Raport FBI 100-DE-26505, Niemcy, 07.11.1957

SERIA 1 · kwiecień 2026 FBI PDF REDACTED
Publikacja: 5/8/26
Data incydentu: 11/7/57
Lokalizacja: Niemcy
Dokumenty: 1 plik

Opis sprawy

Raport FBI z 1957 roku szczegółowo opisujący wywiad z Władysławem Krasuskim, który opowiedział o zobaczeniu dużego, okrągłego, pionowo wznoszącego się pojazdu w 1944 roku w Niemczech, w pobliżu niemieckiego kompleksu wojskowego.

Analiza dokumentu

Co zawierają dokumenty

Akta FBI 100-DE-26505 to piętnastostronicowy zbiór dokumentów z biura FBI w Detroit, obejmujący okres od listopada 1957 do października 1966. Centralnym elementem jest wywiad z Władysławem Krasuskim (vel Walter Krasuski) - polskim jeńcem wojennym, który w 1944 roku w Niemczech miał być świadkiem startu tajnego pojazdu z niemieckiego kompleksu wojskowego. Akta zawierają: pilny teleks od dyrektora FBI, notatki agenta z wywiadu, odręczne szkice Krasuskiego, formularz sprawdzenia kryminalnego, raport AIRTEL do centrali FBI oraz późniejszą korespondencję z organizacją ufologiczną z Oklahomy.

Raport FBI z wywiadu z Władysławem Krasuskim, 7 listopada 1957

Główny raport FBI z wywiadu z Krasuskim - historia polskiego jeńca wojennego, który widział tajny niemiecki pojazd w 1944 roku

Geneza sprawy - list do Białego Domu

4 listopada 1957 roku media doniosły o tajemniczym incydencie w Teksasie, gdzie rakieta (lub niezidentyfikowany obiekt) miała powodować gaśnięcie silników pojazdów. Krasuski usłyszał o tym w polskojęzycznym programie radiowym w Detroit i natychmiast skojarzył to ze swoim doświadczeniem z czasów wojny. Napisał list do Roberta Cutlera, specjalnego asystenta prezydenta Dwighta D. Eisenhowera, informując: „Mogę mieć pewne informacje o tej rakiecie w Teksasie. Słyszałem o tym w polskim programie radiowym. Chciałbym wiedzieć, z kim mogę porozmawiać."

Krasuski wybrał Cutlera zamiast samego Eisenhowera po tym, jak zobaczył jego zdjęcie i identyfikację w lokalnej gazecie. List trafił z Białego Domu do centrali FBI, skąd 6 listopada 1957 o 17:40 wysłano pilny teleks do szefa biura FBI w Detroit z poleceniem natychmiastowego przesłuchania Krasuskiego.

Pilny teleks od Dyrektora FBI do Detroit, 6 listopada 1957

Pilny teleks od Dyrektora FBI: „Natychmiast przesłuchać Krasuskiego" - sprawa trafiła z Białego Domu do FBI w ciągu 2 dni

Kim był Władysław Krasuski

Krasuski urodził się w Polsce (miejsce urodzenia zredagowane w FOIA). W maju 1942 roku został przywieziony z Polski jako jeniec wojenny do Gut Alt Golssen - miejscowości położonej około 30 mil na wschód od Berlina. Pozostał tam do lata 1945 roku. Po wojnie spędził kilka lat w obozach dla przesiedleńców (DP camps) w Yorku, Strassburgu, Offenburgu, Wilhelmie i Freiburgu. Uczęszczał do szkoły radiotechnicznej we Freiburgu i przez około rok pracował w przędzalni w Laurascheden.

2 maja 1951 roku przybył do Stanów Zjednoczonych na pokładzie statku S.S. General Stewart w Nowym Jorku, jako displaced person, skierowany do ks. Petro Walkowiak w Hamtramck, Michigan (numer rejestracyjny alienów zredagowany). Od maja 1951 pracował w Goebel Brewery w Detroit. Mieszkał z żoną Joanną Wiśniewską (poślubioną w 1952 w Detroit), czworgiem małych dzieci, przy 5457 Jos. Campau Avenue w starej polskiej dzielnicy Detroit.

Obserwacja - 1944, Gut Alt Golssen

Według Krasuskiego, pewnego dnia w 1944 roku (dokładny miesiąc nieznany), jadąc do pracy na polu traktorem na krótkim odcinku drogi na północ od Gut Alt Golssen, przez podmokły teren, silnik traktora nagle zgasł. Żaden inny pojazd ani maszyna nie był wtedy widoczny, ale dał się słyszeć wysoki, świszczący dźwięk - podobny do dużego generatora elektrycznego.

Pojawił się strażnik SS, który krótko porozmawiał z niemieckim kierowcą traktora. Strażnik kazał czekać 5-10 minut. Po tym czasie hałas ustał i silnik traktora ruszył normalnie.

Około 3 godziny później, z tego samego podmokłego terenu, ale z oddali - Krasuski, podejrzliwie obserwując okolice z powodu ochrony SS i niemieckiego dowódcy brygady roboczej - zobaczył coś niezwykłego:

Opis pojazdu i enklawy z raportu FBI

Strona druga raportu - szczegółowy opis okrągłego pojazdu, 50-stopowej ściany i nieizolowanych kabli miedzianych

  • Okrągła enklawa o średnicy 100-150 jardów, otoczona ścianą z plandeki o wysokości ok. 50 stóp (15 metrów), chroniącą widok z zewnątrz.
  • Z enklawy powoli wzniósł się pionowo pojazd na wysokość wystarczającą do przejścia nad 50-stopową ścianą, po czym przesunął się wolno w poziomie na krótki dystans i zniknął za drzewami.
  • Pojazd obserwowany z odległości ok. 500 stóp (150 metrów): okrągły, 75-100 jardów średnicy, ok. 14 stóp wysokości (4,3 m).
  • Składał się z ciemnoszarej, nieruchomej sekcji górnej i dolnej (5-6 stóp każda) oraz środkowej sekcji o wysokości ok. 3 stóp, która szybko się obracała, wytwarzając ciągłe rozmycie - przypominające śmigło samolotowe, ale rozciągające się poza obwód pojazdu.
  • Hałas z pojazdu był podobny do wcześniejszego świstu, ale niższy.
  • Silnik traktora ponownie zgasł podczas tej obserwacji i przy jednej lub dwóch wcześniejszych okazjach, gdy w okolicy słyszano wysoki świszczący dźwięk.

Szkice Krasuskiego

Odręczne szkice Krasuskiego - pojazd, enklawa, SS

Odręczne szkice wykonane przez Krasuskiego podczas wywiadu - widok z boku i z góry pojazdu, enklawa z osłoną, pozycja strażników SS, okrągła struktura z betonu. Adnotacje: „50' high, 100-150 yds", „SS Major Golssen", „Berlin 44-45"

Szkice Krasuskiego przedstawiają pojazd z kilku perspektyw: widok z boku (trójsekcyjna konstrukcja z obracającą się częścią środkową), widok z góry (koncentryczne okręgi), enklawę z plandekową osłoną i pozycję strażnika SS. Widoczne są też adnotacje agenta: „WA 27516", „Jos. Campau", „cable etc. seen in lot, gone in '45", „SS Major Golssen", „Berlin" i wymiary pojazdu.

Infrastruktura - kable i beton

Krasuski zaobserwował również nieizolowane miedziane kable o średnicy 1-2 cali, biegnące po powierzchni ziemi i pod nią (w niektórych miejscach pokryte wodą) między enklawą a małą betonową strukturą kolumnową. Kable te biegły od drogi do enklawy.

Po zakończeniu wojny Krasuski odwiedził ten teren ponownie. Stwierdził, że kable zostały usunięte, a betonowa struktura i enklawa zniknęły. Obszar został pokryty wodą. Krasuski nie miał kontaktu z żadnym z 16-18 członków brygady roboczej (Rosjan, Francuzów i Polaków) od 1945 roku. Jedyną osobę, którą potrafił wymienić z imienia, był Franciszek Grabowski - Polak, ok. 50 lat, który prawdopodobnie wrócił do Polski po 1945 roku.

Ocena FBI

Agent SA Cassius Rathbun przeprowadził wywiad 7 listopada 1957 roku. W raporcie AIRTEL do dyrektora FBI ocenił:

  • „Nie zaobserwowano żadnych oznak irracjonalnego lub w inny sposób nienormalnego zachowania ze strony Krasuskiego podczas wywiadu."
  • Krasuski wyjaśnił, że napisał do Cutlera, a nie do prezydenta, bo zobaczył zdjęcie Cutlera w lokalnej gazecie.
  • Sprawdzenie w Michigan Merchants Credit Association (manager William Rocknagel, agent IC Paul Desmond) wykazało jedynie zapytania kredytowe z 6/56 i 3/57 - potwierdzające adres i zatrudnienie.
  • Brak jakichkolwiek wcześniejszych informacji o Krasuskim w aktach FBI.
Pilny teleks FBI - podsumowanie wywiadu z Krasuskim

Teleks URGENT do Dyrektora FBI - podsumowanie wywiadu: pojazd okrągły, 75-100 jardów, 14 stóp, powoli wznosił się pionowo ponad 50-stopową ścianę

Korespondencja z 1966 roku

Akta zawierają też późniejszą korespondencję z Oklahoma UFO Research Association (O.U.F.O.R.A., dyrektorzy Kerry Liesch i Bob Stamps z Oklahoma City). 2 października 1966 roku organizacja poprosiła FBI w Detroit o informacje o obserwacjach UFO z wiosny 1966 roku. Special Agent in Charge Paul H. Stoddard odpowiedział 11 października: „Nasze biuro nie posiada żądanych informacji. Właściwą agencją mogą być Siły Powietrzne USA, baza Wright-Patterson, Dayton, Ohio."

Znaczenie dokumentów

Sprawa Krasuskiego jest wyjątkowa z kilku powodów. Po pierwsze, to relacja polskiego jeńca wojennego - osoby bez motywacji do zmyślania, pracującej robotnika w Detroit, z żoną i czworgiem dzieci. Po drugie, opis pojazdu - okrągły, z obracającą się sekcją środkową, powodujący zakłócenia elektromagnetyczne (gaśnięcie silnika traktora) - jest niezwykle spójny technicznie i wyprzedza o dekady popularne teorie o „latających spodkach". Po trzecie, infrastruktura (enklawa z plandekową osłoną, kable miedziane, betonowa struktura, strażnicy SS) wskazuje na zorganizowany program badawczy, a nie na pojedynczy incydent.

Fakt, że sprawa trafiła z Białego Domu do FBI w ciągu 2 dni, a agent ocenił Krasuskiego jako wiarygodnego i psychicznie stabilnego, nadaje tej relacji szczególną wagę w kontekście badań nad rzekomymi programami „Wunderwaffe" III Rzeszy. Systematyczne usunięcie infrastruktury po wojnie (kable, beton, enklawa) sugeruje, że albo Niemcy, albo alianci celowo zatarli ślady tego, co znajdowało się w Gut Alt Golssen.

Kluczowe ustalenia

  • Władysław Krasuski - polski jeniec wojenny w Gut Alt Golssen (30 mil od Berlina) - w 1944 roku widział start okrągłego pojazdu z osłoniętej enklawy wojskowej SS.
  • Pojazd: okrągły, 75-100 jardów średnicy, ~14 stóp wysokości, z obracającą się sekcją środkową. Wzniósł się pionowo ponad 50-stopową ścianę z plandeki.
  • Efekt elektromagnetyczny: silnik traktora gasł przy każdym uruchomieniu pojazdu, towarzyszył temu wysoki świszczący dźwięk jak z generatora.
  • Infrastruktura: enklawa 100-150 jardów, nieizolowane kable miedziane, betonowa kolumna - wszystko usunięte po wojnie.
  • Sprawa trafiła do FBI przez Biały Dom - Krasuski napisał list do Roberta Cutlera, specjalnego asystenta prezydenta Eisenhowera.
  • Agent FBI ocenił Krasuskiego jako wiarygodnego: brak oznak zachowań irracjonalnych, potwierdzenie zatrudnienia i adresu.
  • Krasuski wykonał odręczne szkice pojazdu z kilku perspektyw podczas wywiadu z agentem FBI.

Analiza opracowana na podstawie treści odtajnionych dokumentów. Cytaty pochodzą bezpośrednio z raportów.

Dokumenty (1)

Raport FBI 100-DE-26505, Niemcy, 07.11.1957
PDF

Raport FBI 100-DE-26505, Niemcy, 07.11.1957

Data: 11/7/57 Lokalizacja: Niemcy
Źródło: war.gov
30 zadowolonych klientów 5.0/5 średnia ocena (10 opinii) 106 abonentów newslettera