Departament Stanu 1963: memorandum o tym, co zrobić po odkryciu obcej rasy
- Zdarzenie
- Miejsce
- Waszyngton
- Źródło
- Departament Stanu, 1 plik
- Odtajnione
- Seria 1, 8 maja 2026
Członek sztabu Narodowej Rady Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej rozważa, jaką politykę przyjąć, gdyby w kosmosie odkryto obcą inteligencję.
Opis sprawy
Sześciostronicowe memorandum z 18 lipca 1963 roku, które Maxwell W. Hunter II, członek sztabu Narodowej Rady Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (Biuro Wykonawcze Prezydenta), wysłał do Roberta F. Packarda z Biura ds. Międzynarodowych Spraw Naukowych Departamentu Stanu. Temat: „Thoughts on the Space Alien Race Question”. Autor rozważa, czy obca rasa może istnieć w Układzie Słonecznym lub przybyć spoza niego, wyróżnia trzy typy takich ras i dochodzi do wniosku, że polityka na wypadek kontaktu powstałaby „w tradycyjny sposób wielkiej paniki”.
Analiza dokumentu
Czym jest ten dokument?
To sześciostronicowe memorandum z 18 lipca 1963 roku, napisane na blankiecie National Aeronautics and Space Council (Narodowej Rady Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej) w Biurze Wykonawczym Prezydenta. Podpisał je Maxwell W. Hunter II, „Member, Professional Staff”, czyli członek sztabu Rady. Adresatem jest Robert F. Packard z Office of International Scientific Affairs (Biura ds. Międzynarodowych Spraw Naukowych) Departamentu Stanu.
Każda strona ma przekreśloną pieczęć OFFICIAL USE ONLY. Na pierwszej widać pieczęć odtajnienia NND 939551, stempel „ISA FILE COPY”, pieczęć wpływu do biura International Scientific Affairs z 22 lipca 1963 oraz odręczne dopiski, w tym „SP 16” i „SP-1-NASC”. Dokument nie ma zaczernień.
Pierwsza strona memorandum SP 16. Nagłówek: Executive Office of the President, National Aeronautics and Space Council. Temat: „Thoughts on the Space Alien Race Question”. Widoczne odręczne adnotacje i stempel ISA FILE COPY.
Temat brzmi: „Thoughts on the Space Alien Race Question” (Rozważania o kwestii obcej rasy w kosmosie). Hunter zaczyna od wyjaśnienia, skąd temat:
During recent discussions the question has occasionally, though rarely, arisen that perhaps we should consider the policy question of what to do if an alien intelligence is discovered in space. Some discussion of this occurred, as you will recall, during deliberations on BNSP Task I. This memo contains some miscellaneous thoughts on the question.
W ostatnich dyskusjach od czasu do czasu, choć rzadko, pojawiało się pytanie, czy nie powinniśmy rozważyć, jaką politykę przyjąć, gdyby w kosmosie odkryto obcą inteligencję. Jak pamiętasz, trochę o tym rozmawiano przy pracach nad BNSP Task I. Ta notatka zawiera różne przemyślenia na ten temat.
Od razu zaznacza swoje stanowisko: trudno mu stanąć po stronie zwolenników latających spodków, ale niepokoi go też „niemal całkowita niemożliwość”, jaką zakłada większość naukowców.
In my own mind, I find it difficult to side with the flying saucer advocates, but the almost total impossibility envisioned by most scientists also is disturbing.
Sam nie potrafię stanąć po stronie zwolenników latających spodków, ale niemal całkowita niemożliwość, jaką zakłada większość naukowców, także mnie niepokoi.
Jak zmieniło się myślenie naukowe
Hunter przypomina, że jeszcze kilka dekad wcześniej inteligentne życie poza Układem Słonecznym wydawało się bardzo mało prawdopodobne. Powodem było połączenie teorii naukowej, wiedzy i wiary religijnej: panująca teoria wywodziła Układ Słoneczny z niemal zderzenia dwóch gwiazd, zdarzenia skrajnie rzadkiego, więc innych układów planetarnych miało być bardzo mało.
The situation today is vastly changed in these respects. The most widely held theory of stellar formation would predict the formation of planetary systems to be a natural consequence of stellar evolution. On this basis, most stars would possess planetary systems, and the number of habitable planets in our galaxy would be tremendous.
Dziś sytuacja jest pod tymi względami zupełnie inna. Najszerzej przyjmowana teoria powstawania gwiazd zakłada, że układy planetarne są naturalnym skutkiem ewolucji gwiazd. Wobec tego większość gwiazd miałaby układy planetarne, a liczba planet nadających się do zamieszkania w naszej Galaktyce byłaby ogromna.
Dodaje, że nauki biologiczne prześledziły niemal cały ciąg zjawisk prowadzących od nieożywionych cząsteczek do elementarnych wirusów, więc życie najpewniej powstaje samoistnie na wielu planetach, choć „nie oznacza to oczywiście życia inteligentnego”. Zauważa też, że biblijny opis stworzenia lepiej pasuje do nowej teorii niż zderzenie gwiazd, a skoro Bóg poświęcił temu układowi tylko siedem dni, miał mnóstwo czasu na stworzenie innych.
Mars, „Canali” i Marsjanie na Księżycu
Pierwsza możliwość to rasa z innej planety Układu Słonecznego, na przykład Marsa. Hunter wspomina słynne marsjańskie „Canali”, które zawsze biegną od jednego wyraźnego znaku do drugiego, i zauważa, że kiedyś naukowcy chętnie szukali inteligentnego życia na planetach, a dziś jest odwrotnie: „wolimy nasłuchiwać z Ozmą, niż przyglądać się Canali”.
Strona 3: Hunter omawia twierdzenie części zwolenników latających spodków, że Marsjanie wydobywają surowce z Księżyca, i liczy lot z Marsa „z punktu widzenia Marsjanina”. Na dole strony zaczyna się wyliczenie trzech „wskazówek”, od gorących gazów z krateru Alphonsus.
One school of flying saucer advocates claims that the Martians have been mining our moon for natural resources for some time. At first thought, one would think they would rather mine earth. It is interesting to speculate, however, upon space flight from the point of view of a Martian. The escape speed of Mars is only 16,500 fps, and, of course, braking speed on our moon is less than 10,000 fps.
Jedna szkoła zwolenników latających spodków twierdzi, że Marsjanie od pewnego czasu wydobywają surowce z naszego Księżyca. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że woleliby kopać na Ziemi. Ciekawie jest jednak spojrzeć na lot kosmiczny z punktu widzenia Marsjanina. Prędkość ucieczki z Marsa to tylko 16 500 stóp na sekundę, a prędkość hamowania na naszym Księżycu jest oczywiście mniejsza niż 10 000 stóp na sekundę.
Dotarcie na Księżyc mogłoby nie wymagać mniej wysiłku niż na Ziemię, bo przy Ziemi można hamować w atmosferze, ale z Księżyca dużo łatwiej wrócić. Według Huntera zwykła chemiczna rakieta wysokoenergetyczna mogłaby w dogodnym czasie dolecieć z Marsa na Księżyc z ładunkiem równym niemal 10% masy startowej, a zabrać z powrotem na Marsa niemal 50%. Odkrycie Marsjan na Księżycu „wymagałoby zaskakująco niewielkiej korekty naszego myślenia naukowego”; największym pytaniem byłoby, dlaczego są tam, a nie wśród planetoid.
Trzy „wskazówki”, gdybyśmy nie byli tak pewni siebie
Hunter pisze, że gdybyśmy nie byli naukowo tak pewni siebie, trzy niedawne zdarzenia zostałyby okrzyknięte wyraźnymi wskazówkami inteligentnego życia na Księżycu:
- Gorące gazy z krateru Alphonsus, wykryte, gdy Księżyc uchodził za martwy. Uznano by to za dowód cywilizacji, a ponieważ krater leży blisko widocznej krawędzi, za znak, że niewidoczna strona Księżyca roi się od mieszkańców, którzy zaczęli przelewać się na tę stronę.
- Skany w podczerwieni pokazujące gorące punkty: interpretowano by je jako ślady miast albo przynajmniej obozów górniczych.
- Brak udanej sondy księżycowej lub planetarnej o znaczeniu mimo dużych wysiłków dwóch mocarstw kosmicznych: przypuszczano by, że ktoś odmawia nam dostępu do dalekiego kosmosu. Hunter dodaje, że zdjęcia drugiej strony Księżyca z sondy Lunik III i dane z Marinera 2 o Wenus nie przyniosły niczego istotnego.
Jeśli Marsjanie skolonizowali Księżyc, nie odkrywszy energii jądrowej, „nie stanowią prawdziwego problemu”, a obecna polityka narodowa pasowałaby do sytuacji jak ulał. Hunter dodaje, że gdyby to wszystko była prawda, Marsjanie byliby śmiertelnie przerażeni tym, co ostatnio widzą na Ziemi, a najważniejszy program rozwojowy w Układzie Słonecznym prowadziłaby „Komisja Energii Atomowej Marsa”.
Przybysze spoza Układu Słonecznego
Druga możliwość to goście z innych układów gwiezdnych. Zwykle uznaje się ją za skrajnie mało prawdopodobną z powodu odległości i Einsteinowskiego ograniczenia prędkości: nawet jeśli w Galaktyce jest wiele ras szukających innych, dany układ byłby badany raz na wiele tysięcy lat. Hunter nie jest jednak pewien, czy to ograniczenie jest tak nieprzekraczalne: przy obecnej wiedzy o energii jądrowej można sobie wyobrazić statki lecące z prędkością od połowy do trzech czwartych prędkości światła.
If their ships averaged half the speed of light, and if, on the average, they stopped every 10 light-years for a twenty-year stay at a stellar system to deposit colonists, refuel, and build extra ships, they would only take two hundred thousand years, starting at the center of the galaxy, to spread throughout the whole system.
Gdyby ich statki leciały średnio z połową prędkości światła i gdyby średnio co 10 lat świetlnych zatrzymywały się na dwadzieścia lat w jakimś układzie gwiezdnym, by zostawić kolonistów, uzupełnić paliwo i zbudować kolejne statki, to wychodząc ze środka Galaktyki, rozprzestrzeniłyby się po całej w zaledwie dwieście tysięcy lat.
Skoro najstarsze znane szczątki człowieka datowano niedawno na około 1,7 mln lat, taki trwający dwieście tysięcy lat pochód „może nie być nierozsądny”. Rasa tego rodzaju „nie byłaby nawet w przybliżeniu tak łagodna” jak hipotetyczni chemiczni Marsjanie i politykę trzeba by odpowiednio zmienić; na szczęście długie podróże utrudniałyby jej rzucenie wszystkich sił, gdyby doszło do różnicy zdań.
Trzecia możliwość: szybciej niż światło
The third possibility, scientifically abhorrent, is that the Einstein theory may only be an approximation, and an alien race which actually travels faster than light exists. If we were to meet such a race, our policy had better be to negotiate fast, because the implications of their far better understanding and control of the fundamental forces of nature would be obvious.
Trzecia możliwość, z naukowego punktu widzenia odrażająca, jest taka, że teoria Einsteina jest tylko przybliżeniem i istnieje obca rasa, która naprawdę podróżuje szybciej niż światło. Gdybyśmy spotkali taką rasę, lepiej, żeby naszą polityką były szybkie negocjacje, bo skutki jej znacznie lepszego rozumienia sił natury i panowania nad nimi byłyby oczywiste.
Gdyby więc natknąć się na obcą rasę, trzeba by jak najszybciej ustalić, którym z trzech typów jest, bo od tego „cholernie mocno” zależałaby polityka dyplomatyczna.
Wnioski: „wielka panika”
Strony 5–6: wnioski Huntera. Polityka natychmiastowego zakopania ziemskich toporów wojennych „byłaby prawdopodobnie właściwa”, a na koniec polityka zostanie ustalona „w tradycyjny sposób wielkiej paniki”.
Although all plausible scientific thinking suggests that we will not find any other intelligence race, the probability that we will is finite, and perhaps should not be completely ignored. [...] In any event, a policy of the immediate burying of all Terrestrial hatchets would likely be in order.
Choć całe sensowne myślenie naukowe wskazuje, że nie znajdziemy żadnej innej inteligentnej rasy, prawdopodobieństwo, że jednak znajdziemy, jest skończone i być może nie powinno się go całkowicie ignorować. [...] Tak czy inaczej, polityka natychmiastowego zakopania wszystkich ziemskich toporów wojennych byłaby prawdopodobnie właściwa.
Nawet gdybyśmy znaleźli tylko łagodnych chemicznych Marsjan albo szczątki jakiejś wewnątrzgalaktycznej misji badawczej, warto by przyjąć, że ludzkość znalazła wreszcie większy problem niż te, które sama sobie stworzyła. Memorandum kończy się tak:
There likely is nothing to be done at the moment to prepare for these possibilities (the only body of writing on the subject available in an emergency is science fiction), because no one of consequence is going to take this rubbish seriously unless it happens. At that point, our policy will be determined in the traditional manner of grand panic.
Na razie prawdopodobnie nie da się nic zrobić, by przygotować się na te możliwości (jedyne piśmiennictwo na ten temat, po które można by sięgnąć w nagłej sytuacji, to science fiction), bo nikt liczący się nie potraktuje tych bzdur poważnie, dopóki to się nie stanie. Wtedy nasza polityka zostanie ustalona w tradycyjny sposób wielkiej paniki.
Podpis autora na stronie 6: Maxwell W. Hunter, II, Member, Professional Staff.
Czego dokument nie mówi
To notatka z prywatnymi, jak sam autor pisze, „różnymi przemyśleniami”, a nie stanowisko rządu ani plan działania. Hunter nie opisuje żadnej konkretnej obserwacji UFO i nie twierdzi, że obca rasa została odkryta; wręcz zaznacza, że trudno mu stanąć po stronie zwolenników latających spodków, a temat nazywa „bzdurami”, których nikt liczący się nie potraktuje poważnie. Dokument nie mówi też, czy Departament Stanu w jakikolwiek sposób na niego odpowiedział. Skrótu BNSP Task I memorandum nie rozwija.
Kluczowe ustalenia
- Memorandum z 18 lipca 1963 roku napisał Maxwell W. Hunter II, członek sztabu Narodowej Rady Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej w Biurze Wykonawczym Prezydenta.
- Adresatem był Robert F. Packard z Biura ds. Międzynarodowych Spraw Naukowych Departamentu Stanu; temat: „Thoughts on the Space Alien Race Question”.
- Hunter pisze, że trudno mu stanąć po stronie zwolenników latających spodków, ale niepokoi go też niemal całkowite odrzucenie tej możliwości przez naukowców.
- Wymienia trzy zjawiska (gazy z krateru Alphonsus, gorące punkty w podczerwieni, nieudane sondy), które ktoś mniej pewny siebie mógłby uznać za wskazówki życia na Księżycu.
- Liczy, że rasa z napędem jądrowym i statkami o połowie prędkości światła mogłaby rozprzestrzenić się po Galaktyce w około dwieście tysięcy lat.
- Rozróżnia trzy typy obcych ras (lot chemiczny, jądrowy, szybszy od światła) i pisze, że od typu zależałaby polityka dyplomatyczna.
- We wnioskach uznaje za prawdopodobnie właściwe natychmiastowe zakopanie ziemskich toporów wojennych i przewiduje, że polityka powstałaby „w tradycyjny sposób wielkiej paniki”.
Analiza opracowana z udziałem modelu językowego na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.
Dokumenty (1)
Memorandum SP 16: „Thoughts on the Space Alien Race Question”, 18 lipca 1963
Sprawdzone z oryginałem dokumentu: poprawki redakcji (15)
Porównaliśmy opis i opracowanie z treścią odtajnionych dokumentów. Tu są miejsca, w których wcześniejsza wersja mijała się z dokumentem, i to, jak je poprawiliśmy.
- Hunter nie odrzuca „latających spodków” - rozważa hipotezę „Marsjanie wydobywają surowce z Księżyca” i analizuje ją technicznie Hunter pisze, że trudno mu stanąć po stronie zwolenników latających spodków, ale niepokoi go też niemal całkowite odrzucenie tej możliwości przez naukowców. s. 1: „I find it difficult to side with the flying saucer advocates”; temat nazywa na s. 6 „rubbish”.
- „Jeszcze kilka dekad temu wydawało się bardzo mało prawdopodobne, że inteligentne życie istnieje gdziekolwiek poza Ziemią.” inteligentne życie poza Układem Słonecznym wydawało się bardzo mało prawdopodobne s. 1: „intelligent life existed anywhere outside of the solar system”.
- Scenariusz 1 … W takim przypadku „kontakty byłyby tak rzadkie, że mogłyby nastąpić raz na tysiące lat”. Hunter przyznaje, że taka cywilizacja „nie byłaby aż tak groźna” Rzadkie kontakty („raz na wiele tysięcy lat”) dotyczą przybyszów spoza Układu Słonecznego przy Einsteinowskim limicie prędkości; o chemicznych Marsjanach: „nie stanowią prawdziwego problemu”, a rasa międzygwiezdna „nie byłaby nawet w przybliżeniu tak łagodna”. s. 4: „once in many thousand of years” w akapicie o gościach z innych układów; „represent no real problem” (s. 4), „would not be nearly as tame as the previously hypothesized chemical Martians” (s. 5). Cytatu „nie byłaby aż tak groźna” brak.
- „Gdybyśmy spotkali taką rasę, nasza polityka powinna jak najszybciej określić, który z trzech typów to jest, ponieważ implikacje ich daleko lepszego zrozumienia…” „Gdybyśmy spotkali taką rasę, lepiej, żeby naszą polityką były szybkie negocjacje, bo skutki jej znacznie lepszego rozumienia sił natury i panowania nad nimi byłyby oczywiste.” s. 5: „our policy had better be to negotiate fast, because the implications…”; ustalanie typu rasy to osobne zdanie, dotyczące każdej obcej rasy.
- „Nasz Księżyc nie jest więc dużo trudniejszy do osiągnięcia niż Ziemia, a do powrotu jest o wiele łatwiejszy.” Dotarcie na Księżyc mogłoby nie wymagać mniej wysiłku niż na Ziemię, bo przy Ziemi można hamować w atmosferze, ale z Księżyca dużo łatwiej wrócić. s. 3: „Our moon might not be less work to get to, since atmospheric braking to earth is possible, but would be very much easier to return from”.
- Gorące gazy z krateru Alfons … „To byłoby interpretowane jako dowód cywilizacji lub przynajmniej obozów górniczych” Gazy z Alphonsus: dowód cywilizacji i znak, że niewidoczna strona Księżyca jest zaludniona; „miasta albo przynajmniej obozy górnicze” dotyczą skanów w podczerwieni. s. 3–4: „(1) … considered evidence of civilization and … the other side of the moon was teaming with population”; „(2) … indications of cities or at least mining camps”.
- podpis zdjęcia: „Zwraca uwagę na „gorące plamy” w kraterze Alfons” Na dole strony zaczyna się wyliczenie trzech „wskazówek”, od gorących gazów z krateru Alphonsus. s. 3–4: gorące punkty w podczerwieni to osobna wskazówka (2) na s. 4, niezwiązana z Alphonsus.
- „Można by założyć, że ktoś nie pozwala nam się zbliżyć” przypuszczano by, że ktoś odmawia nam dostępu do dalekiego kosmosu s. 4: „It would be supposed that someone was denying us deep space”.
- Trzecia możliwość … „naukowo obrzydliwa” / „ponadrellatywistyczna” z naukowego punktu widzenia odrażająca; szybsza od światła s. 5: „scientifically abhorrent”, „travels faster than light”.
- „prawdopodobieństwo jest skończone i nie należy go całkowicie ignorować” / „W tej chwili nie ma nic do zrobienia” „być może nie powinno się go całkowicie ignorować” / „Na razie prawdopodobnie nie da się nic zrobić” s. 5–6: „perhaps should not be completely ignored”; „There likely is nothing to be done at the moment”.
- Kim był Maxwell W. Hunter II? (1922-2001) … główny inżynier rakiety Thor … Nike Ajax i Nike Zeus … (1962-1967) … Lockheed … SSTO … Fellow AIAA (usunięte); zostaje tylko to, co w dokumencie: „Member, Professional Staff” Narodowej Rady Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej Biografia z pamięci, dokument jej nie zawiera (s. 6: tylko nazwisko i funkcja).
- członek Space Council przy prezydencie Kennedy’m / dokument powstał 5 miesięcy przed zamachem na Kennedy’ego (usunięte) Dokument nie wymienia prezydenta; kontekst zamachu niezwiązany z treścią.
- Memorandum SP 16 to jedyny znany dokument, w którym urzędnik Białego Domu oficjalnie rozważa politykę USA … jego obliczenia … są matematycznie poprawne … najwyższe szczeble rządu USA poważnie rozważały … brzmi proroczo To notatka z „różnymi przemyśleniami”, a nie stanowisko rządu ani plan działania. s. 1: „This memo contains some miscellaneous thoughts on the question”; twierdzenia o wyjątkowości i powadze bez pokrycia.
- Fakt, że pisał do Departamentu Stanu (a nie NASA czy Pentagonu), sugeruje, że kwestia była rozważana w kontekście międzynarodowej polityki (usunięte) Wniosek bez pokrycia; dokument nie wyjaśnia wyboru adresata.
- Memorandum nosi klauzulę OFFICIAL USE ONLY / Memorandum z Białego Domu Każda strona ma przekreśloną pieczęć OFFICIAL USE ONLY; nadawca: Narodowa Rada Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej w Biurze Wykonawczym Prezydenta s. 1–6: pieczęć jest przekreślona; nagłówek s. 1: „Executive Office of the President, National Aeronautics and Space Council”.
Źródła
- Memorandum SP 16: „Thoughts on the Space Alien Race Question”, 18 lipca 1963 (Departament Stanu, dokument PDF)
- Program PURSUE, war.gov/UFO, seria 1 z 8 maja 2026.
- Opracowanie po polsku: redakcja Na Granicy Światła.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz