach czy zdrowiu?
Dlaczego pewne blokady wydają się nie do pokonania, a życie często toczy się według przewidywalnych, niechcianych scenariuszy?
To pytanie, które nurtuje wielu, a odpowiedź na nie może leżeć głębiej, niż mogłoby się wydawać. W poszukiwaniu skutecznych narzędzi do zmiany życia, coraz więcej osób zwraca się ku koncepcji neurokreacji, która różni się od tradycyjnych afirmacji.
Nie chodzi o puste powtarzanie sloganów, lecz o fundamentalne przeprogramowanie naszego wewnętrznego oprogramowania, zapisanego głęboko w podświadomości.
Neurokreator Bartek Kubiak, ekspert w dziedzinie świadomego kształtowania rzeczywistości, podkreśla, że aby osiągnąć prawdziwą zmianę, musimy wyjść poza powierzchowne deklaracje.
W swojej metodzie koncentruje się na dostrojeniu naszego wewnętrznego świata do tego, co pragniemy zamanifestować w rzeczywistości, czerpiąc z mechanizmów neurobiologii i fizyki kwantowej.
Dlaczego afirmacje często zawodzą?
Wielu z nas próbowało afirmacji. Mówimy sobie: „Jestem bogaty”, „Jestem szczęśliwy”, „Przyciągam miłość”. Często jednak te słowa pozostają jedynie pustymi frazesami, niewspartymi prawdziwym przekonaniem i uczuciem.
Bartek Kubiak zwraca uwagę na kluczową różnicę: afirmacje powtarzane z poziomu braku, z pragnienia posiadania czegoś, czego nie mamy, są nieskuteczne.
Gdy mówimy „Chcę mieć miłość” lub „Chcę mieć pieniądze”, wszechświat (czy też nasza podświadomość) odpowiada na to pragnienie, dając nam... więcej pragnienia. Nigdy nie osiągamy stanu posiadania, bo ciągle jesteśmy w trybie „chcenia”.
Dzieciństwo programuje życiowe scenariusze
Klucz do zrozumienia naszych dorosłych blokad często leży w najwcześniejszych latach życia. Jak wyjaśnia neurokreator Bartek Kubiak, w wieku od roku do siedmiu lat mózg dziecka działa w stanie alfa, chłonąc absolutnie wszystko.
To okres, w którym uczymy się poprzez doświadczanie i powtórzenia, programując naszą podświadomość na przyszłe lata. Wszystko, co słyszeliśmy o pieniądzach, relacjach, miłości czy szczęściu, zapisywało się głęboko w naszym wewnętrznym komputerze.
- Jeśli w domu panowało przekonanie, że „na pieniądze trzeba ciężko pracować” lub „pieniądze są złe”, instalujemy sobie swoisty „wirus” w głowie, który później ogranicza nasze możliwości zarobkowe.
- Podobnie jest z relacjami – przekonania o własnej wartości czy zasługiwaniu na miłość kształtują nasze przyszłe związki.
Bartek Kubiak wskazuje, że nasze dzisiejsze dorosłe decyzje to często decyzje naszego siedmioletniego „ja”, które nie zawsze wiedziało, co jest dobre, a co złe.
Czy musimy grzebać w przeszłości, aby zmienić teraźniejszość?
Tradycyjne podejścia terapeutyczne często koncentrują się na odkrywaniu źródła traumy w dzieciństwie, co wymaga długotrwałej pracy.
Bartek Kubiak proponuje odmienną, dość kontrowersyjną perspektywę, integrującą neurobiologię z praktycznym działaniem. Według jego metody, nie zawsze musimy znać genezę problemu.
Istotniejsza jest bieżąca reakcja organizmu na bodziec. Mózg zniekształcił wspomnienia i zakopał je głęboko, a grzebanie w nich może prowadzić do ponownego przeżywania cierpienia.
Zamiast tego, neurokreacja skupia się na bieżącym momencie, kiedy „wirus” się uaktywnia.
Pomyśl o sytuacji, gdy spokojnie parzysz kawę, a nagle ściska ci brzuch i pojawia się myśl o rachunkach czy braku pieniędzy. To jest ten moment, w którym stary program się odpala. Bartek Kubiak porównuje to do skrótu na pulpicie komputera.
Klikając w tę scenę, w ten bodziec, możemy przerwać pętlę i nadpisać stare przekonanie nowym, wspierającym programem. Proces ten wymaga jednak repetycji – mózg uczy się poprzez powtarzanie.
Nadpisane przekonanie musi być utrwalane poprzez świadome mówienie do siebie i przede wszystkim – odczuwanie go w ciele.
Bez aktywacji układu nerwowego i prawdziwego przeżycia nowej emocji, słowa pozostaną puste.
System Aktywacji Siatkowej (RAS) a kształtowanie rzeczywistości
W procesie neurokreacji kluczową rolę odgrywa System Aktywacji Siatkowej (RAS), mechanizm mózgowy, który ewolucja wytworzyła, aby filtrować informacje.
Każdej sekundy do naszego mózgu docierają miliony bitów informacji, a RAS ma za zadanie wybrać te, które są dla nas ważne lub w które głęboko wierzymy.
Ten filtr ma ogromny wpływ na naszą percepcję rzeczywistości. Jeśli ktoś wierzy, że „nie jest wartościowy” lub że „nie ma normalnych facetów”, jego RAS będzie wyłapywał z otoczenia tylko te elementy, które potwierdzają to przekonanie.
Dziewczyna, która spotyka samych toksyków, nie jest ofiarą złego losu, lecz ofiarą własnego podświadomego programu.
Bartek Kubiak wyjaśnia to na przykładzie: kobieta wchodząca do pokoju pełnego mężczyzn, z których wielu jest „normalnych”, podświadomie zauważy tylko tego jednego, który „świeci się na czerwono” – czyli pasuje do jej utrwalonego wzorca.
Nawet jeśli świadomie pragnie zdrowego związku, jej RAS i ego będą ją chronić, kierując ku znanym (choć toksycznym) schematom, ponieważ są one dla mózgu bezpieczne – znane.
Przerwanie tego wzorca wymaga nadpisania kodu i przejęcia kontroli nad swoim życiem, czyli wyjścia z automatyzacji.
Koherencja umysłu i serca: „Jako w niebie, tak i na ziemi”
Centralnym punktem neurokreacji, a także wielu systemów duchowych, jest koncepcja koherencji umysłu i serca.
Oznacza to stan, w którym nasze myśli (umysł, świadomość) są w pełnej zgodzie z naszymi emocjami i stanem biologicznym (ciało, układ nerwowy).
Dopiero wtedy, gdy głowa i serce biją w jednym rytmie, stajemy się otwarci na nieograniczone możliwości kreowania rzeczywistości.
Bartek Kubiak odwołuje się do słów Jezusa Chrystusa, interpretując je jako kod źródłowy do świadomego kształtowania życia. Cytat „jako w niebie, tak i na ziemi” odnosi się właśnie do tej koherencji.
Niebo symbolizuje pole potencjału, nieskończone możliwości, świadomość, podczas gdy ziemia to gęsta materia, nasza rzeczywistość fizyczna. Według fizyka kwantowego Federico Faggina, twórcy mikroprocesora, świadomość poprzedza materię.
Istnieje pole świadomości (4D), gdzie wszystko dzieje się wszędzie na raz – to superpozycja nieskończonych możliwości.
Materia (3D) jest zaś gęsta i powolna. Dostrojenie się materii do tego pola potencjału wymaga czasu, a w tym procesie kluczowa jest wiara.
Jak mówi Bartek Kubiak, „według wiary waszej wam się stanie” – to nie tylko obietnica religijna, ale mechanizm kwantowy. Kiedy nasz układ nerwowy jest spięty, blokujemy dostęp do tego pola.
To tak, jakbyśmy mieli zaciągnięty hamulec ręczny, próbując jednocześnie jechać na pełnym gazie.
Tylko pełna neutralność i zawierzenie, czyli uwolnienie się od przywiązania do konkretnego wyniku, pozwala na swobodny przepływ energii i manifestację pragnień.
Oddanie sprawczości kluczem do manifestacji
Jednym z najbardziej zaskakujących, a jednocześnie potężnych aspektów neurokreacji, jest koncepcja oddania sprawczości. Wielu ludzi wierzy, że muszą kontrolować każdy aspekt swojego życia, by osiągnąć cel.
Jednak, jak wskazuje Bartek Kubiak, im większą wagę i ważność przywiązujemy do czegoś, tym trudniej jest to zamanifestować.
Dziennikarz Philip Heiser dzieli się poruszającą historią swojego wyjścia z uzależnienia od narkotyków, kiedy to w akcie bezsilności zawierzył swoje życie Matce Boskiej.
W momencie tego głębokiego zawierzenia, jego układ nerwowy został „wyzerowany” do stanu neutralności.
Zniknęła presja, a sprawy zaczęły się dziać „magicznie” i namacalnie. „W momencie, kiedy mamy dużą ważność na coś, ogromną, taką potrzebę, że ja muszę coś zrobić, to nigdy nie zrobisz. A ty oddałeś całe swoje zawierzenie do Boga czy do Maryi.
Wyzerowałeś swój układ nerwowy do stanu zero.” – wyjaśnia Bartek Kubiak, podkreślając znaczenie tego gestu.
To nie jest bierność ani prokrastynacja, lecz świadome zrzucenie ciężaru z siebie i zaufanie, że wszechświat (czy też „źródło”, „Bóg”) zadziała w naszym najwyższym interesie.
Bóg, według tej interpretacji, nie jest ani dobry, ani zły – odpowiada na nasze prośby i intencje, zwłaszcza gdy są one wolne od lęku i nadmiernego spięcia.
To właśnie dlatego modlitwa z pozycji „Panie Boże, pomóż, oddaję tobie to w Twoje ręce” jest bardziej skuteczna niż „Ja bardzo chcę zrobić tak i tak”.
Kiedy spinamy się i próbujemy wymyślić konkretną, wąską ścieżkę do celu, zamykamy się na nieskończoną ilość możliwości, jakie oferuje pole kwantowe.
Skala świadomości Hawkinsa a wibracje
Koncepcja wpływu naszego wewnętrznego stanu na zewnętrzną rzeczywistość została również naukowo opisana przez wybitnego psychiatrę, doktora Davida R.
Hawkinsa. Stworzył on „Skalę Świadomości Hawkinsa”, która określa stopień pola świadomości i częstotliwości, na których rezonujemy.
Na tej skali, poziom 200 symbolizuje neutralność. Wibracje poniżej tego punktu – takie jak apatia, strach, gniew – prowadzą do postrzegania Boga jako złego, karzącego, sprowadzającego cierpienie.
W efekcie, osoby w tych stanach doświadczają w życiu właśnie nieszczęść, potwierdzając swoje podświadome przekonania.
Przeciwnie, im wyżej na skali, ku miłości, radości, pokojowi, tym bardziej Bóg postrzegany jest jako wspierający, kochający i opiekuńczy. Ludzie rezonujący na tych wyższych częstotliwościach doświadczają pięknego życia, obfitości i harmonii.
Jezus Chrystus i Budda, według Hawkinsa, rezonowali na poziomie około 1000, będąc „awatarami” – wcieleniami absolutnej wiedzy.
Ta perspektywa rzuca nowe światło na powszechne zjawisko: wielu ludzi regularnie uczęszcza do kościoła, modli się żarliwie, a mimo to doświadcza nieustannych nieszczęść.
Bartek Kubiak i Philip Heiser zgadzają się, że problem często leży w braku autentycznej wiary i uczucia.
Jeśli chodzimy do kościoła z przyzwyczajenia, z rytuału, z obawy przed opinią innych, a wewnętrznie pielęgnujemy złość, osądy czy zazdrość, nasze modlitwy nie mają mocy.
Prawdziwa zmiana następuje, gdy żyjemy w zgodzie ze swoją wiarą, nie tylko w niedzielę, ale w każdej chwili, wysyłając dobrą energię, nawet do tych, którzy nam źle życzą.
Historia taksówkarza z Medjugorie, opowiedziana przez Philipa Heisera, doskonale ilustruje ten punkt – prawdziwa duchowość to wewnętrzne nastawienie, życie wartościami i pozytywne intencje wysyłane do świata, niezależnie od miejsca kultu.
Minimalna Akcja Wykonawcza (MAW): Krok od intencji do manifestacji
Często pojawia się pytanie: skoro mamy zawierzyć i oddać sprawczość, to czy oznacza to bierność?
Czy nic nie robienie nie jest zwykłą prokrastynacją? Absolutnie nie. Neurokreacja nie jest równoznaczna z bezczynnością.
Po wysłaniu intencji i ugruntowaniu wspierającego przekonania, konieczna jest tak zwana Minimalna Akcja Wykonawcza (MAW).
MAW, pojęcie z neurolingwistycznego programowania, oznacza podjęcie najmniejszego, ale konkretnego kroku w kierunku realizacji celu. To nie musi być wielkie działanie, ale coś, co uruchamia proces w materii.
Jeśli na przykład pragniesz miłości i wgrasz sobie przekonanie „Ja, Zosia, jestem źródłem miłości, jestem kochana, akceptowana i przyciągam wspaniałych ludzi do siebie”, to MAW może być zapisanie się na nowe zajęcia, gdzie poznasz nowych ludzi, czy po prostu otworzenie się na interakcje w codziennym życiu.
Kluczowe jest, aby intencja była wyrażona z poziomu „Ja jestem” lub „Mam”, a nie „Chcę mieć” czy „Będę miała”. Kiedy mówimy „Mam”, nasza podświadomość i pole kwantowe odbierają to jako już istniejącą rzeczywistość w wymiarze potencjału (4D).
Materia (3D), gęstsza i powolniejsza, potrzebuje czasu, aby dostroić się do tej wibracji, co fizyka kwantowa nazywa „kolapsem fali”. Weryfikacja, czy jesteśmy gotowi na manifestację, odbywa się poprzez obserwację reakcji naszego ciała.
Jeśli marzysz o zarabianiu 50 000 zł miesięcznie, a myśl o tym wywołuje u ciebie ścisk w brzuchu lub lęk, twoje ciało sygnalizuje, że układ nerwowy nie jest jeszcze gotowy na udźwignięcie tak dużej zmiany.
Jeśli natomiast myśl o tej kwocie nie wywołuje żadnej fizycznej reakcji – jesteś gotowy. To jest właśnie koherencja umysłu i serca w praktyce.
Podsumowanie: Neurokreacja jako droga do pełni życia
Świadome kształtowanie rzeczywistości poprzez neurokreację to proces głęboki, wykraczający poza powierzchowne życzenia. To podróż do własnej podświadomości, do korzeni naszych przekonań, które programują nasze życie od najmłodszych lat.
Zrozumienie roli ego, Systemu Aktywacji Siatkowej (RAS) oraz mechanizmów dziecięcego programowania pozwala nam zidentyfikować blokady.
Metoda neurokreacji oferuje narzędzia do nadpisywania tych starych, ograniczających wzorców nowymi, wspierającymi przekonaniami, bez konieczności długotrwałego grzebania w przeszłości.
Kluczem jest przejęcie kontroli nad automatycznymi reakcjami, oddanie sprawczości, głęboka wiara wyrażona w stanie „Ja jestem” i „Mam”, oraz działanie w koherencji umysłu i serca.
Gdy to osiągniemy, otwieramy się na nieskończone możliwości pola kwantowego, pozwalając na kolaps fali i zamanifestowanie obfitości we wszystkich aspektach życia.
Droga do pełni życia, miłości i finansowego dobrobytu nie jest magiczną sztuczką, lecz świadomą pracą nad sobą, opartą na zrozumieniu wewnętrznych mechanizmów i ich połączeniu z głęboką wiarą.
To zaproszenie do stworzenia własnego nieba na ziemi, zgodnie z tym, co nosimy w sercu i umyśle.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz